Przejście z mleka modyfikowanego na mleko krowie!

25.05.10, 11:41
Witam; jestem mama 7 miesięcznego syna i od niespełna tygodnia gotuję mu
grysik na mleku krowim oczywiście rozcieńczonym + mleko modyfikowane
według norm tz. na litr daję półtorej szkl mleka, reszta wody + wymieszane
w małej ilości wody przegotowanej mleko modyf. gotuję grysik a jak się
ugotuje i troszeczke przestygnie wlewam mleko modyf. + 3 zółtka.
Niestety od trzech dni zauważyłam zmiany w kupkach robi coraz rzadsze a
wczora zrobił 4 razy w ciągu doby. Nie wiem co mam robić czy iść do
lekarza czy przeczekać; czy przestawać gotować grysik i dawać mleko
modyfik.??? nie mam pojęcia proszę o porady jeżeli ktoś miał podobne
problemy. Dodam jeszcze że odkąd zaczełam gotować grysik bardzo mu smakuje
i ma większy apetyt niż na mleku modyfik. a jak mu dałam mleko modyfik. to
go nie chce jeść nawet kaszki mleczno ryżowe przestały mu smakować!
PORADZCOE COŚ!!!
    • semelka Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 25.05.10, 12:56
      Moja rada: Mleko krowie po 3 r.ż.
      Do tego czasu tylko modyfikowane.
      Co drugi dzień żółtko. Wg. mnie 3 żółtka to za wiele na tak małe dziecko.
      • vvrotka Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 28.05.10, 12:32
        Po 3 roku życia to u dzieci zanika zdolność trawienia laktozy! Gratuluję pojęcia
        o karmieniu dzieci.
        • vvrotka Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 28.05.10, 12:38
          Po drugie dziecko potrzebuje wapnia, ale niekoniecznie przez spożywanie mleka i
          pochodnych, bo takie jest dla cieląt(mleko krowie zawiera 3x więcej kazeiny niż
          ludzkie) nie dla ludzi. Poza tym, mleko krowie zakwasza organizm i ten aby to
          zniwelować pobiera wapno z kości i zębów, cimnogród, ludzie sądzą, że pijąc
          mleko dostarczamy wapno, nic bardziej mylnego. Ciekawe skąd krowa bierze wapno,
          przecież nie pije mleka?
          • karro80 Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 28.05.10, 12:56
            Nie masz racji - znów obiegowe opinie, ech...ciekawe czemu dzieciom
            z problemami kostnymi lekarz specjalista (nie pediatra, nie lekarz
            udzielający się w kolorowych pisemnkach, ale zawodowo zajmujący się
            metabolizmem) zaleca normalne mleko, nie modyfikowane, nie tylko
            przetwory ale normalne zwykle krowie? Ciekawe czemu rzeczonym
            dzieciom poprawiają wyniki miast pogorszyć, ciekawe czemu kości w
            badaniach wychodzą mocniejsze - przecież u chorego dziecka z
            nieuwapnionymi kośćmi proces "kradzieży" byłby chyba bardziej
            widoczny?

            Może wpadnie tu mądrzejsza ode mnie koleżanka i wyłuszczy jak to od
            strony metabolizmu wygląda i dlaczego jednak działa.

            Nie wiem skad krowa bierze wapno - może z dołow wapiennychsuspicious?

            Podobnie możemy założyć, że miód jest dla pszczół, a w miarę
            obcykany wege z palce w nosie udowodni, że mięso tylko dla
            drapieżców, a człowiek nie powiniem, choć teoretycznie przynajmniej
            wszystkożerny jest...ooo mięso to dopiero zakwasza, oj jak zakwaszasmile

            No i zawsze żyłam w przekonaniu, że mleko jest silnie
            alkalizujące...Areta ratuj...big_grin - ja mam tylko skromne wiadomości,
            ale osteopenia to mój koniktongue_out
            • vvrotka Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 28.05.10, 13:20
              Dzieci w okolicy 3 lat tracą zdolność trawienia laktozy, więc do teogo
              wieku poradzą sobie ze spożywanym mlekiem. Wiesz co się dzieje w żołądku po
              spożyciu mleka? Powstaje papka skwaszonej breii, która oblepia żołądek i jelita
              na dodatek utrudnia trawienie innych pokarmów, zakwasza organizm i gnije, bo
              zalega kilka dni.
              • najma78 Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 28.05.10, 14:18
                health.usnews.com/health-news/family-health/childrens-health/articles/2009/03/20/5-nutrition-facts-about-milk-and-healthy-kids.html
                Na calym swiecie mleko krowie jest zalecane dzieciom.
              • karro80 Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 28.05.10, 14:25
                Naukowo nie będzie, bo nie mam kwalifikacji, ale poczekam, co moja
                guru w tej kwestii rzekniesmile

