Sniadania i kolacje dla 15 m-cznego malca Pomocy

24.01.05, 17:51
Kochane Mamy,
nie wiem co moge dawac mojej corci. jest uczulona na nabial wiec mam bardzo
male pole do popisu. codziennie jada kanapki z wedlinka lub na goraco
kielbaske drobiowa . na kolacje jak zwykle kaszke na mleku.
Moze Macie jakies pomusly co mozna dac takiemu malcowi.

Bede wdzieczna za jakies adresy lub porady

Iza mama Natalki

    • agab51 Re: Sniadania i kolacje dla 15 m-cznego malca Po 25.01.05, 22:25
      wcale nie masz małego pola do popisu, bez nabiału można naprawdę wiele fajnych rzeczy przygotować.
      na śniadanko możesz zrobić też kanapkę z dżemem, kaszke ryżową (na mleku lub nie) z jakims owocem, u nas hitem jakis czas był banan przemiennie z jabłuszkiem. albo kaszkę ryżową z kleksem dżemu np. wiśniowego.
      a jak nie kaszkę, to budyń na mleczku, jakiego używasz, także z kleksem owocowym lub z dżemu.
      ryż z jabłkiem i cynamonem.
      jajecznica - smażona lub w kąpieli wodnej, nie napisałaś czy dajesz już smazone rzeczy.
      jarzynki z rosołu- kroje na kawałki "w sam raz na raz"wink marchewke, pietruszke, selera i daje talerzyk do łapki do samodzielnego jedzenia.
      w ogóle samodzielne jedzenie to zabawa na 102 wink
      omlecik- (1 jajko+ 1-2 łyżeczki cukru+ 1-2 łyżeczki mąki). z dzemem - karmię ja, bez dżemu- dziecko samo zjada po kawałeczku.
      ten sam omlecik można przygotować z jabłuszkiem- jabłuszko wkroić do ciasta, ale lepiej wziąść więcej mąki do ciasta i smażyć jako placuszki.
      u nas jednak większość jedzonek jest " na słodko", z dżemikiem lub z owocem. za to zero kanapek z wędlinką wink w wyjątkowych sytuacjach moja mała zajada sie kukurydzą z puszki lub groszkiem- przelewam wrzątkiem żeby wypłukać zalewę i mała sama rączką zjada - uwielbia big_grin
      pozdrawiam.
      aga
      • katasiap Re: Sniadania i kolacje dla 15 m-cznego malca Po 26.01.05, 08:52
        Oprócz tego co Agab51 napisała:
        - skoro omlet to może naleśniki? możliwości nadziewania chyba z milion
        - pierogi - ja zrobiłam po raz pierwszy w życiu! naprawdę nic trudnego. Mojej
        11-mscznej bardzo smakowały takie z twarogiem, ale to nabiał. Myślę że pierożki
        z mięskiem z rosołu + warzywka będą ok dla twojej Dzidzi
        - placki np z jabłkami, cukinią, marchewką
        - makarony z sosami - tu tez milion możliwości
        Pole do popisu jest wielkie!
        Pozdr
        Katasia,
        która mądra w teorii, bo w praktyce czasu i chęci ciągle brak i dzieciak zjada
        na śniadanko jogurt, bo akurat jest w lodówce sad
        • r1978 Re: Sniadania i kolacje dla 15 m-cznego malca Po 28.01.05, 11:39
          Dziekuje wszystkim.
          W poniedzialek ide do alergologa i mam nadzieje ze powie mi cos na temat tej
          wysypki.Dzis juz nie jestem pewna czy moja Natalka jest uczulona na nabial bo
          po jego odsawieniu(jakies 4 tygodnie temu) wysypka nadal sie pojawia. Teraz
          odstawilam jajka i poczekam co bedzie.

