Dodaj do ulubionych

Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym

13.10.11, 10:39
na poczatek disklajmer wink:
prosze o NIE wpisywanie sie do watku uwag, ze od parowki, danonka, paru chipsow i lyka soku dziecko nie umrze
tak, wiemy, nie o tym jest watek

prosze o nie wpisywanie uwag o naszym stanie psychicznym, ilosci wolnego czasu, wyzszosci spaceru z dzieckiem nad sleczeniem nad garami
to wszystko prawda, masz racje, nie o tym jest watek

prosze o zakladanie watkow z polemika osobno - mozna tutaj wkleic linka, zeby sie smiecic, do watku z offtopami ciagnacymi sie na 1000 postow nikt nie zajrzy, a chcialabym, zeby to byl watek-kompedium, jak podrasowac swoja kuchnie w dobrym kierunku


jesli nasza mila moderacja sie na taki watek zgodzi, to prosilabym o kasowanie postow j.w.
Obserwuj wątek
    • donkaczka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 10:44
      a wszystko zaczelo sie TUTAJ


      chcialam Ci katko powiedziec, ze milo spotkac w necie mamy, ktore uslyszawszy krytyke swojego postepowania nie tylko sie nie obrazaja, ale milo rozmawiaja i chca cos zmienic
      to naprawde coraz rzadsze
      bylam na tym forum uczestnikiem tylu jatek, ze miesiacami nie pisalam, bo szkoda czasu na puste przepychanki
      z drugiej strony czasem natykalam sie na mamy podobnie myslace jak ja, uczylam sie od nich i tak sobie czasem myslalam, ze oprocz piszacych glupcow sa tez czytajace myslace matki, ktore cos moga wyciagnac z naszego pisania

      niestety sama jestem niesystematyczna, bloga nie zaloze, bo go porzuce, pisac sto razy to samo w kolejnym watku - nie dam rady

      moze taki watek chwyci?

      bardzo bym prosila, zeby mamy, ktore cos beda mialy do dorzucenia, pisaly, wspolnymi silami moze cos fajnego powstanie smile
    • katka_tk Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 10:46
      haha to żeśmy założyły, w razie czego kopiuję tutaj a tamten może niech moderatorki usunąwink
      I tak się zastanawiam skąd macie zdrowe nawyki żywieniowe? Ja mam takie tradycyjne polskie, że ziemniaki, sos, zupa zabielana (na szczęście już bez zasmażki). Wypracowałyście sami, czy już od pokoleń wiecie co i jak?
      Zastanawia mnie to, bo w wątku o wadze mojego dziecka dużo z Was pisało właśnie o takim mądrym żywieniu, ale ja osobiście nie znam nikogo, kto by stosował produkty podstawowe do przyrządzania posiłków, nie znam osobiście zadnego dziecka, które by piło wodę czy herbatę niesłodzoną. I kurcze nie mieszkam na wsi zabitej dechami, tylko w duzym mieście, znajomych, rodzinę mam normalnych przeciętnych "kowalskich".
      cięzko będzie być pionierem wśród swoich.
      • donkaczka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 10:56
        samo sie, ja sie odchudzalam jakos na studiach, bylam raczej pulchnym dzieckiem i zaczelo sie od montignaca - zwracanie uwagi na sklad produktow, nie tylko cukier
        poczytaj w necie - cukier poukrywany w produktach, w napojach, dostarczany organizmowi niemal w trybie ciaglym zmusza trzustke do ciaglych wyrzutow insuliny, gwaltownie rosnie liczba coraz mlodszych dzieci z cukrzyca nabyta (zwlaszcza a stanach, u nich wszystko jest mega sajzwink)

        potem coraz dalej i dalej, rok po roku, krok po kroku i poszlo
        nie da sie zrobic rewolucji w jeden dzien, bo glowa puchnie i meczace jest pamietanie o nowych zasadach, dlatego pomalu i nienerwowo, za rok dwa bedziesz miala obcykane produkty, ktore warto kupowac, odruchy bezwarunkowe przy gotowaniu i nie bedziesz tyle czasu i myslenia poswiecala gotowaniu
        poczatki sa najtrudniejsze


        co do znajomych - mam niewielu podobnych do mnie, pare sztuk
        wiekszosc ludzi mysli, ze prowadzi zdrowa kuchnie smile nie wyprowadzam ich z bledu, bo to nie moja sprawa, chyba ze pytaja
        ale dzieci pija tylko wode w wiekszosci

        watek tamten jest o czym innym i niech zostanie
        • pitu_finka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 11:13
          Donkaczko, Katko, dziękuję za założenie wątków. Mam nadzieję, że powstanie W KOŃCu coś konstruktywnego.

          Ja podobnie jak donkaczka do swojej kuchni i sposobu żywienia rodziny dochodziłam sama. Czytałam, czytałam i czytałam i powoli wprowadzałam to w czyn, choć do ideału mi ciągle bardzo daleko. Zgadzam się, ze jest to proces, ale na pewno nie ma się czym zniechęcać. Ja mam jeszcze dodatkowy problem na karku w postaci alergii wszelakich.

          Donkaczko, dziękuję za info o szybkowarach w poprzednim wątku. Jeśli chce Ci się poświęcić trochę czasu to napisz JAK gotujesz w szybkowarze. W sensie co, jak długo, i jak na przykład robisz bulion z kurzej piersi. Ja przyznam szybkowar mam, WMF właśnie (ale uszczelka kiepawa, może uda mi się dokupić?), ale długo stał nieużywany. Ostatnio zaczynam w nim gotować, ale nie mam wszystkiego obcykanego i nie mam niestety takiego nawyku by w nim gotować. Czasem nie wiem jak długo mam coś robić i wolę to robić w normalnych garnkach, niż na własnych błędach dochodzić jak najlepiej. Musze to zmienić, bo to przede wszystkim oszczędność czasu i energii. A może jest jakaś książka o gotowaniu w szybkowarachsmile?
          • donkaczka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 11:30
            uszczelki wytrzumuja jakies 2 lata, przy czym fisslerowe nawet krocej, dlatego wiecej ich gara nie kupie
            uszczelki kupisz na amazonie chocby, sprawdz tylko numer na gumie

            co do czasu - technika prob i bledow
            mieso - drob, jest miekkie po 15 minutach, wolowina rozpada sie po 25
            ziemniaki - zalezy ktore, ale okolo 10 minut
            ryze, kasze - 2-3 minuty, zalezy ktory gatunek, od razu spuszczam cisnienie i plukam pod kranem, inaczej sie breja robi
            przy czym jak gotuje kasze i ryze, to gdy naciaga powoli cisnienie podnosze garnek i krece, inaczej przywiera do dna - w normalnym garnku po prostu mieszalam, makaron zreszta tez
      • mamalbrun Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 11:31
        Według mnie wszystko ma swoją granicę.

        Oczywiście staram się by mój trzylatek jadł zdrowo.Oczywiście,że na co dzień pije wodę i nie je słodyczy.
        Oczywiście,że zdarza się wypić soczek,zjeść danonka i ciasteczko oraz parówę.

        W moim zdrowym gotowaniu jest ważne,by świadomie nie używać konserwantów,białej mąki,gotowych produktów.
        Przestawiłam się na zdrowsze gotowanie ze względu na dziecia.
        Alergia,problemy z brzuchem,candida i wiele innych.

        Obiad zawsze gotuję sama od podstaw.
        I tak:

        - zamiast białej mąki używam: ryżowej,kukurydzianej,owsianej,razowej
        -zamiast obtaczać kotleciki w bułce tartej,mielę siemię lniane lub płatki owsiane i tym posypuję
        -mięso kupuję świeże,nie pakowane,mielone tylko zmielone przy mnie
        -do mielonego (robię dla dziecia malutkie kuleczki,dodaję kaszę jaglaną lub płatki owsiane,pietruszkę,to czego nie lubi normalnie zjadać)
        -zamiast mięsa robię często kotleciki z kalafiora,brokułów
        -żeby mieć bazę pod sosiki,gotuję wywar z warzyw lub rosołek i zamrażam w malutkich kosteczkach jak do lodu
        -przydaje się szybkowar/parowar
        -nie jemy białego pieczywa
        -używam masła,oliwy z oliwek,smalcu z gęsi (dobry do smażenia jak i na przeziębienie)
        -sosy,kisiele zagęszczam mąką skrobiową
        -na przekąski dzieć dostaje pomidorki koktajlowe,wafle ryżowe,paprykę
        -to co mogę słodzę miodem
        -nie mam w domu nic słodkiego
        -w potrawach przeważnie pojawia się cebula i czosnek
        - i zawsze mam:majeranek,bazylię,oregano,imbir,rozmaryn,tymianek
        -jak gotuję ziemniaki dodaję koperek cały z łodygami i własną kostkę rosołową (pyszne)
        -używam minimalnej ilości soli
        -pijemy olej lniany


        Moje dziecko smak czekolady poznało całkiem niedawno.
        W przedszkolu na spotkaniu Pani częstuje dzieci kawałkami czekolady na co mój dzieć
        -Mamuś a co to jest?smile

        Obecnie jeśli dostaje słodycze to zje kawałek i ma dość,uwielbia za to żelki.

        Pozdrawiam wszystkichsmile



        "Bo słupem granicznym w charakterze każdego człowieka, powinien być dystans".
        • donkaczka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 11:43
          dziekuje Ci za ten wpis, ale
          prosilabym, zeby w takiej formie sie NIE pojawialy

          dziewczyny

          to nie jest watek samochwalny, jak to ja fajnie gotuje

          jesli cos robicie, piszcie dokladnie, w formie przepisu
          ogolnikowa litania nic nie wnosi, wywalajcie zbedne choc pochlebne dla was informacje wink zostawcie konkrety, ktore sa nowe - smalec z gesi - bardzo dziekujemy za info wink
          inaczej beda powtarzane po stokroc te same infromacje i zaciemni sie to co nowe

          wiec Ciebie mamlbrun poprosze o przepis na kotleciki z kalafiora i brokul
        • martinkowa Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 11:44
          mamalbrun napisała:


          > Obiad zawsze gotuję sama od podstaw.
          > I tak:
          >
          > - zamiast białej mąki używam: ryżowej,kukurydzianej,owsianej,razowej

          Też chcę zamienić mąkę białą na inną ale czy takie mąki zagęszczą sos? Nie zmienią smaku? Która jest wg Ciebie najlepsza?
          • donkaczka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 11:48
            a po co zageszczane sosy?
            serio musisz?
            • 18_lipcowa1 Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 19:15
              donkaczka napisała:

              > a po co zageszczane sosy?
              > serio musisz?

              cudne
          • mamalbrun Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 12:03
            Osobiście najbardziej lubię mąkę ryżową,jest delikatna.
            Często sama mielę płatki owsiane i mam mąkę owsianą.
            Sosy zagęszczam skrobią,mąką ziemniaczaną.






