Kleik ryzowy na mleku modyfikowanym

30.06.10, 22:25
Od paru dni daje mojemu 4miesiecznemu synowi na noc kleik ryzowy do
mleka modyfikowanego. Wszystko jest ok, poza tym, ze gdy stosuje
przepis, czyli 200ml mleka + 4 lyzki kleiku, to konsystencja mleka
staje sie taka gesta, ze osiada w duzej czesci na sciankach butelki
i na smoczku i to dosc duzo.
Jak Wy dajecie kleik? moze za duzo go daje? choc z drugiej strony
taki jest przepis...
    • miska_malcova Re: Kleik ryzowy na mleku modyfikowanym 30.06.10, 22:34
      Podaję kleik łyżeczką. Dodaję jeszcze owoce. Dziecko aż się trzęsie za tym. A
      gęstość dostosowałam do dziecka. Mój syn lubi bardziej płynny kleik
    • mimi_26 Re: Kleik ryzowy na mleku modyfikowanym 30.06.10, 22:37
      Ja dodawałam 2 miarki kleiku do mleka. Podawałam z butelki przez
      smoczek z krzyżykiem do kaszki. Uważam że te 4 łyżki dodaje się, gdy
      chce się osiągnąc dośc gęstą konsystencję i wówczas trzeba karmic
      malca łyżeczką.
    • antyg-ona79 Re: Kleik ryzowy na mleku modyfikowanym 30.06.10, 22:42
      do 150ml mleka dodaję 2,5 miarki kleiku. Konsystencja dość gęsta.
      Podaję butelką, smoczek nr 3 ale i tak końcówka jest nie do wyssania - zostaje
      około 10-20ml. Łyżeczka nie wchodzi w grę bo to ostatni posiłek więc dziecko
      zazwyczaj śpi.
      • sylwia23k Re: Kleik ryzowy na mleku modyfikowanym 02.07.10, 07:39
        Ja mam butelkę z aventu i do kleiku zmieniam smoczek na trójprzepływowy na 180
        mleka dodaję ok 1-1,5 łyżki,konsystencja jest gęstsza ale jeszcze płynna,jak
        zostaje trochę gęstego pod koniec jedzenia to potrząsam butelką żeby się zsunęło
        do smoczka i mały resztę też zjada.A ten przepis na opakowaniu to na gęstą
        konsystencję żeby podawać łyżeczką nie butelką.
    • gosiasprezynka Re: Kleik ryzowy na mleku modyfikowanym 02.07.10, 11:37
      Na 180 ml wody (to jest ok. 200 ml mleka) podaję 3 miarki kleiku. Mam smoczek
      Aventu trójprzepływowy i bez problemu mała zjada. Ale w trakcie karmienia
      przerywam jej na chwilkę kilka razy, żeby zamieszać kleik. Jeśli tego nie
      zrobię, to pod koniec już jest jej trudno wyciągnąć to najbardziej gęste.
Pełna wersja