problem z jedzeniem- proszę o rady

12.01.10, 18:14
Dziecko ma 8 miesięcy, waży 8 kg, jest chude. Przyrosty masy zawsze
w dolnej normie, czasem delikatnie poza, dlatego kwestia jedzenia to
nasz problem numer jeden.
A mam niejadka. Mam wrażenie, że całe popołudnie kręci się wokół
jedzenia. O 13 je zupkę. Powinien duży słoik, a zje pół. No więc
czekam godzinę i o 14 daję drugie pół (najczęściej i tak nie zje do
końca), za radą pediatry zresztą. O 16.30 podaję Sinlac, ale uwaga-
tylko 4 łyżki (na pudełku jest napisane, że w tym wieku powinien
zjeść 9), na 50ml mojego mleka + pół słoiczka owoców. Zje połowę
(!), więc znów czekam godzinę i daję drugą połowę. I tak dzień w
dzień. Generalnie zawsze chętnie zje tylko pierwsze 3-4 łyżeczki, a
potem tańczę, śpiewam, recytuję, żeby było coś więcej.

Łatwo jest powiedzieć- "odpuść sobie", "zaufaj dziecku" itd., jeśli
przyrosty są w normie. Jeśli nie, jak w naszym przypadku, to
naprawdę jest problem. Czy z tej sytuacji nie ma wyjścia?
    • anettchen2306 Re: problem z jedzeniem- proszę o rady 12.01.10, 18:33
      A z jaka waga urodzilo sie dziecko? Moja urodzila sie majac 4150 g,
      majac 7,5 mca wazyla 7450 g (sprawdzilam wlasnie w ksiazeczce
      zdrowia). Nasz pediatra naigdy nie uwazal, ze wazy za malo smileCo do
      tego, ze dziecko powinno zjadac tyle a tyle. Moze - nie powinno!
      Moja nigdy nie zjadla na raz calego sloiczka - obojetnie czy byl on
      maly czy wiekszy. Pol najwyzej! Duzy sloik gestej potrawy to zdaje
      sie 200 g - zjedz sama i zobaczysz ile z tego zjesz i jak dlugo
      bedziesz po tym syta. Zawsze sie dziwilam,dla kogo sa te "porcje"
      podane na opakowaniach lub w schematach zywieniowych, bo zadne z
      moich dwojga dzieci nie zjadlo nigdy przepisowej ilosci. I zyja.
      Co do sinlaca - czemu go podajesz? Maly jest alergikiem? Bo jesli
      nie, to zdrowsza i lepsza jest zwykla kasza lub nawet porcja mleka
      modyfikowanego/piers. Nie powinnas tez mieszac sinlaca z twoim
      mlekiem (nie wolno z niczym, co zawiera bialko!), inaczej
      zabialczasz dziecko, nerko moga nieprawidlowo zaczac funkcjonowac.
      Sinlac to zwykly zapychacz. Nie jest on ani zbytnio kaloryczny (ma
      tale samo kalorii co lepszy deser owocowy, domowa lekka zupka) ani
      nie powoduje polepszenia apetytu. Robiliscie jakies badania? Moze
      morfologie lub mocz? Czasem, jak toczy sie gdzies jakas infekcja to
      dziecko traci apetyt, jezeli spada zelazo to to samo. Ile pije? Bo
      gdy dziecko jest kiepsko nawodnione, to tez nie jes - ba, nawet
      picia paradoksalnie odmawia! Moja mala zaczela lepiej przybierac
      dopiero po pierwszych urodzinach - jak calkowicie przeszlam na
      domowe jedzenie i odstawilam modyfikowane sad Wiem, jak to jest, bo
      sama przez takie ceregiele przechodzilam z mala. Syn w jej wieku
      pozeral wszystko. Widocznie taki to egzemplarz. Aha, moje np. nie
      lubila kaszek. Nam pediatra wszystkie potrawy kazal
      specjalnie "doprawiac": ziola, dodatkowa porcja tluszczu (najlepszy
      olej rzepakowy, oliwe z oliwek zdecydowanie kazal wykluczyc), nieco
      soli. Przyprawy i ziola pobudzaja apetyt w naturalny sposob i na
      wiele niejadkow to skutkuje.
      • esta_blish Re: problem z jedzeniem- proszę o rady 12.01.10, 19:20
        Dziękuję za życzliwą odpowiedź.
        Synek urodził się z wagą 3450.
        Sinlac podaję, bo podobno jest bardziej kaloryczny niż kaszki. Nie
        wiedziałam, że nie mogę na moim mleku, dziękuję za zwrócenie uwagi.
        Ile synek pije- trudno powiedzieć, bo jest piersiowy na żądanie,
        niedopajany. Badania były niedawno robione- wszystko w normie.
        Spróbuję przypraw.
        • karro80 Re: problem z jedzeniem- proszę o rady 13.01.10, 01:04

          esta_blish napisała:

          Sinlac podaję, bo podobno jest bardziej kaloryczny niż kaszki.

          A gdzie tam. Zbliżona wartość na 100g do przeciętnej kaszki(ok
          400paru kcal) - kaszka nawet lepiej wypada, a na porcję to już
          raczej w ogóle sinlac przegrywa - sinlac jest bardziej gęsty i
          podejrzewam, że zamulający, nie ma maluch problemów z kupą?

          Możesz zrobić taki myk, że dodawać troszę dobrego oleju do
          kaszki/obiadku -mała łyżeczka to aż 45 kcal. Do tego małe porcje
          owoców - łyżeczka podawane do posiłku mlecznego oraz pomiędzy
          posiłkami stymulują przemianę materii.

          Tak jak pisza dawaj jesć smacznie i wyluzuj-nie wyluzowanie może
          nisetety skutkować wyhodowaniem prawdziwego niejadka - niech takie
          ilosci co je byle ze smakiem i chęcią - nie dopasaj między posiłami-
          choć jak pide na żądanie to może napychac się twoim mlekiem...no nic
          zobacz sama na spokojnie - ważne to dzieciaka nie zmuszać i nie
          pokazywać mu, że problem jedzenia jest problememsmile
      • agnisia77 Re: problem z jedzeniem- proszę o rady 15.01.10, 11:52
        ty masz chyba rację z tymi przyprawami...bo wszędzie mówią żeby nie solić i nie
        doprawiać ale czy my byśmy chcieli jeść takie mdłe..właśnie gotuje małej obiadek
        idę jej posolić zobaczymy jak dzisiaj będzie jadła., Moja mała urodziła się z
        wagą 3950 a w 6 miesiącu miała 7 kg. Teraz ma 7. Podobno trochę mało. U mnie to
        wygląda tak:
        Mała jest na piersi więc w nocy pije ok 2 razy z piersi
        ok 8 100 ml kleiku ryżowego lub kaszki ryżowej
        ok 11 to zależy jabłko, deserek ze słoiczka, kisiel zależy od dnia raczej
        urozmaicam jej
        ok 14 obiadek sama gotuję ale sprawdzałam w słoiczku i raczej nie zjada całego
        tego po 6 miesiącu
        ok 17 100 ml mleka modyfikowanego z biszkoptami
        ok 20 po kąpieli dostaje pierś
        nie wiem czy je za mało?