                Z racji niesamowitych wymiotów ciazowych to z doświadczenia wiem, że
                w żołądku to wszystko, co się zje, zmienia się w obrzydliwą kwaśną
                brejęwink, a mleka nie lubię i nie pijam od dzieciństwa(jako dodatek
                do kawy, kiedyś troszke kakao), więc nie jego wina. (Ale myslę,
                że ja mogę nie tolerować laktozy w pewnym stopniu, dlatego na widok
                mleka mam pewnien niemiły odruch, bo organizm nie jest głupi.)


                Poza tym mleko w żółądku kwaśnieje chyba na zasadzie podpuszczki
                nie? - tak teoretyzuję, czyli robi się z niego serek prawdopodobnie,
                albo coś podobnego - ulega chyba nadtrawieniu.

                Tak samo wyglądają zalegania u niemowlęcia, które jeszcze pokarmu
                nie strawiło(mogą być nawet z mleka mamy), a dopiero nadtrawiło -
                jest to papka skwaszonej breji z odzieloną jakby serwatką(ale mamy
                tematy eleganckie).

                A zakwasza organizm zbyt duża ilość białka, a mało produktów
                zasadowych(jeszcze zakwasić może tlen np)czyli brak równowagi.

                Poza tym, czy jelita mogą się istotnie oblepić? Czy to taki mit jak
                z tym, że skórka się przykleja do żołądka?
                • najma78 Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 28.05.10, 14:58
                  Arety na forum chyba nie ma ale jest watek, w ktorym sie udzielala.
                  forum.gazeta.pl/forum/w,16,111060429,111114697,Re_Sprawa_mleka_.html
                  • aretahebanowska Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 29.05.10, 00:22
                    Już jestem. Ale się tu rozwinęło. Czekałam aż ktoś w końcu walnie z
                    tą laktozą. Zdolność trawienia laktozy zaczyna zanikać nawet po
                    pierwszym roku życia, ale nie u przedstawicieli rasy białej z
                    północy Europy (to my!!!), aktywność laktazy spada o 5-10%. U nas na
                    nietolerancję laktozy cierpi ok. 10% populacji, w tym osoby starsze,
                    u których przyczyną jest wiek a nie defekty genetyczne.
                    O kazeinie też już gdzieś pisałam. Są chyba dwie opcje, przynajmniej
                    jeśli chodzi o wyniki badań. Pierwsza mówi, że ilość kazeiny nie ma
                    wpływu na wchłanianie wapnia. Druga, że takie ilości kazeiny jakie
                    są w mleku krowim mogą nawet stymulować ten proces.
                    Mleko ma własności ALKALICZNE. Znana jest jednostka chorobowa,
                    tzw. „milk-alkali syndrome” – jest to hiperkalcemia spowodowana
                    spożyciem nadmiernych ilości wapnia. Po raz pierwszy opisano ją w
                    latach 30-tych, gdy podczas leczenia wrzodów żołądka podawano mleko
                    w celu zobojętnienia nadmiernych ilości kwasu solnego wydzielanego w
                    żołądku.
                    Krowa bierze wapń z trawy (smacznego). Po pierwsze, wapnia w tej
                    trawie jest znacznie mniej niż w produktach zwierzęcych (nabiał).
                    Żeby uzyskać odpowiednie ilości energii i takich składników jak wapń
                    krowa musi żreć prawie non-stop. Ilości przerabianego pożywienia są
                    monstrualne. Dodatkowo system trawienny krowy jest nieco inaczej