            "Bo słupem granicznym w charakterze każdego człowieka, powinien być dystans".
          • aurinko zagęszczanie sosów - mój sposób 25.10.11, 09:23
            Może w kolejnych wpisach pojawił się ten sposób, nie doczytałam jeszcze do końca wątku, najwyżej powielę.
            Nie zagęszczam mąką sosów i zup. Używam warzyw do zagęszczania - my lubimy zupy gęściejsze więc np. w pomidorowej miksuję blenderem ugotowaną marchewkę, świetnie zagęszcza zupę. W fasolowej miksuję łychę ugotowanej fasoli. Gulasz zagęszczam poprzez zmiksowanie kilku pieczarek, które przeważnie dodaję do sosu, a także cebulki. Wszystko zależy od rodzaju potrawy i tego, co jest w garnku "nutą przewodnią".
        • mamalbrun Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 12:02
          Masz rację,od razu lepiej przepisy podawaćwink
          Chciałam nakreślić tylko co i jaksmile

          A więc kotleciki z kalafiora lub brokuł:

          Gotuję owe warzywo,do wody dodaję własny rosołek (dwie kosteczki),odrobinę solę.
          Po ugotowaniu zgniatam widelcem na miazgę,dodaję jajko,posiekany koperek/pietruszkę.
          Obtaczam w mące ryżowej lub czasem w bułce tartej i smażę na oliwie na złoty kolor.
          Są pyszne.
          wink



          "Bo słupem granicznym w charakterze każdego człowieka, powinien być dystans".
          • donkaczka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 12:03
            zapisane, beda jutro smile
            kosteczki mrozisz w woreczkach? czy formkach?
            • mamalbrun Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 12:07
              W foremkach mrożę.




              "Bo słupem granicznym w charakterze każdego człowieka, powinien być dystans".
          • stypkaa Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 12:19
            >do wody dodaję własny rosołek (dwie kosteczki

            A jak robisz własny rosołek? Poproszę o przepis smile)

            A tak przy okazji, żeby nie zaśmiecać kolejnym wpisem, SUPER, że powstał taki wątek. Ja też staram się zdrowo gotować smile
            • mamalbrun Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 12:41
              Czasem robię sam wywar z warzyw (szybciej) i to zamrażam,a czasem na mięsie.


              Zazwyczaj kupuję skrzydło indyka, coś z kurczaka, pręgę wołową lub antyrkot,
              seler i pietruszka, marchewki,por, kawałek kapusty włoskiej, trochę natki.
              Z przypraw: ziele angielskie,liść laurowy,pieprz,lubczyk obowiązkowo,odrobinę soli na koniec.
              Dodaję też opaloną cebulę(po 15 min gotowania wyciągam).


              Najpierw gotuję mięso,wstawiam do zimnej wody, warzywa dodaję dopiero po
              jakichś dwóch godzinach.W sumie gotuję rosołek 4h.

              "Bo słupem granicznym w charakterze każdego człowieka, powinien być dystans".
    • donkaczka Szybkowary 13.10.11, 11:06
      cud miod malina
      nie wyobrazam sobie kuchni bez szybkowarow
      dlaczego?
      bo wszystko gotuje sie szybciej i smaczniej
      czy ktoras z was jest w stanie zrobic smaczny bulion, w ilosci 3 litrow, z podwojnej piersi z kurczaka?
      w szybkowarze to mozliwe, dlatego ze pod cisnieniem wyciska sie smak z kazdego grama miesa i przypraw, garnek jest zamkniety i nic nam nie ucieka

      PRZEPIS na garnek 4.5 litra:
      piers z kurczaka, sol 1 lyzka, pieprz w kulkach 20 sztuk (czyli sporo), ziele angielskie w kulkach 20 sztuk, liscie laurowe - 5 sztuk, pietruszka mala, cwiartka selera, 2-3 marchewki
      i wazne - zielone fafrocle - LUBCZYK, seler, pietruszka, por zielony
      mozna je nitka zwiazac, zeby nie plywaly
      wrzucamy do gara, dobrze zalac goraca woda, szybciej garnek cisnienie zlapie - oszczedzimy energie
      jak naciagnie na maksa, timer na 30 minut - bulion gotowy

      tak samo zazwyczaj robie normalne rosoly, ze starej kury i wolowiny (tylko na 45 minut nastawiam) - tez wrzucam wszystko razem, poniewaz szybkowar jest zamkniety, nie ma jak miesa szumowac - po prostu cedze przez sitko gotowy wywar, dzieci sa szczesliwe, bo im pieprz nie plywa w zupie
      w dodatku w 6 litrowym garze zostawiam wklad i zalewam woda z sola, dusze drugi raz to samo, dodaje nowe przyprawy tylko, wloszczyzne juz nie
      rosolu wyjdzie moze 3 litry, bo duzo miejsca zajmuje mieso i warzywa, ale z dwoch gotowan w sumie wyjdzie duza ilosc bulionu

      ja lacze oba, potem przelewam w litrowe pojemniki i mroze
      zeby zrobic zupe, wyciagam taki bulion, wrzucam co chce, gotuje pod cisnieniem 10 minut i gotowe - krupnik, kalafiorowa, ogorkowa itd
      pomidorowa zajmuje tyle co rozpuszczenie bulionu i zagotowanie z przecierem pomidorowym wink


      • pitu_finka Re: Szybkowary 13.10.11, 11:14
        Ha widzisz, czyli sama już doszłaś co w tym wątku najpotrzebniejszesmile
        • donkaczka Re: Szybkowary 13.10.11, 11:26
          smile
          to sa podstawy
          szybkowary oswajalam sama, przyznam, ze nie mialam okazji sprobowac gotowych przepisow, kuchnie podrasowuje od kilku lat i wciaz sie ucze, to do czego doszlam jest poki co wystarczajace, jak odczuwam niedosyt ide dalej i chetnie tez sie czegos naucze

          u mnie buliony jako podstawa do zup i dodatek do duszenia gulaszy sa niezbedne, gotuje raz w tygodniu wielki podwojny gar (chyba ze dopadne dobry 10litrowy szybkowar) i na tym bazuje

          wkladka do parowania jest do kupienia osobno, ja paruje ziemniaki, lososia (bo jego duzo zjadamy mniam), czasem warzywa, ale moja najstarsza grymasi wiec inaczej przemycam

          ja bym gotowala duzo wiecej i roznorodniej, ale mam w domu krecaca nosem 5 latke, po ktorej kopiuje niestety mlodsza siostra, wiec czasem musze improwizowac
          na przyklad jak robie kurczaka z kurkami, do siekam kurki drobniutko, dodaje lekko rozgotowane ziemniaki, ktore oklejaja wszystko i jak ta diablica nie widzi, co je, to wcina i nie kweka wink w tych warunkach trudno czasem poszalec haha
          • martinkowa Re: Szybkowary-donkaczka 13.10.11, 11:42
            Kurczę, narobiłaś mi "ochoty" na szybkowar. Małe pytanie techniczne do Ciebie(jeśli mogę): czy naprawdę wszystko mogę w nim robić? Makarony, bitki, kotlety itp (przykładowe menusmile). Czyli co? Jeden gar do wszystkiego?
            • donkaczka Re: Szybkowary-donkaczka 13.10.11, 11:47
              mozesz, jasne, po to watek
              w szybkowarze ma sens robic wszystko, co wymaga dluzszego czasu gotowania/duszenia
              bitki nak najbardziej, zrazy wolowe - nie uwierzysz, ze po pol godzinie mozesz je jesc lyzeczka smile
              makaron - tez
              kwestia na pewno ustalenia pod jakim cisnieniem - mozesz "napompowac" szybkowar na maksa, albo na pol gwizdka, nie kazda potrawa lubi gotowanie na maksa, ale zawsze masz ksiazeczke do garnka z informacjami

              czy jeden gar? nie smile szybku kupisz kolejne haha
              kup 4.5 albo 6 litrow na poczatek
              i nalewaj tylko tyle plynow ile potrzeba, im jest wiecej do zagotowania w srodku, tym dluzej czekasz na naciagniecie cisnienia w garnku

              ja pod wplywem watku chyba odswieze nieco wiedze i potestuje nowe potrawy, przyda sie i mi i wam smile
              • martinkowa Re: Szybkowary-donkaczka 13.10.11, 11:50
                Dziękuję. O takie info właśnie mi chodziło. A sosy - niestety lubimy gęste....
                • donkaczka Re: Szybkowary-donkaczka 13.10.11, 12:02
                  jesli wam na wage nie szkodza, to ok smile


                  to nie jest watek o DIETETYCZNEJ kuchni
                  to watek o kuchni ZDROWEJ, bez poprawiaczy, chemii, glutmianu
                  maslo jest ok, gesty sosik tez, o ile waga trzyma sie w normie i nie jest to podstawa zywienia
                  • martinkowa Re: Szybkowary-donkaczka 13.10.11, 12:06
                    donkaczka napisała:
                    >
                    > to nie jest watek o DIETETYCZNEJ kuchni
                    > to watek o kuchni ZDROWEJ, bez poprawiaczy, chemii, glutmianu
                    > maslo jest ok, gesty sosik tez, o ile waga trzyma sie w normie i nie jest to po
                    > dstawa zywienia


                    Ale ja właśnie o tym piszę. Chcę zamienić mąkę na zdrowszą bo jednak nam szkodzismile
                    Ale nie znam się na innych dlatego pytam.
                    • donkaczka Re: Szybkowary-donkaczka 13.10.11, 12:12
                      ok, ok, tobyla uwaga ogolna smile
              • dzoaann Re: Szybkowary-donkaczka 13.10.11, 19:34
                sie wtrace, jesli mogesmile
                ja ma dwa szybkowary- gotuje w nich zupy, buliony podobnie jak donkaczkasmile
                bigos, golabki_ obie wersje dietetyczne i chude, chude mieso drobiowe, zero tluszczów
                gulasze( wolowina jest mieciusienka po pol godzinie), makarony, ziemniaki, kasze, ryz, w moim byla instrukcja co i ile czasu gotowac i ile wody potrzeba i sie sprawdza, choc jesli chodzi o ziemniaki, to zalezy od ich rodzaju.
                Na wkladkach do parowania gotuje warzywa typu, fasolka szparagowa, kukurydza w kolbiesmile a takze cycki z kurczaka i rybysmile
                Z iloscia soli trzeba uwazac, bo wszystko z takiego gara wychodzi bardziej esencjonlane i ja na poczatku przesalalam.
                Jedna z moich sztuczek na warzywa jest ich pieczeniesmile
                biore marchew, rzepe, seler, kroje jak frytki, doprawiam pieprzem, papryka, mielonym czosnkiem, lekko sole, dodaje oliwy z oliwek i zapiekam w piekarniku na takiej duzej blasze, na zloto brazowy kolorsmile dzieciaki sie zajadaja i funkcjonuje to u mnie w domu pod nazwa kolorowych fryteksmile
                • dzoaann Re: Szybkowary-donkaczka 13.10.11, 20:03
                  a sposob na owoce, gdy moje dzieciaki nie chca jesc? robie koktajle, najrozniejsze, co tam mam w domu- miksuje w blenderze z dodatkiem czasem wody mineralnej, zeby nie bylo za geste i ewentualnie dosladzam miodem, gdy marudza, ze za kwasne wyszlo. A jeden z ulubionych koktajli, to banan, jablko, zmiksowane z mlekiemsmile wychodzi taki szejk. Poza sezonem wykorzystuje czesto mrozone maliny, truskawki.
          • noemi29 Re: Szybkowary 13.10.11, 22:48
            Ja do szybkowara wkładam taki wachlarz do gotowania na parze, zamykam szybkowar i w 1 minutę mam pyszne warzywa na parze!
            Smak takich warzyw jest zupełnie inny niż obgotowanych w wodzie.
            Tak samo robię z rybą.
            (na początku bałam się, że jak włożę tę wkładkę to szybkowar "wybuchnie", ale nie)
      • katka_tk Szybkowary- pokrywka zeptera 13.10.11, 22:13
        jak w temacie: mam takową na stanie, dzisiaj próbowałam ja wykorzystać, załadowałam do garnka taka supe warzywną: kurczak, warzywa, zioła i fru.... czekam... 30 min.... warzywa twarde...45 min... moga być hm, to chyba nie tak miało działać? normalnie w tym czasie tez by sie ugotowało.
        Bo szybkowar ku scislosci to garnek z pokrywka z guma, ktora wytwarza podcisnienie i trzyma to cisnienie no i ta taka jest i co?
        jutro poki co obiad gotowany tradycyjna metoda, nie mozna sie zrazac od samego poczatkutongue_outtongue_outtongue_out
        • donkaczka Re: Szybkowary- pokrywka zeptera 13.10.11, 22:27
          szybkowar to garnek z pokrywka zakrecana jak sloik, jest gruba uszczelniajaca guma, pokrywka ma zawor bezpieczenstwa, ktoredy ucieka para, gdy cisnienie przekroczy wartosc pozadana, ma tez wskaznik jakie jest cisnienie - wyskakuje pstryczek na przyklad