          Kochane rano mam bardzo duzy problem poniewaz pracuje i z mala zostaje
          opiekunka. Przygotoanie kaszki czy podgrzanie czegos jest ok ale gotowac nie
          bedzie ani piec roznosci. Wczesniej tez nie wszystko uda sie przygotowac wiec
          nadal mam problem. Moze udam sie do jakiejs poradni zeby skonsultowac i
          poradzic sie co dawac takiej malej istocie.
    • izia30 Re: Sniadania i kolacje dla 15 m-cznego malca Po 26.01.05, 12:23
      po rozmowach z dietetykiem dziecięcym mam trochę inny pogląd na temat żywienia
      maluchów. twoje dziecko ma dopiero 15 mcy!!!!!!!!! na litość boską żadnych
      smażonych potraw, żadnej kiełbasy i parówek, żadnych dżemików które są zawsze
      słodzone cukrem krystalicznym, żadnej soli. nasz dzień wygląda następująco
      (20mcy): śniadanie - kaszka ryzowa lub pszenna na mleku modyfikowanym (dzieci do
      2,3 roku życia nie powinny jeść mleka krowiego), drugie śniadanie to owoce same
      lub z serkiem Danone, obiad danie z mięskiem (zupka lub coś bardziej stałego),
      od roku dwa razy w tygodniu ryba, podwieczorek warzywa 3 razy w tygodniu z
      jajkiem, warzywa można wymieszać z Sinlakiem to będzie trochę bardziej
      kalorycznie, kolacja kaszka tak jak na śniadanie. dodatkowo do drugiego
      śniadanka trochę chlebka (nie bułeczki), czasem na podwieczorek mała kanapeczka
      z masłem i szyneczką lub polędwiczką. gdy nie ma jajka, do podwieczorku
      warzywnego kawałek szynki lub polędwiczki. w ciągu dnia około 400 ml soku
      warzywno-owocowego. pamiętaj nigdy nie należy w jednym posiłku podawać jajka i
      mięsa, bo to za dużo białka zwierzęcego naraz, i niepotrzebnie obciąza wątrobę.
      moje dziecko rośnie w oczach, nie nadwagi, jest bardzo proporcjonalnie
      umieszczona na siatkach centylowych, i co najważniejsze nie ma problemów z kupami.
      • agab51 do izia30 26.01.05, 15:55
        izia30 napisała:

        > po rozmowach z dietetykiem dziecięcym mam trochę inny pogląd na temat żywienia
        > maluchów.
        a u jakiego dietetyka byłaś?
        bo my jesteśmy pod stałą opieką IMiD, raz na 2-3 miesiące wizyta smile ty także? może się spotkamy kiedyś przed gabinetem? smile
        twoje dziecko ma dopiero 15 mcy!!!!!!!!! na litość boską żadnych
        > smażonych potraw, żadnej kiełbasy i parówek, żadnych dżemików które są zawsze
        > słodzone cukrem krystalicznym, żadnej soli.

        daj spokój, wszystko jest dla ludzi, jesli z umiarem, i na gołe oko widać, ze nie szkodzi.
        ja daje smażone potrawy. doprawiam nie tylko cukrem, solą, ale tez mnustwem ziół i roślin przyprawowych, które nawet w tym wieku można dodać- np.bazylia, oregano, czy natka pietruszki, por, szczypiorek. na pewno nie szkodze dziecku, dodaję tym samym witamin, urozmaicam smak potraw. ten sam mus z marchewki doprawiony za każdym razem innymi ziołami, to zawsze będzie całkiem inna potrawa.

        nasz dzień wygląda następująco
        > (20mcy): śniadanie - kaszka ryzowa lub pszenna na mleku modyfikowanym (dzieci d
        > o
        > 2,3 roku życia nie powinny jeść mleka krowiego),

        tak, ale jeśli dziecko jest uczulone.
        i wcale nie podawałyśmy potraw z nabiałem, ani z mlekiem krowim, jako że autorka wątku juz na wstępie zaznaczyła, ze dziecko reaguje alergią na nabiał.
        można przeciez przygotować niektóre potrawy na mleku modyfikowanym (np. budyń), oczywiście na Nutramigenie będzie dla mnie osobiście niezjadliwy, ale dziecku przyzwyczajonemu do tego smaku, na pewno będzie smakowało surprised


        drugie śniadanie to owoce same
        > lub z serkiem Danone,

        autorka wątku, przypominam, podała że maluch jest uczulony na nabiał.
        poza tym, Danonki są od 3 roku zycia.
        a gdyby nawet dziecko nie było uczulone, to co?- np. z twarogiem owoc nie mogłby być, ja robię sama twaróg, jest pyszny. albo z jogurtem naturalnym?.

        obiad danie z mięskiem (zupka lub coś bardziej stałego),
        > od roku dwa razy w tygodniu ryba,

        a surówki??? choćby marcheweczka starta z jabłuszkiem i oliwką z oliwek. pamiętaj, ze tłuszcze- oleje i oliwka, dla takiego malucha są ważne bardzo. ale chyba dietetyk o tym wspominał?! wink


        podwieczorek warzywa 3 razy w tygodniu z
        > jajkiem, warzywa można wymieszać z Sinlakiem to będzie trochę bardziej
        > kalorycznie, kolacja kaszka tak jak na śniadanie. dodatkowo do drugiego
        > śniadanka trochę chlebka (nie bułeczki), czasem na podwieczorek mała kanapeczka
        > z masłem i szyneczką lub polędwiczką.

