Dodaj do ulubionych

jak gotujecie zupki????

14.04.04, 11:49
Witam dziewczyny moja Emilka ma 6-msc najpierw kupowałam jej słoiczki Gerbera
ale chciałabym zacząć gotowac zupki i tu mam problem w "Dziecko" piszą żeby
gotowac warzywa w skórze i później obrac i miksowac i że mięso gotujemy
osobno a w "Mamo to ja" ze wszystko razem i warzywa obrane j juz niewiem
Poradzcie i jeszcze jedno czy gotujecie wiekszą ilosc i mrozicie czy co dzien
Z góry dzięki Monika
Obserwuj wątek
    • mamarcina Re: jak gotujecie zupki???? 14.04.04, 12:00
      ja gotuję od dawna w ten sam sposób: obrane warzywa gotuję razem z mięsem
      drobiowym ale w małej ilości wody. dodatkowo trochę solę i "cukrzę" (szczypta)
      i dodaje łyżkę oliwy z oliwek. warzywa rozdrawbnaim widelcem , mięsko siekam
      drobno nożem , całość rozrzedzam wywarem od gotowania.
      jak moja dzidzia nie miała jeszcze zębów wszysko miksowałam . teraz wystarczy
      rozdrowbnić widelcem.
      używam też dla zmiany smaku róznych warzyw : brokułu , kalafiora , pora.
      pozdrawiam , mama marcina.
    • ewamama Re: jak gotujecie zupki???? 14.04.04, 12:04
      Ja małemu na początku też gotowałam mięsko oddzielnie (tak kazała pediatra), na
      wywarze dopiero później, ale też nie gotowałam mięsa z warzywami, tylko
      najpierw mięso a dopiero potem w tej samej wodzie warzywa, zawsze obrane. I
      przez kilka m-cy gotowałam co drugi dzień na 2 dni, a w tej chwili gotuję
      hurtowo na 2 tygodnie, dzielę na porcje i zamrażam, później dodaję zawsze
      świezo ugotowany ryż bądź makaron (ale to jeszcze nie dla Twojej małej,. I w
      ten sposób mam więcej czasu dla synka smile)jakoś trzeba sobie radzić.
    • ewamama Re: jak gotujecie zupki???? 14.04.04, 12:09
      I oczywiście dodaję oliwę z oliwek i dla zagęszczenia kleik ryżowy, żadnej
      soli. Na początku miksowałam wszystko razem, a z czasem dostawał coraz mniej
      zmiksowane, i tak w tej chwili miksuję bazę zupy i dodaję rozgniecione
      widelcem: kalafior, brokuły (ładnie potem wyglądają). no i oczywiście nie
      miksuję ryżu czy też makaronu. Mięsko krobno kroję.
      • konkubinka Re: jak gotujecie zupki???? 14.04.04, 13:08
        Zupki gotuje na udku kurczaka lub na udźcu cielecym .Mieso gotuje razem z
        warzywami.Nie mam robota wiec wszystko scieram potem na tarce (takiej z IKEI, z
        miska).Taki wywar troche sole i slodze.Traktuje to jako podstawe.Jak
        poprzedniczka zmieniam smak stosujac rozne warzywa - brokul , przecier
        pomidorowy itp.Zageszczam kleikiem albo robie kluseczki , czasem robie ryz ale
        moja mala nie przepada.Daje rowniez oczywiscie ziemniaczki.Raz w tygodniu do