          warzywa sa miekkie po mniej niz 10 minutach, wiec cokolwiek masz, to albo sie popsulo, albo dziala ianczej, albo nie jest to szybkowar smile
          • katka_tk Re: Szybkowary- pokrywka zeptera 13.10.11, 23:12
            donkaczka napisała:

            > szybkowar to garnek z pokrywka zakrecana jak sloik, jest gruba uszczelniajaca g
            > uma, pokrywka ma zawor bezpieczenstwa, ktoredy ucieka para, gdy cisnienie przek
            > roczy wartosc pozadana, ma tez wskaznik jakie jest cisnienie - wyskakuje pstryc
            > zek na przyklad

            no właśnie takie to coś, nakłada się to na garnek zeptera, zakreca, zasysa to powietrze i sie robi... teoretycznie:/
            >
            > warzywa sa miekkie po mniej niz 10 minutach, wiec cokolwiek masz, to albo sie p
            > opsulo, albo dziala ianczej, albo nie jest to szybkowar smile
      • esr-esr Re: Szybkowary 14.10.11, 09:22
        a jak to się ma do idei zdrowego bulionu, że to właśnie długie, powolne gotowanie na małym ogniu powoduje, że tłuszcz z mięsa ma te "specjalne" walory? czyż nie taka jest idea bulionu?
        i nie jest to pytanie złośliwe, naprawdę mnie ciekawi czy ten sposób gotowania rosołu daje podobny rezultat (bo to rzeczywiście ogromna oszczędność czasu i energii).
        spróbuj do bulionu dodać jednę/dwie cebule przypieczone nad ogniem (może być nad palnikiem) - skórka powinna być rumiana do brązowej.
        i druga uwaga, najzdrowszym tłuszczem zwierzęcym jest ten zawarty w mięsie wołowym, ale z ras mięsnych nie mlecznych. z tego co pamiętam ma dobry wpływ na poziom cholesterolu w krwi.
        swoje sposoby na zdorwą kuchnię wpisze w osobnym wątku.
        • donkaczka Re: Szybkowary 14.10.11, 10:31
          hm, nie bardzo wiem, co ci odpowiedziec, bo naukowo to nikt tego nie badal
          z tego co rozumiem dlugie pyrkanie bulionow mialo na celu dobre wygotowanie miesa, tluszczu i kosci, jesli gotujesz za krotko, to ani smaku nie bedzie wywar mial, ani koloru
          pod cisnieniem ten sam proces przebiega po prostu szybciej, czas cisnienie i temperatura sa ze soba powiazane, wiec jesli cisnienie rosnie, temperatura nie, to czas musi sie skrocic
          i tylko taki proces tam przebiega, nie sadze, zeby mial wplyw na jakosc bulionu, bo w koncu produkty uplywu czasu nie znaja smile ja jestem zdumiona smakiem, najwiekszym zdziwieniem byl dla mnie smak bulionu na piersi z kurczaka, ktora nigdy nie wydala mi sie materialem na zupe smile

          co do wolowiny, nie wiedzialam, choc faktycznie kupuje z miesnych krow, bo takie tu sa smile
          • esr-esr Re: Szybkowary 14.10.11, 10:56
            www.befsztyk.pl/info_pages.php?pages_id=18 tu krótki opis właściwości wołowiny. z zajęć pamiętam, że w bydle mięsnym stosunek składników odżywczych różni się w zależności od rasy, ale nie zajmuję się tym zawodowo więc nie pamiętam dokładnie. jak kogoś interesuje naukowe podejście do wołowiny to www.pttz.org/zyw/wyd/czas/2008,%201(56)/01_Kolczak.pdf.
            odnośnie rosołu to chodzi mi o to, że wkładanie mięsa do zimnej wody i powolne gotowanie jakoś inaczej wpływa na mięso i zawarte w nim białka i tłuszcza niż gotowanie szybkie, jak w innych zupach. jak dorwę jakiegos technologa żywności to podpytam czy to ma znaczenie, czy po prostu jest taka tradycja.
            • donkaczka Re: Szybkowary 14.10.11, 11:22
              no smile moze byc jak z przecinaniem kosci na pol, przed wlozeniem do zupy smile

              tylko ze tutaj tez wkladasz mieso do zimnej wody i zagotowujesz, poniewaz garnek jest zamkniety, to rosnie cisnienie i reakcje, ktore zachodza w trakcie gotowania normalnie, tutaj po prostu zachodza szybciej - chemikiem nie jestem, ale zdaje sie, ze na efekt koncowy to wplywu nie ma? popytaj jak masz kogo, jasne
              wiem z obrobki miesa przy produkcji wedlin domowych, ze wiele drobiazgow ma znaczenie, ale tutaj jakos mi sie nie zapala lamka kontrolna
      • upartamama Re: Szybkowary 18.10.11, 10:39

        > pomidorowa zajmuje tyle co rozpuszczenie bulionu i zagotowanie z przecierem pom
        > idorowym wink
        Żeby uniknąć dziadostwa w stylu przecier pomidorowy, mrożę na zimę sporą ilość pomidorów a potem poprostu prażę na maśle na patelni i dodaję do rosołu i pomidorowa gotowa.
    • erba Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 11:21
      U mnie zdrowe (tzn. zdrowsze, bo pączkami nie pogardzę big_grin ) żywienie zaczęło się od zainteresowania świadomą konsumpcją, im bardziej wnikałam w temat, tym bardziej byłam przekonana, że najzdrowiej (i ekologicznie) będzie, kiedy będę używać nieprzetworzonych produktów. Właściwie to u podstaw była chęć niebycia urabianą przez koncerny spożywcze. Bo nie ma co ukrywać dłuższe stosowanie ulepszaczy typu wegety, ziarenka smaku, fixy zubaża smak i uzależnia do tego stopnia, że zupa bez dwóch kostek rosołowych staje się bez smaku.
      W mojej kuchni mam coś takiego - tylko naturalne produkty.
      Do tego, po urodzeniu córki, poznałam i polubiłam dużo produktów zbożowych, które wcześniej były mi obce właśnie ze względu na nawyki mojej rodziny (babci i mamy). Wczoraj na obiad ugotowałam córce ciecierzycę - zajadała aż miło big_grin Często podaje też soczewicę (z sosem od gulaszu - pychota!), mam tez dużo słoików z różnymi kaszami- jaglaną (bez glutenu!), orkiszową (gotowana na mleku z miodem - mniam!), jęczmienną itd.
      Wszystko to mam pod ręką w słoikach i puszkach.
      Warto też znaleźć u siebie w mieście jakąś giełdę warzywną, gdzie można kupić to wszystko na wagę - wtedy nie przepłacasz na opakowaniach detalicznych po 300g.
      • donkaczka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 11:32
        dobra dobra, konkrety poprosimy wink
        wkupne do watku - przepis conajmniej jeden wink

        pytanie o pojemniki - napisz cos wiecej
        ja wlasnie przeorganizowuje kuchnie, mam malutka i wciaz cos zmieniam, zeby mi bylo wygodniej, takie pojemniki bardzo by mi pasowaly, akurat mam wolne poreczne miejsce na bocznej sciance szafki
        • erba Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 11:49
          Ja mam zwykłe słoiki i kupowane podobne do tych:
          https://img.archiwumallegro.pl/?1221114315
          ale ostatnio przeczytałam, że trzymanie kasz w świetle obniża ich wartości odżywcze, więc będę musiała albo przestawić do szafek, albo kupić nieprzezroczyste.
          Mam nad stołem podłużną półkę, na której to wszystko stoi, a przyprawy trzymam koło kuchenki.

