Warzywo na szybko

    • imasumak Re: Warzywo na szybko 22.05.12, 18:33
      Rano albo dzień wcześniej marynuję mięso lub rybę, przygotowuje sobie warzywa do wrzucenia na patelnię lub ugotowania na parzę, robię sos np jogurtowy z czosnkiem i koperkiem, następnie wsadzam szczelnie zamknięty do lodówki.
      Gdy wracam do domu pozostaje tylko obróbka termiczna, która trwa kilka minut smile.
      • bucks7 Re: Warzywo na szybko 24.05.12, 12:45
        Dla mnie serek wiejski light to podstawa smile Ale ostatnio jadłam też pyszne sardynki z puszki - polecam!

        Tutaj tez ciekawie piszą o temacie odchudzania: kobieta.wp.pl/gid,14505999,img,14506028,kat,119634,title,10-super-produktow-ktore-pomoga-ci-schudnac-Jagody,galeriazdjecie.html
    • swiecaca Re: Warzywo na szybko 24.05.12, 13:29
      kupuję: sałatę lodową, pomidory, rzodkiewki, paprykę. od razu 'oprawiam', myję i wsadzam do lodówki. robię dużą ilość winegreta: oliwa, ocet, musztarda - można długo taki sos trzymać w lodówce. potem wyjęcie sosu, składników i zrobienie sałatki zajmuje 5 minut. jak jestem b głodna to dodaję wędzonego łososia, ugotowane jajko, pestki słonecznika.
      • zuzann-a Re: Warzywo na szybko 24.05.12, 14:09
        Wieczorem przygotowuję sobie w pojemniku sałatę lodowa lub mix sałat, kroję do tego rzodkiewki, szczypiorek, paprykę, rano dodaję przekrojone na pół pomidorki koktajlowe i zabieram do pracy. Po drodze kupuję jogurt naturalny, w pracy dodaję do niego czosnek granulowany albo koperek i tym zalewam warzywa. Pychasmile
    • default Re: Warzywo na szybko 24.05.12, 14:12
      Warzywa na patelnię jednak wymagają odrobiny tłuszczu, ja gotowałam sobie zupy z mrożonek (wiosenna, jesienna, pieczarkowa, kalafiorowa, ogórkowa - jest duży wybór). Tylko woda i przyprawy (zioła), bez tłuszczu i śmietany. Można dolać sok pomidorowy dla zaostrzenia smaku. Gotuję od razu na 2-3 dni, chociaż na ugotowanie nie potrzeba więcej niż 20 minut.
      Drugi patent - ryba po grecku, też szybkie - zamrozona rybe na patelnie po przykrywke, jak pusci wode wsypuję przyprawy i tak z pół paczki mrożonki "leczo" albo "włoszczyzna krojona w paski" i zalewam sokiem pomidorowym z butelki. Dusi sie toto ze 20 - 25 minut.
      Wczoraj zjadłam gotowane rzodkiewki posypane (troszkę!) parmezanem. Bardzo pyszne i bardzo syte - wbrew pozorom.
      Ja wstawiam mój obiad od razu po wejściu do domu, zanim zrobię cokolwiek innego, dosłownie jeszcze w butach i z torbą smile a ponieważ ZAWSZE jest coś do zrobienia po przyjściu (ogarnąć, rozpakować zakupy, wyjść z psami, przebrać się), to akurat kiedy te czynności wykonam to obiadek gotowy, a ja nie miałam czasu pomyśleć o złapaniu do pyska czegoś kalorycznego smile
Pełna wersja