flurcia
01.05.05, 07:37
W numerze majowym "Mamo to ja" przeczytałam, że dziecku od czasu do czasu można posmarować kanapkę smalcem wieprzowym. Bardzo się zdziwiłam, ale stwierdziłam, ż kiedyś kiedyś nie było szyneczek i ludzie jakoś żyli, więc może coś w tym jest. Oczywiście nie podawałabym swojemu dziecku takiej potrawy codziennie, ale korciło mnie żeby spróbować jak zareaguje moja 19 miesięczna Ola. I proszę nie rzucajcie na mnie gromów - raz nie zawsze jak to sie mówi. Nie mam zamiaru przecież jej żywić smalcem domowym. Staram się dobierać jej potrawy zawsze tak, żeby miała bardzo urozmaicone jedzenie. Zresztą Ola nie należy do niejadków. Je chętnie choć jest szczupła. Uwielbia owoce i warzywa. Ja prowadze kuchnię lekkostrawną.
Ale do rzeczy. Posmarowałam jej malutką kromeczkę chlebka smalcem i podałam. Moje dziecko zjadło z ogromnym entuzjazmem, a gdy natrafiła na skwareczkę i jej zachrupała w budzi była bardzo zadowolona. Oczywiście na więcej jej nie pozwoliłam choć się tego domagała.
A więc smalec mamy już za sobą. Wam tez zdarzyło sie podać swoim maluszkom jakąś nazwijmy to kontrowersyjna potrawę?