jak karmić roczniaka?

20.03.05, 14:25
mój synek zrezygnował ze słoików - wcale sie nie dziwię, duzy chłopak smile zaczęłam dawać "dorosłe jedzenie": piers z kurczaka, warzywa, paróweczka, jajecznica, ziemniaczki, ryż, itd. i porażka, wszystko, co trafia do buzi,natychmiast jest z niej wyjete, rozsmarowane po okolicy, pokruszone dookoła, z tego zjedzone chyba nic. nie chodzi o to, że młody nie umie gryźć, bo od dawna wsuwa chrupki, biszkopty, chlebek. próbowałam dać widelec, taki specjalnie wygięty, próbowałam dawać kawałeczki do łapy, wszystko ląduje wszedzie, tylko nie w brzuszku sad(( w ogóle młody je coraz gorzej, 2x100ml kaszki, mały danonek no i ten obiad....nie da rady usiadzieć w krzesełku przez kilka minut. najchetniej by w ogóle nie jadł. waży 9 kg, nie potroił jeszcze masy urodz. a w nocy zjada 2-3x 250 ml mleka z kleikiem i nie da się oszukać wodą...wrzask przez pół nocy. jak go karmić? i czym? prooooszę o poradę.
    • catalinka Re: jak karmić roczniaka? 20.03.05, 20:16
      Ja gotowałam sama szybko, ale bardzo długo zwłaszcza starszą córcię karmiłam
      zmiksowanymi papkami. Nawet kotlet z piersi kurczaka lądował np. z wywarem z
      jarzyn plus ziemniaczki, kasza lub ryż itd. U młodszej trwało to krócej. Po
      słoiczkowym jedzeniu ten sposób wydawał mi się najlepszy i miałam rację. Małe
      były najedzone a jak chciały jeść normalnie to same dały znać. Pozdrawiam
      Kasia
    • malekubusie Re: jak karmić roczniaka? 20.03.05, 20:43
      Mój synek jest trochę starszy a nadal karmię go zmiksowanymi papkami. Im lepiej
      zmiksowany obiad tym chętniej go zjada. Zazwyczj gotuję warzywa plus mięso plus
      odrobina oliwy z oliwek. Wieczorem natomiast można podać kaszkę błyskawiczną
      bezmleczną (np.Bobo vita lub Nestle) do której ja dodaję papkę owocową (banan,
      jabłko starte). Oczywiście jak chce to potrafi pogryźdz jak mu coś wyjątkowo
      smakuje... wink
      Ps. Czy ktoś mógłby mi napisać jak załączyć zdjęcia dziecka do odpowiedzi?
    • sylwia.ax Re: jak karmić roczniaka? 21.03.05, 09:45
      Mój synek mając ok. 13 m-cy też miał zdecydowanie mniejszy apetyt i podobno tak
      bywa; u nas doszło jeszcze ząbkowanie.
      Też wzgardził słoikami a jedzenia dorosłego za bardzo nie chciał jesć, tzn,
      jadł z mojego talerza, ale minimalne ilości. Okazało się że jedzenie słoiczkowe
      które jadał - czyli słoiki od 9-10 m-ca, przestały mu smakować, za to chętnie
      wsuwa dania dla dzieci powyżej roku, zwłaszcza łososia Gerbera, bo mają
      zdecydowany smak. Poki co jada więc te słoiki i skubie z mojego talerza. I na
      razie chyba tak zostanie, bo nie zanosi się aby zjadł normalnie obiad domowy.
      Dodam że Misiek jest raczej niejadkiem, więc cieszę się że w ogole jada
      obiadki.Może więc spróbuj sloików dla starszych dzieci, może pomoże
      przynajmniej od czasu do czasu.
      POzdrawiam,
      • olla1660 Re: jak karmić roczniaka? 21.03.05, 13:41
        Witajcie, mam ten sam problem z moim prawie 13-miesięcznym Antkiem.
        U nas też okres buntu jesdzeniowego zbiegł się w czasie z pierwszymi późnymi
        ząbkami (pierwszy ząbek na 1 urodzinki). Początkowo zwalałam ten brak apetytu
        na ząbkowanie, ale ile można. W wypluwaniu jedzenia Antek jest mistrzem.
        Zaczęłam się poważnie martwić, bo dzieciaki mam, które znam jedzą dobrze, a mój
        nie chce. Karmienie to męka, a ze słoiczkowych rzeczy to zjada już tylko
        deserki, lubi danonki, banany i jabłuszko tarte.
        Czy jest jakiś patent na niejadka?
        Pozdrawiam
        ola
    • lukaszekcz Re: jak karmić roczniaka? 21.03.05, 13:41
      cześć,

