nauka samodzielnego jedzenia i jedzenie w ogole

04.04.05, 19:45
NIe wiem jak sie do tego zabrac. Moja coreczka ma 15 miesiecy i chyba juz
czas. Probelm w tym, ze mala jest raczej niejadkiem i do tego ma uczulenie na
mleko krwie i jego przetwory wiec wiele potraw odpada (np kanapki z maslem).
Je kaszki (ale niestety niezbyt chetnie) i obiadki ze sloiczków.
Jezeli dostanie do reki kromke chleba to ugryzie dwa razy i potem tylko ja
kruszy. Owocow w kawalku nie chce, obiadow domowych tym bardziej wiec nie
bardzo mam co jej dawac do raczki. Dzis zrobilam jej racuszki na mleku
sojowym niestety rowniez ugryzlka dwa razy i zaczela kruszyc sad. Ona po
prostu nie lubi jesc i tyle.
Moze powinnam jeszcze poczekac?
Marta
    • mamamarka Re: nauka samodzielnego jedzenia i jedzenie w ogo 04.04.05, 20:36
      moim zdaniem trochę za późno zaczynasz. Też mam 15 miesięcznego syna, który je
      już sam widelcem. Z małą pomocą i rozrzuca ale potrafi nabrać jedzenie i włożyć
      do buzi. Zaczęłam go uczyć dosć wcześnie bo jak miał jakieś 10 miesięcy. Z
      rączki oczywiście je już od dawna np placki, mięso, owoce.
      Myślę, ze musisz być cierpliwa, posadź córcię codzień w foteliku, daj jej
      jedzenie, niech się nim bawi i w ten sposób przyzwyczai się do samodzielności.
      Będzie trochę sprzątania i zmarnowanego jedzenia ale da się to przeżyć.
      powodzenia
      • ewa216 Re: nauka samodzielnego jedzenia i jedzenie w ogo 04.04.05, 21:56
        Ja również uważam, że za późno. Mój młody ma 18 miesięcy i już od dawna je sam
        wszystko. Sadzam go w foteliku do karmienia daję talerz i widelec i choćby to
        był ryż to i tak zjewink
        A zaczęło się od tego właśnie, że nie chciał nic jeść. W końcu dałam za wygraną
        i poprostu stawiałam przed nim talerz a ja i jego tata poprostu jedliśmy obok
        obiad. Po jakimś czasie jak już się przygłodził to wpychał wszystko do buziwink
        • sylwia.ax Re: nauka samodzielnego jedzenia i jedzenie w ogo 07.04.05, 10:55
          Ja też mam niejadka, który ma 14 m-cy i nie wykazuje chęci samodzielnego
          jedzenia. Ale - bez urazy dziewczyny piszące powyzej - stwierdzenie ze poźno
          już trochę na nauke jedzenia to lekka przesada mam, kóre pewnie nigdy nie miały
          problemów z karmieniem dziecka i łatwo im tak pisać. Mój Misiek świetnie
          rozwija się motorycznie, ale widać jeszcze nie dojrzał do samodzielności.
          Przypuszczam że przyjdzie jego czas i wtedy sam zacznie. Poki co niestety je
          niezbyt chętnie, karmienie obiadem trwa godzinę, najchętniej jadłby kaszkę z
          butli, bo łyzeczką jest be. Jak mu dam chlebka do ręki to rozgniata i bawi się
          a nie jada. Jak wsadzę do buzi to je,ale też niezbyt duzo, Proponuję nie
          stresować mam niejadków i tych mało samodzielnych dzieci uwagami że na coś jest
          zbyt pożno. W końcu są 15-miesieczniaki które słabo chodzą, i jakoś nikt im
          tego nie wytyka, Czemu więc robić to z dziećmi mało samodzielnymi?
