Półroczne dziecko - dzienny jadłospis

09.09.09, 12:47
Podadźcie proszę, czy powinnam coś jeszcze dawać do jedzenia mojemu
półrocznemu synowi. Karmię cały czas piersią. Od niecałego miesiąca
podaję mu raz dziennie ok. południa zupkę warzywną ze słoika, taką
bezmięsną, np. marchewka czy dynia z ziemniakami, dodaję odrobinę
ugotowanej mannej, a po południu słoiczek z owocami. W tzw.
międzyczasie ma pierś, ile razy zakwęka, nie wyliczam mu tego.
Ponieważ mały często się budzi w nocy, to pomyślałam, że powinien
na noc dostawać też kaszkę ryżową na mleku modyfikowanym, jednak to
nic nie dało, mały budził się nadal co 2 h, więc po kilku dniach
przestałam podawać. Teraz mały kończy pół roku i zastanawiam się,
czy powinnam mu już podawać kaszę. Jeżeli tak, to na śniadanie, na
kolację, a może jedno i drugie?
Mały nauczył się pić z niekapka i pije z niego wodę. Butelki nie
dostaje. Od siódmego miesiąca powinnam też wprowadzać posiłki
mięsne, zamierzam to zrobić. Syn od początku świetnie przybiera na
wadze. W tej chwili waży pewnie z 8,5 kg.
Marzy mi się odstawienie go od piersi za jakieś 2 miesiące, mam
jednak problem, bo on nie zaakceptował mleka modyfikowanego (bebilon
pepti, bo jest uczulony na mleko krowie). W związku z tym, powinnam
jakoś tak skomponować dzienny jadłospis, żeby bezboleśnie go
odzwyczaić od piersi.
Aha, i jeszcze jedno. Jak jest pora podawania zupy, to podawać mu
jeszcze pierś przed lub po zupie, a może wcale, tylko wodę do
popicia?
    • a_a_r Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 09.09.09, 13:11
      u nas to wygląda tak:
      -na śniadanie ok 8 jest kaszka kukurydziana (ok 2 łyzeczek) i owoce
      ze słoiczka,
      -pierś na żądanie corki lub moje
      -ok 16 warzywny słoiczek m.in. ukochana dynia z ziemniakiem, ew
      słoiczek zupki z miesem. Ugotowałam jej kilka razy, ale nie
      podeszło. smile
      -18 pierś
      -20 moje mleko odciągniete, od 160 ml do 220.
      w nocy 3 do nawet 8 pobudek. W tym samym konsumpcyjnym celu.
      Na gluten eksponuję piętką chlebka na spacerze.
      Tośka wazy 8300.
      • bubcia75 Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 09.09.09, 13:15
        a_a_r napisała:

        > > -na śniadanie ok 8 jest kaszka kukurydziana (ok 2 łyzeczek) i
        owoce
        >

        tylko dwie łyżeczki? ale suchego produktu, czy już z mlekiem 2
        łyżeczki?
        I dlaczego odciągasz mleko na kolację, a nie podajesz z piersi?
        dziecko pije z butelki czy z niekapka?
        • a_a_r Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 10.09.09, 07:01
          2 łyżeczki suchego, tak tylko żeby zagęścić owoce, ona w nocy sporo
          je i rano na pierś nie bardzo ma ochotę. A odciągam bo Tosia
          wieczorem się rzuca przed snem a moje biedne brodawki już ledwo
          zipią. Usypia tatuś, a ja mam chwile dla siebie, czyli na sprzątanie
          po kąpieli, przygotowanie kolacji itp.
      • gonia-4 Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 09.09.09, 21:28
        Najczęściej: Co ok.4h 170ml mleka modyfikowanego.Raz dziennie ok
        3/4 słoiczka obiadku lub deserku. Czasem jakiś chrupek kukurydziany
        wpadnie. Zasypia ok.20 i budzi się zawsze o 7.00. Raz czy dwa
        napije się w nocy herbatki,jeśli nie zje wieczorem to raz butla w
        nocy.
        • amelsik27 do a_a_r 09.09.09, 21:31
          5msc i piętkę dajesz?albo zle zrozumiałam?
          • a_a_r Re: do a_a_r 10.09.09, 07:04
            w porozumieniu, a nawet za radą lekarki daję jej od czasu do czasu
            piętkę chleba na spacerze do szorowania po dziasełkach. czuwam, zeby
            się nie udławiła. Córka ma już prawie 6 m-cy. Źle robię, podpowiedz.
    • bubcia75 Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 09.09.09, 22:04
      Dziękuję za wypowiedzi, pewnie każdy robi troszkę inaczej. Ale czy
      ktoś wie, jak to POWINNO wyglądać?
      W poście zadałam też parę pytań. Może jest tu jakiś na forum np.
      pediatra?
      • pikka6 Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 09.09.09, 22:14
        Jak chcesz dać kaszkę to daj z owocami... po co osobno. Może być na śniadanie.
        Później zupa i jakiś deserek jeśli nie dasz w kaszce. Ja daję te owoce z
        kleikiem ryżowym lub sinlaciem bo też uczulony na krowie. Pierś podaję po zupce.
        Jakbym dała przed to by się mlekiem najadł i nici z zupki.

        https://lilypie.com/pic/2009/08/19/nJFf.jpghttps://lb1m.lilypie.com/vIhSp2.png
        • bubcia75 Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 10.09.09, 20:30

          Dziękuję za radę. Dzisiaj tak zrobiłam.
    • mika_p Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 09.09.09, 23:11
      Nie ma konkretnych reguł, są ogólne wskazówki, które trzeba dostosować do
      indywidualnej sytuacji.
      Wg WHO dziecku wystarczy sama pierś do półrocza, minimum karmienia piersią to
      rok, a warto utrzymywac karmienie piersią w 2. i 3. roku życia.

      Czyli według ideału zupkę wprowadziłaś sporo za wcześnie, ale jesli planujesz
      odstawienie, to w sam raz. Jeśli dziecku zupka wystarcza, to nie musisz
      proponować piersi, ale możesz. Zależy od dziecka smile
      Tyle, że przy alergiku będzie ci trudno skomponować dietę, jeśli mały pluje
      pepti. Zdrowemu dziecku w pewnym momencie wprowadza się nabiał, więc nawet jak
      modyfikowane nie pasuje i jest strajk, to jogurt, serek wystarczy, zwłaszcza po
      roku.

      Masz jakies konkretne powoy odstawienia od piersi po 8. miesiącu, czy po prostu
      na tę chwilę masz taki plan? Bo jak to drugie, to może się okazać, że nie bardzo
      masz wybór: do roku podstawą diety jest mleko, zdaje się, ze w drugim półroczu
      około 600 ml dziennie - a skoro masz alergika, to niczym pepti nie zastąpisz tak
      jak zwykłego modyfikowanego.
      • bubcia75 Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 10.09.09, 22:01
        Znam wskazówki WHO, ale według mnie karmienie tylko piersią do
        ukończenia pół roku to nie jest najlepszy pomysł. Poglądy lekarzy
        zmieniają się co parę lat, a każda matka najlepiej wie, kiedy jej
        dziecko jest gotowe na zmiany. Zresztą pediatra poleciła podawać
        zupy małemu, jak miał 4,5 miesiąca. Ja się jednak wstrzymałam z tym,
        aż skończył 5 mies.
        Co do karmienia piersią to chcę przestać karmić piersią na 2-3 mies.
        przed powrotem do pracy. Dziecko karmione piersią często się budzi w
        nocy (mój syn co 2 h), a ja muszę chodzić do pracy wyspana i
        wypoczęta. Do pracy wracam na wiosnę, więc mogłabym karmić do końca
        roku.
        Mam nadzieję, że młody się odczuli na mleko i będzie mógł jeść sery,
        jogurty, itp., wtedy nawet jak nie będzie chciał pić tego bebilonu,
        to dostarczę mu odpowiednią ilość wapnia w przetworach mlecznych.
        Jeżeli się nie odczuli, to będzie duży problem. Nie chcę go karmić
        tak długo. Nie wyobrażam sobie dwulatka, który rozpina mi bluzkę i
        na stojąco dosysa się do piersi, jakoś mnie to przeraża wink
        • lila.star Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 10.09.09, 22:17
          > Znam wskazówki WHO, ale według mnie karmienie tylko piersią do
          > ukończenia pół roku to nie jest najlepszy pomysł.

          Dlaczego? Z ciekawości pytam.

