Dodaj do ulubionych

bardzo ubogie menu

22.09.10, 22:46
Witam
Mam wspaniałego 3 letniego synka. Razem z żoną nie mamy problemów wychowawczych poza jednym. Nie potrafimy dziecka namówić na spróbowanie nowych potraw. Na chwilę obecną od ponad roku na obiad synek je tylko trzy potrawy: rosół, naleśniki (suche), oraz brokuły z ziemniakami. Na śniadanie mleko z płatkami lub osobno sam chleb i serek homogenizowany. Na kolację od dwóch lat kaszkę 8 zbóż. jeżeli chodzi o owoce to jest w stanie zjeść jabłka i banany.
Najbardziej mnie nie pokoi paniczny płacz dziecka gdy próbujemy podać nową potrawę. Proszę mi uwierzyć że próbowaliśmy chyba wszystkich "książkowych" sposobów i za każdym razem kończy się strasznym płaczem. Mam wrażenie że to jest jakaś fobia przed próbowaniem nowych potraw, ale nie wiem czy w ogóle takie coś istnieje. Bardzo proszę o pomoc.
DZIĘKUJĘ.
Obserwuj wątek
    • aloiw1985 Re: bardzo ubogie menu 22.09.10, 23:18
      spróbuj serek homogenizowany wcześniej spreparować z owocem ale podaj tak jakby był kupiony, powoli zaczynaj mu miksować ziemniaki z czymś innym proponuje na początek kalafiora i do tego te upragnione brokuły by nie było zmian widocznych, ziemniaki możesz zmieszać z żółtkiem jajka, do ciasta naleśnikowego możesz dodać np wiórka kokosowe, zmielone orzechy,
      przy zmianach zachowujcie się jakby to był normalny jego obiad a nie podpucha i próba przemycenia mu innego składnika inaczej wyczuje wasz niepokój i niczego nie tknie. daj znać jak poszło
      • karro80 Re: bardzo ubogie menu 23.09.10, 00:20
        W naleśnikach to możesz przemycić duuużo dobroci, bo to co koleżanka napisała plus rozne mąki - np zamiast części pszennej dodawać lub całkiem zastąpić orkiszem, pszenna razową, dodać zarodki pszenne, mąkę z amarantusa(bogaty w żelazo), jesli do ciasta dodajesz cukir to zmień np na brązowy trzcinowy, ma więcej minerałów, lub buraczana melasę, ale melasa ma charaqkterystyczny smak, więc może nie polubić np, ba nawet ugotowane i zmiksowane kasze obiadowe(kuskus razowy, gryczna niepalona czy jęczminna-są te płatki takowe, można podgotowac i na papkę i sru do ciasta naleśnikowego).

        A oczywiście w próbach podawania czegos nowego nie ustawajcie - moja jada praktycznie wszytko, nawet krewetkę czy oliwki - czasem dajemu dziecku "zbyt dziecinnie", nie mówię, ze tak jest u Was, ale zawsze warto spróbować.
        Może jak lubi brokuły podejdzie brukselka(w poowie gotowania wlewamy mleko to ne bęzie tak śmierdziećwink) czy szpinak - moja lubi,a też kiedyś brokuły były nr 1, tyle, że szpinak to z czosnkiem, tak na ostro.
    • mama_vinca Re: bardzo ubogie menu 24.09.10, 16:11
      Ja bym sie nie martwila.Niech je co lubi, nic na sile. Niech je posilki razem z Wami, niech zaglada do Waszego talerza, moze wreszcie na cos nowego sie skusi. Najwazniejsze NIE NAMAWIAC bo to ma odwrotny skutek. Czesto tez dziala na dzieci system, ze polozysz cos na jego talerzu i powiedz"nie ruszaj". Dziecko wowczas moze zjesc z przekorysmile
      • anettchen2306 Re: bardzo ubogie menu 24.09.10, 17:40
        Dokladnie! Ja nawet nie mowilam, ze ma nic nie ruszac. Mloda czasem nawidok nowej potrawy od razu "bleeeee" mowila. No to wychodzilam z kuchni/pokoju, zostawialam ja sama z tym "bleeee" i ukradkiem czasem obserwowalam, co z tym "bleeee" sie dzieje. No i to "bleeee" przestawalo nagle byc takie "bleeeee", jak nikogo nie bylo w polu widzenia, to z talerza sytematycznie tego "bleeee" ubywalo smile Czasem nawet po pol godzinie, mloda podchodzila znowu do talerza, brala cos co reki/albo na widelec i probowala. Potem jej na szczescie przeszlo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka