kina82
14.07.09, 21:26
Synek alergik ma od jakiś 3 tyg. wysypkę (rozszerzam dietę i
testuję) ale od tygodnia gdzieś podaję tylko te najpewniejsze rzeczy
czyli szpinak, ziemniak, dynię, jabłko i winogrona. Dynię i owoce
słoiczkowe. I wysypka nie schodzi a nawet zaryzykowałabym
stwierdzenie, że lekko się pogarsza. Z nowości to to, że kupiłam
super słodkie jabłka i ugotowałam dla małego (umyte, obrane,
pokorojone na kawałeczki ugotowałam w wodzie tak z 10-15 min i
zmiksowałam z tą wodą bo większość wyparowała), zamknęłam w
słoiczkach i zapasteryzowałam i podaję mu te jabłka teraz.
I zastanawia mnie czy jeśli te jabłka były pryskane (a raczej były)
to czy synek mógł zareagować na ten oprysk czy raczej podczas
gotowania tych jabłek nie powinno być w nich tych substancji? Czy
raczej to nie to tylko wysypka po poprzednich rzeczach, na które źle
zareagował jeszcze trzyma.
Jest jeszcze jedna rzecz. Kupiłam nowy płyn do kąpieli, ale synek
nie reagował nigdy na kosmetyki. A poza tym wysypka jest tylko ma
twarzy, a twarzy nie myję tym płynem tylko czystą wodą.