        rosolku dodaje jajko wczesniej ugotowane na twardo lub pol na pol.
    • saba76 Re: jak gotujecie zupki???? 14.04.04, 13:21
      Moja Werka teraz 11mc je gotowane przezemnie zupki a wyglada to tak:
      raz w tyg gotujr zupke podstaweczyli rosułi zaczyna sie
      raz dodaje wiecej ziemniaka gotowanego raz marchwi itd zalezy jaka to ma byc
      zupa(obrane i pokrojone)mieskoto np piers kawalek lub inne ,ale terz razem
      gotuje
      Wszystko na poczatku miksowalam teraz widelcem rozgniatam i zageszczam kleikiem
      lub kaszka mamnna(tylko gorace).
      Teraz Werka je ziemniaczki z bialym sosem i gotowanym mieskiem.
      -------------------------------------------------------------------------------
      A to moja WErka 11mc i Natka 5lat
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11737437
    • kasia.tycz Re: jak gotujecie zupki???? 14.04.04, 15:49
      Ja dla swojego starszego (obecnie 3.5 roku), od poczatku gotowalam jak dla
      calej rodziny, czyli najpierw wywar z miesa, nie z kosci!! Potem rozne warzywa,
      zaleznie od rodzaju zupki jaka chcesz ugotowac, raz ryz, raz ziemniaczki, tylko
      wszystko bez dodatku soli, pieprzu i innych przypraw. Potem odlewalam czesc dla
      malego, a reszte dla nas doprawialam wedlug przepisu. Malemu miksowalam na
      poczatku jak nie mial zabkow, potem widelcem gniotlam, a w koncu jak juz mial
      zabki to sam sobie gryzl. Najbardziej uwielbia od poczatku zupke ogorkowa (bez
      smietany i soli), zurek z ziemniaczkami, buraczkowa i krupniczek, mniej
      pomidorowa i zwykla warzywna. Rosolu samego nigdy nie chcial jesc.
      Z czasem zaczynasz troche doprawiac te zupki, a w koncu je to co cala rodzina.
    • joanna.luczynska Re: jak gotujecie zupki???? 14.04.04, 19:36
      Na początku gotowałam warzywa i mięso osobno. Teraz zależnie od tego co gotuję -
      jak zupkę, to wkładam mięso do wrzątku; po chwili zmniejszam ogień i gotuję pod
      przykryciem ok. pół godziny (jest wtedy superowo soczyste), potem wkładam obrane
      i starte na tarce warzywa i gotuję aż będą miękkie. Ponieważ maluszek ślicznie
      gryzie (dziewięć miesięcy i osiem ząbków, a dziewiąty chyba już rośnie) to nie
      miksuję mu tego wszystkiego, tylko mięso drobniutko kroję. Jeśli gotuję "drugie
      danie", to mięsko gotuję oddzielnie, a warzywa w całości (obrane) na parze. Daję
      mu wtedy oddzielnie mięsko i jarzynki pokrojone w pałeczki, żeby mógł sam jeść.
      Jeśli ugotuję trochę za dużo, zamiast mrozić wolę zapasteryzować w słoiczkach
      (gotuję słoiczek przez piętnaście min. we wrzątku). Smacznego smile
    • kasia.tycz Re: jak gotujecie zupki???? 14.04.04, 19:42
      ponizej jest inf. o zupkach


