lazur błękitny...

02.09.11, 13:12
...to moj ulubiony ser plesniowy, na cieplo na zimno na slodko na slono...mniam!
Chce zrobic sos z tego sera do makaronu, sos pottzebuje na niedziele jednak nie bede miala czasu go zrobic, czy jak zrobie w sobote to bedzie smaczny nastepnego dnia?
A tak przy okazji, moze macie jakis dobry przepis na taki sos?
Pozdrawiam
smile
    • stara_dominikowa Re: lazur błękitny... 02.09.11, 13:19
      Z tuńczykiem: rozpuszczam lazur na patelni, z oliwą i odrobiną tymianku, wrzucam tuńczyka z puszki, mieszkam wszystko i powstaje szara, brzydka breja. Breją zalewam ugotowany makaron. Wygląda ohydnie, a pycha.
      Alternatywa: rozpuszczony ser, dwa ząbki czosnku, mrożony szpinak, przyprawa curry i śmietana. Tym razem breja jest zielona. Też pyszna.
      Alternatywa alternatywna: zamiast szpinaku brokuły.
      • annaa77 Re: lazur błękitny... 02.09.11, 13:27
        alternatywa nr 2 na drugi dzien jest smaczna?
        • stara_dominikowa Re: lazur błękitny... 02.09.11, 14:12
          annaa77 napisała:
          > alternatywa nr 2 na drugi dzien jest smaczna?

          Nie wiemsmile Ulega pożarciu w mig. Tego typu sosy, tak na zdrowy rozsądek, dobre są natychmiast po przyrządzeniu. To nie bigosuncertain
          • kocianna Re: lazur błękitny... 02.09.11, 14:23
            Khmm...
            pomidory suszone z odrobiną oliwy, w której się moczyły, podgrzać na patelni. Rozpuścić w tym lazur. Wymieszać z makaronem.
            Czas przygotowania - 2 minuty (łącznie z rozwijaniem lazura z papierka i otwieraniem słoika pomidorów).
            I nie musisz zostawiać na następny dzień smile
      • chipsi Re: lazur błękitny... 02.09.11, 13:42
        Pięknie... Już mam ślinotok. Lece po szpinak i ser smile Może szef mnie nie zabije?
    • e_madziq Re: lazur błękitny... 02.09.11, 13:44
      duuużo wyciśnietego czosnku na patelnie ( ja daję nawet 5-6 ząbków), przyrumienic, powoli (żeby sie nie zważyła) wlewac śmietanę (400 ml) i dodac ok. 25 dag lazura. Jak sie wszystko pieknie rozpuści to polać makaron i na to ugotowane półtwardo rózyczki brokułów.

      rzadko cos z tego dania zostaje do następnego dnia, ale raz podgrzewałam na drugi dzień i było smaczne. Sos jak wystygnie bardzo gestnieje, ale jak podgrzejesz powinien zrobic się żadszy.

      Pycha! Już wiem co dziś zrobię do jedzeniasmile
      • e_madziq ups... 02.09.11, 13:46
        oczywiscie "zwarzyła)
        • e_madziq Re: ups... 02.09.11, 13:48
          i oczywiscie "rzadszy".....za bardzo sie spiesze i slinotok mi przeszkadza w mysleniu smile
    • mika_p Re: lazur błękitny... 02.09.11, 14:11
      makaron z brokułami:
      forum.gazeta.pl/forum/w,579,50202869,50222318,Re_co_do_makaronu_na_obiad_Szybko_bo_na_dzisiaj.html
      • annaa77 Re: lazur błękitny... 02.09.11, 14:28
        bo to ma byc jedno z dan na obiedzie po chrzcinach syna,dlatego wole przygotowac wiekszosc rzeczy w sobote co by w niedziele tylko ugotowac na swiezo makarony sosy podgrzac pokroic warzywa....
        plan mam taki



        przystawki:
        pomidory z mozarella i bazylia
        do tego półmisek warzyw typu papryka kalafior ogorki
        plus roladki z ciasta francuskiego z pasta z szynki parmeńskiej(upieke rano przed msza i zostawie w piekarnku)

        potem zupa pomidorowa z chili
        po zupie maja być makarony,
        tradycyjne spagett z sosem miesnym
        makaron z sosem z sera pleśniowego chyba zrobie ze szpinakiem
        penne z sosem kurkowym

        na deser (pustka w glowie )
        może brzoskwinie na cieplo z budyniem waniliowym?

        nie umiem planowac menu, wiec korygujcie jak chceciesmile)
        albo inaczej...RATUNKU!
        • stara_dominikowa Re: lazur błękitny... 02.09.11, 14:48
          Hm. Te dania kojarzą mi się bardziej z ekspresowymi obiadami na co dzień... poza tym, odradzam eksperymentowanie z przepisami w takim dniu. Zrobiłabym raczej jakieś sprawdzone, popisowe danie.
          Co do deseru - jadłam ostatnio coś takiego i polecam:
          mniami.pl/przepis,12238,mus-z-bialej-czekolady-z-sosem-malinowym.html
          Za zbiorowe zatrucie salmonellą nie odpowiadam, ale jest to przepyszne.
          • annaa77 Re: lazur błękitny... 02.09.11, 14:58
            poza sosem plesniowym, cala reszte moge zrobic o kazdej porze dnia i nocysmile dla mnie to nie eksperyment, obie rodziny sa "makaronowe" smile)
            • stara_dominikowa Re: lazur błękitny... 02.09.11, 15:05
              Sos zrób więc także przed podaniem. Wcześniej możesz za to pokroić ser, będzie gotowy do wrzucenia na patelnię. Szybko się rozpuszcza, więc nie ma problemu.
              • annaa77 Re: lazur błękitny... 02.09.11, 15:11
                A widzisz...o tym nie pomyslalam!! tak zrobiesmile
    • grobowiec_swietlikow Re: lazur błękitny... 02.09.11, 21:08
      No jak nie będziesz miała czasu przyrządzać to polecam tak bez mięska:
      Lazur rozpuścić w rondelku, dolać śmietany 30 % (pół kubka) i cały czas mieszając poczekać, aż zgęstnieje i już. Pyszne, tanie, szybkie i sycące smile
Pełna wersja