A jednak alergia!

05.01.04, 18:22
Dziś się wszystko wyjaśniło!

Byłyśmy z Magdulą u alergologa, zrobiłyśmy testy i okazało się że jest
uczulona na...kurz, pleśń, pyłki traw, zbóż drzew.
I to chyba było powodem tego okropnego kaszlu.

Niestety dała sobie zrobić na jednej rączce i nie wiemy jak z
pokarmowymi...to przy następnej wizycie za miesiąc.

Pozdrawiam

Mariola
    • edyta Re: A jednak alergia! 06.01.04, 10:13
      Nie wiem, ile Twoja córa ma lat, ale do trzeciego roku życia wyniki testów
      skórnych sa mało miarodajne. także okreslanie przeciwciał IgE niewiele daje.
      moja córa miała niemal 0 a reagowała wstrząsowo na wiele rzeczy. Potem testy
      skórne były kompletnie nietrafione. Mleko wyszło OK a po minimalnej ilosci
      serka (w wieku 4 lat) cała pokrywała się bablami i puchła. Ryż tez nie wyszedł
      a nie moze go tknać. podobnie z jabłkami. Wyszedł za to kot a nic jej się nie
      dziej, nawet jak z kotem bawi się u znajomych cały dzień. Kurz i pleśnie to
      wychodzi bardzo często, nawet dorosłym, których te rzeczy kompletnie nie
      ruszają. Nie piszę tego, żeby p[owiedzieć, że to nie ma sensu - po prostu
      trzeba bardzo ostroznie interpretować wyniki. Mi lekarka powiedziała, że ona
      może próbować ustawiać leki mojemu dziecku, ale to ja jestem ekspertem w
      sprawie, co dziecko może a czego nie. Moja córa miała okropny kaszel, bo
      alergia z objawów skórnych przerzuciła się na drogi oddechowe. Wycofalismy parę
      rzeczy, ale sześcioletniemu dziecku podaje sie już więcej rzeczy i często
      uczulaja dodatki, których nie ma na metce towaru. Wtedy trudno takie rzeczy
      wyeliminować albo tropic panią w przedszkolu, czy nie dodała do zupy potwornie
      uczulajacej Jarzynki, kostki rosołowej itp (a jasne, że dodała). Stąd konieczne
      są leki, zeby osłabic objawy ale jednoczesnie bardzo rygorystyczna dieta. Na
      ogół wystarczy, żeby kochana babcia podała po kryjomu kawałek czekolady i
      wszystko bierze w łeb. Moja niania kupowała w tajemnicy przede mną dziecku na
      spacerze sok pomarańczowy - "Bo pani to przesadza a dziecko trzeba
      przyzwyczajać". ten poglad pokutuje do dziś a sporo ludzi mysli, że alergia
      wynika z nieprzyzwyczajenia do jedzenia czegos tam. makabra. No i straciłam
      watek. Aha. pewnie Magada ma alergie - ale na co - to juz sprawdź sama i
      konsekwentnie podawaj leki (często kilka lat nawet) według zalecen lekarza. uda
      się! Powodzenia, ed
    • hedom1 Re: A jednak alergia! 06.01.04, 10:27
      Witam,
      Przeczytałam Twoje posty na temat alergii i mam do Ciebie prośbę. Czy mogłabyś
      napisać coś więcej o tym kaszlu? Moja Helenka (3,2 lata) od miesiąca ma kaszel
      i nic jej nie pomaga. Pojawia sie on głównie w nocy i nad ranem ale w czasie
      dnia też pokasłuje. Jest to kaszel mokry i często wypluwa flegmę. Czy u Ciebie
      było podobnie? Moja dostała tego kaszlu po zapaleniu oskrzeli, 3 dni po
      zakończeniu antybiotyku. Co tydzień jest osłuchiwana ale nic nie słychać.
      Z góry dziękuję za więcej szczegółów.
      Pozdrawiam Was serdecznie
      • mariajolanta1 Re: A jednak alergia! 06.01.04, 11:06
        Witam, dzięki dziewczyny!
        A jak było u Magdy? Zacznę od początku...
        W lutym któreś nocy zaczęła tak potwornie kaszleć ...prawie się dusiła i
        zaczęła normalnie "szczekać"...od razu pomyślałam że to pewnie zapalenie
        krtani. Otworzyłam na szerokość okno opatuliłam Ją w koc i prawie wsadziłam w
        okno. Pomogło...uspokoiła się...miałam w domu Diphergam w syropie podałam i do
        rana było spokojnie.
        Skoro świt byłyśmy u lekarza który potwierdził diagnozę. Potem niby wszystko
        przeszło ale kaszel pozostał. Kazano to zostawić że to minie, ale
        niestety...trwał i trwał.
        Przerobiłyśmy chyba wszystkie syropy dla dzieci jakie istniały w aptece i nic!!
        Wreszcie na kolejnej wizycie Magda dostała Ketotifen i o dziwo...po jakimś tam
        czasie kaszel przeszedł. Miała brać 3 miesiące i przerwa. Odstawiłyśmy w
        sierpniu a we wrześniu...kaszel. Szcególnie w nocy lub nad ranem. U Magdy ten
        kaszel jest taki jakiś dziwny, nawet nie potrafię go opisać...jak zaczyna
        kasłać to robi się aż czerwona...nic nie odkrztsza...ten kaszel jest
        takie "głuchy".
        Znów były kolejne wizyty u lekarzy , kolejne syropki...wreszcie na następnej
        wizycie przepisano Magduli antybiotyk...po nim Magdula prawie mi się w nocy
        dusiła.
        Odstawiłam wszystkie leki jakie brała i umówiłam się na wizytę do alergologa.
        Noi tak wyszło szydło z worka.
        Szkoda tylko że Magda dała tylko jedną rączkę i nie wiemy jak z alergenami
        pokarmowymi!
        Od dziś inhalacje i mam nadzieję że będzie lepiej!

