esta_blish
12.01.10, 18:14
Dziecko ma 8 miesięcy, waży 8 kg, jest chude. Przyrosty masy zawsze
w dolnej normie, czasem delikatnie poza, dlatego kwestia jedzenia to
nasz problem numer jeden.
A mam niejadka. Mam wrażenie, że całe popołudnie kręci się wokół
jedzenia. O 13 je zupkę. Powinien duży słoik, a zje pół. No więc
czekam godzinę i o 14 daję drugie pół (najczęściej i tak nie zje do
końca), za radą pediatry zresztą. O 16.30 podaję Sinlac, ale uwaga-
tylko 4 łyżki (na pudełku jest napisane, że w tym wieku powinien
zjeść 9), na 50ml mojego mleka + pół słoiczka owoców. Zje połowę
(!), więc znów czekam godzinę i daję drugą połowę. I tak dzień w
dzień. Generalnie zawsze chętnie zje tylko pierwsze 3-4 łyżeczki, a
potem tańczę, śpiewam, recytuję, żeby było coś więcej.
Łatwo jest powiedzieć- "odpuść sobie", "zaufaj dziecku" itd., jeśli
przyrosty są w normie. Jeśli nie, jak w naszym przypadku, to
naprawdę jest problem. Czy z tej sytuacji nie ma wyjścia?