        ale nie każde dziecko lubi wędlinkę, polędwiczkę itp. i akurat my na to miejsce dajemy własnej roboty dżemik- pychotkasmile

        >w ciągu dnia około 400 ml soku
        > warzywno-owocowego.
        sporo tego soczku smile


        > moje dziecko rośnie w oczach, nie nadwagi, jest bardzo proporcjonalnie
        > umieszczona na siatkach centylowych, i co najważniejsze nie ma problemów z kupa
        > mi.

        i oby tak dalej, zycze dużo zdrowia Twojemu dziecku.
        ale powinnaś dac sobie troszke luzu.

        a ja jestem zdania, ze dziecko musi mieć urozmaicone menu. i ono ma poznawać smaki, ma jeść, to co lubi i co mu smakuje (oczywiście w granicach rozsądku). każde z moich dzieci w tym wieku miało już swoje ulubione dania, poza tym każdy ma coś takiego jak apetyt, ochotę na jakąś potrawę- jednego dnia na śniadanie chetniej zjemy xyz, a innego dnia coś całkiem innego nam smakuje.
        i to naprawdę wcale nieszkodzi, jesli dziecko na podwieczorek dostanie zupkę, a na śniadanie warzywa. ważne, zeby w ciągu dnia dostało i jedno, i drugie.

        dziewczyny, na serio, więcej luzu.
        a niejadków będzie o wiele mniej
        jedzenie ma byc przyjemnością. smile
        pozdrawiam
        aga
        • katasiap Brawo Aga 27.01.05, 08:30
          Brawo Aga!
          Tak trzymaj!

          Katasia
          (też niedoskonała, ale wyluzowana).
        • izia30 Re: do izia30 27.01.05, 11:17
          należymy do programu chopin, może ci to coś mówi. Danonki są od 10 mca, por jest
          silnie uczulający (wiem coś o uczuleniach bo moje dziecko jest uczulone na
          rumianek i koperek!!!!), cukru krystalicznego nie powinien jeść nikt (sprzyja
          rozwojowi różnych grzybów przerastających ściany jelita cienkiego co sprzyja
          rozwojowi różnych dolegliwości ze strony układu pokarmowego), sól powoduje
          nadciśnienie tętnicze i obciąża nerki. może mi więc powiesz po co marnować
          zdrowie dziecku już na początku jego życia, przecież ma przed sobą wiele lat.
          pewnie lepiej żeby w wieku 30-40 lat męczyło się jako dorosły człowiek na
          zasadzie "łupie mnie wątroba od cebulki lub bigosu" lub faszerowało się lekami
          obniżającymi ciśnienie, aby mieć cień szansy że pewnego dnia nie zamieni się w
          warzywo. ale ty pewnie wyluzowana mamo, tylko przez parę lat bierzesz
          odpowiedzialność za rozwój i życie swojego dziecka. potem niech martwią się
          inni, a jeszcze inni niech płacą ze swoich składek za jego leczenie.
          dodam jeszcze - sórówki są ok, ale ze zdrowych warzyw. gdzie ty teraz kupujesz
          takowe? chętnie skorzystam. Zimą ich wybór jest ogromny tyle że zawierają więcej
          pestycydów niż witamin (lata pracy i doświadczeń w Zakładzie Formulacji i
          Stosowania Pestycydów IPO w Warszawie)
          powodzenia. mały człowiek to nie zminiaturyzowany duży człowiek i należy mu się
          coś więcej od życia niż "luz" mamy. moje dziecko też ma swoje upodobania
          kulinarne i nikt ich nie ignoruje (np jabłka tylko Delikatesy)
          • katasiap Re: do izia30 28.01.05, 15:34
            Izia,
            nie denerwuj się, bo to też szkodzi smile
            W wielu sprawach masz rację! I nikt Ci tej racji nie odbiera.
            Jednak życie i realia mocno weryfikuje poglądy na temat żywienia wielu mam,
            które tu piszą. Ja jestem wyluzowana, bo wiem, że nie ma jednej prawdy. Każdy
            lekarz ma inną "wersję wydarzeń"... Osobiście nie znam żadnego produktu, do
            którego nie można byłoby mieć zastrzeżeń.
            Ja przy pierwszym dziecku i owszem, przestrzegałam restrykcyjnie wielu spraw.
            Byłam naprawdę gorliwą osobą w poszukiwaniu odpowiedzi jak zdrowo żywić moje
            dziecko. Teraz mam drugie i - o ile jestem ostrożna we wprowadzaniu nowinek -
            odpuściłam naprawdę dużo.
            Żywienie dziecka to naprawdę skomplikowana sprawa. Chyba nikt nie może mieć
            monopolu na prawdę. Moim zdaniem trzeba wyluzować i nabrać dystansu.
            Pozdrawiam,
            Katasia
            • agab51 Re: do izia30 28.01.05, 17:34
              katasiap napisała:

              > Izia,
              > nie denerwuj się, bo to też szkodzi smile
              > W wielu sprawach masz rację! I nikt Ci tej racji nie odbiera.
              > Jednak życie i realia mocno weryfikuje poglądy na temat żywienia wielu mam,
              > które tu piszą. Ja jestem wyluzowana, bo wiem, że nie ma jednej prawdy. Każdy
              > lekarz ma inną "wersję wydarzeń"... Osobiście nie znam żadnego produktu, do
              > którego nie można byłoby mieć zastrzeżeń.
              > Ja przy pierwszym dziecku i owszem, przestrzegałam restrykcyjnie wielu spraw.
              > Byłam naprawdę gorliwą osobą w poszukiwaniu odpowiedzi jak zdrowo żywić moje
              > dziecko. Teraz mam drugie i - o ile jestem ostrożna we wprowadzaniu nowinek -
              > odpuściłam naprawdę dużo.
              > Żywienie dziecka to naprawdę skomplikowana sprawa. Chyba nikt nie może mieć
              > monopolu na prawdę. Moim zdaniem trzeba wyluzować i nabrać dystansu.
              > Pozdrawiam,
              > Katasia

              i dodam tylko tyle od siebie, że przygotowanie potraw dla dzieci, i ogólnie gotowanie, może stać się przygodą, jeśli samo jedzenie będzie dla nas przyjemnością. jeśli stoł będzie fajnie nakryty, jesli dzieci zobaczą urozmaicone jedzenie, zobaczą tam swoje ulubione smakołyki, a jeszcze lepiej, jak dzieci czynnie wezmą udział w całym zamieszaniu związanym z szykowaniem posiłków. nie można jeść tylko zdrowo, i zawsze według jednego scenariusza. wprowadźmy troszkę luzu w tym sensie. i nie chodzi tu o lekcewazenie ogólnie przyjetych zasad zdrowego żywienia.
              • driadea Re: do izia30 31.01.05, 09:43
                Super hiper, ale co zrobić z dzieckiem, które od zawsze nie cierpi owocow i
                warzyw? Co więcej, moja Gloria ostatnio obraża się na coraz to nowe pożywienie
                i szczerze mówiąc brakuje mi już pomysłów. Bo ona nie zje marcheweczki z
                rosołku ani dżemu. Nie wypije żadnego soku, nie zje żadnej kaszki (kiedyś
                jeszcze ostatecznie zjadała - na moim mleku, ale teraz, nic z tegosad ), ryby,
                serka. Jedynym ratunkiem było jajko i mięsko (byle nie kurczak!). Ona nawet
                słodyczy nie lubi...
                I co ja mam zrobić? Dodam, że nie jest niejadkiem, rozwij się ladnie, choc waży
                raczej malutko (około 10 kg/77cm/prawie 16 miesięcy)
                Proszę, poradźcie coś.
                Aga
      • czarna_ms Re: Sniadania i kolacje dla 15 m-cznego malca Po 04.02.05, 14:49
        Izo, a czy możesz mi napisać w jaki sposób robisz te "warzywa z jajkiem"? Będę
        bardzo wdzięczna!

        Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam

        Monika mam Wiki (7.11.2003)
        • izia30 Re: Sniadania i kolacje dla 15 m-cznego malca Po 07.02.05, 14:14
          np brokuły gotuję na wodzie żywiec, w małej ilości, potem zamieniam je na papkę
          i mieszam z żółtkiem, białko mała obgryza sama
      • weronika51 Re: Sniadania i kolacje dla 15 m-cznego malca Po 01.03.05, 14:54
        prosze o przepisy na sosy
      • weronika51 Re: Sniadania i kolacje dla 15 m-cznego malca Po 01.03.05, 14:54
        prosze o przepisy na sosy dla 9 msc dziecka
    • mamaamati Danonki są od 3 r.ż 01.03.05, 20:42
      może wapna w nich dużo ale chemii również.
      pozdrawiam
Pełna wersja