placzliwe dziecko i zlosliwy maz:( pomocy

30.09.09, 13:14
Witam wszystkie mamusie. Załozyłam ten post bo juz mi rece opadaja i
nie wiem co robic. Moj malec skonczyl 13 miesiecy i probuje
odzwyczaic go od nocnego karmienia bo moim zdaniem to mu przeszkadza
spac. W dzien juz nie ssie piersi, ale w nocy budzi sie nawet 7-8
razy na cyca i juz jestem bardzo zmeczona po 13 miesiacach
niespania. Moze bym jakos poradzila sobie ale na domiar zlego mam
zlosliwego meza, ktory gdy dziecko w nocy placze zaczyna sie
denerwowac przeklina krzyczy zapala swiatlo i wlacza telewizor co
tylko bardziej denerwuje malego i jeszcze glosniej krzyczy. Twerdzi
ze skoro ja mu nie daje spac to on nam tez nie da. Prosze napiszcie
mu co o tym myslicie czy to naprawde moja wina ze dziecko krzyczy w
nocy jak probuje go odzwyczaic od piersi i czy robi dobrze budzac go
jeszcze bardziej swoimi zlosliwosciami. Czy to naprawde moja wina,
czy rozpiescilam tak dziecko ze nie spi w nocy, czy jednak maz nie
ma racji i tak jest zawsze. Chce zeby poczytal co inni o jego
zachowaniu mysla bo mnie zawsze przekrzyczy, a jak zobaczy innych
opinie to moze w koncu mi pomoze zamiast tylko dobijac!
    • owieczka_pl Re: placzliwe dziecko i zlosliwy maz:( pomocy 30.09.09, 13:48
      możesz spróbowac podawać w nocy butelkę z wodą. To dobry sposób aby
      odzwyczajić małego od jedzenia nocnego. Dziecko w takim wieku nie
      potrzebuje już karmienia, budzi się z przyzwyczajenia, poza tym może
      chce się poprzytulać.
      Jeżeli chodzi o Twojego męża to naprawdę jest bardzo ZŁOŚLIWY
      !!! Przecież to nie jest Twoja wina, że mały budzi się w nocy.
      Raczej mąż powinien Was wesprzeć, a nie krzyczeć i włączać TV. Moim
      zdaniem to zachowanie Twojego męża jest DELIKTANIE MÓWIĄC NIE NA
      MIEJSCU.
      Jak mu nie odpowaiada atmosfera to niech wyniesie się do innego
      pokoju. W końcu nikt nie powiedział, że będzie łatwo.
    • renatka83 Re: placzliwe dziecko i zlosliwy maz:( pomocy 30.09.09, 15:17
      witam
      moj synek rowniez budzil sie w nocy na karmienie tyle ze u nas jadl
      z butli. od czasu do czasu oszukiwalam Go podajac przegotowana wode
      do picia jednak za jakis czas i tak sie budzil i domagal mleczka.
      nie bylam konsekwentna w tym co zaczelam i w koncu podalam mleko.
      pozniej pomyslalam sobie ze jak juz cos zaczelam to musze to
      dokonczyc i za kazdym razem dawalam mu juz tylko wode nawet gdy
      musialam wstawac 20razy do niego. po pewnym czasie synek przestawil
      sie i juz nie domagal sie jedzenia w nocy.
      co do meza to rzeczywiscie jest zlosliwy!! moj reagowal podobnie:
      przeklinal i sie wydzieral na malego ze sie nie wyspi do pracy i ze
      jest zmeczony. a ze jestem osoba, ktora nie pozwoli tak wyrazac sie
      do dziecka kazalam mu isc do drugiego pokoju albo zamknac sie,
      odwrucic i spac. pare razy dochodzilo do powaznej klutni ale "moje"
      bylo gorasmile
      wiem ze na niektorych to moze nie skotkowac ale warto cos zdzialac.
      przeciez nie jestes winna ze dziecko ma ochote na jedzenie lub na
      przytulanki!!
      powodzenia!!
