kina82
11.09.09, 14:37
Tak sobie dziś rozmawiałyśmy z moją mamą o tym jak to się kiedyś
karmiło dzieci. Ja mam 8-mio mięsięczniaka i coś mnie wzięło na
wpominki, tzn wspominała moja mama a ja pytałam.
Jak ja byłam mała to już podobno były kaszki ryżowe bebiko i takie
jadłam do ok. 1 r.ż (malinową i truskawkową - choć pamięć mojej mamy
dziurawa więc może jakieś inne), potem np. mannę. Miksowane jadłam
krótko, szybko dostawałam dorosłe jedzenie. Karmiona byłam piersią
do 2,5 lat. Podobno było mleko humana, ale bardzo drogie i na
receptę dla wcześniaków i dzieci bardzo chorych. Moim rodzicom udało
się jedno takie mleko kupić (bo ponadgryzałam mamie brodawki w
pewnym momencie i nie dawała rady mnie karmić) ale ja plułam tym
mlekiem i nie chciałam tego pić. Takiego zwykłego mleka w proszku
też nie kupowali rodzice bo się gluty robiły. Jak miałam z 8 m-cy to
podobno już sama parówkę jadłam.
A Wy wiecie jak to u Was było, interesuje to Was w ogóle, bo mnie
teraz jak sama mam małe dziecko jakoś bardzo interesuje jak to ze
mną było.