dlaczego się tak spieszycie z "dorosłym jedzeniem

13.01.05, 19:55
czytając niektóre wątki jestem zaskoczona dlaczego niektóre mamy tak bardzo
spiesza się z dawaniem dzieciaczkom "dorosłego jedzenia"
Dzieci 9,10 miesięczne są jeszce za małe na jedzenie białego pieczywa tak
bardzo popularnych i polecanych przez wiele mamuś Bakusiów oraz (mój Boże)
Danonków. Nie wiem do jakich lekarzy chodzicie, jakich książek i poradników
czytacie ale zbyt wczesne podawanie naszym dzieciaczkom "dorosłego" jedzenia
(przecież dzieci 8,9 miesięczne nie maja dobrze funkcjonujących enzymów
trawiennych)może mieć poważne konsekwencje. Niestety wiem co mówię w rodzinie
mam taki przypadek - mama zreflektowała sie juz za późno i niestety dziecko
wylądowało w szpitalu.
    • hratli Re: dlaczego się tak spieszycie z "dorosłym jedz 13.01.05, 20:43
      wiesz - swieta racja. tez sie nad tym zastanawiam. nadgorliwosc czasami
      powala... ale rodzice pisza "dalam i nic mu nie jest", tylko potem w wieku 20
      lat pojawiaja sie dziwne problemy z zoladkiem, nietolerancja nabialu itp
      • mhwrzesien Re: dlaczego się tak spieszycie z "dorosłym jedz 13.01.05, 23:40
        nie trzeba czekać aż do 20-tki. Synek mojej siostry w kwietniu skończy 5 lat i
        już ma problemy z brzuszkiem. Jak zje za dużo rzeczy z tymi wszystkimi E500,
        E220 itp.( nawet przeznaczonymi dla dzieci)ma potem kłopoty z żołądkiem.Jak się
        okazuje (bo dostał od lekarza sztywne przepisy żywieniowe) nie może pić nawet:
        PYSIA, KUBUSI, ani jeść żadnych gotowych jogurtów owocowych, no a o Danonkach
        już nie wspomnę.Z diety musieli wyeliminować wszystkie potencjalne przyczyny
        jego dolegliwości, więc chyba coś w nich musi być jeżeli od tego zaczeli.
        Wydawałoby się, że jeszcze dwa lata temu też mu nic nie było jak je zajadał -
        prawda?
        *****Krzyś******29marzec2004
    • gnieszkusia Re: dlaczego się tak spieszycie z "dorosłym jedz 14.01.05, 09:00
      cieszę się, że są jeszcze tak rozsądne mamusie. Nasza konsekwencja (jakże
      często krytykowana przez innych) w przyszłości zaprocentuje a nasze dzieci nam
      podziękują
      Powodzenia
    • marghe_72 Re: dlaczego się tak spieszycie z "dorosłym jedz 14.01.05, 09:30
      zaraz sie pojawi argumet - ale "wszystkie dzieci , które znam jedzą .. dajmy na
      to Danonki i piją Bakusie"...
      No comment
      • katasiap Re: dlaczego się tak spieszycie z "dorosłym jedz 25.01.05, 10:10
        A ja już sama nie wiem czym karmić moje dziecko. Ugotuję super zdrową zupkę z
        własnych warzyw (całe lato pieliłam jak dzika, żeby marchewka rosła), stojąc
        przy garach do nocy (bo po pracy), a ona pluje! Zaciska dziąsła (bo ząbek tylko
        jeden marny) i się odwraca...
        Za to jak my siadamy do obiadu, to ona aż się rwie. Od nas z talerza wszystko
        smakuje. Owszem, staram się nie wrzucać kostek rosołowych itp, doprawiać np
        ziołami a nie chemią, ale jednak my jemy i z solą i z przyprawami. Dla
        starszego po prostu odkładałam na bok jego porcję i potem dla nas doprawiałam.
        Córka nie daje się tak oszukać, jakby skubana wiedziała....
        A śniadania? kolacje? Z raz dziennie dostanie kaszkę dla niemowląt, ale czymś
        ją zywić przecież trzeba. I niestety często jest to jogurt - bo pod ręką w
        lodówce. Sama już nie wiem.
        Katasia
    • paulina62 Re: dlaczego się tak spieszycie z "dorosłym jedz 25.01.05, 12:34
      Gnieszkusia - popieram Cię, naprawdę, tylko że może nie miałaś problemu z
      dzieckiem i dlatego nie rozumiesz niektórych mam. Moja poprzedniczka wie o co
      chodzi. Ja mam małego głodomora w domu - teraz ma rok i juz nie jest to
      problem, ale wcześniej nic innego nie zjadła, tylko to co było na moim talerzu -
      musiałam kombinować, zeby jeść to, co dla niej dozwolone. Co masz zrobić, jak
      Cię dziecko targa za nogę i ryczy wściekle, a swojego jedzonka nie tknie.
      Zagłodzisz? Albo nic nie zjesz, żeby dziecko nie widziało? Starałam się
      wszystko dawać zgodnie z zaleceniami, ale przyznam, że czasem uległam i dałam
      jej kawałek chleba czy łyżkę zupy. Natomiast rzeczywiście nadgorliwego
      wciskania dzieciom "dorosłego" jedzenia nie rozumiem. Ja musiałam walczyć z
      moją mamą, bo ona dałabym Majce wszystko dużo wcześniej.
    • pati1984 Re: dlaczego się tak spieszycie z "dorosłym jedz 11.02.05, 22:22
      gnieszkusia tez cie calkowicie popieram.uwazam ze karmic jedzonkiem ze
      sloiczkow powinno sie od 6-7 miesiaca zycia.a jesli chodzi o jedzenie
      przeznaczonw dla doroslych t tez jak najpozniej zaczynac i to od produktow
      ktore moga w najmniejszym stopniu uczulac no chyba ze chcce sie miec pozniej
      ciezko chore dziecko.
    • arika2004 Re: dlaczego się tak spieszycie z "dorosłym jedz 26.02.05, 00:37
      Witam dla przykładu ja zywie mojego synka żywnoscia ze słoiczków i kaszkami a
      moja znajoma od zawsze dawała dziecku jedzenie te które sama jadła
      skutek???????????Jej malec ma rok a mój 8 i pół(MA SKAZE BIAŁKOWA JEST
      ALERGIKIEM) a jest 2razy taki jak jej roczniaczek u którego widac niedowage ale
      nie potrafie jej przekonac aby nie szkodziła dziecku dając mu niewłasciwe
      pozywienie.Dodam ze podaje mu KROWIE MLEKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • chwilka9 Re: dlaczego się tak spieszycie z "dorosłym jedz 27.02.05, 18:19
      Mam dwoje dzieci i tak od koło roczku daję im jedzenie "dla dorosłych". Nie
      uważam żeby to było coś złego. Bez przesady. Mleko krowie też daję mniej więcej
      od tego czasu. Nie wiem czy Wasi rodzice też spoecjalnie gotowali dla Was do
      osiemnastki? ja czy mój mąż i wszyscy znajomi zawsze jedliśmy z rodzicami i
      jakoś żyjemy nia mając problemów żołądkowych. Kupuję im danonki, bakusie i
      brzuszki mają w porządku. Jedzą mielone, pieczonego kurczaka. spaghetti i jest
      dobrze. Jeden z moich synów po prostu nie jadał jedzenia gotowanego ani
      kupowanego dla dzieci. Mógł być głodny - a nie zjadł. Co innego zupka pikantna
      gotowana przez babcię, z solą, pieprzem i innymi takimi. Nie popadajcie w
      paranoję. Dbam o to żeby mieli świeże owoce, warzywa i to chyba najważniejsze.
      • arika2004 Re: dlaczego się tak spieszycie z "dorosłym jedz 05.03.05, 23:47
        A mogłabym wiedziec jak z waga u twoich malców
    • flurcia Re: dlaczego się tak spieszycie z "dorosłym jedz 06.03.05, 12:27
      We wszystkim trzeba zachować umiar i zasadę złotego środka. Moja Ola np. w wieku kiedy można zacząć podawać jogurty nie chciał ich nawet tknąć. Jedynie jaki jadła to naturalny z wkrojonym pomodorkiem i ziołami. Teraz daję jej już serko homo, bo sama sobie ich życzy. Zawsze jednak patrzę, czy dany produkt będzie dla niej odpowiedni.
    • magda474 Re: dlaczego się tak spieszycie z "dorosłym jedz 07.03.05, 12:02
      Ja karmiłam małą zgodnie ze schematem. Od pewnego czasu pluła na własne zupki.
      Musiałam każdą miksować, potem nie odpowiadał jej delikatny smak. Znalazłam
      sposób - jemy na parapecie, biegnie piesek, jedzie samochód i tak sama wszystko
      zje. Teraz ma 17 m-cy nadal miksuję jej zupki na papkę, ale wtedy zjada
      wszysko. Doskonale gryzie tylko z czyjegoś talerza, a swoje musi być miksowane
      i na parapecie. Myślałam, że nigdy nie nauczy się sama rozgryzać, ale nie jest
      źle. Staram się nie faszerować małej jedzeniem dorosłych, ale po troszku,
      dopiero gdy skończyła rok
    • szpiczak Re: dlaczego się tak spieszycie z "dorosłym jedz 07.03.05, 14:43
      moj syn w wieku 12 miesiecy jadl praktycznie wszystko co my.dorosle jedzenie mu
      smakuje,nie chcial pic mleka wiec musialam mu cos innego dac w zamian.chcialam
      jednak zaznaczyc ze w naszym domu odzywiamy sie raczej zdrowo,alo smazonych i
      ciezkostrawnych rzeczy.
Pełna wersja