          Umważam że każde dziecko rozwinja się indywidualnie i trzeba zachować zdrowy
          rozsądek. Ja mojego uczę żeby wkladał chleb do buzi, ale na razie nie idzie mu
          to, ale pewnie kiedyś zacznie. A w wieku 10 m-cy naprawdę nie przejawiał chęci
          zeby jesć sam, choć pewnie są dzieci, które to robią i w wieku roku same
          wsuwają obiad.
          Dodam jeszcze że moje dziecię nie lubi fotelika, wiec sadzanie go tam i
          czekanie aż sam zje zupełnie dopada.
          pozdrawiam i zyczę cierpliwości i wyrozumiałości.
    • mifka Re: nauka samodzielnego jedzenia i jedzenie w ogo 04.04.05, 23:13
      kilka rad ktore dostalam od lekarza dotyczace niejadka.
      1 posilki zawsze o tych samych porach
      2 dziecko musi miec swoje miejsce przy stole oraz wlasne nakrycie, najlepiej
      nietlukace
      3 jadajcie posilki rodzina-jedza wszyscy(jesli nie mozesz jesc z nia to chociaz
      usiadz przy stole z cherbata w reku)
      4 posilek ma byc przyjemny wiec nie upominaj na poczatku jak je a to co spadnie
      z widelca pozbieraj po posilku
      5 jedzenie na stole stoi 20 min.(w przypadku mlodszego dziecka moze byc troszke
      dluzej), po tym czasie sprzatasz ze stolu nie komentujac ile zjadlo
      6 nie dokarmiaj miedzy posilkami! to bardzo wazne. u nas byly trzy posilki
      glowne i dwie przekaski typu kanapka i jablko albo budyn z bananami, z twoim
      dzieckiem moze byc troche inaczej, zalezy indywidualnie od rodziny itd.
      7 picie po jedzeniu a nie przed
      8 nie "zapychaj" dziecka pokarmami typu ciastka bo bedzie sie czulo syte i nici
      z jedzenia.
      w trzy tygodnie z niejadka zrobil mi sie zarlok. najtrudniejsza czescia planu
      bylo wytrzymac kiedy przed obiadem darla sie, ze jest glodna. po kilka razach
      przywykla.
      co do samodzielnego jedzenia to 15 mcy rzeczywiscie troche pozno. pamietaj, ze
      dzieci w tym wieku czest bawia sie jedzeniem i robia duuuzo balaganu. zycze
      cierpliwosci.
    • antonina_74 Re: nauka samodzielnego jedzenia i jedzenie w ogo 05.04.05, 01:45
      Banan, biszkopt, kawałek jabłka, gruszki, jakiś owoc na który nie jest uczulona?
      kanapka bez masła ale z wędliną np. domowej roboty? racuszki ale z jabłkiem
      albo np. z cukinią?
      gotowane ziemniaki rozgniecione, moja 18-mies Zosia ostatnio wyżarła mi z
      talerza wszystkie własnym widelcem smile
      tyle mam pomysłów może coś się przyda smile
    • 197575a Re: nauka samodzielnego jedzenia i jedzenie w ogo 05.04.05, 11:08
      Myślę,że to nie szkodzi ,że Twoja córeczka ma 15 miesięcy i jeszcze sama nie
      próbuje jeść. Teraz też możesz spokojnie zacząć, może spodoba się jej to
      samodzielne jedzenie. Nie mam w domu alergika, więc nie doradzę Ci co, ale
      myślę,że na forum o jedzeniu dla dzieci z pewnością znajdziesz jakieś przepisy
      dla małej ( w sklepie widziałam serki sojowe dla dzieci). Moja córka (19 m)
      bardzo lubi samodzielne jedzenie, ale nic nie przyszło z dnia na dzień,
      jedzenie wymaga wprawy i cierpliwości, Twoja córka na pewno sobie poradzi.
      Myślę,że powinna zacząć próbować od rzeczy bardziej gęstych - może od tych
      obiadków ze słoiczków, o których pisałaś.
      Pozdrawiam
Pełna wersja