pasożyty?

28.07.09, 09:31
Moja córeczka ma 2 lata. Od zawsze bardzo niespokojnie spała ale
każdy mi mówił „ten typ tak ma”. Obecnie śpi dużo spokojniej (często
zdarzają się noce które prześpi bez pobudek) niestety mamy bardzo
poważny problem z usypianiem (zawsze broniła się przed zaśnięciem)
Mała pomimo widocznego zmęczenia robi wszystko aby nie zasnąć,
wstaje, śpiewa, gada, bawi się lalkami zagaduje do nas. Wczoraj np.
o godzinie 20 zawołała że chce spać więc położyłam ją do łóżka i jak
zwykle zaczęła robić wszystko aby nie zasnąć. Po około 40 min
zaczęła płakać że chce spać więc zaczęłam jej tłumaczyć ze leży w
łóżeczku i że skoro chce spać to może zamknąć oczka i spać to wtedy
zaczęła płakać że nie chce spać i tak przez około 15 min. aż nie
wytrzymałam nerwowo i nawarczałam na nią. Wtedy dopiero położyła się
spokojnie i zasnęła. Usypianie w dzień wygląda tak samo z tą różnicą
że w 90% kończy się tym że nie zaśnie wcale a za godzinę-dwie
pokłada się ze zmęczenia gdzie popadnie.
Ponieważ od jakiegoś czasu drapie się po pupie zaczęłam podejrzewać
że ma owsiki, za każdym razem oglądam jej kupy, często oglądam odbyt
(wtedy gdy się drapie) ale nigdy nie zauważyłam nic niepokojącego.
Prawie rok temu robiłam kilkakrotnie badanie kału na pasożyty i w
lab. w moim mieście ale za każdym razem wychodziło że mała
jest „czysta”. Zdecydowałam się wysłać próbkę do Warszawy i wyszło
że mała ma owsiki (nie był to test plasterkowy tylko kał) Po
przeleczeniu (lekarz nawet widząc wynik badania twierdził że
małoprawdopodobne jest aby tak małe dziecko miało robale) nie
wysyłałam próbek do W-wy tylko robiłam badania na miejscu ponieważ w
tym czasie miałam dużo innych wydatków i nie na rękę było mi płacić
za kolejne badania (wyżebrałam skierowanie) i jeszcze do tego
wysyłkę (wiem na dziecku i jego zdrowiu nie powinnam oszczędzać)
Jak sądzicie czy takie problemy z zasypianiem mogą być spowodowane
obecnością owsików lub innych pasożytów. Zaznaczam jeszcze raz że w
nocy obecnie śpi raczej spokojnie (tzn nie budzi się i nie płacze
ale wierci się okrutnie, czasami nawet potrafi spaść z łóżka pomimo
że ma założoną zastawkę zabezpieczającą przed takimi wypadkami.)
Czy są jakieś leki na pasożyty dostępne bez recepty. Nasz lekarz
nawet gdy widzi wynik twierdzi że to nie możliwe więc w ciemno nie
da nam recepty a ja chciałabym spróbować przeleczyć małą
profilaktycznie nie mając nawet wyniku potwierdzającego.
    • edit38 Re: pasożyty? 28.07.09, 09:33
      Dodam jeszcze że mała nie chce jeść żadnych kiszonek (sporadycznie
      zje ogórkową lub kapuśniak z kiszonej kapusty) a słyszałam że na
      robale kwaśna dieta jest dobra.
      • mamciulka-nikulka Re: pasożyty? 28.07.09, 14:29
        Co to znaczy, że lekarz nie da w ciemno recepty na leki? Miałaś
        wynik, a że on jest zdania, że małe dzieci nie mają pasożytów to
        znaczy, że jest zwykłym niedouczonym konowałem. Jeśli wtedy gdy
        miałaś wynik pozytywny on nie przeprowadził odpowiedniego leczenia
        to jest to poważne zaniedbanie pacjenta z jego strony!!! Twoja córka
        powinna przejść leczenie przynajmniej Pyrantelum (dawka wg wagi
        przez 3 dni i po 10-12 dniach powtórka). Tak samo inni domownicy
        (rodzice, rodzeństwo, a nawet pies czy kot!) powinni przejść
        leczenie w tym samym czasie, bo nie wiadomo kto kogo zaraża, a
        wszystko zakończone gotowaniem pościeli, ręczników, bielizny i mega
        porządki gdyż jaja owsików mogą miesiącami przetrwać w kurzu
        domowym.
        Zapraszam do odwiedzenia forum:
        forum.gazeta.pl/forum/f,86962,Pasozyty_candida.html
        • edit38 Re: pasożyty? 29.07.09, 06:12
          mamciulka-nikulka napisała:

          > Co to znaczy, że lekarz nie da w ciemno recepty na leki? Miałaś
          > wynik, a że on jest zdania, że małe dzieci nie mają pasożytów to
          > znaczy, że jest zwykłym niedouczonym konowałem. Jeśli wtedy gdy
          > miałaś wynik pozytywny on nie przeprowadził odpowiedniego leczenia
          > to jest to poważne zaniedbanie pacjenta z jego strony!!!

          Po prostu lekarz jest z tych co uważają że tak małe dzieci nie mają
          prawa/możliwości zarazić się pasożytami a może uważa że pasożyty to
          wymysł i coś takiego nie istnieje. Badania musiałam robić sama na
          własną rękę bo nie mogłam się doprosić skierowania (trochę to mnie
          kosztowało kilka razy na miejscu i raz wysyłka do W-wy) więc na 100%
          nie będzie leczyć dziecka w ciemno. Gdy pokazałam mu wynik to
          recepte na leki dostałam (z odpowiednim komentarzem że to
          nieprawdopodobne) Nie pamiętam co to za lek był ale mała dostała
          jedną dawkę i powtórkę za kilka/kilkanaście dni a my jedną dawkę bez
          powtórek (mała miała w syropku lub kropelkach a my w tabletce)
          czuliśmy się po tym leku jakby nas z krzyża zdjęto (nudności,
          zawroty głowy, ból brzucha i głowy)
          • mamciulka-nikulka Re: pasożyty? 29.07.09, 13:44
            To było pewnie Pyrantelum, ja też kiedyś je brałam jak zaraziłam się
            owsikami od 9 letniego dziecka, którym się zajmowałam. Też po tym
            leku tak się czułam paskudnie, wydaje mi się, że to efekt wybijania
            owsików.
Pełna wersja