          A przepis na cos zdrowego? Hmm a gulasz jest zdrowy? Ja w sumie nie wiem, czy to zdrowe co ja robię, gotuję po prostu bez sztucznych ulepszaczy i nie uważam np. masła za zło wcielone
          • donkaczka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 11:55
            ah, konkretnie mnie te magnetyczne sliczne sloiczki zainteresowaly, nie wiesz co to takiego?

            tak, kasze i ryze trzymam w szafce, nie na widoku, podobnie maki itp
            przepisy wrzucaj wink
          • erba Przepis na kaszkę :) 13.10.11, 11:57
            Nie wiem, jak Wasze dzieci, ale moje córka nie je sklepowych, przesłodzonych kaszek. Codziennie robię jej kolację/śniadanie na bazie jakiejś kaszy naturalnej/ew. płatków wielozbozowych. Gotuję to na zwykłym mleku, dodaję jakiś pasujący owoc, albo miksuję bakalie, czasem dodam trochę miodu.
            To niby jest oczywiste, ale kiedyś znajomi do nas przyszli i byli pozytywnie zdziwieni, że zamiast ciastek czy paluszków do przegryzienia mamy suszone owoce i orzechy (czemu pistacje są takie drogie?!?!?!)
    • pola.cocci Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 11:34
      rozsadne ilosci
      niepodjadanie miedzy posilkami (szczegolnie cukru - cukierki i ciastka; tluszczu - czipsy)
      duzo warzyw i owocow, ryb, nabialu; mniej miesa - szczegolnie tlustego
      zroznicowane potrawy, nowe smaki
      woda do picia w nieograniczonych ilosciach
      duzo ruchu
      • donkaczka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 11:49
        moderacje poprosze o ciachniecie wpisu powyzej
        • pola.cocci Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 11:57
          a to sorry, nic nie zrozumialam z twoich intencji; juz sie wiecej nie udzielam, powodzenia
    • bluemka78 Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 11:51
      Podstawowa zasada umiejętności łączenia potraw, tak by ułatwić wchlanianie wartości pokarmowych. Jak jemy mięso, jajka, produkty pogate w żelazo zjedzmy do tego surowke lub choćby popijmy sokiem (niekoniecznie kupionym). Jak jemy produkty zbożowe, popijmy mlekiem lub zjedzmy razem z jogurtem czy innym mlecznym produktem.
    • ilovetwins parmezan 13.10.11, 12:05
      to ja dodam trzy grosze o parmezanie.
      jeszcze do niedawna nie wiedzialam, jak cenny i wartosciowy, szczegolnie dla dzieci jest parmezan.
      uswiadomila mnie ciotka, mieszkajaca we wloszech od lat, mama doroslych dzis, a skrajnie wczesnie urodzonych synów. tam ponoc zaleca się podawanie parmezanu niemowlętom juz od 6 mca zycia (o ile nie ma alergii na mleko).
      mowa o parmigiano reggiano.
      "Parmezan to nie tylko świetny biznes, niepowtarzalny smak i aromat, lecz także niezwykłe wartości odżywcze. 100 g sera spod Parmy ludzki organizm trawi 45 minut, podczas gdy 100 g sera żółtego czy 100 g mięsa - około czterech godzin. Parmezan zaleca się na przykład niemowlętom oraz ludziom ze schorzeniami układu trawiennego: zawiera aż 17 proc. aminokwasów, które w ogóle nie wymagają trawienia. Właśnie parmezanem był leczony cierpiący na nieżyty jelit Molier, parmezanem odchudzał się przez lata Luciano Pavarotti (zresztą bez większego sukcesu). 100 g parmezanu daje tyle białka, ile 185 g wołowiny, 190 g wieprzowiny czy 225 g pstrąga. "

      tak więc sypiemy sobie parmezan do zup (sypalam tez wczesniej do tych sloikowych), do salatek, do ziemniaczkow.
      i polecamy wink
      • donkaczka Re: parmezan 13.10.11, 12:48
        wery senkju smile parmezan u nas schodzi, ja dodaje do pulpecikow, mielonych itp
    • donkaczka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 12:15
      ok,to moze, zeby nie bylo nieporozumien, napiszmy, co mamy na mysli piszac po ZDROWEJ kuchni

      bo ja na pewno nie mysle o dietetyce smile niestety, zdrowe moze byc jak najbardziej tuczace smile
      cukier nie jest zlem, jesli to ja decyduje jak slodze, ile slodze i co slodze
      jogurt kupuje tylko naturalny, ale trzeba znalesc jakis smaczny, niekotre sa niejadalne smile
      ale pieke pysznosci, tylko nie napycham nimi dzieci non stop

      rozwine sie pozniej, bo musze zmykac wink
    • stypkaa Zdrow(sz)e naleśniki 13.10.11, 12:26
      Jako, że moje dzieci uwielbiają naleśniki, a te z samej białej mąki - wiadomo, zdrowe nie są. To ulepszyłam przepis i robię je tak:
      do mąki pszennej białej dodaję pełnoziarnistą lub otręby (różne: pszenne, żytnie, owsiane) oraz siemie lniane (kiedyś mieliłam, teraz daję w całości, dzieci już się przyzwyczaiły) oraz zmielone ziarno dyni i słonecznika.
      Smażę na oliwie, nie na oleju.
      Do naleśników wszelkie konfitury/przeciery domowej roboty. Ostatnim hitem jest przecier dyniowo-jabłkowy. Absolutny hit u nas. Na 1 kg dyni i 1 kg jabłek daje się tylko 15 dag curku - i słodkie to jest i pyyycha smile
      • ilovetwins Re: Zdrow(sz)e naleśniki 13.10.11, 12:48
        jeśli dodamy do ciasta łyżkę oliwy lub oleju i mamy teflonową patelnię, do smazenia nie trzeba uzywac juz zadnego tluszczu!
        • donkaczka Re: Zdrow(sz)e naleśniki 13.10.11, 12:57
          ja nie dodaje tluszczu wcale,smaze tez bez tluszczu, nic nie przywiera

          ale jesli ktos ma nienajlpesze patelnie - slonina pokrojona w grube pajdy i nabita na widelec, do przejechania po patelni przed nalaniem nalesnika pomaga, taka slonine trzymalam w zamrazalniku
          do czasu az kupilam nowe patelnie wink
          • stypkaa Re: Zdrow(sz)e naleśniki 13.10.11, 13:18
            Ja mam już zjechane patelnie, niby były kiedyś teflonowe, ale po jakimś czasie użytkowania ten teflon odpada sad I tak już było z 2 patelniami.
            Kupiłabym z chęcią pożądną patelnię, ale nie mam pojęcia jaką, żeby na 100% była dobra i żebym nie wyrzuciła kasy w błoto.
            • dzoaann Re: Zdrow(sz)e naleśniki 13.10.11, 19:38
              a tu dodam, ze teflon, ktory odpada i kruszy sie do potrawy jest rakotworczy podobniez. Jak znajde linke to wkleje.
              • dzoaann Re: Zdrow(sz)e naleśniki 13.10.11, 19:49

                "Teflon to polimer perfluorowanych kwasow tluszczowych, glownie analogu kwasy oktanowego, gdzie wszstkie wodory sa zastapione fluorem (perfluorowany kwas oktanowy). PFOA podstawia sie w komorkach zamiast kwasow tluszczowych i powoduje proces rakowacenia.

                Oczywiscie teflon jako polimer nie jest szkodliwy, ale kazda reakcja polimeryzacji jest odwracalna w pewnym stopniu."

                cos takiego znalazlam.
                • ilovetwins Re: Zdrow(sz)e naleśniki - patelnie teflonowe 14.10.11, 00:07
                  to jest prawda
                  kazda chocby odrobinę zarysowana patelnia teflonowa nadaje się tylko do wyrzucenia
                  • donkaczka Re: Zdrow(sz)e naleśniki - patelnie teflonowe 14.10.11, 10:34
                    ja z patelniami tez mam nie po drodze, niszcze w trasznym tempie
                    teflonowych dawno nie mialam, teraz kupilam do nalesnikow specjalna, raczej sie nie porysuje tfu tfu na psa urok
                    • stypkaa Patelnie 14.10.11, 15:00
                      Dziewczyny,
                      toście mnie przestraszyły z tym teflonem. Muszę w takim razie jak najszybciej kupić nowe, bo my mamy porysowane na maksa.
                      Doradzicie coś w tej kwestii? Jakie się Wam sprawdziły?
                      A jak to ta specjalna do naleśników? Nie teflonowa? Czy chodzi po prostu o taką bardzo płytką?
                      • coronella Re: Patelnie do nalesników 23.10.11, 10:12
                        Nie wiem, czy post autorce się spodoba, ale chciałam podzielić się refleksją na temat patelni.

                        wcale nie trzeba mieć jakiś super patelni do nalesników.
                        Ja swoja kupiłam w biedronce, za 10 zł, pokrytą teflonem, taka płytką, typowo do nalesników.
                        Baaardzo pilnuję uzywania TYLKO drewnianych i teflonowych przyborów (do przewracania, zdejmowania, itp), i smażę na niej tylko nalesniki.
                        Patelnię mam juz 4 lata i nic się nie zniszczyła.
                        do ciasta nalesnikowego (na 3 osoby) dodaję 3-4 jajka, mleko na pół z wodą, połowę porcji mąki białej i połowę jakiejś zdrowszej (orkiszowa, razowa, graham). Czasem dosypuję tez kukurydzianej, zmniejszając ilość białej. Zalezy co mam w domu.
                        Przemycam w cieście np siemię lniane, sezam, otręby.
                        Ciasta wychodzi mi ok 1 litr.
                        Takie ciasto (poprzez większą ilość jajek), nie przywiera smażone bez kropli tłuszczu, da się rozlać taką warstwą, by nalesniki wyszły cieniutkie i chrupiące.
                        • donkaczka Re: Patelnie do nalesników 23.10.11, 11:20
                          o rety
                          ja sie chyba zle wyrazilam, ale chodzilo mi glownie o nie smiecenie w watku nieprzydatnymi wyznaniami, bez szczegolowych informacji, bez konkretnych przepisow
                          po co komus ogolna wiedza o czyjejs kuchni, jesli nic konkretnego z tego nie wynika?


                          mam identycznie z patelnia do nalesnikow, tez mam taniutka, teflonowa, ale tylko do nalesnikow
                          i tez smaze bez tluszczu, z tym, ze na samej mace orkiszowej, tez mleko z woda - im wiecej wody, tym bardziej gumowate wychodza, minimum wody sie przydaje, zeby sie nie rwaly

                          ostatnio robilam nalesniki z serem i owocami,zapiekane, z takiego przepisu:


                          150 g maki
                          szczypta soli
                          400ml mleka
                          6 jajek
                          4 lyzki platkow migdalow
                          owoce - ja dalam maliny, w przepisie byly brzoskwinie z puszki
                          6 lyzek cukru
                          paczka cukru waniliowego
                          250g serka homogenizowanego (sadze ze spokojnie mozna uzyc bialego, tlustego/smietankowego)
                          150g kwasnej smietany
                          łyzka budyniu


                          maka+szczypta soli+280ml mleka - wyrobic
                          dodac 1 jajko i 1 zoltko
                          zostawic na pol godziny

                          uprazyc platki na patelni - uwaga, szybko sie pala

                          miekkie maslo+3 lyzki cukru+cukier waniliowy - wyrobic
                          dodac dwa zoltka - wyrobic
                          dodac ser, 2 lyzki smietany, budyn - wyrobic
                          cztery bialka ubic z odrobina soli na sztywno, w trakcie dodawac po troszku lyzke cukru
                          domieszac do sera

                          zalewa - pozostale mleko (120ml), pozostala smietane, pozostaly cukier, 1 jajko i jedno zoltko (bialko poszlo juz do piany) - ukrecic porzadnie

                          usmazyc nalesniki, smarowac serem, ulozyc pasek owocow, nasypac pasek migdalow, zawinac
                          ukladac w blasze, zalac zalewa, piec
                          rozgrzac na 180 stopni, piec 15 minut, potem na 150 zmniejszyc i piec 15-20 do zbrazowienia
                          podawac cieple, posypane cukem pudrem

                          mozna do sera i do zalewy dodac likieru alkoholowego - z brzoskwin, moreli itd, po lyzce
                          duporost straszny, ale pyszne sa i na specjalny deser sie nadaja bardzo!
                      • saddd Re: Patelnie 10.09.13, 08:39
                        Do naleśników jak dla dzieci poleca coś ala :
                        www.cookstore.com.pl/mini-patelnia-usmiechnieta-zabka-ibili,id50.html
                        www.cookstore.com.pl/mini-patelnia-w-ksztalcie-buzi-misia-ibili,id51.html
                        www.cookstore.com.pl/mini-patelnia-w-ksztalcie-serca,id49.html
                        dzieci jedza ze smakiem. Natomiast na codzień wyłacznie ceramiczna np

                        www.cookstore.com.pl/patelnia-aluminiowa-malva-18-cm-ibili,id33.html
                        ale to kwestisa uznania.
      • karro80 Re: Zdrow(sz)e naleśniki 13.10.11, 18:10
        kup sobie też zarodki pszenne, zdrowe są bardzo - nadają się do ciasta, nalesników itp -a mój mąż lubi kanapkę z masłem posypaną zarodkami - one są słodkawe takie.
    • ponponka1 Zawsze lubila czytac wiec czytalam co jem 13.10.11, 12:27
      I tak od gotowcow (studia, potem zycie singelki) do produkotow od podstaw.
      Zawsze wiedzialam, ze cukier to zbedne kalorie, wiec go unikalam. Odkrycie cukru w skaldzie parowek dalo mi wiele do myslenia.