        • babcia47 Re: problem z jedzeniem- proszę o rady 16.01.10, 13:04
          gdy jest mowa o przyprawach to raczej nie o soli a o przyprawach
          ziołowych, które wzbogacaja smak dodają zapachu, a ponadto sa czesto
          źródłem witamin (świeża natka, koperek) i ułatwiaja trawienie..np.
          koperek, kminek (zmielony), majeranek, tymianek, oregano, bazylia,
          zioła prowansalskie, rozmaryn, cynamon, łagodne curry..a nawet
          szczypiorek i czosnek swiezy (odrobinka roztartego) lub granulowany
          (bez soli i nie konserwowany siarka)..stosujac umiejętnie przyprawy
          i stosownie do wieku malucha wcale nie trzeba doprawiać solą..nawet
          w daniach dla dorosłych..pozatym do niektórych zupek dla malucha
          mozna dodawać w całosci ziele angielskie, pieprz i liść laurowy
          (kawałek), z tym, ze trzeba je dokładnie policzyc a potem, przed
          zmiksowaniem lub podaniem po podeptaniu widelcem, skrupulatnie
          odłowić
    • olafig2 Re: problem z jedzeniem- proszę o rady 12.01.10, 20:46
      moja mała ,z wagą urodzeniową 2,950 , ma teraz 8,5 kg a skończony miesiąc 8,
      pediatra nigdy nie nic nie powiedziała, nawet dopytywałam się o wagę czy jest
      ok., bo syn trochę wiecej przybierał, ale pediatra powiedziała że wszystko ok. smile
      Co do jedzenia mojej małej to też mam problem, nie je kaszek, nic nie pije prócz
      mleka (w 8 mc. zakończyłam piersiowanie i przeszłam na butlę)i nie je deserków
      owocowych, upodobała sobie płatki owsiane na mleku z rana, - tu mieszam owoce,
      soki, potem zje zupkę, sama zrobię ale muszę zamieszać ze słoiczkową, potem
      zajada kaszkę mannę z sokiem bądź owocami no i na dobranoc butla mleka, a potem
      mój nocny marek zaczyna picie mleka co 2 godziny w nocy!!!!!!co ja już nie
      wymyślałam w tej nocy, soki, herbatki, woda, potem te napoje na ciepło, potem w
      innych butlach, potem w tej butli co mleko, ale nic to nie dało, ona nie pije i
      już! za to syn (3 latek) jak był mały to tylko pił smile nie ruszałam się z domu
      bez jakiegokolwiek picia. no a teraz taka odmiana! Każde dziecko inne , ja tego
      doświadczam i sama czasami nie wiem co mam robić, ale moja młoda mnie prowadzi
      smilesama mi dyktuje co chce, ma charakterek diablica smile pewnie Twoje dziecię też
      ma charakteek i samo Ci dyktuje że chce co 2 godzinki, czy co godzinkę, mniej a
      częściej, smile chce być cześciej zauważone, przytulone, czy po prostu ma mały
      żołądeczek i potrzebuje mało a często smile
      pozdrawiam
    • agnisia77 Re: problem z jedzeniem- proszę o rady 15.01.10, 11:42
      ...znam to skądś moja mała ma 7 miesięcy i też wszystkiego robię jej mniej bo i
      tak nie zjadasad chyba juz taka uroda naszych dziecismile
    • aneszka4 Re: problem z jedzeniem- proszę o rady 16.01.10, 12:36
      Witam. Wasze niejadki w porównaniu z moim niejadkiem to są prawdziwe
      "giganty".Mój Michał w wieku 8 m-cy ważył 6,5 kg. Byłam załamana bo co poszłam
      do lekarki to cały czas miał niedowagę, ale poza tym rozwijał się prawidłowo.
      Inne dzieci w jego wieku to pochłaniały różne smakołyki, a on patrzeć na to nie
      chciał.On nawet słodyczy nie chciał jeść. Mało kto może sobie wyobrazić
      sytuację, żeby dziecku dawać kostkę czekolady na siłę (to jest przykład bo
      Michał żadnych
      słodyczy nie chciał). Kto go widział to biadolił, że taki chudy, mizerny. To był
      koszmar.
      Teraz ma 2,5 roku i waży 10,700. Na śniadanie zje czasami kromeczkę chleba lub
      kaszkę 250 ml na gęsto na obiad zupkę później danio, czasami jakiś owoc
      (jabłko,pomarańcz, mandarynka, maliny) i kolacja znów kaszka. To jest całe menu
      2,5 latka. Jemu to wystarcza. Jest zdrowym i wesołym dzieckiemsmile
      Nie załamuj rąk i nie pchaj mu tak często jedzenia. On musi zgłodnieć. Spróbuj
      mu zrobić 2-3 godzinki przerwy. Jak zje 2 łyżeczki to nie dawaj mu za godzinkę
      tylko za 2 a w między czasie nie dawaj mu nic innego. Pamiętaj dziecko nie da
      się zagłodzić, zawsze w jakiś sposób da ci do zrozumienia, że jest głodne.
      Dam ci jeszcze jedną radę, którą dostałam od innego pediatry. Jest trochę
      drastyczna, ale chyba najbardziej skutkuje. Zrobić dziecku 2-3 dniową głodówkę.
      Może to zabrzmi dziwnie, ale po grypach żołądkowych (wtedy kompletnie nic nie
      je) Misiu zawsze zjada podwójną porcje i ten czas wykorzystuję na to aby
      wprowadzić różne produkty do jadłospisu.
      Nie załamuj się bo ta jego waga mieści się w normie.
    • akonita Re: problem z jedzeniem- proszę o rady 17.01.10, 21:57
      moja coreczka ma 2 latka i 2miesiace a je chyba mniej niz pani 8
      m.dziecko a wiec 240ml mleka z kleikiem kukurydzianym,na 2
      sniadanie maly sloiczek owocow bo swiezych nie ruszy ,obiad za 0k.4
      h i mniej wiecej 4 lyzeczki,je go godz.i pod przymusem,musze
      wymyslac przerozne zabawy w tym czasie(makabra) i kolacja to znowu
      mleko tak jak z rana i wazy nie wiem jakim cudem az 17 kg i martwie
      sie okropnie tym ubogim menu a wszyscy mi mowia,ze nic jej nie
      bedzie ale ja i tak sie martwie sadpozdrawiam
    • krystal77 Re: problem z jedzeniem- proszę o rady 17.01.10, 23:14
      Witam, Do esta_blish - A może poczekać 2-3 godz i dać dziecku zgłodnieć? Pani
      karmi chyba co godzinę...kto by zgłodniał...Może to poskutkuje?
      • esta_blish Re: problem z jedzeniem- proszę o rady 18.01.10, 18:05
        Ja nie karmię co godzinę. Rano o 7 dziecko dostaje kaszkę, o 10
        pierś, o 13 obiad. Ponieważ zjada tylko pół słoiczka, to po godzince
        daję drugą połowę. Gdybym podała tę drugą połowę po trzech
        godzinach, czyli o 16, to już by w tym dniu nie zjadł kaszki
        (wypadłaby na 19, kiedy idzie spać karmiony piersią).
        • embeel Re: problem z jedzeniem- proszę o rady 18.01.10, 22:28
          witaj, mysle, ze nie jest tak zle.
          Moja corka w wieku 8 mcy wazyla 8,300 kg. Zawsze byla dluga i szczupla, urodzila sie w terminie, 3,600 kg. 52 cm. Nie wiem, jakiego jestescie wzrostu z tata malucha, ale my jestesmy obydwoje z mezem wysocy i szczupli i mloda ma ewidentnie nasze figury wink

          Ja bym tez sprobowala z kaszami, najlepiej proso (jaglana) na poczatek . Mysle, ze mlody musi sie przywyczaic.
          W tej chwili corka ma 14 miesiecy i nadal nie sole, od kiedy tylko bylo mozna wprowadzilam ziola i bardzo dobrze do dzisiaj sluza. Zanim moglam je wprowadzic zdarzalo sie, ze mloda miala dosyc mdlych potraw. Zaostrzalam jej tez smak tartym parmezanem albo innym serem tzw. twardym np. gruyere. we Francji zaleca sie ich wprowadzanie prawie 'z mlekiem matki' smile

          Polecam artykul e-dziecka, bardzo mi pomogl ad. ziol.

          www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79410,6394065,Ziola_w__kuchni_dla_najmlodszych.html
Pełna wersja