                    zbudowany niż nasz. My mamy problemy z trawieniem pokarmów
                    roślinnych i wchłanianiem z nich różnych elementów. Dlatego też aby
                    uzyskać te same ilości jakiegoś składnika musimy tych roślin zjeść
                    znacznie więcej niż pokarmu zwierzęcego. Krowa nie dość, że zjada
                    ilościowo więcej niż my to jeszcze efektywniej trawi i wchłania. Ma
                    pięciokomorowy żołądek, długie jelita (znacznie dłuższe niż my –
                    mówię o proporcji w stosunku do całego ciała) w dodatku z
                    odpowiednim zestawem bakterii i pierwotniaków, które w tym trawieniu
                    pomagają. Człowiek jest wszystkożerny, świadczy o tym budowa
                    przewodu pokarmowego, zęby i cały metabolizm (podobny do świni – też
                    wszystkożernej).
                    A cóż strasznego dzieje się w żołądku po wypiciu mleka? Po to on
                    jest by trawić białka, i po to potrzebny jest ten kwas bo inaczej
                    enzymy trawienne nie ulegną aktywacji. Owszem w żołądku i jelitach
                    stwierdza się zwiększoną produkcję mucyny – ma ona chronić nabłonek
                    jelita przed uszkodzeniem i infekcjami. W żołądku poza białkiem nic
                    się nie trawi (no może niewielkie ilości lipidów – jakieś 15%, no i
                    etanol się wchłania big_grin). Zaleganie pokarmu to następuje jak się ma
                    problemy z kontrolą trawienia i pracy układu pokarmowego np.
                    zaburzenia produkcji hormonów regulujących pracę przewodu
                    pokarmowego, produkcji kwasu i/lub zaburzenia funkcjonowania
                    wegetatywnego układu nerwowego. Albo niewłaściwą budowę żołądka.
                    Przyczyn kwasicy może być mnóstwo. Jeśli chodzi o jedzenie białka
                    zwierzęcego to chodzi głównie o mięso. Może wystąpić jeśli się go
                    je strasznie dużo. Jeśli dieta jest różnorodna, w tym trochę mięsa
                    to nie grozi, chyba że ma się defekt jednego z enzymów
                    przerabiających aminokwasy rozgałęzione (tych jest w mięśniach
                    bardzo dużo, a inne narządy słabo sobie z nimi radzą). Większym
                    problemem jest dieta wysokobiałkowa przy odchudzaniu, bo mamy tu
                    przynajmniej dwie rzeczy wywołujące kwasicę – dużo mięsa i mało
                    węglowodanów, wtedy dochodzi kwasica ketonowa. Dodatkowo w
                    niektórych przypadkach nie wiadomo, czy kwasica jest skutkiem czy
                    przyczyną. Na pewno kwasica prowadzi do zwiększonego uwalniania
                    aminokwasów z mięśni, zmniejszenia ilości albuminy we krwi itp.
                    Szklanka mleka dziennie nie wywoła ani kwasicy, ani nie zalepi jelit
                    a na pewno nie odwapni kości.
                    Uff! Trochę się rozpisałam.
                    • vvrotka Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 31.05.10, 13:35
                      Każdy jest wolnym człowiekiem i podejmuje decyzje co i jak je, pijcie mleczko
                      proszę bardzo, ale do mnie przemawiają logiczne fakty, m.in. statystyczne dane z
                      rejonów gdzie najwięcej się pije mleka na świecie a choroby jakie tam występują,
                      osteoporoza, alergie itd. itp.

