ile wydajecie na "słoiczki" ?

09.05.05, 13:54
witam smile

napiszcie, prosze, ile dokladnie podajecie jedzonka słoiczkowego ( obiadki,
zupki, desery, musy)tzn. ile razy dziennie niemowlakom tak około roku
i ILE Was to kosztuje miesiecznie?

do kiedy mozna dziecku podawac GŁÓWNIE jedzonko słoiczkowe + jogurty
naturalne, jezeli jest karmione piersia?

OD KIEDY przejsc na jedzenie dorosłe?

no i edzieczna bede za podanie kosztow słoiczkow na miesiacsmile

Wiktoria
    • lud_mila Re: ile wydajecie na "słoiczki" ? 09.05.05, 22:48
      Ja tak od 11m kupuję tylko deserki, bo ciągle nie ma owoców sezonowych, a ile
      można jeść w kółko jabłka i banany. Daję jeden deserek dziennie na
      podwieczorek, do tego całe jabłko, więc koszt słoiczków to jakieś 60zł/miesiąc.
      Jogurt naturalny syn uwielbia, je go też od 11 miesiąca, no a poza tym dostaje
      potrawy dorosłe, tyle że bez soli, przypraw, no i nic smażonego.
    • cocosek1 Re: ile wydajecie na "słoiczki" ? 10.05.05, 09:13
      ja wyliczyłam że ok 100 zł na tydzień kosztuje mnie jedzenie dla rocznego
      malucha. W tym jest:
      bakuś
      duży słoiczek 250 ml obiadku gerber (ok 4-4,5zł)
      duży deserek bobovita kuchnie świata(ok 4-4,5zł)
      duży sok bobo fruit
      kaszka nestle
      biszkopty
      oczywiście jada jeszcze inne rzeczy (wymiennie) i pije mleko i herbatkę
      • gitara13 Re: ile wydajecie na "słoiczki" ? 10.05.05, 10:17
        Hej smile

        100 pln na tydzień...Bardzo duzo, tak mi się wydaje. a najgorzej, ze faktycznie
        tyle wychodzi patrzac na Twoj zestaw.
        i oprócz soku ( mozna zastapic herbatka owocowa czy wodą mineralna niegazowana)
        to faktycznie trudno z czegos zrezygnowac...
        Chyba jednak w ogole nie karmisz piersia, ze tyle Twoje Małe zjada, prawda?
        Ja natomiast zamierzam do konca pierwszego roku karmić głownie piersia, a
        deserek/zupa tylko jako wzbogacenie diety. to pewnie wyjdzie duzo taniej.

        Pocieszam się tez, ze w Makro jest troche taniej, np. deserki małe po 2 pln
        (Gerber), obiadki po 3 pln. ale nie zwrocilam uwagi na pojemnosc słoiczków.
        sprawdzę nastepnym razem.

        dzięki Mamy za info i czekam na jeszcze smile)