        Magda w lutym skończy 4 latka.

        Pozdrawiam

        Mariola
      • chalsia Re: A jednak alergia! 06.01.04, 11:56
        Taki kaszel głównie w nocy i nad ranem może sugerować uczulenie na roztocza.

        Jak się przekonać - przeprowadzić walkę antyroztoczową, na początek z pokoju i
        łóżku córeczki. I obserwować czy dalej kaszle.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • hedom1 Re: Dziękuję 06.01.04, 13:07
          Dziękuję za odpowiedź. Zapomniałam tylko dodać, że moja mała ma też katar, taki
          ropno, biało, przeźroczysty. Zmienia się zależnie od dnia bez żadnej
          regularności. Największy jest rano , z biegiem dnia maleje a w nocy nie ma go
          wogóle.
          A czy Twoja mała miała wcześniej jakieś objawy alergii? Bo moja nigdy nie miała
          żadnego kataru bez powodu, czy łzawiących oczu itp. Tylko od czasu do czasu
          jakies zmiany skórne, nic wielkiego.
          Ale może to nie alergia. U nas kaszel trwa 'dopiero' miesiąc więc może to po-
          infekcyjny? Tak czy siak chciałabym by już sie skończył.
          Pozdrawiam
          • zgagusia Re: Dziękuję 06.01.04, 14:06
            kaszel glownie w nocy i nad ranem to 'podrecznikowe' objawy astmy oskrzelowej u
            dzieci. Moga to byc jedyne objawy astmy - i tak bylo u mojego 4-latka.
            Osluchowo bylo czysto, co poszlam do lekarza to slyszlam ze przesadzam, dziecko
            dobrze wyglada i nic mu nie jest - a w nocy ten potworny, taki wlasnie 'gluchy'
            kaszel. W zaostrzeniach astmy kaszel obserwuje sie takze po wysilku, moze byc
            tez tak ze dziecko nie chce podejmowac wysilku, np. nie chce spacerowac a nie
            umie wyjasnic dlaczego (tzn. mowi ze jest zmeczone, w rzeczywistosci ma
            zmniejszona wydolnosc oddechowa) albo tez bardzo sie poci po niewielkim
            wysilku. Kaszel moze wystapic tez po kontakcie z alergenem, jesli sa to np.
            roztocza ktorych w pomieszczeniu jest duzo to kaszel bedzie praktycznie przez
            caly czas. Alergiczny katar i zapalenie spojowek (lzawienie) - tzw. objawy
            pylkowicy - bardzo rzadko wystepuje u dzieci poniezej 6 lat. Poniewaz u dzieci
            trudno zdiagnozowac alergie czy astme (kaszel moze byc infekcyjny, testy moga
            byc niemiarodajne) ostatecznym sprawdzianem jest reakcja na leki. Jesli jest po
            nich poprawa - to diagnoza trafiona. Moj synek do 3 roku zycia byl okazem
            zdrowia, praktycznie nie chorowal, nie mial ZADNYCH objawow alergii - wszystko
            jadl, nigdy nie mial wysypek, w ogole skore zawsze mial idealna. Potem poszedl
            do przedszkola i sie zaczelo - ciagle chory, ciagle kaszle, lekarze
            przepisywali antybiotyki jeden za drugim. Osluchowo czysty, bez goraczki a
            kaszel ciagnal sie tygodniami. Testy alergiczne nie wykazaly nic. Zmienilam
            lekarza - nowa pani doktor od razu zaczela podejrzewac astme i niestety miala
            racje. Aha, testy powtorzone teraz w listopadzie wykazaly bardzo silne
            uczulenie (bable mial wieksze niz po histaminie) na trawy, zboza i olche. Ja
            sama jestem pewna jeszcze roztoczy, byc moze takze plesnie. Synek dostaje teraz
            stale leki p/astmatyczne i p/alergiczne i czuje sie dobrze, nie kaszle.

            pozdrawiam
            Aga
            • mariajolanta1 Re: Dziękuję 06.01.04, 22:35
              No, własnie Magda do tego feralnego lutego też nie chorowała...zero
              przeziębień, jak Ją capnęło..tak trzyma.
              Osłuchowo czysta, tylko jak nadchodziła pora spania Magdula miała zapchany
              nosek (podobnie jak ja przy katarze siennym). Teraz dostaje kropelki i jest
              lepiej.
              Zobaczymy jak będzie po lekach które dostala do inhalacji!

              Mariola
Pełna wersja