                      "W imię miłości do dzieci i dla ich dobra rodzice karmią je mlekiem, a lekarze
                      przepisują lekarstwa na choroby, które mleko wywołuje (alergie, astma, egzemy,
                      wysypki skórne, zaparcia, biegunki, zapalenie oskrzeli, płuc, migdałków, uszu,
                      angina i przerost migdałków, chroniczny katar, rumień, koklusz, płonica,
                      błonica, świnka i odra, próchnica i choroby przyzębia, miażdżyca, choroby
                      wątroby i trzustki, choroby oczu, nierównowaga hormonalna i wiele innych)..."
                      Cytat ze strony:
                      www.noni.inter-tech.pl/article_info.php?articles_id=260
                      • aretahebanowska Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 31.05.10, 17:25
                        To co napisałam jest oparte na wynikach badań naukowych. Statystyka
                        to statystyka. Tu dobierze się odpowiednio grupę, tam wyrzuci się co
                        trzeba i jest statystyka. Poza tym, jak np. w przypadku niedoboru
                        laktazy tak i w innych chorobach można zaobserwować "rejonizację".
                        Pan Reid nie jest żadnym autorytetem, a przedstawiony artykuł to nie
                        dane naukowe a osobiste wyobrażenia autora. Pan Reid nie lubi mleka
                        i tyle, a znajomości biochemii i fizjologii to u niego tyle co brudu
                        za paznokciem. Podasz mi linki do konkretnych wyników badań to
                        pogadamy.
                        • vvrotka Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 01.06.10, 07:26
                          Przeczytaj informacje z linków, badania naukowe mogą ci nawet przysłać na adres
                          źródła i dokładne wyniki. Czepiasz się statystyki, wczytaj się głębiej i nie pij
                          mleka będziesz miała jaśniejszy umysł.
                          www.zuzu.pl/weganizm/ca%C5%82-prawda-o-piciu-mleka-spo%C5%BCywaniu-produkt%C3%B3w-mlecznych
                          Jak nadal nie dociera prawda to przykro mi.
                        • vvrotka Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 01.06.10, 07:29
                          Na jakich badaniach naukowych podaj źródła i autorytety...
                          • aretahebanowska Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 01.06.10, 12:25
                            Na pewno lepszych niż autor zacytowanego artykułu, ginekolog
                            zresztą. Ten artykuł to stek bzdur, dowolnych interpretacji,
                            wyselekcjonowanych wyników, marzeń i wyobrażeń autora. Podlany
                            sosem ignorancji i zwykłej niewiedzy. W dodatku cytowane publikacje
                            są jakby starszawe (w nauce 17 lat to wieczność) i wiele z tych
                            zagadnień jest wyjaśnionych, usciślonych a na pewno inaczej
                            zinterpretowanych na podstawie dużo większej ilości danych
                            zgromadzonych od tego czasu. Myślałam o tym aby przedyskutować
                            tezy, na których się opiera ale to byłby tekst na kilka dłuuuugich
                            postów.
                            • aretahebanowska Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 01.06.10, 14:26
                              Ponadto chciałabym wiedzieć na jakiej podstawie lek. med. Eugeniusz
                              Siwik używa tytułu doktora. Nie znalazłam śladu po jego doktoracie,
                              nawet w izbie lekarskiej nie mają takiej informacji. Ma drugi
                              stopień specjalizacji z ginekologii. To wszystko. I jak widać jego
                              wiedza dotycząca biochemii i fizjologii jest dość nieaktualna i
                              wybiórcza.
                              • vvrotka Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 03.06.10, 14:31
                                Czasami zamiast tytułów i podpierania się autorytetami trzeba używać rozumu i
                                inteligencji, na zdrowie.
                                • aretahebanowska Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 07.06.10, 11:04
                                  Kochanie, pan Zenek hydraulik może być wspaniałym architektem
                                  amatorem, i może zaprojektować piękny dom, ale nie może twierdzić,
                                  że ma oficjalne uprawnienia do projektowania dla innych ludzi. Tak
                                  jest właśnie z tym panem. Jest może świetnym ginekologiem (nie
                                  wiem, nie jestem pacjentką), sobie i swojej rodzinie może doradzać
                                  w kwestii żywienia co chce. Nie może natomiast podpierać się
                                  tytułem, którego nie posiada, i w dodatku uważać się za jedynego
                                  sprawiedliwego. A najlepiej to mieć i rozum i tytuł - to się wbrew
                                  pozorom nie gryzie.
                              • karro80 Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 09.06.10, 15:01
                                Ech i podobna sytuacja jak na małym dziecku...gdzie widać w
                                artukułach na logikę, że kupy się nie trzyma...
                                A tu specjalista ginekolog ściemę wali - przepraszam, ale jeśli
                                piszą, że dr a dr nie jest to na jakiej podstawie mamy
                                wierzyć w to co gość sądzi? I dziwi mnie, że "obalenie" jakiejś
                                kwestii nigdy nie wpływa choćby na powstanie refleksji u drugiej
                                strony...

                                Statystyka - no cóż wedle statystyki wcześniaki rodzą się w
                                rodziniach patologicznych, u bardzo młodych bądź "starych matek", w
                                wyniku złego odżywiania itp - a ja znam kupę matek wczesniaków i ani
                                jednej nie mogę podciągnąć pod wiodące statystycznie powody.
                                To samo z osteopenią - "statystyczne" powody to brak mało wapnia w
                                diece matki, nie zażywnaie spacerów itp - przynajmniej taką hipotezę
                                widziałam w jednej pracy drskiej, brzmi prawdopodobnie i logicznie -
                                i co? No to, że lipa w wieelu przypadkach...a na 100% w moim bo
                                pośrednio osteopenia spowodowana była nadmiarem wapniatongue_out

                                A mojemu dziecku mleko krowie/kozie pomaga na problemy z
                                koścmi...znów poza statystykąwink

                                Poza tym własnymi słowami co to mleko takiego robi jesli nie ma
                                alergii i nietolerancji???
                                Może ja głąb jestem, choć mleka nie pijęsuspicious
                                • vvrotka Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 15.06.10, 08:33
                                  Skup się na treści, nie na osobie. Linkowany artykuł jest jednym z bardzo wielu
                                  jakie można znaleźć w sieci, na zagranicznych stronach jak i u nas. Czytając ze
                                  zrozumieniem artykuł owy lekarz to badania z USA, dla mnie osobiście średnie ma
                                  znaczenie czy to jest "autorytet", to pojęcie względne i zależy kto go
                                  wypromował, mamy w kraju profesorów.... Generalnie to szkoda mi czasu na dalsze
                                  wywody, do upadłego będziecie się czepiać dupereli a nie rozumieć treści i
                                  sensu. Wiem jedno kłamstwo wmawiane ludziom od wieków stanie się prawdą i ludzie
                                  dadzą się pokroić aby jej bronić.

                                  "Miliony much nie mogą się mylić co jest najlepsze..."
                                  • aretahebanowska Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 15.06.10, 10:26
                                    W pewnym momencie chciałam napisać polemikę do tego artykułu.
                                    Merytoryczną. Jest tam tyle błędów interpretacyjnych i
                                    nieścisłości. Ponadto cytowane prace są ściśle przefiltrowane "pod
                                    tezę", a w dodatku stare i z mało wiarygodnych źródeł. Nie
                                    napisałam bo na razie mi się nie chciało. To zajęło by kilka
                                    postów. Jeśli koniecznie chcesz to mogę to zrobić. Będziesz miała
                                    merytoryczną dyskusję. Tylko nie wiem czy tak naprawdę o to Ci
                                    chodzi.
    • karro80 Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 25.05.10, 22:07
      Wyluzuj z krowim do końca 1 roku - małe ilości w 11 mies możesz
      dawać - byc może młody nie radzi sobie z krowim(choc sa przypadki,
      że istotnie dzieci na rozcieńczanym mleku krowim niby alergiczne
      owej alergii się pozbywały).

      Co do mleka mod do 3 roku życia to przepraszam, ale się nie zgadzam
      i krucjatę podejmę- jedyny wyjątek jesli dzieć poptrzbuje
      specjalnego preparatu, bo mu z krowa "nie po drodze".

      Cała nagonka na krowie po roku lekko kupy się nie trzyma - wystarczy
      przeanalizowac pod względem merytorycznym artykuły "ekspertów" i
      porównać zawartości sodu czy białka w produkatach które zjada
      roczniak czy dziecko trochę starsze, jak i również zobaczyć, czym
      proponuje sie zastapic krowie, jesli rodzic za nic modyfikanego nie
      chce(jogurt, ser, ser żółty - czyli produkty mające więcej białka i
      sodu niż mleko - bo do nich dodaje się jeszcze mleko w proszkuwink).
      Nieprawda tez jest to aby ze słodkiego mleka wapń miał się gorzej
      przyswajać - ja sie spotkałam z opinią(i nawet dośwadcznie w tej
      materii na 1 sztuce pokazuje, że prawdawink), że dzieci niedoborem
      wapnia powinny przejść na normalne mleko i produkty mleczne - na
      małym dziecku jedna z koleżanek mająca głębsza wiedzę wyjaśniała
      ten "fenomen".
      Z kolei Babcia 47 obaliła pisał kiedyś, że my jako nacja ładne
      radzimy sobie z trawienim kazeiny(nota bene w modyfikanym nie każde
      białko jest zamieniane na serwatkowe).

      Problemem może by alergia bądź nietolerancja laktozy - gdzie
      niektórzy faktycznie moga jeść przetwory mleczne a mleka już nie.

      Ufff...rozpisałam się, ale ciemnota "ekspertów" jest wręcz
      porażająca - ciekawe dlaczego w trosce o nereczki i ciśniątko
      dzieciątek nie zakazują ograniczneia pieczywa, wędlin(polecają tylko
      te lepsze, albo chudsze, ale sodu w nich tak samo)czy kukurydzianych
      płatków. Niestety dostp do rzetelnych info jest ubożuchny i trzeba
      samemu wykopać i porównać co i ile ma demoniczne krowie mleko i jak
      to się ma w ogólenym bilansie odżywiania dziecka.