      Jak bym czytała o moim, szczególnie o siedzeniu w foteliku, trzy minuty i
      zaczyna się cudowanie. Siada na blacie kuchennym dostaje garnki (obecnie
      najlepsza zabawka) no i próbujemy mu dać coś do jedzenia. My mamy jeszcze
      problem z alergią więc jadłospis bardzo uboki, a poza tym odrzucił bebilon
      pepti, Sinlac oraz kaszki. Więc z nabiałem kiepsko, i też odkryłam, iż woli
      drobno posiekane kawałeczki, a jak chce to dwa chrupki na rza włoży do buzi,i
      oczywiście ulubioną paróweczkę zjada w duzych kawałkach.

      Ewa
    • matilda2003 Re: jak karmić roczniaka? 21.03.05, 14:53
      Witaj!
      Pewnie cię nie pociesze, ale powiem ze mam tak samo z moją 15-sto miesieczną
      córką.
      Ona poprostu nie ma czasu na jedzenie. Wszystko wkoło jest wazniejsze.
      Na krzesełku nie potrafi usiedziec dłuzej niz 5 minut.
      Jesli chodzi o apetyt to wszystko zalezy od dnia. Jednego dnia potrafi zjesc
      wszystko co jej dam, innego dnia zyje tylko na Bakusiu albo Danonku.
      Wogóle Matylda lubi jedzenie o bardzo wyraznym smaku, np. żurek. Wogóle zupy
      toleruje. Mieso to zalezy od humoru, ale gotowany kurczaczek moze byc.
      Bardzo za to lubi paróweczki i frankfuterki z keczupem, oczywiscie lagodnym.
      Acha i jajka pod każda postacia moga być. Ale nie jest tak ze ona poprostu
      grzecznie je. Dwoję sie i troję aby jej ten rytuał umilić.
      Naprzykład kiedys widziała na niebie samolot i od tej chwili mówie jej żeby
      otwarła garaż czyli buzię bo leci łyzeczkowy samolot. To działa.
      Albo nabijam kiełbaskę na widelec i udaje ze widelec idzie do buzi Matyldzi.
      Jesli nic nie skutkuje, mówię ze przyjda kurki i wydziobia Matyldzi jedzonko.
      Ona stuka paluszkiem po blacie stołu i wszystko zjada.
      A wogóle najbardziej sprawdza sie , kiedy daje jej prawdziwa "dorosła" łyżeczkę
      i ona próbuje jesc sama. Najcześciej połowe zawartosci talerza jest na ziemi i
      na niej, ale wtedy ona je z chęcia.
      Nie raz biegam tez z talerzem po całym meszkaniu.
      Generalnie często jest tak ze nic nie skutkuje i ona poprostu nie chce jesc.
      Nadrabia potem w nocy mlekiem. Trzy razy po 150 ml. I tak jak u Ciebie. Jest
      taki płacz, ze nic nie pomaga. Dopiero butla.
      Narazie nie rozpaczam, bo waga Matyldzi jest w normie.
      Może dzieci maja tak jak my. Czasami zjedlibysmy konia z kopytami, a czasami
      wystarczy nam jablko. A apropos jabłka. Grysik albo kleik ryzowy do tego
      jabłko, troche cynamonu. Matylda to uwielbia.
      Pozdrawiam i życze wytrwałosci i cierpliwosci.
      Jowita
Pełna wersja