          Ja wróciłam do pracy jak syn miał skończone pół roku. Mieliśmy wtedy
          dość wyregulowane karmienia, co ok. 3h. Kilka dni przed moim
          powrotem wprowadziłam mu o 10tej kaszkę, a o 13tej słoiczek z
          obiadkiem, czyli zastąpiłam dwa posiłki na czas mojej nieobecności.
          Przed pracą - ok. 7ej, zaraz po powrocie do domu - ok. 16tej i
          później karmiłam go piersią. W nocy budził się na jedzenie raz lub
          dwa, ale na pewno nie co 2h. Zaraz po tym grzecznie usypiał, a ja
          razem z nim. Jak spał z nami to karmiłam go na półśpiąco - taki plus
          naturalnego karmienia. Jak się chce, to można pogodzić pracę z
          karmieniem.
          Odstawiłam go kilka dni temu, kiedy skończył 18 miesięcy, jestem w
          ciąży z drugim Maleństwem. Syn jest małym przytulaskiem, ale nigdy
          nie rozpinał mi bluzki itp. - od początku wiedział, że jest pora na
          jedzonko i jest pora na inne rzeczy. Kwestia wychowania.
          • m.a.r.t.a.1983 Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 11.09.09, 00:33
            Moja córcia tydzień temu skończyła 6 miesięcy i jak na razie dostaje około 14-16
            (zależy kiedy śpi) pół słoiczka zupki jarzynowej z kaszką maną (od 4 dni
            zaczęłyśmy ekspozycję na gluten). Reszta to pierś na żądanie.
            • ania_kr Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 11.09.09, 08:28
              Mój syn skończył sześć miesięcy i też od około 5 mca rozszerzam dietę. Dostaje
              raz dziennie zupkę warzywną teraz już z mięsem i połową żółtka co drugi dzień.
              Dodaję też kaszkę mannę - już kończę czas ekspozycji. Poza tym daję mu dwa razy
              dziennie kaszkę lub kleik na mleku modyfikowanym (robione, nie gotowe) z
              owocami. Je łyżeczką. Do tego karmię piersią na żądanie. Jedną z tych kaszek
              dostaje wieczorem ale i tak się budzi 2 lub 3 raz na karmienie w nocy.
          • bubcia75 Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 11.09.09, 21:09
            lila.star napisała:

            > > Znam wskazówki WHO, ale według mnie karmienie tylko piersią do
            > > ukończenia pół roku to nie jest najlepszy pomysł.
            >
            > Dlaczego? Z ciekawości pytam.
            >
            > ....
            > Jak się chce, to można pogodzić pracę z
            > karmieniem.
            >
            Sądzę, że młodsze dzieci są bardziej otwarte na zmiany. Im wcześniej
            się dziecku pokaże inne jedzonko, tym łatwiej się nauczy. Gdybym
            wcześniej dawała małemu np. raz dziennie buteleczkę z mieszanką, to
            teraz bym nie miała problemu z odstawieniem, mały by się
            przyzwyczaił do smaku tego mleka, a teraz to już za późno.Matki,
            które zwlekają z rozszerzaniem diety często potem piszą smutne
            posty, że ich dziecko nie chce nic poza cycem. Poza tym mój syn
            miał przeogromny apetyt, szybko rósł i miał duże zapotrzebowanie na
            kalorie, w związku z tym uznałam, że nie ma co dłużej zwlekać i
            wprowadziłam te zupki jak skończył 5 mies.

            Nie zawsze tak jest, że jak się chce, to można pogodzić karmienie z
            pracą. Ja mam do pracy 45 km w jedną stronę w korkach i nawet jak
            skończę pracę o 16-tej, to będę w domu na 18-tą, a nieraz trzeba
            zostać po godzinach. Myślę o powrocie na 3/4 etatu, ale nie wiem czy
            się szef zgodzi, w związku z tym narazie nastawiam się na
            odstawienie. Poza tym długie karmienie ma na mnie zły wpływ -
            mianowicie osłabiło moje libido (hormony inczej pracują)...ale to
            już temat na inny wątek. . Dlatego też sobie wymyśliłam, że
            chciałabym karmić tak do 8-9 miesiąca życia dziecka.
            Mój syn też po nocnym karmieniu ładnie usypia, ale budzi się często
            i skutecznie rozbija mi noc. O ile można tak żyć parę miesięcy, to
            na dłuższą metę, zwłaszcza jak się pracuje od rana do wieczora,
            można by się wykończyć. Zobaczę jak to będzie. I tak pewnie
            zadecyduje ostatecznie synek, mam miękkie serce, i jak będzie
            płakał, to mu ulegnę...wink
            • mika_p Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 11.09.09, 23:35
              bubcia75 napisała:
              > Sądzę, że młodsze dzieci są bardziej otwarte na zmiany. Im wcześniej
              > się dziecku pokaże inne jedzonko, tym łatwiej się nauczy.