    • babcia47 Re: placzliwe dziecko i zlosliwy maz:( pomocy 30.09.09, 18:01
      Prosze napiszcie
      > mu co o tym myslicie czy to naprawde moja wina ze dziecko krzyczy
      w nocy jak probuje go odzwyczaic od piersi i czy robi dobrze budzac
      go jeszcze bardziej swoimi zlosliwosciami.
      Zapytaj męża co zrobi gdy dziecko nie daj boze zachoruje i będzie
      płakało cała noc z bólu? Czy wtedy tez będzie robił Wam "na złość"?
      Nawiasem mówiąc, jeżeli masz problem z odstawieniem w nocy małego od
      piersi, to teraz jest moment na jego, męża, pomoc. Dziecko wybudza
      się jak kazdy człowiek, nawet dorosły, tyle, ze dorosły najczęściej
      tego nawet nie pamięta, obraca sie na drugi bok i zasypia. Dziecko,
      szcególnie tak małe, wymaga często jednak pomocy by ponownie zasnąć.
      Mozliwe, ze piersi potrzebuje jako "usypiacza"..mozliwe, ze
      wybudzanie powodują jakieś dolegliwości np. zwiazane z wykluwaniem
      się przedtrzonowców, cząsto długotrwałe i bolesne.
      Mozesz spróbować
      podawać małemu kaloryczną kolację przed kąpielą, potem podac pierś a
      w momencie wybudzania w nocy spróbowac go "oszukać" ciepłą wodą, gdy
      to mu nie wystarczy, małą ilością ciepłego mleczka bez dodatków (50
      ml). Zamiast ciepłej wody możesz podac troche ciepłej herbatki z
      lipy lub melisy..działają uspokajająco i może pomogą dziecku spać
      dłużej bez wybudzania. Ważne jest by przed snem maluch nie był zbyt
      pobudzony, trzeba go powoli wyciszać, stosować wieczorne "rytuały",
      czyli o mniej więcej tej samej godzinie podac kolacje, potem chwile
      się pobawic ale juz bez "szaleństw" poogladać bajeczki w ksiązkach,
      poskładać zabawki układając je do spania..potem kąpiel, ubieranie do
      snu, porcja mleczka mamy i spatki..dziecko, które jest bardzo
      pobudzone, rozbrykane, zmęczone przed snem..nawet szybko "padnie"
      ale potem odreagowuje w nocy to napiecie i często się wybudza, nawet
      gdy jest okazem zdrowia i nic mu nie dolega..bo znów wszystko
      przezywa we śnie.
      Wracajac jeszcze do męża i jego pomocy w odstawieniu od piersi w
      nocy..najlepiej gdyby to on wstawał i podawał małemu picie lub
      mleko..dlatego, ze dziecko widząc Ciebie będzie chciało ssać..mamy
      kojarza się również z piersia, a nawet takie maluchy akceptują fakt,
      że tata moze podać tylko butlę, inaczej nie karmi..oczywiscie muszą
      się przy ojcu czuć równiez na tyle bezpieczne, by przy nim zasnąć,
      napojone, pogłaskane, opatulone kołderką..a tego moze Twój mąz po
      prostu nie potrafi, skoro zamiast pomagać zachowuje się jak
      rozkapryszony przedszkolak i najwyzszy czas by powinien zauwazyc, ze
      jest w domu ojcem a nie lokatorem, który ma tylko przywileje. Jemu
      tez moze się przytrafic np. zatrucie w czasie którego będzie latał
      po nocy, palił światło, hałasował, budził itd..wtedy chyba będzie
      oczekiwał zrozumienia, pomocy i współczucia a nie nerwów z Twojej
      strony?
    • gosiek289 Re: placzliwe dziecko i zlosliwy maz:( pomocy 02.10.09, 09:47
      Hej. Karmiłam synka 2 - lata i przez te 2 lata mały budził się co 30 min - max
      co godzinę - miałam dosyć, ale się litowałam bo był na diecie bezmlecznej i
      preparatów mlekozastępczych nie tolerował
      Jak przestałam go karmić - owszem budzi się w nocy po 2 razy - ale napije się
      herbatki i śpi dalej( teraz ma 3,5 latek)

      co do męża - masz wyjątkowego chama - po prostu gorzej niż wredny
      mój mąż - też w nocy jest nygus - nigdy nie zdarzyło mu się w nocy wstać i
      nakarmić dziecko ( chociaż oboje pracujemy i rano muszę też wstać do pracy)
    • jaad33 Re: placzliwe dziecko i zlosliwy maz:( pomocy 02.10.09, 10:43
      Młody już zapewne nie woła o cyca z głodu, lecz z potrzeby possania - u nas było dokładnie tak samo: w dzień już odstawiony, ale zasypianie przy cycu i budzenie nawet co godzinę. Trzeba odstawić, problem tylko w tym jak to zrobić.

      Co do męża - nie znam człowieka, to nie będę pisał że zły czy dobry, nie mnie oceniać. Z pewnością jednak można napisać, że należy mu się solidny kop w 4 litery dla włączenia myślenia. Sądzę bowiem, że najskuteczniej odstawienie przebiegnie, gdy w wieczornym, utrwalonym rytuale usypiania nagle zmieni się tylko jeden element - mama z tatą. Będzie ryk i trzeba będzie go przetrzymać, co jest trudne i dla taty i dla mamy za drzwiami. Ale po 2-3 nocach powinno być lepiej. Może nawet mama powinna spać w innym pokoju?

      W każdym razie jeżeli tata nie ma najmniejszego zamiaru ci pomóc a tylko złościć cię i przeszkadzać, to niech na tydzień wyprowadzi się do mamusi albo do hotelu i pozwoli ci zrobić co trzeba. A wolny czas niech poświęci na przemyślenie sytuacji.

      Howgh.
      • yoga24 Re: placzliwe dziecko i zlosliwy maz:( pomocy 03.10.09, 13:30
        Moi znajomi odzwyczaili synka od karmienia dokładnie jak jaad33 napisała, 2 noce
        z rzędu nie przespane, bo mały płakał. Musieli to przetrzymać, ale mają już
        święty spokój i chyba to jest najlepszy sposób.
        Co do Twojego męża to jest nie poważny w swoim zachowaniu. Musi zdawać sobie
        sprawę, że on jest ojcem dziecka i ma zająć się synem w nocy. Nie to, że ma
        pomóc bo niby jak to pomóc..., to Ty mu możesz ewentualnie pomóc jak mały będzie
        płakał. On ma obowiązek, dla tego nie nazywam tego pomocą.
        A to że włącza telewizję i zachowuje się głośno i do tego krzyczy to zwyczajnie
        zachowuje się jak prostak!!!
        • agar2208 Re: placzliwe dziecko i zlosliwy maz:( pomocy 03.10.09, 22:41
          Ja bym takiego męża wystawiła w nocy za drzwi i miała bym święty spokój.
          Pozwoliła bym mu wrócić, jak by zrozumiał swój błąd. Dziecka nikomu nie dam
          krzywdzić ( bo denerwowanie go w nocy jak płacze to jest krzywdzenie)a tym
          bardziej nie pozwoliła bym na to swojemu mężowi.
          • roneczka Re: placzliwe dziecko i zlosliwy maz:( pomocy 04.10.09, 19:48
            Mój mąż też nie pomaga mi kompletnie nic przy dziecku, ale żeby
            takie coś. Normalnie wariat, chory czlowiek, być może potrzebuje
            jakiejś terapi jak taki znerwicowany.I to przy dziecku takie
            szopki???
            Odstaw dziecko od piersi. Jak mężowi aż tak bardzo przeszkadza i nie
            możesz liczyć na jego pomoc to wypakuj męza na noc do innego pokoju,
            a synkowi nie dawaj piersi. Tłumacz, że cyce śpią i dostanie rano,
            inie poddawaj sie, dziecko może sie awanturować i płakać, ale to
            naprawdę jedyna drogasmile)
            Powodzenia, mam nadzieję, że Twój mąż czyta te wszystkie wpisy,
            brrrrr.....
            • embeel Re: placzliwe dziecko i zlosliwy maz:( pomocy 05.10.09, 09:42
              wspolczuje meza, ktory nie dorosl do rodzicelstwa. Dzidzius sie
              znalazl. przepraszam, ale co za D...ek!!!

              Sprobuj malemu podac wode i nie zrazaj sie. Rozmawiaj tez z nim, jak
              juz ktos radzil, wytlumacz mu, ze w nocy trzeba spac, aby byc rano
              wypoczetym.
    • megiam Re: placzliwe dziecko i zlosliwy maz:( pomocy 05.10.09, 11:20
      Z Twoim panem z pewnością jest coś nie tak ,podstawowa zasada jak
      dziecko budzi się w nocy się nie odzywać !!!
      Moja córka też przez bardzo długi czas budziła się w nocy na jedzenie
      to wykańcza ciebie dziecko sobie odeśpi, swojemu panu podaruj
      stopery do uszu przynajmniej niech ci nie przeszkadza Czy Wasze
      dziecko ma przytulankę,może miękką poduszeczkę. Dla ciebie rada
      najedz się dobrze przed nocą łatwiej wstaniesz,odeśpij w czasie
      drzemki malca i popróbuj go przestawić z nocy na dzień po pierwsze a
      potem odstaw go od piersi. Złośliwy mąż jak mu przejdzie móglby
      trochę poczytać o roli ojca w zapewnianiu dziecku poczucia
      bezpieczeństwa krzyczy i przeklina hm dziwak jakiś , swoją drogą też
      przejdz się do pediatry może coś doradzi i wykluczy zakażenie dróg
      moczowych Jak byś miała fajnego męża to by ci pomógł Nakarmiłby
      butelką raz w nocy zamiast telewizji dwie ,trzy noce i po karmieniu
      piersią tata wszak piersi nie ma a dziecko głupie nie jest jak
      uparty to stopery jak się przyda to będziecie mieć spokój już
      niedługo pozdrawiam magda mama gabrysi lat3
    • marziw Re: placzliwe dziecko i zlosliwy maz:( pomocy 06.10.09, 22:00
      witaj! wg mnie też nalezy definitywnie odmówić dawania cycka, patent
      z wodą jest wg mnie najlepszy. Oczywiście pierwsze noce będą trudne,
      płacz i lament, ale nie wolno Broń Boże ulegać!. Warto przyzwyczajać
      dziecko (jeśli jeszcze nie jest przyzwyczajone to czas
      najwyższy!!!), do stałego rozkładu dnia. U mnie wieczorkiem jest
      zawsze tak samo: ok. 18:30 sycąca kaszka ryżowa, o 19:00- 10 minutek
      bajki "Magiczna Uliczna" na tvn style, ewentualnie jeszcze Hello
      Kittysmile, ok. 19:30 kąpiel z zabawą gumowymi kaczuszkami, o 20:00
      porcja mleka z butelki, i nyny (bez krzyku i lamentu). Synek śpi do
      7 rano. Czasem zdarza mu się obudzić w nocy, wtedy podaję wodę do
      picia i śpi dalej. Podstawą spokojnego snu dziecka i myślę jego
      dobrego rozwoju emocjonalnego jest przede wszystkim spokojny,
      kochający się dom i szczęśliwi rodzice. Sadząć po Twoim opisie u
      Ciebie niekoniecznie jest sielankowo. Co musi czuć to biedne dziecko
      wybudzane w nocy ryczącym hałasem telewizora? czy Twój mąż to
      naprawdę tak skrajnie chory człowiek że nie zdaje sobie sprawy z
      tego co funduje swojemu dziecku i jego delikatnej psychice? gdybym
      żyła w takim domu, gdzie stary ryczy i krzyczy non stop to też
      chciałabym tylko wulić się w maminą pierś..straszne. Porozmawiaj z
      mężem, być może jego zachowania są wyniesione z domu
      rodzinnego.Wrecz dam sobie rękę odciąć, że przenosi zachowania z
      domu rodzinnego. Jeśli sam miał nieszczęśliwe dzieciństwo to bez
      porządnej terapii nie stworzycie szczęśliwego domu. a już z
      pewnością nie zapewni dziecku szczęsliwego dzieciństwa, bo już tego
      nie robi...więc starego dawaj na terapię, a jak nie to pakuj go i
      wystawiaj walizki, nie pozwól ranić bezbronnego dziecka. acha,
      pamiętaj aby dziecku zapewniać jak najwięcej fizycznego kontaktu,
      byc moze jego potrzeba ssania wynika z tego, że ma Ciebie za
      mało???? głaskaj, całuj, przytulaj...powodzeniasmile
      • gocha500 Re: placzliwe dziecko i zlosliwy maz:( pomocy 06.10.09, 22:23
        tak szkraba musisz odzwyczaic woda czy herbatka slabiutka
        najlepsza!!!a meza kuuurka wywalilabym chama na zbity ryj z tekstem -
        wroc jak dorosniesz!!!!!
        skoro zdecydowaliscie sie na dziecko to ze wszyimi tego
        konsekwencjami,co on ni ebyl swiadmy co to znaczy miec dziecko????
        kurka dziciak to nie robot co sie z pilota na noc wylaczy!!!

        moj tez nie jest ideal bo nigdy malej w nocy nie karmil ale jak byla
        potrzeba to mi pomogl a bynajmniej nigdy nie wkurzal sie ze mala sie
        budzi!!!
        z reszta od 3 mca mala bodzi sie raz nad ranem miedzy 3-5.

        no ale twoj maz jeszcze nie dorosl jak widac do wieeeelu rzeczy a
        najbardziej do posiadania dziecka!!!!
    • grace.4 Re: placzliwe dziecko i zlosliwy maz:( pomocy 07.10.09, 06:17
      Lo Boze! to sobie pomyslalam... mialam podobna przeprawe z synkiem,
      przykrocilam mleko zastepujac posilkami, w koncu powiedzialam dosyc.
      budzil sie z przyzwyczajenia,a nie potrzeby. odzwyczajanie trwalo
      niespelna kilka dni i do dzis triumfujesmile podawalam mu po prostu
      wode, jesli sie darl w nieboglosy przez ok pol godziny to byl
      znak,ze naprawde jest glodny i podawalam tylko 20-30 ml mleka,
      codziennie zmniejszajac dawke, wydluzajac wstawanie do niego (ale
      pierwsze co proponowalam to woda).
      jesli chodzi o twojego meza, to rece mi opadaja i nawet nie chce sie
      pisac... ZLOSLIWIEC!!!!! moze tez jest przemeczony,ale to nie
      tlumaczy tego zachowania... smutne to i przykre, powinien sie wziasc
      za siebie zanim zacznie chowac dziecko. Dziecko potrzebuje obojga
      rodzicow, poza tym dlaczego ci nie pomaga? ja z mezem sie wymieniam,
      czesto daje mi pospac i robi sniadanie. poza tym macie jeszcze
      malutkie dziecko,ale nawyki w zachowaniu sa.zaniedlugo wasz synek
      zacznie malpowac tate i bedzie cie traktowal tak samo.chcesz? tata
      ma byc autorytetem ,czego nauczy synka swoim zachowaniem? oj nasza
      przyszloscwink synek kiedys sie moze nim opiekowac.
      czasem dorosli nie maja kontroli nad soba,jak oczekiwac tego od
      dzieci?
Pełna wersja