      No i Polska chyba jedynym krajem gdzie tak forsują to modyfikowane...
      • karro80 Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 25.05.10, 22:11
        Przepraszam za "kocoboły" w budowie zdań - dzieć mie się kręci
        jeszcze widzę, że raz zaczętą myśl kończę inaczej niż pierwotnie
        zamierzyłam -mam nadzieję, że jest to do połapania się
        • magurb Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 25.05.10, 23:30
          7 mc to jeszcze za wcześnie. tak jak kolezanka pisze po 1 r.z jezeli nie ma
          alergii pomalutko wprowadzac. no i te 3 żółtka za dużo, co drugi dzien 1 żółtko
          na zmiane z mięskiem
        • aretahebanowska Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 26.05.10, 10:34
          Ten wątek jest gdzieś tu, na tym forum, został przeniesiony z
          Małego Dziecka. Pamiętam jak go szukałaś i znalazłam. Jak trzeba
          będzie to wspomogę Cię w tej krucjacie wink.
          • karro80 Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 26.05.10, 12:24
            Chyba sobie w sygnaturkę wstawię linkwink
            Choć czuję się trochę jakbym z wiatrakami walczyłabig_grin

            A córka dodatkowo ostatnio popija kozie, od kozy prosto(akurat mam
            dojście od niedawna), więc tracę na wiarygodnosci.
            • najma78 Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 26.05.10, 14:01
              7-8 miesiac to dobry czas aby zaczac wprowadzac posilki na mleku krowim, czyli
              stosowac jako dodatek a do picia nadal mm. Jesli jednak cos niepozadanego
              zaczyna sie dziac odstawic mleko krowie i sprobowac za miesiac. No i 3 zoltka to
              moze faktycznie zbyt duzo, jedno byloby ok.
              • karro80 Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 27.05.10, 14:03
                Mi też podoba sie zachodni model żywienia, ale przez wzgląd na
                laktozę zaczęłabym raczej od jogutru przygodę z krowim -najlepeij od
                samoroba, albo jak ktoś ma dostęp do takich całkiem normalnie
                produkowanych -bo są smaczniejsze -można łyżkami naturalny wcinać i
                nie jset przekkwaszony - można z owocami, można taki, niektóre
                dzieciaki lubią, choć moja dopiero teraz jest w stanie jeść
                nauturalny bez wkładu -ma 2 latka.
    • karro80 Re: Przejście z mleka modyfikowanego na mleko kro 27.05.10, 14:12
      czekaj kobito, ty te 3 żłtka na raz dajesz???przyznam, że mi
      umknęło - to jest w sumie dawka prawie na tydzień -zaprzestań
      szybciutko,bo sraczka na bank jest od tego, on nawet nie jest w
      stanie tego przyswoić, przelatuje przez niegosad

      I co to grysik jest? -jeśli jest glutenowy to jeszcze może być coś z
      tym, rzadko, bo rzadko, ale celiakia przecież się zdarzasad

      Aha jeśli rozcieńczasz mleko krowie i dodajesz jeszcze modyfikowane
      plus ten gryzsik i tej jaja to po prostu dzieciak nie daje rady.
      Jesli juz dajesz rozcieńczone krowie, gotowane z wodą to bez
      modyfikowanego i z jednym złótkiem co drugi dzień. Nie dodwaj już
      masełek czy innych łuszczy, bo mu wątróbka w końcu siądzie.

      Nspisz czemu to robisz, ktoś doradził, martwisz się że dzieciak
      chudy? znajdziemy jakies rozwiązanie, zobaczymy czy chudy istotniewink