              Niekoniecznie... Moja córka dostawala marchewkę od 5. miesiąca, kleik ryżowy od
              6., a i tak sporo później dopiero zaczęła jeść solidne ilości. Na forum jest
              mnóstwo wątków o tym, że dziecko nie chce jeść stałych pokarmów, mimo że były
              wprowadzone dość wcześnie.
              A co do zaleceń WHO, osobiście uważam, ze bliskie są teorii, która do mnie
              przemawia: dziecku nalezy rozszerzać dietę nie wedlug kalendarza, ale według
              objawów gotowości - umiejętności siedzenia, zainteresowania pokarmami,
              umiejętnością złapania i włożenia do buzi tego, co się przed dzieckiem położy.
              Mała dostała marchewkę tak wczesnie wbrew zaleceniom dla dobra skóry pupy, na
              samej piersi potrafiła robic kilkanaście kup na dobę wink

              > Poza tym mój syn
              > miał przeogromny apetyt, szybko rósł i miał duże zapotrzebowanie na
              > kalorie, w związku z tym uznałam, że nie ma co dłużej zwlekać i
              > wprowadziłam te zupki jak skończył 5 mies.

              Mleko matki ma średnio 67 kcal/100 ml. Warzywa mają 2-3 razy mniej.


              > Myślę o powrocie na 3/4 etatu, ale nie wiem czy
              > się szef zgodzi

              Przyjrzyj się przepisom, jest taki dość nowy mówiący o tym, że w ramach urlopu
              wychowawczego można wrócic do pracy w zmniejszonym wymiarze godzin, a urlop
              wychowawczy to nie jest kwestia do negocjacji, tylko się nalezy i juz. Poza tym,
              matki karmiące piersią mają prawo do 2 półgodzinnych przerw na karmienie, które
              można łączyć i wykorzystać na początku lub na koncu pracy.

              > Mój syn też po nocnym karmieniu ładnie usypia, ale budzi się często
              > i skutecznie rozbija mi noc.

              Odstawienie od piersi nie gwarantuje przespanych nocy. Nie tu, ale na f. Małe
              dziecko multum jest wątków o tym, że dziecko w 2. czy nawet 3. roku życia
              przyzwyczajone jest do butelki (najczęsciej z mlekiem) i budzi się kilkakrotnie
              żądając tej butli i mamy nie wiedzą, jak sobie z tym poradzić.
              Możliwe, że udałoby ci się oduczyc dziecko od nocnych karmień - znów przykład z
              mojego życia: mała w okolicach 5. miesiąca budziła się co 3 kwadranse. Uznałam,
              że nie z głodu i w 3 noce nauczyłam ją, że mleko jest co 3 h. Częstotliwość
              pobudek się nie zmieniła, ale 2 razy Mała zasypiała mi na kolanach, a dopiero za
              trzecim razem było żądanie mleka. Podobnie w okolicach 14.-15. miesiąca.
              Stopniowo zastąpiłam pierś kubeczkiem z wodą, stopniowo doszłam do
              wyeliminowania wspomagaczy. Ale regularnie o 2 w nocy była pobudka i wrzask. 5
              minut i dziecko szło spać dalej, ale trzeba było pobyć obok. Zresztą, i teraz
              się zdarza, że trzeba wstać, powiedzieć, że wszystko ejstw porządku, podać
              przytulankę, zapalić swiatło w toalecie, zgasic swiatło i kazać spać - baba ma
              4,5 roku.


              A co do wyrastania z alergii... też nie bywa prosto. Pierworodny niby wyrósł z
              alergii na mleko - był czas, że czytałam etykietki, potem mogłam mu dawać
              jogurty i przestać pilnować etykietek. Ale okazało się, gdy był w wieku
              szkolnym, że jednak trzeba pilnować. Może przez 2 dni jeść płatki na mleku, ale
              po 3. dniu z rzędu puchną i zaczerwieniają mu się okolice ust.
            • lila.star Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 12.09.09, 23:10
              > Sądzę, że młodsze dzieci są bardziej otwarte na zmiany. Im
              wcześniej
              > się dziecku pokaże inne jedzonko, tym łatwiej się nauczy. Gdybym
              > wcześniej dawała małemu np. raz dziennie buteleczkę z mieszanką,
              to
              > teraz bym nie miała problemu z odstawieniem, mały by się
              > przyzwyczaił do smaku tego mleka, a teraz to już za późno.Matki,
              > które zwlekają z rozszerzaniem diety często potem piszą smutne
              > posty, że ich dziecko nie chce nic poza cycem.

              Ja znam trochę inną teorię - mleko matki ma codziennie inny smak, w
              zależności od tego, co ona zje. Butelkowe dostają przeważnie dzień w
              dzień to samo mleko - i dlatego mają większe problemy z
              zaakceptowaniem nowych smaków. W rzeczywistości jest jednak tak, że
              wszystko zależy od konkretnego dziecka, może sposób karmienia ma
              jakiś wpływ, ale na pewno nie decydujący. Mój syn po półrocznym
              ssaniu jadł praktycznie wszystko, co mu podałam, a nie wiem czy
              wspomniałam, że od 4 mies. w ramach ekspozycji na gluten dostawał
              niewielkie ilości manny, którą pięknie jadł łyżeczką. Kiedy
              przyszedł czas na sztuczne mleko - też bez problemu je zaakceptował.

              Myślę o powrocie na 3/4 etatu, ale nie wiem czy
              > się szef zgodzi, w związku z tym narazie nastawiam się na
              > odstawienie.

              Jak już koleżanka wspomniała - szef musi wyrazić zgodę na skrócenie
              etatu, poza tym przez rok nie moze Cię wtedy zwolnić. Plus godzina
              dziennie na karmienie - to juz coś.

              Poza tym długie karmienie ma na mnie zły wpływ -
              > mianowicie osłabiło moje libido (hormony inczej pracują)...ale to
              > już temat na inny wątek.

              Z tym nie dyskutuję :p

              Przy odrobinie samozaparcia, konsekwencji - prawie każde dziecko da
              się oduczyć od nocnych karmień, ale o tym też już było wiele razy na
              forum.
              Przychodzi moment, kiedy mama chce się wyspać - i to jest normalne.
    • landrynka103 Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 11.09.09, 10:58
      U mnie córka zaraz konczy 7 miesięcy a dietę rozszerzam jej od 5,5
      miesiąca pomalutku. Teraz wygląda u nas to tak:
      po przebudzeniu pierś
      ok. 9 słoiczek owoców
      ok. 15 razem z nami je obiad czyli swoja zupkę a my np. schabowe wink
      w międzyczasie oczywiście pierś na żądanie moje lub córki
      potem po kąpieli po 19 kaszka smakowa, nie dużo bo jakoś nie lubi i
      pierś przed samym spaniem bo przy niej usypia. Odkąd wprowadzilam
      stale pokarmy i mała je pełne ich porcje budzi się tylko raz na cyca
      w nocy ok. 3- 3.30 i śpi spokojnie do samego rana. Odnośnie piętki.
      Ja tez za radą pediatry daję małej do cmokania i mam w nosie
      certolenie się z jakąś łyżeczką manny w ramach ekspozycji na gluten.
      Podaje także jako przekąskę jednego chrupka kukurydzianego
      dziennie smile
    • monikaswdn Re: Półroczne dziecko - dzienny jadłospis 24.01.10, 22:26
      witam cie moj syn tez nie chcial pic bebilonu pepti i rece nam
      opadaly;/I przez sen ciut na siłe a nawet przez sen.Meczylismy sie 4
      dni az sasiadka powiedziala zeby ciu posłodzic glukoza lub
      cukrem.Posłodziliśmy na 80 ml plaszka łyzeczke i tez nic.To dalej
      probowalismy ... ktoregos razu wstalismy z mysla ze znowu mleko
      wyladuje w zlewie a tu cud !! Maluszek wypi 80 ml duszkiem smile Teraz
      juz nie slodzimy i z rana wypija 180 ml pozniej słoiczek ,tarte
      jabuszko soczek ... i jakos leci.Dodam ze tez ma poł roku i niestety
      jest uczulony na mleko krowe.Pozdrawiam aa bym zapomniala my tez
      prudowalismy dawac łyżeczka smile
Pełna wersja