      Jak gotuje - biore kawalek fileta z kurczaka lub schabu, kroje w kostke, posypuje pieprzem, ziolami (majeranek, tymianek, glaka muszkatolowa) bez soli!!!, posmazam na oleju slonecnzikowym. Jak sie zetnie - wrzucam do wrzatku i dusze - pod koniec dodaje wloszczycne- Podaje w zmieniakami, makaronem, ryzem (na co mam akurat ochote i czas)

      Inna wersja, bardzo latwa choc czasochlonna - kawalek schabu lub karkowki nacieram ziolami, i szczypta soli, zostawiam na noc. Nastepego dnia wkladam do brytfanny, wlewam szklanke wody i do piekarnika - na kazdy kg - 1 godzina w ok 160-180 C. Im nizsza temperatur tym dluzsze piecznei ale i mniejsza szansa na wysuszneie smile
      • ponponka1 Får i kål 13.10.11, 12:40
        to taka norweska duszonka - potrawa ale mozna zrobic jej wariacje - podstawa to biala kapysta i tluste mieso z koscia (szpik zawart w kosciach daje smak).

        Oryginalny przepis:
        dwa kilo jagnieciny z koscia i glowka kapusty. Kroimy kapuste grubo. Bierzemy duzy, wysoki garnek - na dno wartwa miesa, warstwa kapustu i tak az wypelnimy granek. Wsypujemy garsc ziaren czrnego pieprzu (nie mielonego - calego), dwie, rzy luzki stolowe maki pszennej, nie solimy!!!!! (bo sol powoduje, ze kapusta bedzie twarda, a my chcemy taka, by sie rozpuszczala niemal) wlewamy wody tyle by bylo widac ja (ale nie po brzegi, bo kapusta tez pusci), przykrywamy, doprowadzamy do wrzenia, minimalizujemy temperature by tylko "pyrkalo" i tak 3-4 godziny. Pod koniec nastawiamy ziemniaki. Dosalamy na talerzu smile Smaczego

        Kuchnia dietetyczna to nie jest, ale zdrowa i smaczna smile
        • ponponka1 Owsianka 13.10.11, 12:42
          Szklanka platkow blyskawicznych, dwie szklanki wody, szczypta soli. Gotujemy 3-5 minut. Podajemy cieple z domowa konfitura, miodem, owocami sezonowymi, jogurtem, czym kto lubi smile
          • ponponka1 Chleb domowej roboty 13.10.11, 12:44
            Ja mammaszyne do chleba, ale to naprawde niewielki wydatek. Maki sobie mieszamy jak chcemy, drozdze i piec, piec.

            Maszyna sluzy mi takze do wyrabianai ciasta drozdzowego na buleczki smile
            • martinkowa Re: Chleb domowej roboty 13.10.11, 12:48
              ponponka1 napisała:

              > Ja mammaszyne do chleba, ale to naprawde niewielki wydatek. Maki sobie mieszamy
              > jak chcemy, drozdze i piec, piec.
              >
              > Maszyna sluzy mi takze do wyrabianai ciasta drozdzowego na buleczki smile

              Tak, tak i do wyrabiania ciasta na pizzę i ciasto drożdżowesmile
              • dzoaann Re: Chleb domowej roboty 13.10.11, 19:42
                ja z maszyna do chleba zawarlam trwala przyjazn, jak zamieszkalam w Irlandiismile
                dawno to bylo i wtedy polskiego chleba tu nie bylo, tylko bialy, pompowany, obrzydliwy tostowy...
                najpierw wynalazlam przepis na chleb i pieklam recznie. Okropne wychodzily, pierwszym to mozna bylo szyby tluc, ale domownicy byli zachwyceni, wiec pieklam dalej. Az kiedy wynaazlam promocje na maszyne, zakupilam ja i znalazlam sie w chlebowym rajusmile
                nastawiam wieczorem, nastawiam tak, ze jak rano wstajemy, to chleb jest gotowy- cos pieknego- swiezy chlebek o poranku, bez wychodzenia z domusmile
                chlebki robie rozne, zalezy o co dzieci proszasmile
                • leluchow1 Re: Chleb domowej roboty- prośba 14.10.11, 08:42
                  Ja też piekę ale mam jeden nieśmiertelny przepis. Wszystkie inne na zakwasie a ten przerasta moje możliwości. smile Wrzućcie coś ciekawego jak znajdziecie czas.
                  A co do wyrabiania ciasta to mi nie wychodzi. Robiłam to na programie dough - i kurcze niby mieszało i podgrzewało ale jakoś taka skórka się zrobiła na wierzchu i więcej nie próbowałam.
                  • donkaczka Re: Chleb domowej roboty- prośba 14.10.11, 20:30
                    mojewypieki.blox.pl/strony/chlebynadrozdzach.html
          • stypkaa Re: Owsianka 13.10.11, 13:22
            Ja kupuję płatki górskie, nie błyskawiczne. Podobno takie mają więcej wartości odżywczych. Gotuję na wodzie a po ostudzeniu dodaję miód i rodzynki. Mój Starszy syn kocha to danie smile To jego ulubione śniadanie.
            • dzoaann Re: Owsianka 13.10.11, 19:59
              a ja gotuje czesto owsianke pol na pol platki i otreby owsianesmile
        • ponponka1 Får i kål - tak to wyglada na talerzu 13.10.11, 12:51
          img.photobucket.com/albums/v205/curly15/Daily%20Photo/hen.jpg
        • ponponka1 Får i kål a tak w garnku 13.10.11, 12:53
          tnij.org/ns5z
          tnij.org/ns50
          • donkaczka Re: Får i kål a tak w garnku 13.10.11, 12:58
            dzieki!!!!
            • donkaczka Re: Får i kål a tak w garnku 13.10.11, 13:00
              mozesz dokladniej o jagniecinie napisac? bo ze z koscia i posiekac to troche malo, a zrobilabym jutro smile
              • ponponka1 Re: Får i kål a tak w garnku 13.10.11, 13:54
                jagniecina u nas jest w takich kawalkach - no takie dzwonko/kotlet, sa tez duze kawalki zeberek i tego nie kroisz juz tylko wkladasz cale kawalki. A kapusty tez nie siekac, tylko takie grube kawalki i tak wygotuje w ciagu 3-4 godzin.

                Caly wic w tym, ze to sa duze kawalki i miesa i kapusty smile No takie proste chlopskie danie smile
                • ponponka1 Re: Får i kål a tak w garnku 13.10.11, 14:01
                  Oczywiscie jest potrawa do odgrzewania, wiec jak komus zostanie ... ehhehehhehee..... to mozna nastepnego dnia dogotowac ziemniakow.

                  Ja tak sobie mysle, ze z tlustym miesem wieprzowym (karkowka, zeberka, schab w koscia) te moze byc dobre smile
                  • ilovetwins kapucha lubi tłuste mięso ;-) /nt. 14.10.11, 00:24


                    • upartamama a far i kal nie przypali się? 18.10.11, 10:49
                      Miesza się to? ale wtedy zatraci się te warstwy. a niemieszane nie przypali się?
                      • donkaczka Re: a far i kal nie przypali się? 18.10.11, 15:46
                        nie powinien, jak robisz golabki to tez ich nie mieszasz, a kapusta na dnie mieknie i nie przypala sie
                        ja zaryzykuje w weekend z wieprzowina
                        • upartamama Re: a far i kal nie przypali się? 19.10.11, 09:01
                          koniecznie daj znać jak ci wyszło bo mam zamiar to zrobić na swoje imieniny. A z tego co zrozumiałam to mięso miało być pierwszą warstwa i stąd moje obawy o przypalenie.
                          • donkaczka Re: a far i kal nie przypali się? 19.10.11, 14:22
                            nie wiem czy ponponka z glowy czasem nie pisala i mogla nie zwrocic uwagi
                            ja bym dala warstwe kapusty jako pierwsza
                            zreszta, na malym ogniu czemu mialoby sie przypalic?
                            dam znac
                            • upartamama i zrobiłaś ten far i kal???? 25.10.11, 11:28
                              z wieprzowiny? wyszedł ci smaczny?
                              • donkaczka Re: i zrobiłaś ten far i kal???? 25.10.11, 14:07
                                nie zrobilam, goscie sie odwolali i sami bysmy nie przejedli
                                jak zrobie, dam znac na pewno, na razie przelozylam na kolejny weekend
      • leluchow1 Re: Zawsze lubila czytac wiec czytalam co jem 14.10.11, 08:52
        Oj tak czytanie etykiet - podstawa. Mnie zmusiła do tego alergia chłopców, ale teraz w nawyk mi to weszło.
    • imogen0 Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 12:28
      Robię często na kolację lub szybki obiad:
      -Kotleciki ze strączkowych(fasola,soja,soczewica)co akurat mam w domu,gotuję wcześniej,potem ostudzone mielę w maszynce,dodaję przyprawy,jajko,otręby i smażę na oleju,czasami bez tłuszczu na teflonowej patelni,jemy z surówką albo sosem np.pieczarkowym albo pomidorowym
      -Sałatka ala cesar-sałata,pomidory,ogórek,cebula,pierś z kurczaka czasami dodajemy inne rzeczy jakie znajdziemy w lodówce,np.mozarellę.Sos robię sama-czosnek,oliwa,ocet balsamico,miód,przyprawy,posypuję mielonymi orzechami,prazonymi pestkami dyni,słonecznika,dzieciaki uwielbiają to,nawet 2 latka zajada-do tego ciepła bagietka...pycha!

      No i hit ostatnich dni-kiwi ze śmietaną albo jogurtem naturalnym,smakują prawie jak truskawki ze śmietanąsmile
      Pozdrawiam.
      • agulle Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 20:40
        Oh! kiwi ze śmietaną / jogurtem nigdy w życiu bym nie pomyślała. Muszę to zaserwować moim chłopcom, bo strasznie tęsknimy za truskawkami.
    • donkaczka Pulpeciki wieprzowe Nigelli Lawson 13.10.11, 12:52
      btw uwielbiam ja wink

      Pulpeciki:
      250 g mielonej wieprzowiny
      250 g mielonej wołowiny
      1 jajko
      2 łyżki startego parmezanu
      1 posiekany ząbek czosnku
      1 łyżeczka suszonego oregano
      3 łyżki bułki tartej (albo semoliny albo kaszy manny)
      1 łyżeczka soli, duża szczypta czarnego pieprzu.

      Wymieszać wszystko i formować niewielkie kulki. Włożyć na chwilę do lodówki

      Sos pomidorowy:
      1 cebula, 2 ząbki czosnku, 1 łyżeczka suszonego oregano, 1 łyżka masła, 1 łyżka
      oliwy, 700 g przecieru pomidorowego, szczypta cukru, sól, pieprz, 100 ml mleka, 1,5
      szklanki zimnej wody

      Cebulę i czosnek zmiksować albo drobno posiekać i usmażyć na wolnym ogniu na maśle
      z oliwą i z łyżeczką oregano. Dodać przecier pomidorowy i wodę, wymieszać. Dodać
      mleko i pojedynczo wkładać pulpeciki. Nie mieszać póki kulki się nie podgotują,
      żeby nie rozpadły się. Gotować wszystko ok. 20 min.

      Podaje z kuskus albo kaszami, dzieciaki uwielbiaja.
      • problemkind Re: Pulpeciki wieprzowe Nigelli Lawson 13.10.11, 13:09
        Do sosu dodaje tez marchewke, pietruszke i papryke, miksuje. W ten sposob przemycam warzywa pieciolatkowiwink
        • donkaczka Re: Pulpeciki wieprzowe Nigelli Lawson 13.10.11, 13:13
          hej, Ania wink
          no ja tez czasem tak robie, zwlaszcza w kotlecikach roznego typu, ale chcialoby sie, zeby normalnie jadly
          tlumacze i tlumacze, cos tam zaskakuje, zielone ogorki juz jedza
          najmlodszy jest najlepszy, je wszystko jak leci, uwielbia kiszone ogorki i korniszony, salate itd
          skad sie mani tak odmienilo..
          • problemkind Re: Pulpeciki wieprzowe Nigelli Lawson 13.10.11, 13:37
            Hej, hejwink

            Pewnie, zeby lepiej bylo jakby jadly to solo. Chociaz Aaron coraz czesciej probuje to co do tej pory bylo niezjadalne i je znowu marchewe i brokulysmile

            Z kolei Jasiek ma zawsze apetyt na wszystkosmile
        • imogen0 Re: Pulpeciki wieprzowe Nigelli Lawson 13.10.11, 14:27
          problemkind napisała:

          > Do sosu dodaje tez marchewke, pietruszke i papryke, miksuje. W ten sposob przem
          > ycam warzywa pieciolatkowiwink

          Ja często robię zupy kremy,dzieciaki wcinają w ten sposób brokuły czy brukselkę a gotowanych tknąć nie chcąsmile
    • donkaczka Pulpeciki rybne 13.10.11, 12:55
      200g ryby
      1 jajko
      pol sredniej cebuli posiekanej.
      Oczywiscie sol, pieprz, pietruszka, co komu w duszy gra, bulka tarta, zeby sie skleilo.
      Kleic kotleciki i smazyc.
      • kaamea Re: Pulpeciki rybne 13.10.11, 23:10
        Ja takie pulpeciki rybne nie smażę tylko gotuję - jeszcze zdrowiej.
    • problemkind Pancakesy 13.10.11, 13:44
      Prawie jak nalesniki, tylko bardziej puszystesmile

      250 gram maki orkiszowej,
      375 ml maslanki,
      2 jajka,
      3 lyzeczki, nie czubate, proszku do pieczenia,
      2 lyzki syropu klonowego,
      60 gram plynnego masla,
      szczypta soli,

      Make z proszkiem do pieczenia i sola mieszamy. W osobnym naczyniu mieszamy maslanke, jajka, maslo i syrop klonowy. Laczymy to razem i odstawiamy na 10 min.

      Patelnie lekko natluszamy oliwa i smazymy z obu stron. Polewamy albo syropem klonowym albo z agawy.
      • ilovetwins Re: Pancakesy - proszek do pieczenia 14.10.11, 00:09
        jak dla mnie, w ZDROWEJ kuchni MALEGO dziecka, proszek do pieczenia nie znajduje miejsca
        • donkaczka Re: Pancakesy - proszek do pieczenia 14.10.11, 10:38
          ja tez omijam, niestety takie rozne placuszki zawsze maja w opisie
          mozna sprobowac bez, az tak bardzo one nie rosna
          • karro80 Re: Pancakesy - proszek do pieczenia 14.10.11, 18:31
            Można ubić jajca na puch, albo osobno żółtka i białka, trochę maslanki czy kefiru do ciasta lub wody gazowanej i wychodzą bardziej puszystesmile <ja nie unikam proszku, ale często nie posiadamsmile>
        • problemkind Re: Pancakesy - proszek do pieczenia 14.10.11, 12:31
          dopsz, mozna zamiast dodac sode.
          • problemkind Re: Pancakesy - proszek do pieczenia 14.10.11, 12:44
            albo pdp bez fosforanow
    • bluemka78 Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 14:54
      Kiszonki, ogórki, kapusta. Najlepiej robione w domu, te kupne są mniej jej wartościowe. Domowe zawierają wiecej zdrowych bakterii, do kupnych dodaje sie dwa rodzaje tylko, byleby sie ukisilo i miało jako taki smak.
      Odnośnie powyższego u nas dzisiaj na pierwsze danie zupa ogorkowa. Bulion na skrzydle indyka, włoszczyzna, przyprawy. Osobno ugotowane ziemniaki, ogórki potarte. Ziemniaki kroimy na kostkę, dodajemy ogórki i bulion z warzywami i mięsem pokrojonym chwile gotujemy. U nas jako, ze my chudzielce to robię zasmazke na lyzeczce masła i odrobinie mąki razowej. Na talerzu zabielamy śmietaną. Dla dbających o linie bez zasmazki i zabielania.
      Właśnie dziewczyny wsunely po pól miseczki takiej zupy.
    • karro80 Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 17:57
      Ja akurat cukru tak nie tropię, ale unikam jak się da w gotowcach sztucznych barwników i aromatów, tłuszczy roślinnych utwardzanych<tj dla młodej, sama w ramach diety rąbałam niskokaloryczną margarynębig_grin>
      słodycze, które tuczące są jak nie wiem co, ale zdrowsze:dobra chałwa, sezamki i ciemna czekolada - młoda kiedys bardzo lubiła suszone banany, te duże rodzynki i żurawinę.

      Często robię sama wędlinę do chleba- pasztet - tu można puścic wodze fantazji i przemycić sporo warzyw, jajka - nawet specjalnie nie trzeba przepisu, bo np ja za każdym razem robię trochę inny - głownie z indyka - mam zakodowane, że indyk zdrowy jestbig_grin
      Pasztet robi się bardzo szybko, bo można wykorzystać mięso z rosołu np, warzywa najlepiej tylko troszkę sparować albo ugotować żeby tylko troszkę zmiękły, bo i tak będziemy je potem obrabiac termicznie z całym pasztetem.
      Także plus minus np takie proporcje: 1 kilo mięsa z indyka, 300 gram wątróbki, 2 cebule, włoszczyzna, opcjonalnie pieczarki czy papryka jako, 2-3 jaja. Ja mielę mięso, wątróbkę kroje w kawałki, cebulę czy pieczarki też i duszę to wszystko z przyprawami<sól, pieprz, majeranenku ciutkę, trochę galki muszkatołowej, no co tam kto lubi>, warzywa do parowara na parę minut, potem to wszystko można razem zmielić, zblendować i jak ostygnie dodać jaja i można jeszcze namoczoną bułkę, mieszamy czy miskujemy znów i do foremki - można upiec w piekarniku, ja nie mam to wstawiam do parowara, przykrywam folią metalową i uparowuję - tak koło 45 minut.

      Wędlina: kawał mięcha<schab, szynka, udziec indyczy czy cycek> można zapeklować na sucho czyli myjemy, osuszamy, nacieramy solą, przyprawami jakie lubimy<ja często jałowiec daję -fajny aromat> - no i na kilka dni do lodówki - drób na krócej, świnia może i z 10 dni sie peklować, trzeba ze dwa razy dziennie mięsku zmienić stronę, pomasować trochę. Potem ja wkładam do foremki, zakrywam folią metalową i paruję, tu zależy od grubości mięcha, ale tak dwa razy po 40 minut puszczam parowar. Można upiec, lub upazyć w wodzie.

      Wędlina na szybko bez peklowania - parzy się mięcho w garze gdzie mamy sól, przyprawy i trochę majonezu rozmiksowanego dokładnie w wodzie.
      wkładamy mięcho do zimnej wody, na małym ogniu do wrzenia - gotujemy ok 7 minut i wyłączamy. Potem czekamy jak ostygnie i powtarzamy procedurę. Po ostygnięciu jemysmile

      Taka wędlina jest trwała, nie będzie oślizgać - w lato nic mi się tak nie sprawdzało - mozna zrobić więcej i np zamrozić.

      A dla niejadków lub lubiących pieczywo tostowe polecam chlebek z ricottą<przemycamy sporo wapnia i białka w samym pieczywie> - ja robiłam bez koperku. O taki:
      pracowniawypiekow.blogspot.com/2009/08/aksamitny-chleb-z-ricotta-i-koperkiem.html
      Da się zorbic w automacie, bo robiłam kilka razybig_grin
      • karro80 aaa i jogurt domowy 13.10.11, 18:06
        jest zjadliwy bardziej niż sklepowe kwasiory - mi wychodzi słodkawy wręcz jakby w nim mleko w proszku byłosmile
        litr mleka oraz kubeczek jogurtu na początek - jak ktoś dobrze poszuka w każdym markecie są nawet eko mleka, np olmy. Mleko nie uhate tylko z lodówki mam być. Ja robię na tłustym.
        Mleko gotuję, schładzam gdzieś do 45 stopni, dodaję jogurt, mieszam, owijam gar albo duży słoik folią metalowaą i ręcznikiem i w ciepłe miejsce na 12 godzin. Wychodzi taki lekko ciągnący się, gęsty i smaczny. Jesli zmiksujemy będzie rzadki, lepiej zmiksować np dodatki czy pokroić i dopiero dodać, choć ja domowy wyżeram samsmile
        Próbowałam robić w termosie, bo trzyma tempkę, ale wychodził mi nie taki jak ten, więc wróciłam do folii i ręcznikabig_grin
      • dzoaann Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 13.10.11, 19:45
        super przepis na wedlinke- dziekismile
    • katka_tk Ryba w folii jaka i jak? 13.10.11, 22:08
      Generalnie nie mogę powiedzieć, że ryb nie lubię bo lubię ale smakuje mi tylko w tradycyjnej panierce. próbowałam na parze, ale miałam wrażenie, że mokra jest.
      Za angielskiego coda lub haddocka dałabym się posiekac. (w polsce dorszyk polarny, ale to jeszcze nie to, odpowiednika nie znalazłam)
      Jak zrobić rybę w folii w piekarniku i czym doprawić, żeby: była twarda, nie mokra, biała (typ pangi- zbitej, nie smierdzacej, nie ociekajacej woda) ale zeby to nie byla panga (nie jem od kilku lat odkad wiem, w jakim warunkach sie ja hoduje).
      Raz probowalam w folii upiec rybe, ale wyszla mokra, smierdzaca i przylepila sie do folii.
      Poprosze o przepis ale taki jak chlopu na miedzy- zebym zrozumialawinkwink
      • imogen0 Re: Ryba w folii jaka i jak? 13.10.11, 22:37
        Czesto robie ryby w folii,najbardziej lubie lososia.
        Klade rybe na folii,dodaje pare kropli oliwy,soku z cytryny,przyprawy i zawijam.Pieke 10-15 minut(zalezy jaka rybka)a potem rozwijam folie i pieke jeszcze 5-10 min.az ryba leciutko przyrumieni sie na wierzchu,wtedy nie jest taka sucha.