      Rozwój dziecka - siódmy miesiąc
      Siódmy miesiąc upływa pod znakiem wielkiego przełomu jakim jest osiągnięcie
      umiejętności samodzielnego siadania. Perspektywa z jakiej ogląda się świat
      staje się wreszcie taka, o jakiej maluch marzył przez ostatnie miesiące. Gdy
      podajemy mu ręce na przewijaku, bardzo chętnie i sprawnie podnosi się do
      pozycji siedzącej. Jeśli w tej pozycji zachwieje się - podeprze się rączką o
      podłoże. Z kolei, jeśli zechce sam usiąść będzie kombinował, podciągał się za
      szczebelki łóżeczka i również podpierał rączkami o podłoże. Początkowo plecy
      będzie miał okrągłe i po krótkim czasie będzie się czuł zmęczony. Stopniowo
      pozycja tak udoskonali się, że plecy niemowlaka będą proste, nóżki swobodnie
      rozłożone i wyprostowane, nawet bardzo długie siedzenie nie będzie męczyć
      młodego odkrywcy świata. Położony do przebierania, czy przewijania spojrzy na
      mamę oburzony - Mnie kładziesz? Przecież nie jestem małym niemowlakiem!

      Niektóre dzieci doskonałość w siadaniu osiągną teraz, inne nie będą się
      spieszyć, zresztą mają czas aż do 11 - tego miesiąca. Będą i takie, które
      najpierw klękną, potem staną, a dopiero potem siądą! Pozycja siedząca otwiera
      nowe możliwości, zwłaszcza dla rączek, które wreszcie nie muszą podtrzymywać
      tułowia, jak w pozycji na brzuchu. Dlatego od tej chwili zaobserwujemy kolejne
      kroki w udoskonalaniu chwytania. Większość dzieci będzie umiała przekładać
      swobodnie przedmioty z rączki do rączki. Mały gumowy piesek będzie wielokrotnie
      obracany, potrząsany i wygniatany. Następnie zostanie przełożony z raczki do
      rączki. Buzia wcale nie będzie potrzebna. Jeśli wzrok malca padnie na czerwony
      samochodzik, podniesie go wolną rączką, ale pieska nie puści! Obie zdobycze
      będzie trzymał w rączkach. Następnie spuści na ziemię pieska i będzie za nim z
      zachwytem patrzył. "Jak cudownie spadasz!" - pomyśli. Czerwony samochód zaraz
      dogoni pieska. Ku radości i rozpaczy rodziców wiele przedmiotów spotka w tym
      czasie taki los. Gorzej, że konsekwentny odkrywca świata będzie domagał się i
      pieska i samochodzika z powrotem. I to wcale nie po to, aby je trzymać,
      ale...żeby znów je spuścić z wysokości. Na spacerze trzeba być czujnym, bo
      niemowlaki nie odróżniają rzeczy ważnych od mniej ważnych. Łatwo stracić klucze
      do mieszkania, portfel, telefon komórkowy itp. Moja córeczka wyrzuciła na
      spacerze portmonetkę z dużą, jak na owe czasy, kwotą. Tata dał jej na chwilę,
      bo strasznie krzyczała, a do domu jeszcze było daleko. Ta chwila była dość
      kosztowna dla naszej rodziny.

      Siódmy miesiąc to czas fascynacji małymi przedmiotami: okruszkami, dziurkami,
      groszkami, koralikami itp. Niemowlak, żeby je chwycić, będzie trenował chwyt
      szczypcowy. Czyli palcem wskazującym i kciukiem ustawionym przeciwstawnie
      będzie usiłował capnąć taki malutki przedmiot. I w końcu mu się to uda. Rączki
      nie są jeszcze tak sprawne, żeby ten maleńki przedmiot przekładać, obracać i
      zgniatać. Musi z pomocą przyjść buzia! I tu uwaga! Ze względu na zanikanie
      odruchu wypluwania, mały koralik może zostać połknięty. Strzeżcie się
      koralików!

      Przez to całe zamieszanie z siadaniem wiele niemowlaków opuszcza się w tym
      czasie w rozwijaniu mowy. Dalej trenują serie sylab w różnych konfiguracjach.
      Coraz częściej są to twory dwusylabowe. Może zdarzyć się, że usłyszycie słowo
      ma-ma lub ta-ta. Jest to wielkie wydarzenie w domu, choć czasem trudno
      zagwarantować, że jest to całkiem świadomie kojarzone z osobą. Można więc
      poobserwować, czy maluch wymawia te sylaby bezwiednie, czy wtedy gdy któreś z
      was wchodzi do pokoju lub pochyla się nad kojcem. Gdy tata wraca z pracy, warto
      mówić wyraźnie: "Idzie ta-ta!", "To ta-ta". Wtedy szybciej słowo zostanie
      właściwie skojarzone i zacznie być właściwie używane. Dziecko już teraz rozumie
      trochę podstawowych słów np. daj, nie, nie ma, idę, cycuś itp. Choć to nie
      oznacza, że na daj zawsze nam odda zabawkę! Rozwój mowy to melodia przyszłości,
      u niektórych dzieci dość dalekiej. Ale warto stymulować ten rozwój przez
      rozmawianie. Czasem daje się zaobserwować, że to co mówimy jest przechowywane w
      pamięci dziecka. Po dobrych kilku miesiącach, nie wiadomo skąd samo nazwie
      kurę "koko" mimo, że od wakacji nie widziało żadnej kury!

      Inne, poza siadaniem, czynności ruchowe doskonalą się stopniowo i bardzo
      indywidualnie. Część dzieci będzie szykować się do raczkowania przez sprawne
      pełzanie w rozmaitych kierunkach. Inne będą raczej interesować się podciąganiem
      przy szczebelkach do pionu. Postawione przez nas na całych stopach przez moment
      utrzyma swój ciężar. Trzymane pod paszki, będzie odbijać się od podłoża. To
      udoskonalenie ruchów w różnych płaszczyznach pozwala siedmiomiesięcznemu
      ruchliwemu dziecku wykonywać bardzo skomplikowane operacje. Np. ujrzawszy w
      kącie pokoju kolorową torbę spacerową, spełznie z koca i będzie kombinował jak
      ją chwycić. W końcu podpełznie na tyle blisko, że ją chwyci i przyciągnie
      blisko siebie. Wtedy usiądzie, weźmie torbę w łapki i zacznie ją szarpać i
      trzepać, żeby wyrzucić zawartość. Znalezioną wewnątrz gazetę podrze na strzępy,
      drobiazgi porozrzuca wokół siebie. Sporo rzeczy spróbuje zjeść.

      Najważniejszą sprawą w siódmym miesiącu jest osiągnięcie dojrzałości wszystkich
      układów do przyjmowania innych niż matczyne mleko potraw. Oczywiście dzieci
      dojrzewają w różnym tempie. Można to poznać obserwując cechy, które niezbicie
      świadczą o tym, że na nowe jedzenie przyszedł fizjologiczny czas:

      samodzielnie siedzi
      bierze koralik lub okruszek chwytem szczypcowym i wkłada do buzi
      umie gryźć
      nie wypluwa odruchowo wszystkiego co dotknie języka
      interesuje się jedzeniem, często domaga się ssania piersi
      Ciekawe jest, że u jednych cechy te zaobserwujemy wcześniej u innych znacznie
      później. Czyżby natura w ten sposób dawała znać, że niektóre niemowlaki np.
      alergicy powinny rozpocząć jedzenie nowych rzeczy nieco później?

      UWAGI PRAKTYCZNE - PIELĘGNACJA
      Aby poradzić sobie z dziecięcą zabawą w wyrzucanie wszystkiego można:
      przywiązywać zabawki na sznureczkach do wózka. Może to być jeden kolorowy
      sznureczek, na który są nanizane grzechotki, gryzaczki itp. Dziecko ma
      poczucie, że wyrzuca za wózek, ale zabawka nie spada na ziemię i nie ginie.
      mieć kilka zestawów zabawek przy sobie i te, które spadną i ubrudzą się (na
      spacerze) - chować i podawać inne. Może wtedy przez dłuższą chwilę dziecko
      będzie oglądało nową rzecz nim ją wyrzuci. Niestety bywają osobniki uparte,
      które będą krzyczeć tak długo, aż dostaną to co chcą.
      Jeśli dwie powyższe metody nie sprawdzają się, trzeba zaopatrzyć się w
      cierpliwość i wilgotną szmatkę do wycierania zabrudzonych zabawek
      Mogą przydać się szelki do wózka
      Nadal uwaga na słońce! Staramy się nie eksponować niemowlaka na pełne słońce.
      Na spacery i na wyjazdy zabieramy lekkie czapeczki, parasolkę do wózka i kremy
      z filtrem. Kocyk w lesie rozkładamy w półcieniu, a na plaży pod parasolem.
      UWAGI PRAKTYCZNE - KARMIENIE
      mleko mamy jest nadal podstawą pożywienia, do końca pierwszego roku stanowi
      przynajmniej 2/3 jadłospisu
      kolejność wprowadzania potraw nie jest ściśle określona, kierujemy się porą
      roku, łatwością przygotowania i podania potrawy dziecku oraz wywiadem
      alergicznym. Najczęściej podawane produkty jako pierwsze to:
      jabłko - gotowane lub surowe, utarte łyżeczką
      ziemniak - gotowany bez soli, rozdrobniony widelcem, jeśli zbyt suchy to z
      dodatkiem wody lub maminego mleka, podawany łyżeczką
      marchewka - gotowana, rozdrobniona widelcem, jednak rzadziej stosowana ze
      względu na wysoką zawartość azotyn z nawozów, chyba, że z własnego ogródka lub
      słoiczka
      banan, kiwi, avocado - chętnie podawane dzieciom za oceanem, bardzo zdrowe i
      wygodne do podania
      kleik ryżowy - na wodzie lub pokarmie, chętnie podawany dzieciom słabo
      przybierającym na wadze
      Zasada podawania jest prosta. Jeden produkt przez 3-5 dni.
      • gretka1 Re: jak gotujecie zupki???? 14.04.04, 20:05
        Witam,
        ja mam pytanie do Mamuś miksujących zupki - czy miksujecie metalowymi nożami od
        początku robienia zupek? Bo gdzieś słyszałam,że w mikserze z metalowym nożem to
        nie należy robić, ze względu właśnie na metal, a przecieranie zupek tylko przez
        sitko, a ucieranie warzyw tylko na tarce plastikowej lub szklanej.
        To jak to jest?
        Poradźcie proszę, bo przecieram zupkę przez sitko, a po co mam tak robić skoro
        mikser jak widzę z listów powyżej dozwolony? smile)
        Pozdrawiam,
        Gretka
        • mamarcina Re: jak gotujecie zupki???? do Gretki 15.04.04, 11:40
          gretko , metalowa tarka odpada tylko przy tarciu surowego jabłka ; jabłko się
          utlenia i dochodzi do jakiejś reacji z metalem.dlatego tylko plastikowe są o.k.
          jeśli chodzi o warzywa i mikser z metalowym nożem to nie ma przeciwwskazań. ja
          używałam miksera z metalową "dostawką". a jak dzidzia ma już ząbki , wystarczy
          dokładnie rozgnieść warzywa widelcem.
          powodzenia , mama marcina
        • beatak Re: jak gotujecie zupki???? 16.04.04, 19:24
          mysle, że mikserem spokojnie możesz wszystko rozdrabniać, wszystkei mamy
          uzywają metalowych nożyków, pierwsze słyszę o tym, żeby to było szkodliwe. Tak
          naprawdę wszystko może zaszkodzić... Także miksuj mikserem, bo przez sitko to i
          Ty się namęczysz i twoje maleństwo jak zaczniesz rozdrabniać widelcem, nie
          będzie chciało jesc. Pozdrawiam
        • beatak Re: jak gotujecie zupki???? 16.04.04, 19:28
          Moja Emilka nma 9 mies. Ja gotuję dla Niej miesko oddzielnie i warzywka
          oddzielnie. Z tego co wiem, gotowane razem, wysołują zmiany alergiczne, a mojej
          Emilce niestety niektóre rzeczy wywołują zmiany alergiczne a to na buz a to na
          ciałku. Dlatego wolę nie ryzykowac jeszcze. Poza tym nie widze w tym większej
          różnicy, ani to więcej pracy, tylko o jeden garnek więcej. Sama od porodu jem
          gotowane mięsko więc gotujemy sobie razem. Ale nie solę, nie słodzę. Nie używam
          przypraw. Nie widzę potrzeby i uważam, że za wcześnie. A plastikowa tarka - to
          do jabłuszka smile Acha, gotuję co 2 dni, na 2 dni.
    • asior7 Re: jak gotujecie zupki???? 16.04.04, 21:03
      Kobietki, jesli chcialybyscie, zebym Wam przeslala fajna ksiazke kucharska z
      przepisami dla niemowlakow, dajcie znac na forum wszystko o jedzeniu w
      watku "komu przeslac ksiazke kucharska", wyslalam jej juz ponad setke, to i Wam
      chetnie podesle smile Podajcie tam swoje maile, a juz jutro bedziecie mialysmile
      Sa tam przepisy z dokladnym okresleniem, w ktorym miesiacu zycia wprowadzac,
      naprawde fajna. Sciagnieta z e-booka, ale dziewczyny pisza, ze nie zawsze udaje
      sie ja sciagnac
      Dajcie znac
      Pozdrowienia
      Asia+Franciszek (wczoraj skonczone 14 mies!)
      smile
    • blanca31 Re: jak gotujecie zupki???? 17.04.04, 21:45
      Cześć, mioja Zosia ma 3 i pół miesiąca, miała anemię więc pediatra zalecił jak
      nawczesnięjsze wprowadzenie zupek. Tydzień temu zaczełam podawać jej zmiksowaną
      gotowaną marchewkę, pietuszkę i buraczek zmiksowane. A teraz juz jej podaję
      zupki z miesęm. Razem gotuje a pózniej miksuję. Małej smakuje. Podaje jej tez
      sik z jabłek i marchwii własnej roboty. Mam sceptyczne nastawienie do wyrobów
      gotowych. Pa.
      • monika_lwo Re: jak gotujecie zupki???? 18.04.04, 09:32
        Moja córeczka na początku dostawała gerberki i bobovita, ale smak mają podobny
        i się znudziły. Postanowiłam sprubować ugotować jej coś. Najpierw ziemniaczka z
        marchewką i nic się nie działo, za to b. smakowało. Potem było śmielej
        pietruszka, seler, por, brokuły, buraczki a nawet ostatnio kalafior(ale nie za
        bardzo smakował). Osobno gotuję mięsko i dodaję do wywaru z warzyw. Potem
        wszystko miksuje. Na początku dodawałam kleiku lub kaszki kukurydzianej, ale
        teraz troszkę oliwy z oliwek i takie mniej gęste bardziej jej smakuje.
        Na początku przecierałam przez sitko ,ale wyskoczyły mi muskuły i postanowiłam
        zainwestować w mikser(ale ulga!). Mojej niuni tak zrobiome zupki bardzo smakują.
        Wreszcie pięknie je.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka