Mrożenie pierogów.

28.12.09, 09:32
Uzbierało mi się trochę gotowanego mięsa i postanowiłam że zrobię pierogi ale
z takiej ilości to wyjdzie mi naprawdę dużo więc chciałabym je zamrozić.
Podpowiedzcie mi proszę jak to zrobić? Ugotować i dopiero wtedy mrozić czy
mrozi się surowe. Nie chciałabym aby później okazało się że coś źle zrobiłam i
zamiast pierogów mam papkę.
    • jotka_aa Re: Mrożenie pierogów. 28.12.09, 10:14
      Ja zamrażam ugotowane i po rozmrożeniu naprawdę nic złego się z nimi nie dzieje...
      • kugorki Re: Mrożenie pierogów. 28.12.09, 10:49
        a ja robiłam i tak i tak i uważam, że po prostu mniej roboty jak się mrozi
        surowe. tylko polecam najpierw rozłożyć na tacy, schować na 15 minut do
        zamrażalnika, a potem pochować do torebek-chwyci je mróz to nie posklejają się.
        jeśli zamrozisz ugotowane to potem i tak je musisz gotować. więc mrożąc surowe
        masz połowę roboty mniej wink
        pozdrawiam!
        • edit38 Re: Mrożenie pierogów. 28.12.09, 11:24
          kugorki napisała:

          >
          > jeśli zamrozisz ugotowane to potem i tak je musisz gotować. więc mrożąc surowe
          > masz połowę roboty mniej wink
          > pozdrawiam!

          No właśnie ja z tych co nie lubią dokładać sobie roboty, ale obawiałam się że
          jeśli zamrożę surowe to później podczas gotowania może "coś" się stać z ciastem
          i zamiast pierogów będę mieć papkę.
          Dzięki za odpowiedź
          • babcia47 Re: Mrożenie pierogów. 28.12.09, 13:44
            druga babcia mojego wnuka robi pierogi w ilosciach hurtowych od lat
            (duuza rodzina, na Wigilii 17 osób "najbliższej") i zamraża surowe,
            tylko, jak pisała dziewczyna wyzej, najpierw zamraża je rozłozone na
            jakiejś tacy, potem przelada do woreczków lub pojemników..wrzuca,
            tak jak "kupne mrozonki" bezpośrednio na posolony wrzątek, bez
            rozmrażania i gotuje 5 minut na wolnym ogniu po ich wypłynieciu
        • 30hello-kitty Re: Mrożenie pierogów. 29.12.09, 17:19
          Ugotowane mrożę. Potem odgrzewam w parowarze (w garnku też można, ale mi jest w parowarze po prostu wygodniejwink)
    • mojamalakoza A jeśli chodzi o farsz 28.12.09, 17:38
      to jeśli mięso mam zamrożone to mogę zamrozić surowe pierogi czy powinnam poddać
      je obróbce cieplnej przed zamrożeniem?
      • babcia47 Re: A jeśli chodzi o farsz 28.12.09, 18:31
        hmm..ja szykując farsz z miesem zawsze mieso najpierw podsmażam z
        cebulką i potem ew. miksuje z przyprawami lub uzywam gotowanego,
        pieczonego do którego dodaję cebulke i inne dodatki..bo nawet
        szykując surowe pierogi do natychmiastowego ugotowania nigdy surowe
        mięso zmielone nie podgrzeje sę wewnątrz ciasta, w czasie ich
        gotowania, na tyle by przestało być surowe, a w przypadku miesa
        drobiowego by być bezpieczne do jedzenia..jedynie jajko dodaję
        surowe, tuz przed nadzianiem pierogów lub krokietów, bo ono zetnie
        sie w temperaturze smazenia krokietów lub gotowania pierogów.. ale
        gdy nadzienie robie wczesniej z zamiarem zamrożenia (by potem
        przyspieszyc sobie pracę), to jajka nie dodaje..dodaje po
        rozmrozeniu i przed nafaszerowaniem ciasta..choć z drugiej strony
        gdy przeholuje z iloscia nadzienia i zostanie mi "słuszna" iliść to
        mrozę i z jajkiem ale staram sie wtedy w miare szybko je do czegos
        wykorzystać..np. do pasztecików z gotowego ciasta francuskiego
        (mając gotowy farsz to chwila roboty i 15-20 min pieczenia)
        • mojamalakoza Re: A jeśli chodzi o farsz 28.12.09, 19:42
          Ja chciałabym użyć mięsa gotowanego w zupie. U mnie nie ma kto jeść takiego
          mięsa z zupy (my z mężem nie lubimy a nasza córeczka nawet jeśli zje trochę w
          zupie to i tak dużo zostaje) a szkoda go wyrzucać więc zawsze takie mięsko
          wkładam do pojemników i zamrażam, potem używam do pierogów, krokietów lub klusek
          ziemniaczanych ale zawsze w takiej ilości że zjadamy to w ciągu jednego dnia.
          Teraz chciałabym poświęcić trochę więcej czasu na zrobienie większej ilości i
          zamrozić aby potem tylko wyjąć, ugotować i mieć gotowy obiadek.
          • e-kasia_mm9 Re: A jeśli chodzi o farsz 05.01.10, 08:38
            Ugotowanych zamrożonych wcale nie potrzeba drugi raz gotować, można je na
            patelni podsmażyć. Ja tak robię też naleśniki - mrożę gotowe pozwijane z jakimś
            farszem w środku(mięso, grzyby i inne), potem wyjmuję parę godzin przed
            jedzeniem, żeby się rozmroziły i podsmażam na patelni.
Pełna wersja