czy Wasze Niejadki sa zdrowe?

18.06.10, 15:03
Nie mogę powiedzieć o moim 17 m-cznym synku - Niejadek. On je tylko
mało. Jeśli pory posiłków sa pilnowane i dziecko nie jest napychane
co chwilę (jak to bywa u dziadków) to o wyznaczonych godzinach zjada
odpowiednie posiłki, ale w ilościach "jak wróbelek".
Właśnie przeczytałam następującą rzecz:
"Zapotrzebowanie na wapń w okresie życia 13-36 m-cy wynosi 800 -
1000 mg (co odpowiada 400 ml mleka i 150 g jogurtu i 30 g żółtego
sera)"
Mój synek tyle nie jada, ba zjada max. połowę tej zalecanej ilości.
To samo z żelazem, mięso je np. tylko w obiadku, nie je wędliny,
warzywa też tylko w obiadku, nie zje np. kanapki z jakims warzywem.
Od zawsze ma niedobór żelaza i mimo przyjmowania ferrum nic sie nie
zmienia więc lekarz odpuścił. A tak to jest żywym, wesołym i zdrowo
wyglądającym dzieckiem. Ale zastanawiam się jakie moga być
długoterminowe konsekwencje takiego jedzenia/niejedzenia. Czy może
te wszystkie schematy są trochę na wyrost?
    • anettchen2306 Re: czy Wasze Niejadki sa zdrowe? 18.06.10, 23:27
      800 - 1000 mg? Skad masz te dane? Na roznych stronach podaja
      zazwyczaj ok 500 mg dla niemowlat i malych dzieci, 900 mg dla
      doroslych a dla dorastajacej mlodziezy i ciezarnych ok 1200 mg.
      Przecietny kubek jogurtu ok 200 g to juz ok 1000 mg 8wiec jak twoje
      dziecko dziennie zje polowe tegoz jogurtu, czyli ok 100 g to pokryje
      dobowe zapotrzebowanie na wapn - jak do tego dolozysz pol plasterka
      zoltego sera i 100 ml mleka to przewyzszy nawet to
      zapotrzebowanie)!!! Tyle samo wapnia ma zaledwie 30 g tartego
      parmezanu, wiec jest to wybor albo-albo a nie "i". Moja corka nigdy
      nie jadla "schematowo", moj syn tez nie smile Corka ma 2,5 roku (wazy
      ok 12,5 kg). Nie ma anemii, nie choruje, choc zjada tez "wroblowe"
      ilosci. Jedyne, czego wiecej zje to pizza, makaron z sosem
      pomidorowym i pure ziemniaczane. Reszta to raczej degustacja niz
      jedzenie. Wapn dostaje w mleku (ok 200-250 ml na dzien), zoltym
      serze, smietance (do zup, do sosu), lodach, jogurcie ...
      Miesa za duzo tez nie jada. Kanapek nie jada w ogole! Wszystko
      osobno: bulka osobno, szynka osobno, pomidor i ogorek osobno.
      A w ogole tutaj gdzie mieszkam (Niemcy) nikt sie za bardzo zadnymi
      schematami nie przejmuje smile Nigdy od lekarza nie uslyszalam, ze
      mala za malo wazy, wrecz odwrotnie, ze szczupla, wesola, wysoka i
      pogodna!
      Co do podawania zelaza: nie powinno sie bezposrednio przed nim jak i
      po nim (trzeba odczekac ok 1,5-2 godz) podawac wlasnie wapnia i
      produktow zawierajacych wapno (wapno utrudnia wchlanianie zelaza,
      czesto wrecz uniemozliwia). Jezeli dasz wiec dziecku zelazo, lub na
      obiad zje porcje miesa (albo na kolacje plasterek szynki) a potem za
      pare minut zje deserek mleczny lub zapije mlekiem, to anemia bedzie
      sie utrzymywac, mimo diety "bogatej" w zelazo, bo organizm nie zdazy
      tego zelaza wchlonac. Do "zelazowych" posilkow najlepiej podawac
      cos, co zawiera wit. C (sok jalbkowy, natka pietruszki, kawalek
      pomaranczy na deser...). Ona wspomaga i przyspiesza wchlanianie
      zelaza.
      • kina82 Re: czy Wasze Niejadki sa zdrowe? 18.06.10, 23:51
        dane odnośnie wapnia znalazłam na stronach bobovity (jest tam art.
        odnośnie standardów żywienia:
        www.bobovita.com.pl/cms/images/clipart/File/schematy/Standardy_zywienia_w_praktyce.doc

        • kina82 Re: czy Wasze Niejadki sa zdrowe? 18.06.10, 23:53
          przytoczony przeze mnie fragment jest na samym dole str. 3
          • anettchen2306 Re: czy Wasze Niejadki sa zdrowe? 19.06.10, 20:13
            A ja bylam na kilku niem. stronach, miedzy innymi tej, poswieconej
            zywieniu i wychowywaniu dzieci:
            www.kinder.de/Bekommt_Ihr_Kind_genug_Calcium.1316.0.html
            Zalecane spozycie wapnia przez dzieci w poszczegolnych grupach
            wiekowych (Calciumbedarf), dla dziecka w wieku 1-4 lat widnieje
            dawka ok 600 mg. Z reszta nigdy zadnych talbel sie nie trzymalam,
            moje dzieci jadly i jedza zgodnie ze swoim apetytem, nie gloduja,
            nie sa przekarmiane smile Nigdy nie wypijaly "przepisowych" ilosci
            mleka podawanych na opakowaniu przez producenta. Corka 200 g mleka
            zaczela wypijac majac jakies niecale dwa lata. Dopiero wtedy jej
            zoladek uzyskal taka pojemnosc smile Nigdy nie zjadla calego sloiczka
            gotowego dania dla niemowlat. Zawsze sie dziwilam, jakim cudem inne
            dzieciaki zjadaja 200 g zupy i zaraz potem drugie danie i to w wieku
            10 mcy! Albo calego banana majac 6 mcy. Jakos te mniejsze ilosci na
            zdrowiu corki ani syna sie nie odbily. Zadne nie jest alergikiem,
            zadne nie ma ani nad- ani niedowagi. Choruja raz na ruski rok. Anemi
            raczej tez nie maja, w kazdym badz razie na zadnym badaniu
            kontrolnym (u nas sa obowiazkowe) lekarz niczego nie zasugerowal.
            • kina82 Re: czy Wasze Niejadki sa zdrowe? 19.06.10, 22:09
              no ja byłam bardziej przewrażliwiona bo cały pierwszy rok życia
              synka walczyliśmy z mega alergią, przez to ta anemia i niedowaga, w
              sumie nie niedowaga ale w dolnych granicach siatek. Teraz z wagą już
              mały nadrobił (choć mam wrażenie, że to za sprawą codzinnego
              spożycia czekolady wink
              Nam tez lekarz nigdy nic nie zasugerował ale to dlatego, że u nas
              zostały same konowały. Moje dziecko ma 1,5 roku a ja zmieniałam już
              4 razy przychodnię (więc mam doświadczenie) ale już nie będę bo
              każdy lekarz był do kitu.
              Ale mino wszystko narazie synek jest żywy, pogodny, ma dużo siły
              więc zbytnio się tematem jedzenia nie przejmuję. Zastanawiają mnie
              tylko długoterminowe konsekwencje.

              A tak na marginesie to wczoraj i dziś moje dziecko przeszło samego
              siebie i wszystkich dookoła i zjadł taką ilość przez cały dzień że
              chyba więcej ode mnie. To tak jakby wyczuł, że się tym martwię.
Pełna wersja