niechec do jedzenia / brak laknienia

07.01.10, 16:56
Witam w Nowym Roku,
Niestety stary rok zakonczyl sie fatalnie a nowy tez nie zapowiada
poprawysad Caly grudzien spedzilam z corka (19 mies) u mojej rodziny.
Pierwszy tydzien bylo wszystko fajnie, mloda jadla jak zwykle.
Niestety po tygodniu przestala jesc obiady -byly histerie,
zaciskanie ust, udawanie ze nie widzi talerza. Tak bylo przez
tydzien, w kolejnym tygodniu nie chciala spojrzec na kasze,
cokolwiek wogole. Nigdy wczesniej nie zmuszalam jej do jedzenia,
wiec nie mam pojecia skad wzal sie ten jadlowstret. W kolejnym
tygodniu, po prosbach, grozbach i jednak zmuszaniu, zaczela jesc.
Niestety od poczatku tygodnia znow sie zaczelo - obiadu nie tknie,
nawet nie sprobuje, a jesli uda mi sie wcisnac choc 1 lyzke to
wypluwa z odruchem wymiotnym. Wczoraj nie jadla nic przez 7-8
godzin, nawet pic nie bardzo chciala.
Dodam, ze mloda obiady je takie jak my, dziubie sama widelcem, ja
pomagam. Nie jest moze wielkim wielbicielem jedzenia, ale ja nigdy
nie narzekalam, bo waga ostatnimi czasy lekko powyzej 50. centyla
(przez jakies 2 miesiace nie wazylysmy sie, we wtorek idziemy i sie
troche obawiam). Wychodza jej trojki, tzn. jedna juz sie przebila,
ale raczej nie wiaze tego niejedzenia z zebami (do tej pory nie bylo
problemow, zadnych zmian zachowania, czy goraczki). Prawie 2
tygodnie miala katar (od wczoraj spokoj), 2 dni
w zeszlym tygodniu miala goraczke (najwyzsza 38.4) i 1 dzien w tym
tygodniu taka lekka. Ale to przeziebienie tez mi jakos nie pasuje do
niejedzenia, bo mloda szaleje jak zawsze.
Moze poddacie jakis pomysl, jak zachecic ja do jedzenia. Niechby
przynajmniej buzie otworzyla i chciala sprobowac. Pomozcie prosze,
bo chyba osiwieje.
Pozdrawiam
    • anettchen2306 Re: niechec do jedzenia / brak laknienia 07.01.10, 17:27
      Kurde, wiem jak sie czujesz, bo moja mala od poczatku miewala takie
      okresy niejadkowania. Tylko, ze zawsze byla na ok 25 centylu a
      dopiero niedawno przekroczyla 50, wzrostowo przekracza 75 smile Ma juz
      2 lata i dwa miesiace. U nas takie nagle zaprzestawanie jedzenia,
      tzn zjadanie coraz mniejszych ilosci az do stanu, gdzie zywila sie
      jedynie mlekiem (w ilosci ok 200 ml na dobe!) i herbatka ziolowa :-
      ( , bylo wywolane zawsze pojawianiem sie nowych zebow (dluuuuugo
      przed tem zanim dzisla jej spuchly, bo jak puchly to znow zaczynala
      jesc) albo zblizajaca sie infekcja z goraczka - na szczescie ta
      druga opcja ma miejsce jakies 2 razy w roku. I tak potrafilo byc
      przez kilka dni - nawet do tygodnia, potem zjadala nieco wiecej, by
      znowu osiagnac jako tako swoj tyb dniowy (i tak zjada wroblowe
      ilosci czym doprowadza babcie do rozpaczy). Dawalam jej wtedy to, co
      lubi, nie przejmujac sie za bardzo tym, czy to zdrowe czy tez mniej
      zdrowe. Chciala lyzke z nutella - dostawala nutelle, chciala zjesc
      sam ryz - jadla ryz lub makaron na sucho - z reszta sosow nigdy nie
      lubila. U twojej jest gorzej, bo picia odmawia - top moze byc sygnal
      choroby, takze odwodnienia! Odwodnione dzieci pija niechetnie,
      pytalam kiedys o to lekarza, bo moja mala kiedys bardzo nie lubila
      pic. Dawalam jej wiec czesto pic ale w malych ilosciach. Jak dluzszy
      czas odmawiala przyjmowania bardziej stalych pokarmow to pediatra
      kazal dodawac do picia nieco miodu lub glukozy, by dostarczyc
      energii, bo jak dziecko straci jej zbyt duzo, to stanje sie
      apatyczne i dalej odmawia jedzenia ... Poza tym lubila jogurty i
      desery mleczne (na zimno) wiec dawalam jej je. Do tego galaretke z
      malinami. W okresach tych warzyw praktycznie nie tknela. za to jakos
      najwiecej zjadala na kolacje - przez caly dzien zas potrafila wypic
      jedynie butelke jakiejs herbatki i zjesc 2 lyzeczki jogurtu. Mimo
      tego wskoczyla w ciagu pol roku z tego 25 na 50 centyl smile
      Najgorsza jazda byla 3 mce temu, gdy wychodzily jej gorne 6-stki.
      Nic nie bylo widac, mloda przestawala coraz bardziej jesc, dostala
      ponad 39 goraczki, biegunka, wymioty przy probie zjedzenia
      czegokolwiek - schudla pol kilo w ciagu paru dni. Stawialam na
      jelitowke, poszlam z nia do lekarza, tez tez nic nie widzial i
      obstawial to samo. 3 dni pozniej wykwitly dwa pokazne zebiska.
      Dojscie jednak do formy i jedzenia zajelo malej kolejny miesiac ...
    • knati Re: niechec do jedzenia / brak laknienia 07.01.10, 23:01
      Witam ja z moim synkiem też miałam problemy z jedzeniem (związane było to też z
      przebytą operacją w 13 m-cu). Kiedy nie chciał jeść wpadałam w panikę i po kilku
      nie zjedzonych posiłkach próbowałam na siłę, ale było coraz gorzej. Doszło do
      tego, że dziecko zjadało posiłek tylko przed telewizorem i to przy ulubionych
      bajkach.(do dziś są tego efekty). Jak siadał przy stole to talerz lądował na
      ziemi i po posiłku. Batalia o jedzenie trwała rok. Dziś ma 2 latka i 8 m-cy i
      zdarza się, że nie chce jeść(próbuje czy się przejmę) wtedy odstawiam talerz i
      podaję dopiero następny posiłek(zjada z apetytem). U nas nigdy nie było problemu
      z piciem, może podawaj to co lubi(jakieś soki, herbatkę).
      Ja swojego smyka (do dziś) zachęcam do jedzenia przez pomaganie w kuchni. Lubi
      miksować, mieszać, doprawiać. Co pomoże mi zrobić zawsze spróbuje, a to już duży
      sukces.
      Moja rada nie dawać jedzenia na siłę, ja popełniłam ten straszny błąd i w
      konsekwencji miałam piekło w domu (przed każdym posiłkiem płakałam).
      Trzeba znaleźć sposób na swoje dziecko
      Jak wrzuci trochę mąki lub cukru do ciasta naleśnikowego i wymiesza, zobaczy jak
      się piecze i siądziecie razem do stołu przypuszczam, że chętniej spróbuje.
      Gotowanie z małym dzieckiem jest bardzo trudne, bo trzeba bardzo uważać, żeby
      nic się nie stało, ale z własnego doświadczenia wiem że to najlepszy sposób na
      niejadków.
      Pozdrawiam
    • babcia47 Re: niechec do jedzenia / brak laknienia 08.01.10, 01:11
      ..a może zaczyna sie po prostu bunt dwulatka i w ten sposób jest
      manifestowany..czasem dziecko w ten sposób moze próbować zwrócić na
      siebie uwagę (może "w gosciach" miała jej za mało..albo za dużo!)
      lub sprawdzić gdzie sa granice tego co zalezy od niej..i nie da sie
      wymusić..moze olanie problemu (nie chcesz jeść to nie) ale z
      życzliwym zainteresowaniem w innych dziecinach (wspólne
      zabawy, "pogaduchy", możesz wybierac ale z małej ilości rzeczy,
      itd.) sprawi, ze przestanie wojowac przy pomocy jedzenia i wszystko
      wróci do normy, przynajmniej w kwestii jedzenia
      • riona1 Re: niechec do jedzenia / brak laknienia 08.01.10, 10:01
        Sama sobie odpowiedziałaś co jest przyczyna niejedzenia - zęby,
        infekcja i zmuszanie do jedzenia to najczęstsze przyczyny
        niejedzenia. Jeśli chcesz sobie wychować niejadka to dalej zmuszaj,
        na efekty niedługo trzeba czekać.
        Inne przyczyny to alergia, pasożyty, czasem celiaklia. Proponuję
        przeczekać, jak nie chce jednego posiłku, poczekaj do kolejnego,
        jest wysoko na siatce centylowej więc nic się nie stanie. Pewnie
        niejedzenie zniknie gdy wyjdą ząbki i przejdzie infekcja. No chyba
        że będziesz dalej zmuszać.
    • tym08 Re: niechec do jedzenia / brak laknienia 08.01.10, 15:48
      Dziekuje Wam za mile slowa. Jak mowilam, nigdy mlodej do jedzenia
      nie zmuszalam. Bywalo, ze przez kilka dni odmawiala jedzenia, ale za
      to rzucala sie bez przerwy na piers. No i wszystko wracalo do normy.
      Teraz piersi ja wcale nie interesuja (dostaje tylko przed drzemka,
      na dobranoc i nad ranem). Kubek z piciem zawsze ma pod reka, ale
      sama rzadko siega. Oczywiscie staram sie jej sama poddawac i pije
      doslownie po lyczku co jakis czas.
      Nie pasuja mi do tego wszystkiego zeby ani przeziebienie, bo
      dlaczego glownie obiad wywoluje w niej te histerie?? Wczoraj obiadu
      oczywiscie nie zjadla, ale z kolacja byl juz tez wielki problem, i
      dzis ze sniadaniem rowniez. Jak tylko udalo mi sie ja namowic na
      sprobowanie - poczula ze to kasza i reszta poszla bez mrugniecia
      okiem.
      Moze faktycznie wyprobowuje na ile moze sobie pozwolic??
      • karro80 Re: niechec do jedzenia / brak laknienia 09.01.10, 00:12
        Całkiem prawdopodobne - moja nawet jak smakuje jej to powie często
        zdecydowanie "NIE" i chyba czeka żeby ja namawiać, ale że matka
        zołza to przy 3 NIE zabiera wyżerę i wtedy płacz. (fakt, że dam jej
        szybciej cos następnego bo wiem że gadzisko głodne).
        Ale chyba skumała bo ostatnio po 1 NIE mówię, że jak nie chcę to
        zabiorę i wtedy już się reflektuje.
        Myślę, że niedugo jej się znudzi skoro matka nie daje się w zabawę
        wciągnąć, jedzonko lubi to ma problemsmile
Pełna wersja