uczulenie na nici chirurgiczne

02.07.09, 22:59
Czy ktoś z Was spotkał się z alergią dziecka na nici chirurgiczne.
Po operacji przepukliny okazało się,że rana pooperacyjna u córki nie
chce się zagoić, chirurg stwierdziła uczulenie na nici. Jak długo
może w tym przypadku rana się zrastać. Czy mogą wystąpić jakieś
powikłania?
    • joanka-r Re: uczulenie na nici chirurgiczne 26.07.09, 18:52
      ergia na nici? a może poprostu rana została zainfekowana, jest w niej jakaś bakteria, ktora powoduje złe gojenie?
      Cóż słyszałam o różnych alergiach, nawet na nożyczki fryzjerskie, mogłabym powiedzieć, ze mój syn ma alergie na ''klamerke od spodni''. Tak na prawde ma alergie na nikiel.
    • jagabaga92 Re: uczulenie na nici chirurgiczne 27.07.09, 11:50
      też bym podejrzewała jakieś zakażenie - żądaj przeprowadzenia badań, bo alergia
      na nici chirurgiczne to bzdura i mydlenie oczu przez lekarkę. Naoglądałam się
      różnych reportaży o zaniedbaniach tego typu, więc wolę na zimne dmuchać.
      • joanka-r Re: uczulenie na nici chirurgiczne 27.07.09, 14:03
        trzeba zrobić posiew z rany, dowidziec się, co siedzi w środku, bo może to gronkowiec? często wszczepiaja go w szpitalach.
      • blueluna Re: uczulenie na nici chirurgiczne 01.08.09, 18:06
        > też bym podejrzewała jakieś zakażenie - żądaj przeprowadzenia
        badań, bo alergia
        > na nici chirurgiczne to bzdura i mydlenie oczu przez lekarkę.

        Absolutnie zadna bzdura - jest to jak najbardziej mozliwe, co wiecej
        dosyc charakterystycznie wyglada i lekarz latwo to rozpozna.
        Pewnie ze w razie watpliwosci warto rane pokazac innemu lekarzowi,
        dla pewnosci - aczkolwiek absolutnie nie slalabym takich gromow pod
        adresem lekarki.

        Po prostu zdarza sie tak ze organizm reaguje bardzo zle na
        rozpuszczalne nici, probuje sie ich pozbyc (nie jest to typowa
        alergia, raczej gwaltowne odrzucenie ciala obcego), do tego czasu
        rana sie nie goi, pozostaje otwarta (lub co gorsza zdazy sie
        zaklepic zanim nici zaczna sie rozpuszczac, wtedy zbiera sie pod
        swiezym zrostem duza ilosc plynu i w pewnym momencie rana sie
        rozejdzie lub bedzie musiala byc rozcieta), wydobywa sie z niej duzo
        plynu surowiczego (klarowny, na powietrzu szybko krzepnie w taka
        zoltawa skorupke, moze byc w tym troszke krwi). Przy odrobinie
        szczescia wyleza z nim nici, w takiej sytuacji rana zarosnie w kilka
        godzin doslownie.
        Przy malych ranach, jesli sa zabezpieczone przed urazami i nie groza
        powaznymi powiklaniami (np. rany do wnetrza jamy brzusznej) mozna
        poczekac az nici wyleza lub rozpuszcza sie na tyle by organizm
        przestal je zauwazac, przy innych dobrze jest rozwazyc usuniecie
        tych nici.
    • aqua696 Re: uczulenie na nici chirurgiczne 02.08.09, 02:21
      Mozliwa jest alergia na nici chirurgiczne..sama to przeszlam juz
      dosc dawno,
      Poniewaz wygladalo nieciekawie, plus goraczka, mimo kiepskiego
      miejsca zszycia lekarz podjal decyzje o zdjeciu szwow i zalozenie
      stripsow -chyba tak sie to pisze-takie szwy plastyczne-plasterki...
      Bylo wyjscie awaryjne zalozenie szwow innej firmy, ale wybrano to
      rozwiazanie .
      powodzenia
    • ankawodnik Re: uczulenie na nici chirurgiczne 27.08.09, 12:14
      Rana nie była zakażona, brana była próbka na posiew. Na szczęście po
      trzech miesiącach od operacji zaczęło się goić. Wszystkie nici wszły
      ze środka, niektóre z pomocą chirurga, ale już jest dobrze. Blizna
      nie wygląda oszałamiająco, to drobiazg
Inne wątki na temat:
Pełna wersja