      Bo mozna po prostu krzywdę dziecku zrobić, potem mogą być jakieś
      zaburzenia wchłaniania i inne historie -znam dziecia karmionego w
      tym wieku czekoladą, mama dość elastycznie podchodziła do tematu
      odżywiania(a czekolada wiadomo, że artykułem 1 szej potrzeby nie
      jest), a teraz młody ma problemy, cąłkiem możliwe, że przez to.
      • aadzia21 ja bardzo przepraszam za ciemnotę... 29.05.10, 08:53
        ... ale stępiona chyba odrobinkę jestem, bo czytam i nie rozumiem.
        Mam 13-miesięczniaka, którego dotąd karmiłam piersią, więc problem mleka
        dla mnie nie istniał. Ale właśnie odstawiłam i co dalej? Podawać mm? Czy
        krowie? Czy tylko przetwory? Czy co? I ile?
        • najma78 Re: ja bardzo przepraszam za ciemnotę... 29.05.10, 17:47
          Mleko krowie pelnotluste tak do picia jak i prztwory.
          • vvrotka Re: ja bardzo przepraszam za ciemnotę... 15.06.10, 08:35
            Mleko krowie jest dla cieląt.
            • anettchen2306 Re: no to wyhoduje cielatko :-) 15.06.10, 16:36
              ... tak, a z jajek wykluwaja sie piskleta. Jajko nalezy do kury! Nie
              jedzmy jajek!
              A z czego robione jest modyfikowane? Nie produkowac mm, bo przeciez
              jest z "cielakowego", nie z ludzkiego ...
              Teorie szkoldiwosci jedzenia wiecej niz 2-3 jajek tygodniowo obalono
              juz dawno. Teorie "zdrowosci" ciemnego pieczywa tez.
              Pojecie "szkodliwosci" jest bardzo wzgledne. To, co sluzy innym,
              niekoniecznie sluzy mnie. To jedyna sluszna teoria smile
              Po przejsciu na zwykle mleko krowie (3,5%) moja corka odetchnela z
              ulga: skonczyly sie uporczywe zaparcia, polepszyl sie apetyt,
              zniknely gazy ... Moze cielatko z niej wyrosnie, tego nie wiem smile
              Co do osteoporozy (moja mama zmaga sie z nia od lat), to jest ona
              uwarunkowana najczesciej genetycznie lub wadliwa gospodarka
              hormonalna... Dieta jest bardzo rzadko jej bezposrednia przyczyna.
              • karro80 Moja będzie koziołek matołek 15.06.10, 19:43
                Mniód dla pszczół!! Ziemia dla ziemniakówsuspicious

                Nie wiem jak osteoporoza ale na osteopenię dla maluchów mleko krowie
                gitwink, a teraz wiem, że jeszcze lepsze kozie(większa zawartosc
                fosforu i wapnia) - to samo u mojej z zaparciami - nie było kwestia
                diety czy zmiana mleka z modyf na modyfikane.

                A jeszcze w necie dokopałam się artukułu(a kiepsko znaleźc coś
                konkretnego oprócz zachwytów niestety, ale najeżonych błędamiwink), że
                kozie ma MCT, więc miałam nosa, ze dla młodej idealnesmile

                A tak do tego co pisze Areta wyżej -ja też zauważam mnóstwo błędów i
                nielogiczności w artykułach sławiacych modyfikowane -akurat tych
                cytowanych w poprzedniejw naszej dyskusjii na małym dziecku jesli
                ktoś nie umie mi wytłumaczyc w sposób klarowny i żeby nie
                było "dziur"w rozumowaniu dla laika to w imię czego mam sie nie
                czepiać i dawać wiarę? I powiem, że chciałbym tej miłej pani dr
                zadać parę pytań publicznie dotyczące tego co propnowała w swiom
                artkule(mam na mysli jeden z cytowanych atrykułów w poprzedniej
                dyskuzji przez Mozynę)-choc i tak tam juz nie ma takiego
                mocnego "najazdu na krowie jak np bywały rok temu.

                A frakcja "nielubiacych mleka ideologicznie" była zawsze, ale jako,
                ze nie lubie mleka tak po prostu to temat mi był obcy i nie
                widziałam potrzeby zgłębiania go.