        Sorry,nie mam chwilowo polskich litersmile
    • ilovetwins dynia 14.10.11, 00:41
      poniewaz sezon trwa, a ja zostalam obdarowana kilkoma sporymi okazami, piszę, co z tego bedzie wkrotce:

      1. miązsz dyni wlasnie pieke w piekarniku pokrojony w kostkę ok 2x1,5cm, ok 40-50 mins, to bedzie podstawa do reszty

      2. dynia z maselkiem i posypana parmezanem - jako dodatek do obiadu

      3. zupa z dyni wg przepisu:
      2 szklanki pieczonych kostek dyni (lub pure), 2 ugotowane ziemniaki, mogą byc od wczoraj, cebula pokrojona w kostkę, ząbek czosnku, 3 szklanki wywaru warzywnego, lyzeczka curry, sol, pieprz, oliwa
      na oliwie zeszklic czosnek z cebulą, poddusic do miekkosci, dodac ugotowane ziemniaki pokrojone w kostke i dynię, dodac surry, rosolek. zmiksowac, doprawic sola i pieprzem.

      4. kluseczki z dyni wg przepisu:
      pol na pol ilosci gotowanych ziemniakow i pieczonych kostek dyni, mąka, jajko, sol
      Maki daje na oko, zeby masa miala konsystencje jak do klusek slaskich.
      ziemniaki i dynie przecisnac prez praske, dodac jajko, make sol, wrzucac na wrzatek, gotowac ok 3 minuty od wyplyniecia. nie za dlugo, latwo sie rozgotowują.

      5. ciasto dyniowe, ale jeszcze nie wiem, z jakiego przepisu zrobię, jest ich tyyyle wink

      te kostki pieczone, ktore zostaly, fajnie nadaja sie do zamrazania i dalszego wykorzystywania zimą.
      • leluchow1 Zdrowe przekąski 14.10.11, 08:35
        Dziewczyny

        Mój starszak je w szkole śniadanie i obiad. (jadłospis akceptowalny) Wszystkie dzieciaki zabierają z domu przekąski - chipsy, batoniki, kinderkanapki i inne.
        Młody zabiera orzechy, suszone owoce, czekoladę, owoce. Ale mój repertuar trochę się wyczerpał a młody oczekuje czegoś choć minimalnie atrakcyjnego smile Podrzućcie coś. Dodam tylko że je minimum nabiału.
        • mamapodziomka Re: Zdrowe przekąski 14.10.11, 09:55
          Wkupuje sie w watek:

          Pieczona dynia hokkaido:

          Dynie wyszorowac, usunac brzydkie narosle ze skorki. Przekroic i wydrazyc pestki, pokroic na dzwonka o w miare rownej grubosci (tak ze 2 cm).
          Polozyc na blaszce, na papierze do pieczenia, posypac ziolami i startym serem (nieduzo).
          Zapiekac w 180 stopniach 10-15 minut (az da sie latwo wbic widelec).

          Curry warzywno-owocowe

          3 duze marchewki
          4 ziemniaki
          3 male cukinie
          1 sredni baklazan

          3 banany
          1 duze mango

          (owocowo mozna latwo stosowac zamienniki, np. jablka, ananas, gruszki, warzywnie czesciowo tez, tylko pilnowac zeby warzyw jednak bylo wiecej)

          2 op smietany sojowej (lub zwyczajnej plynnej)
          przyprawa curry (slodka, zolta, np Kotanyi)
          kurkuma

          na talerzu u doroslych doprawiamy pieprzem, chili, ostra curry

          Podsmazyc najpierw marchew, potem dodac ziemniaki, po chwili reszte warzyw. Poddusic do prawie miekkosci, dodac owoce, smietane, przyprawy, podusic jeszcze chwilke. W miedzyczasie ugotowac ryz (nam najbardziej smakuje pelnoziarnisty basmati). Potrawa daje sie odgrzewac, chcociaz najlepiej smakuje jednak kiedy warzywa maja jeszcze kosystencje.
    • esr-esr Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 09:42
      to ja wpiszę co wiem o zdrowej kuchni, może komuś się przyda. generalnie wiedza ta pochodzi albo z mojego wykształcenia albo z doświadczenia bezpośrednio mojego lub znajomych (jako producentów żywności):
      1. mięso wołowe jest bardzo zdrowe i ma najzdrowszy tłuszcz - chodzi o wołowinę z ras mięsnych, różne rasy mają różny stosunek tłuszczu do tkanki mięsnej (są też bardzo, ale to bardzo chude mięsa wołowe).
      2. drób fermowy bywa karmiony takim świństwem, że nawet sobie nie wyobrażacie. jeśli już kupować drób to ten z wyżeszj półki. (np. nie uważam, żeby zdrowe dla konsumenta było karmienie kurczaków mączką rybną - nie zabije, ale pozytywne to nie jest, dodatkowo substancje oleiste w diecie kurczaka najczęściej pochodzą ze śruty sojowej, bo rzepakowa jest zdrowsza, w większości pochodzącej z USA, gdzie normy jakościowe w produkcji roślinnej są dalekie od europejskich - np. ilość i jakość środków chemicznych).
      3. ryby morskie zawierają dosyć dużo metali cieżkich, jeśli już jeść to hodowlane np łosoś norweski, ryby śródlądowe są zdecydowanie zdrowsze.
      4. o wiele lepsze jakościowo jest mięso pochodzące od zwierząt hodowanych metodami tradycyjnymi, czyli drób wolnowybiegowy, gęsi owśiane, krowy/owce pasione na pastwiskach. chodzi tutaj zarówno o skład mięsa, jak i jego wpływ na nasz układ odpornościowy.
      5. jako producent rolny zapewniam - nie da się uzyskać dobrej jakości przy minimalnej cenie, szczególnie dotyczy to produkcji zwierzęcej która mocno zalezy od wysokich ostatnio cen zbóż - albo rezygnujemy z dobrej paszy, albo cenimy nasz towar.
      6. dziczyzna jest bardzo zdrowa, unikałabym jednak zakupu dziczyzny w sklepie - jeśli jest taka możliwość powinno się kupować dziczyznę od znajomego myśliwego i badać w dobrym laboratorium weterynaryjnym.

      jeśli będzie taka potrzeba to wygooglam linki do podanych przeze mnie tez smile

      odnośnie przepisów to ja również dla dziecka tworzę różnego rodzaju kotlety, które robię analogicznie do mielonych, czyli jajko/kalafior/grzyby/cokowliek gotowane i zmiksowane z dużą ilością zieleniny + jajko surowe + bułka rozmoczona mlekiem (nie tarta, zwykła sucha bułka) - to zmażymy, bądź robimy pulpeciki i gotujemy w rosole. można składniki mieszać dowolnie na zasadzie co zostało z wczorajszego obiadu (jajko, marchewka, brokuł).
      • leluchow1 Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 09:51
        Drób z wyższej półki - tzn jaki?
        I gdzie przecietny człowiek ma dostać mięso ze zwierząt lepiej karmionych? Często mnie to zastanawia. Jak kupuję schab to pojęcia nie mam co niedawna właścicielka owego spożywała. Czy jedyną metodą to kupno połowy świniaka od gospodarza? Ale też nie wiesz czym karmi...
        • esr-esr Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 10:23
          drób z wyższej półki możesz poznać np. po cenie - ja np. na tradycyjnej paszy + wybieg nie dam rady wyprodukować kurczaka taniej niż 30 złotych za tuszkę (i tu mój zarobek nie będzie wyższy niż 5-7 złotych, a dolicz marżę sklepu). można kupować mięso od ceryfikowanych producentów w sklepach "eko" ale tu już ceny są dosyć wysokie. można też kupować u zaufanego rzeźnika, a nie w markecie, i nie ograniczać drobiu wyłacznie do kurczaka i indyka. są jeszcze kury, kaczki, gęsi (szczególnie owsiane, gęsi się wypasa więc dużą część składników pokarmowych pobierają naturalnie ze środowiska). nasze babcie i mamy miały sposoby na ocenę jakości mięsa - czasami można to znaleźć w starych książkach kucharskich.
          połowa świniaka od gospodarza jest roziązaniem, ale tu rzeczywiście musisz mieć pewność czym karmi. na ogół małe gospodarstwa są bardziej "tradycyjne" w karmieniu zwierząt. im się nie opłaca kupować gotową paszę, czy futrować zwierzaki suplementami.
          • leluchow1 Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 10:32
            No to chyba tylko w sklepach eko. Nigdzie indziej nie widziałam kurczaka za ponad 30 zł
            • esr-esr Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 11:04
              wiesz co ja jestem małym producentem więc może inni mają inny próg opłacalności, chociaż przy tegorocznych cenach paliwa i zbóż należy się spodziewać wyższych cen. zwróć uwagę, że pisałam 30 złotych za tuszkę, nie kg i mówimy tu o kurczaku trzymanym tradycyjnie, czyli na własnych paszach + pastwisko, który rośnie trochę dłużej i trzyma się je w małych grupach, a nie setkach tysięcy sztuk. i chyba takie ceny są też na lokalnych ryneczkach za kurczaki od tzw. baby. gęsi u nas (Olsztyn) są od 90/100 złotych za tuszkę, a teraz jest (w sumie kończy się) czas na tradycyjną gęś - po lecie na pastwisku, przepasiona owsem na jesieni, mniam!
              • leluchow1 Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 11:12
                Ja mam problem z takim kupowaniem bo moja wyobraźnia działa odnośnie przechowywania takiego mięsa przez wspomnianą przez ciebie babę smile
                Wiecie co mnie najgorzej wkurza że to co zdrowe (zdrowe nie jakieś szalenie wykwintne) musi być drogie jak jasna cholera. I to zarówno mięsa, jak i owoce suszone bez siarki, ciemna mąka można tak wyliczać bez końca!
                • esr-esr Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 11:42
                  ja mam o tyle dobrze, że kupować nie muszę bo mam swój drób, ewentualnie mogę kupić bezpośrednio od znajomego producenta, duża część naszej diety to również dziczyzna. moja mama ma rózne sposoby na stwierdzenie czy mięso jest świeże i "prawdziwe", bo np kaczki czasem są nacierane szafranem żeby miały zdrowszy kolor.
                  niestety koszty zdrowej żywności sa duże, ale myślę sobie że może lepiej zjeść tego mięsa mniej, ale lepszej jakości. ja jeszcze ideologicznie wolę kupować produkty od lokalnych producentów, co również jest droższe bo małe wytwórnie nie stać na ceny dumpingowe.
                  BTW kupujecie mleko z mlekomatów?
                  • leluchow1 Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 11:44
                    Nie. Znowu sanitarna wyobraźnia. Od kiedy się wyprowadziliśmy na wieś kupuję od rolnika.
                  • donkaczka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 11:48
                    a co to?
                    ja poki co jestem skazana na drogie bio-sklepy i gospodarstwa, ale jak mowisz - lepiej zjesc mniej dobrego, miesa nie trzeba jesc codziennie, choc przyznam, ze mam taki glupi nawyk, ze jak obiad to sprawdzam jakie mieso mamsmile na szczescie robie tez pierogi i warzywne wynalazki, sezon na dynie teraz to mozna poszalec

