dzidziusiek
11.09.09, 18:39
Tak ma dwa lata i 3mce i jeszcze nie zjadła normalnej kolacji i
sniadania. Nic nie chce

((( Jego śniadanie to suchy chlebek lub
bułeczka co najwyżej z czekolada lub dzemkiem. Ser, wędlinka, jajko,
parówki pasztet-wszystko-bleee! Nie spróbował nigdy a krzyczy nie
chce tego! Ni zmuszam bo ciągle mam nadzieję że sam poprosi. I tak
juz zleciało rok, półtorej.
Owoce jadł-jabłka, maliny, banany-wręcz zajadał. Teraz nic! Tez już
rok. Tylko coś zobaczy i ucieka! Rozumiem gdyby spróbował i mu nie
smakowała...

ale juz na sam widok. Apetyt ma ale ciągle na to
samo. AAA i MAKARON-uwielbia a niecierpiał. Wszystko z makaronem
chce. Zupka tylko z makaronem. Właśnie zupka i drugie danie zjada.
Największy problem to z kanapkami. Co robić? Miałyście tak? Może
jedyne wyjście to lekarz? Może to ma podłoże psychiczne-jakaś
blokada?