kanapki, chlebek... od kiedy dajecie?

15.01.10, 17:14
Od kiedy podajecie dzieciom kanapki, to jest chlebek czy bułkę z
masłem i czymśtam? Mój syn uwielbia chlebek z szynką i wcina jak nic
wczesniej, ale pediatra powiedziała, że on nie ma zębów i że za
wsześnie, bo jest alergikiem, ale jemu nic nie jest i śweitnie radzi
sobie z rozdrabnianiem pokarmu. Więc o co jej chodzi...?
    • najma78 Re: kanapki, chlebek... od kiedy dajecie? 15.01.10, 19:09
      Nie wiem o co jej chodzi. Dzieci nie musza miec zebow aby rozdrabniac pokarm, a
      skoro dziecko je i nic mu nie jest to dobrze.
    • ingrid82 Re: kanapki, chlebek... od kiedy dajecie? 15.01.10, 21:53
      ja podaje mojej córeczce od kilku dni. Ma 9 miesięcy. Wcina wszystko co jej podam, więc nie mam problemu. Ma już 8 ząbków, ale gdyby ich nie miała to też bym jej dawała kanapkę pokrojoną w małe kosteczki, przecież chlebek jest mięciutki.
      pozdrawiam cieplutko.
    • karro80 Re: kanapki, chlebek... od kiedy dajecie? 16.01.10, 02:04
      Fakt zęby sa zbędne do zjedzenia miękkiej kanapki bez skórki - dzieć
      mój przykładem. Zresztą te do rozdrabniania to i tak wyłażą później.

      Co do alregii to tu bym się zastanowiła - u nas nie było więc luz,
      ale jak już je i wszystko ok to chyba dobrze.
    • babcia47 Re: kanapki, chlebek... od kiedy dajecie? 16.01.10, 12:45
      od skonczenia 10-tego miesiąca najpierw zaczał dostawać pieczywo
      (sam sobie wprowadzał, bo wgryzał się cichcem w chleb i bułki z
      koszyka, który stawiałam na pałaku wózka, robiąc zakupy.. przy kasie
      odkrywałam, ze je jakaś myszka nadciamkała smile)..potem dostawał
      ciniutkie kromeczki z masłem jako dodatek do twarozku na pikantnie,
      jajecznicy..a potem robiłam składane kanapki z złozonej kromki bez
      skórki, posmarowane jakąś pastą robiona własnoręcznie lub z masłem i
      rozdrobnionymi dodatkami(dobrej jakosci wedlina, starty na duzych
      oczkach zółty ser lub w cieniutkich plasterkach,szczypiorek i świeże
      zioła, rzerzucha itp)..taką kanapkę dobrze dociskałam i kroiłam w
      kostke "na jeden kęs"..skórke po przesyszeniu dostawał jako
      przekąskę zamiast chrupek czy cisteczek..bardzo lubił i lubi do dziś
Pełna wersja