                    nie znacie dobrego zrodla zywnosci przy zachodniej granicy? od jakiegos czasu ja i kilka kolezanek rozwazamy wypady do polski po produkty
                    • leluchow1 Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 11:59
                      www.mlekomaty.org/mlekomat/
                      • donkaczka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 12:14
                        zupy na wloszczyznie i ziolach pieknie sie robia wlasnie w szybkowarze, nie uwierzysz, jak smakuje taka wyduszona wloszczyzna smile

                        zapiekanki robie na oko, podgotowuje na parze, zalewam tym, czym sie tarty zalewa - smietana rozrobiona z jajem, pieprzem, sola, musztarda - tu mozesz improwizowac
                        czesto dodaje parmezan, czosnek, przesypuje pietruszka warzywa
                        posypuje z wierzchu serem i jazda smile
                        • donkaczka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 12:15
                          aha, co do bialka - wciaz jest nabial, wedliny na kanapki, straczkowe - jednak podstawa naszego napedu sa weglowodany, wiec nie ma problemu
              • donkaczka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 11:27
                coz, ja bym chetnie kupila za 30pln taka kure, tutaj za bio placi sie okolo 8 euro za kilogram.. za indyka od 16 w gore smile

                profesji zazdroszcze smile gdybym miala kawalek ziemi, to dla siebie bym hodowala kury chociaz
                • leluchow1 Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 11:39
                  donkaczka napisała:

                  > coz, ja bym chetnie kupila za 30pln taka kure, tutaj za bio placi sie okolo 8 e
                  > uro za kilogram.. za indyka od 16 w gore smile
                  >
                  > profesji zazdroszcze smile gdybym miala kawalek ziemi, to dla siebie bym hodowala
                  > kury chociaz
                  >
                  >
                  Słuchaj gdyby ni emoje opory sanitarne smile też bym sobie mogła kupić, ale już rodzina gdzie jest np 2 nauczycieli i 3 dzieci to chyba niekoniecznie. I to mnie właśnie do szewskiej pasji doprowadza. Kurna to zwykły kurczak a nie kawior. I okazuje się ze na zdrowe mięso nie kazdy (a w zasadzie mało kto) sobie może pozwolić i musi jeść chłam z marketów.
                  • esr-esr Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 12:10
                    odnośnie oporów sanitarnych to lepiej nie oglądaj niektórych potężnych ferm smile w ogóle jakoś tak w tym XXI wieku wyobrażenia o produkcji spożywczej dalkie są od prawdy. np u mnie czasem ludzie dziwią się, że jajka od kur tzw grzebiących sa czasem brudne, a w kurniku nie pachnie lawendą.
                  • donkaczka Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 12:22
                    nie no wiem wiem, eko jedzenie jest drozsze, ale to z porownania do cen produktow z tasmy, obnizanie kosztow pociaga obnizanie jakosci, akurat w kwestii produkcji zywnosci lepiej stawiac na mala skale
                    patrzac historycznie, to kiedys mieso biedniejsi ludzie raz w roku jedli, teraz na mieso stac kazdego, pytanie wlasnie jakie to mieso? wyglada na to, ze produkcja dobrej zywnosci nigdy tania nie bylo, to mechanizacj produkcji obnizyla ceny, ale niestety kosztem jakosci
                    i chyba nie da sie pogodzic wysokich standardow z niska cena

                    w niemczech warzywa i owoce bio sa dostepne i w cenach zblizonych do nie-bio, roznice sa czasem typu - 1.89 a 1.99 na bananach, ale juz mieso i sery sa drogie
                    choc maka bio jest tansza niz pl
                    mleko bio swieze chyba tez, place 0.99 za litr

                    w polsce sie ceny zmienia, gdy zmieni sie rynek na bio, na razie to wciaz fanaberie wink
                • esr-esr Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 12:06
                  mimo że ja pochodze z rodziny rolniczej to profesja jest bardziej męża - miastucha z dziada pradziada smile
                  ja spod wschodniej granicy, więc nie pomogę z miejscówką. są sklepy inetrnetowe ze zdrową żywnością (np ten z linku, z mojego postu odnośnie rosołu), ale nie wiem czy wysyłają za granicę. możesz też wygooglać producentów eko (odowiednik niemieckiego bio) w wybranym województwie i podjechać.
                  jest jeszcze cos takiego www.odrolnika.pl/
          • glagonia Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 17.10.11, 23:19
            esr-esr, zdradzisz jakiś sposób na ocenę jakości mięsa? Chętnie bym się dowiedziała, a moje książki kucharskie widocznie za mało stare wink

            Mam jeszcze pytanie - czy jedzenie dziczyzny od myśliwego, ale nie przebadanej u weterynarza, jest bardzo niebezpieczne? Wybaczcie może głupie pytanie, ale po prostu zupełnie się na tym nie znam - a mam czasem możliwość na właśnie takie mięsko.

            Przy okazji, jako że to mój pierwszy wpis w wątku, podaję prostu przepis na śniadanie/kolację dla dziecka: kasza jaglana ze startym jabłkiem + ew. cynamon, miód itp. - rewelacja, bardzo polecam przy pozbywaniu się kataru (w ogóle wtedy jak najwięcej właśnie kaszy jaglanej plus czasowe odstawienie wszelkiego nabiału). - sprawdzone na moim przedszkolaku
    • zazuc Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 10:14
      Witam. Super wątek. Ja jestem przykładem, jak można dziecku zrobić wielką krzywdę babcinymi sosikami i kotletem schabowym z ziemniakami (masło i śmietana oczywiście obowiązkowe). Byłam takim zdrowym, dobrze wyglądającym dzieckiem, jak córcia katka_tk. Po zaburzeniach jedzenia w wieku dojrzewania (oj konsekwencje były bolesne), wielkich skokach i spadkach wagi, zagrożeniem cukrzycą doszłam sama do ZDROWEJ KUCHNI i obecnie mam fioła na tym punkcie smile Jedzenie zdrowe to nie jałowy kurczak z wody. Przyprawy, zioła, ot cały sekret.
      Moim problemem jest chroniczny brak czasu, więc podaję przepis na szybki obiad:
      Zupa krem - paczkę 750g mrożonej zupy wiosennej, jesiennej, kalafiorowej, jarzynka+paczka brokuł, itp. zalewamy wrzątkiem kilka cm nad poziom warzyw, gotujemy pod przykryciem 5 minut od zawrzenia, zamiast wody można wywaru rosołowego (ja mrożę w małych plastikowych pojemniczkach). Doprawiamy według gustu koperkiem, lubczykiem, zieloną pietruszką, solą (ja używam tylko morskiej), gałką muszkatołową, papryką, można doprawić na włosko czosnkiem, bazylią, oregano i tymiankiem. Miksujemy wszystko na gładką masę (używam ręcznego blendera), dodajemy kilka łyżek jogurtu naturalnego, na talerzu posypujemy grzankami (robię z grahamki, doprawiam na patelni czosnkiem granulowanym i pieprzem ziołowym), pokrojonym jajkiem lub kawałkami gotowanego kurczaka. Moje dzieci to uwielbiają smile Czasami pozwalam na sobie na odrobinę szaleństwa i posypuję gotowym groszkiem ptysiowym wink
      Na śniadanie podaję gotowane płatki górskie z jabłkiem, rodzynkami, miodem, cynamonem, kardamonem i gałką. Jak mam czas przygotowuję dukanowskie smile placuszki doprawione kminkiem lub na słodko z miodem.
      W niedzielę często robimy razem z dziećmi zdrową pizzę (tu przykładowy przepis pizza)
      Jeżeli chodzi o przekąski, ja młodej daję jeszcze batony musli, muffiny owsiane własnego wypieku lub ciasto (przepisów jest mnóstwo w sieci), oczywiście owoce, pokrojone warzywa: papryka, marchewka, rzodkiewka, ogórek świeży i kiszony.
      PS. Katka, gratulacje z okazji narodzin kolejnego potomka smile Wszystkiego najlepszego, niech dobrze się chowa.

      • imogen0 Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 14.10.11, 11:05
        zazuc
        > W niedzielę często robimy razem z dziećmi zdrową pizzę

        Domowy fast food jest swietnym rozwiazaniem gdy dzieci kochaja macdonalda...czesto robimy domowa pizze,warzywna z dobrym jakosciowo serem,hamburgery z pelnoziarnistych bulek,kotlety drobiowe albo z samodzielnie mielonego,ladnego kawalka wolowiny i uwielbiana przez wszystkich salatka gyros z sosem czosnkowym jedzona z chlebkami pita.

        Sorry za brak polskich litersmile
        >
        • ilovetwins SKLEPY 14.10.11, 11:56
          a moze wymienimy sie adresami fajnych sklepow, gdzie mozna kupic zdrową zywnosc?
          w duzych miastach, m.in. Wroclaw, jest sklep benedyktynski. Mozna tam dostac fajne wedliny (jest wyszczegolniony sklad, nie ma glutaminianu sodu, w niektorych), mieso no i przetwory, miody, soki, pieczywo. Maja tez sklep internetowy, ale wysylkowo wedlin, miesa nie sprzedaja, natomiast inne produkty owszem. Benedicte.pl
          (jesli temat nie na temat, to skasujcie)
          • donkaczka Re: SKLEPY 14.10.11, 12:10
            bardzo na temat, dziekuje smile
            za wszelkie namiary w okolicy wroclawia bede wdzieczna, bo tam by mi bylo po drodze na zakupy

            do wedlin przymierzylam sie sama, poki co gromadze sprzet i na wiosne bedzemy stawiac wedzarnie, dzieciaki uwielbiaja kielbache, sporo znajomych teskni za polskimi wedlinami, wiec sadze, ze bedzie komu krecic kielbasy
      • witamywpiekle2 Re: Zdrowa kuchnia - co, jak i z czym 21.10.11, 18:09
        Gratulacje Narodzin