                PS Wbrew pozorom mnie bardzo łatwo przekonaćtongue_out
                • anettchen2306 Re: Moja będzie koziołek matołek 16.06.10, 12:53
                  ... hmmmm, w sumie to i tak lepsze od OSLA, nie? smile
                  A tak suma sumarum, to chyba jedynie w Polsce tak bardzo reklamuje
                  sie i zachwala modyfikowane, no i bardzo pozno wprowadza sie
                  produkty mleczne do menu niemowlecia. Czy przez to dzieci sa mniej
                  alergiczne, watpie ... Tutaj (z perspektywy tak dla Polski odleglego
                  i egzotycznego kraju jak Niemcy) np. nikt nie pomysli, by dziecku na
                  pierwsze urodziny robic tort przekladany budyniem ugotowanym na
                  modyfikowanym! Albo masa z sinlaca - zwlaszcza, ze dziecie
                  niealergiczne, tylko mama naczytala na opakowaniu modyfikowanego, ze
                  krowie zabronione do lat 3! No i potem pojawiaja sie wpisy, jak
                  zrobic dla dwulatka kluski na modyfikowanym, budyn na modyfikowanym,
                  kasze na modyfikowanym ... No i reklam promujacych modyfikowane
                  jakby bardzo malenko. Zaden pediatra nie namawia na podawanie
                  modyfikowanego powyzej 1-go roku zycia. Dziecko w tym wieku
                  witaminy, zelazo i bialko oraz wapn powinno czerpac z innych
                  produktow niz mleko, mleko pozostaje dodatkiem do diety. Sztuczne
                  suplementy w mleku modyfikowanym wchlaniaja sie znacznie gorzej,
                  zwlaszcza suplementacyjne zelazo w polaczeniu z wapniem, ktorym
                  mleczko tez nafaszerowano. I nikt tutaj nie toczy bojow o to, ktore
                  mleko lepsze. Praktycznie wszyscy podaja po pierwszych urodzinach
                  plenotluste mleko krowie, chyba ze dziecko juz wczesniej mialo
                  alergie. Mleko krowie jako dodatek - DODATEK A NIE NAPOJ GLOWNY - co
                  mamy myla - jest we wszelakich przepisach kuchni niemowlecej juz od
                  6-go mca zycia! I nikogo to nie bulwersuje! Ba, sama jako mama
                  dostalam z naszej kasy chorych swietna ksiazeczke z przepisami na
                  dania dla niemowlat i bylam na kursie gotowania prowadzonego przez
                  dietetyka niemowleco-dzieciecego smile) Mleko w daniach to rzecz
                  oczywista, podobnie jak dodatek slodkiej smietanki do zupki
                  warzywnej w 6-7 mcu, dodatek do deseru ryzowego czy kluseczek.
                  Gdybym chciala na tym kursie zrobic kasze na modyfikowanym lub krem
                  do ciasta lub o zgrozo zrobic na nim nalesniki, to chyba patrzyliby
                  na mnie jak na stwora nie z tej planety i pytali: a po co? A
                  modyfikowane to nie krowie? He? I z powodu tej mleczne wczesnej
                  diety nie zaobserwowalam wzmozonych alergii na bialko krowie, dzieci
                  w przychodniach tez jakby mniej ... a przeciez matki tutaj
                  je "truja" smile
                  • nikagda Re: jakie mleko? 30.06.10, 22:41
                    A jakie mleko, poza tym, że pełnotłuste, wybrać? UHT czy tzw. świeże -
                    pasteryzowane? I czy muszę je gotować przed podaniem młodej? Sorry za durne
                    pytania, ale kto pyta nie błądzi wink
                    • karro80 Re: jakie mleko? 01.07.10, 12:53
                      Swieże, takie z lodówki, ja najpierw przegotowywałam, bo i tak
                      gotowałm na nim kaszkę, potem zaczełam robić kaszki błyskawiczne na
                      podstawie kleików i przestałam mleko gotować tak w okolicach 2
                      urodzin. Nic to nie zmieniło w kupach i trawieniu.
                      Teraz mamy dostęp do kózkowego, prosto od i też tylko podgrzewam
                      lekko, druga sprawa, że jakoś mi się nasuwa, że kwasy mct z koziego
                      by mi ucierpiały na pasteryzacji lub gotowaniu, zresztą młoda
                      sklepowego kozowego uht czy pasteryzowanego własnie nie ruszy, a
                      świeżutkie tak.
                      Taka ciekawostka - mleko krowie dobrze wpływa na dzieci z
                      zapraciami, ale przy biegunce u nas nie można podać, bo pogarsza
                      sprawę(jogurt może byc)a kozie nie mznienia sytuacji, albo i ciut
                      stabilizuje(u młodej mod zapiera, wiec w przypadku biegunki tez
                      dobrze miećwink)
                      • nikagda Re: jakie mleko? 05.07.10, 15:51
                        Dzięki.
                        No właśnie zaczęłam dawać świeże niegotowane, na razie mieszam z MM.
                        Młodej bardzo smakuje no i kupy przybrały wreszcie dorosły wygląd, bo do tej
                        pory takie maziste były.
                        Czyli u nas krowie raczej zapiera niż rozluźnia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja