Zdrowa dieta dla dziecka

07.11.09, 01:46
Artykuł to sama prawda, ale są dzieci niejadki i tu robi się problem - jestem
mamą takiego niejadka, który dodatkowo ma kamicę nerkową i witaminy przyjmuje
z ograniczeniami i z wykluczeniem wit C, D i wapnia - odpadają preparaty
wielowitaminowe, które czasami pobudzają apetyt, bo uzupełniają braki
(osobiście nie akceptuję sztucznych witamin)
    • iza7717 Zdrowa dieta dla dziecka 11.11.09, 08:42
      Wapn ma symbol Ca, a nie W !!! Ponad to niektore informacje zawarte w
      samym tekscie tez zawieraja pomylki (nie chce przepisywac calego
      tekstu), prosze czytac z przymruzeniem oka smile
      • carmita80 Re: Zdrowa dieta dla dziecka 11.11.09, 13:29
        Zgadza sie, nie biore tabeli i nie ukladam posilkow wedlug zaleznosci jesli
        jajka to nie mleko czy kakao itp. Mleko dostarcza wit. D, ale rodzice maja
        dylemat czy krowie dobre dla dzieci czy nie? A jaki tu mozna miec dylemat, jesli
        dziecko nie ma alergii na mleko i je lubi? Te ''dylematy'' biora sie wlasnie z
        tego rodzaju artykolow, ktore zawiaraja psedonaukowe wypociny i wprowadzaja
        zamet. Podobnie z wszelkiego rodzaju schamatami zywienia, ktore maja za zadanie
        byc pomoca szczegolnie dla mam bez doswiadczenia, a wiele mam uzywa ich jako
        swoistego menu i w gramach i ml odmierza porcje dla dzieci, problem jest bo je
        za malo lub za duzo itd. Nie wierze w dzieci niejadkow, wiem natomiast, ze
        dzieci jedza gdy sa glodne i w ilosciach jakie sa im potrzebne, organzim daje
        sygnaly czego potrzeba i wtedy jedza wiecej lub cos czego do tej pory unikaly,
        czasem przestaja jesc potrawy ktore lubily. To zreszta dotyczy i doroslych.
        Zatem rola doroslego jest dbanie o to aby dieta byla urozmaicona.
        • sunday Re: Zdrowa dieta dla dziecka 08.12.09, 11:39
          > Nie wierze w dzieci niejadkow, wiem natomiast, ze
          > dzieci jedza gdy sa glodne i w ilosciach jakie sa im potrzebne,

          Nie trzeba wierzyć. Wystarczy się rozejrzeć.
    • next.news Za mało owoców i warzyw 08.12.09, 11:18
      Dzieci zbyt często faszerowane są mięsem, mlekiem i nabiałem, a za mało podaje
      się im owoców i warzyw.
    • tawny Zdrowa dieta dla dziecka 08.12.09, 12:56
      Wapń W? A co ze starym, dobrym Ca? No chyba, że żelazo Ż?
    • uczula Zdrowa dieta dla dziecka 08.12.09, 14:17
      mi sie najbardziej podobal ten fragment:
      Oprócz nabiału warto dziecku podawać tłuste ryby (jak łosoś, śledź,
      makrela czy sardynki), tran, wątróbkę i podroby oraz jajka (bogate w
      nią są ich żółtka), a także często zabierać je na spacery (słońce!).

      taaaak juz lece podawac mojemu 2latkowi sledzie.
      w smietanie czy bez? a moze w oleju? a watrobke to w jakiej formie?
      gotowanej? smazonej czy pasztetu??
      boze... co za brednie...
      bez komentarzy bo nie warto komentowac tych bzdur.
      z tego zestawu jedynie tran jest w miare logiczny...
      • ameria Re: Zdrowa dieta dla dziecka 08.12.09, 16:31
        Hmm nie rozumiem - moje dziecko od mniej wiecej 2 roku zycia jadlo lososia,
        makrele, watrobke czy jaja i jakos zyje i ma sie doskonale big_grin
        Tran natomiast jest wskazany od 3 roku zycia wink
      • babcia47 Re: Zdrowa dieta dla dziecka 09.12.09, 20:14
        śledzie mozna przygotowac nie tylko w formie marynowanej..mozna je
        ugotować, uparować jak każda inną rybę, nawet krótko usmazyć
        obtoczone w mące (dotyczy śledzi niesolonych, świezych lub
        mrozonych) choć sa inne tłuste, łatwiejsze w obróbce i mniejszą
        ilościa ości..z wątróbki drobiowej mozna zrobić pyszny gulasz (po
        wstępnym delikatnym zrumienieniu gotuje się ok 15 minut, doprawic
        mozna jogurtem nat.), mozna też dwuletniemu maluchowi zaproponowac
        smażoną na maśle sote z cebulką i jabłkami winnymi obtoczonymi w
        majeranku..mozna też uzmażyc krótko, do zrumienienia w panierce i na
        wszelki wypadek "dopiec" krótko w niezbyt mocno nagrzanym piekarniku
        lub mikrofali (na niezbyt wysokiej temperaturze, bo
        moga "wybuchać")..mozna wykorzystać zydowski przepis na "kawior"
        czyli usmazone, posiekane watróbki z masłem i zeszkloną cebulką,
        doprawione ziołami i przyprawami uformowane w małe kuleczki
        (wielkosci orzecha laskowego) obtoczone w posiekanym jajku
        ugotowanym na twardo, nabite na patyczki.. forma pasztetu tj.
        dodatek do miesa z warzywami i zapieczona w kąpieli wodnej też nie
        jest taka "głupia"
      • peter.fox Re: Zdrowa dieta dla dziecka 30.01.10, 18:08
        słyszysz mnie? michałek?! chodu!!!
    • vinleta Zdrowa dieta dla dziecka 30.01.10, 12:31
      Pseudonaukowe bzdury, ktore mozna przeczytac w kazdej broszurce
      dostepnej w poradni D(tak bylo za dawnych czasow), w ktorej nie
      znajdziemy takich dziwolagow jak Wapn - W. Brakuje informacji gdzie
      mozna teraz kupic zdrowa zywnosc, bo ja juz nawet w te wszystkie eko-
      nie wierze. Wszedzie jest chemia, modyfikowane geny i inne
      swinstwa. Losos? toz on karmiony sztucznie i profilaktycznie leczony
      antybiotykami i srodkami przeciwko pasozytom, nawet dorosly czlowiek
      nie powinien zbyt czeslo jadac lososia, zeby sobie nie uszkodzic
      watroby, tam gdzie odkladac sie moga roznosci, dlatego i jadanie
      watrobki tez przestalo byc zdrowe. "Pij mleko bedziesz wielki", to
      prawda, nic tak nie pobudza wrostu jak wszystkie hormony w mleku.
      " Dziecko jest dosłownie tym, co je. Od jakości pożywienia zależy,
      jak duże i silne urośnie i w jakim stanie będzie jego zdrowie za
      kilka, kilkadziesiąt lat." Bzdurny slogan.
      • aeromonas Re: Zdrowa dieta dla dziecka 30.01.10, 13:58
        Też uważam, że bzdury. Najlepszym źródłem witaminy D jest...
        słoneczko. Bez przesady - wygląda na to, że trzeba by nic, tylko
        wciąż pakować w dziecko jakieś paskudztwa. Wątróbka jest ohydna i
        zawiera toksyny, a mleko mało kto może bezkarnie pić - lepiej już
        zalecać picie kefiru i maślanki (nie za dużo). Mnie gotowanym
        mlekiem w dzieciństwie o mało do grobu nie wpędzono. Nie trawię go,
        więc po zjedzeniu rano obowiązkowej zupy mlecznej przez kilka godzin
        walczyłam z odruchem wymiotnym, potem przez kolejne kilka z
        wzdęciami. Oczywiście nie miałam ani apetytu, ani siły, ani
        odporności. Dopiero kiedy zaczęłam zwracać te zupy zaraz po
        spożyciu, skończyło się to przymusowe karmienie mlekiem i odżyłam.
    • peter.fox nie prawda! 30.01.10, 18:06
      geny, geny, i jeszcze raz geny!
      oczywiście odrzywiam rozsądnie swoje dzieci, ale nie ma co się
      oszukiwać, że "wady" genetyczne nadrobimy żywieniem.
      żywienie nie jest lekiem na cale zło
    • elbertson Vit D a mleko od krów przemysłowego chowu - 30.01.10, 19:17
      TAM NIE MA TEJ VITAMINY !!!!! , była powstawała w organizmie krowy pasacej sie na pastwisku , wystawionej na promienie słoneczne .
      Vit D powstaje równiez w organizmie człowieka o ile jest on wystawiony na działanie słońca .
      Vit D nie ma równiez w miesie przemysłowych świnek i nie ma jej równiez w jajach kur które nie widziały słońca -NIE MA , przez tysiace lat tam była ale z momentem umieszczenia produkcji pod dachem organizmy tych zwierzat produkuja ją w ilosciach sladowych .
      Trzeba zrobic nowe badania i uaktualnic nasza wiedze , na pocieszenie mamy to ze jeszcze nikt nie produkuje szprotek w labolatoriach - JEDZCIE RYBY .
Pełna wersja