samanta_miller
12.04.05, 10:55
Moja coreczka 2,4 roku, odmawia jedzenia warzyw, je jedynie kiszone ogorki i kiszona kapuste oraz
buraczki na cieplo. Zero groszku, fasolki, kalafiora, pomidora, ogorka itp
Rok temu wszystko to jadla bardzo ladnie ale w miedzyczasie mielismy male zawirowanie z wymiana
nian i jakos przegapilam moment gdy Lence w zime Ciocia - niania serwowala zupy zimowe
(kapusniak, ogorkowa, zalewajke, barszcz czerwony itp zapaminajac o jarzynowkach smieciowych i o
dodatku warzyw do drugiego dania. Wtedy Lenka jadla i nadal je jedno danie obiadowe dziennie,
wtedy przewarzaly zupy w stosunki 2:1 do dania drugiego.
Probowalam juz chyba wszystkiego, ukladam groszek i marchewke w kwiatki, jeze i nie pomaga,
ukrywam pomidora pod serem na grzankach i tak znajdzie (ostatnio jednak zjadla - po wielkich
namowach). Oboje z mezem lubimy warzywa i jemy je codziennie. Lenka jest tez dosc trudna jesli
chodzi o owoce nie cierpi jablka ale je banana, duszone sliwki i truskawki, od czasu do czasu dostaje
deser owocowy gerbera- ale tu mam i tak wrazenie ze jest lepiej. Ma jakas awersje ze zwlaszcza
rzeczy surowych. Dodam jeszcze ze absolutnie nie nalezy do niejadkow, wprost przeciwnie jest
bardzo miesozerna ale je takze ser bialy zolty, jogurt naturalny ciemne pieczywo i pieczywo graham.
Moze macie jakis pomysl jak Lenusie podejsc z warzywami oczywiscie nie lamiac dzecka.
Licze pocichu na to ze moze w przedszkolu idac za przykladem innych dzieci zacznie jesc warzywka.
Dziekuje za kazda podpowiedz
Samanta