        Wiktoria
        • cocosek1 Re: ile wydajecie na "słoiczki" ? 10.05.05, 11:25
          mój ma 14 m-cy i zjada jak smok, używamy największych słoiczków a i tak dodaję
          mu do tego kleiku ryzowego dla zagęszczenia. Piersią już nie karmię. Wiem ze
          bardziej opłaca się gotować ale nie mam na to czasu niestety. Łatwiej będzie
          jak będzie miał zęby bo dostanie to co my jemy i już. Teraz ma tylko 4. Też
          staram się kupować jak najtaniej. Soki rozcieńczam wodą i daję na przemian z
          herbatką. Co weekend gotuję obiadek dla małego, nie zawsze wychodzi 100 zł, ale
          jakby doliczyc chrupki, ciasteczka, owoce świeze, etc. to tak mniej więcej
          wychodzi. I jeszcze jedno, raz na jakiś czas babcia przynosi kilka słoiczków,
          więc jakoś sobie radzimy
          • lud_mila Re: ile wydajecie na "słoiczki" ? 10.05.05, 12:31
            No ja liczyłam tylko słoiczki, więc nie uwzględniłam np świeżych owoców.
            Mój synek niczego nie podjada między posiłkami, więc chrupki, ciasteczka,
            biszkopciki itd odpadają. Kaszek nie je, bo nie znosi, pije samo mleko.
            Ma 9 zębów, więc radzi sobie praktycznie ze wszystkim, ale i przy 4 nie powinno
            być problemów np z kaszą gryczną z pulpetami w sosie pomidorowym.
            Ja jestem na wychowawczym, więc na pewno mam więcej czasu na gotowanie, ale i
            tak zwykle robię dziecku 10-minutowe potrawy jednogarnkowe typu makaron z
            mrożonym warzywami i pulpetami (te robię w ilościach hurtowych raz na 2-3
            tygodnie i zamrażam). Aaa, mój nie da się nakarmić, wszystko je sam łapkami i
            próbuje łyżką.
            Pije głównie wodę, herbatę z dzikiej róży (dorosłą) i tylko czasem rozcieńczone
            soki.
    • mamaigora1 Re: ile wydajecie na "słoiczki" ? 10.05.05, 12:54
      Mój Mały 15 m-c i cały czas na słoikach - i tak dziennie:
      deserek Hame 190g - 1,85 PLN
      zupka Gerbera 190g - 2,80 - 2,99 PLN
      obiadek Gerbera 190g - 2,99 PLN
      soczek Gerbera - 1,50 PLN
      do tego codziennie jogurcik Danona 0,60 PLN
      Sinlac (opkowanie starcza na 10 dni, czyli koszt dzienny ok. 1,70 PLN)
      i raz kaszka z mlekiem - ok. 0,65 PLN dziennie
      miskopty - ok. 2-3 dziennie - 0,20 PLN
      czyli dziennie ok. 12,50 PLN * 30dni średnio , czyli ok. 375 PLN miesiecznie

      Mam zamiar przejśc na duże Gerberki to koszt wzrosnie jakies 30 PLN miesiecznie
      i chyba zacznę gotowac sama zupki więc wypadnie mi koszt ok. 90 PLN miesiecznie
      na zupki, więc niedługo powinnam wydawac 'tylko' ok. 315 PLN miesiecznie....
      Soczki juz od dawna rozcieńczam z woda, lepiej gasza pragnienie i nie sa takie
      słodkie, od niedawan Igor nie pije juz wody mineralnej a przegotowana kranówke,
      więc i tu wpadła mi jakas oszczędność.
      • gitara13 Re: ile wydajecie na "słoiczki" ? 10.05.05, 13:13
        Dziękuję za tak dokładne wyliczenia smile

        wlasnie o takie mi chodziło.
        Mężowi nawet nie pokażę, coby Go nie przerazić smile)

        Ale dla własnej orientacji chcę miec jasnosc, ile takie bobo bedzie kosztować.

        no i jak słyszę infantylne wypowiedzi niektórych ludzi, że "dziecko nic nie
        kosztuje, bo je przy dorosłych", to mam ochotę załąmac ręce nad ludzką
        naiwnością...!

        a przeciez dochodza pampersy, kosmetyki, leki, szczepionki, itp.

        Uważam, że trzeba miec swiadomosc, ile Bobo kosztuje, aby póxniej nie narzekac
        i nie załamywać rąk...Samą miłościa się, niestety, malenstwa nie wyzywi smile)
        Na takiej wlasnie trzeźwej kalkulacji życiowych możliwości polega, wg mnie,
        odpowiedzialne rodzicielstwo. Abstrahując od kwestii duchowo-emocjonalnych,
        oczywiscie smile

        Pozdrawiam i czekam na Wasze wypowiedzi
        Wiktoria


    • katklos Re: ile wydajecie na "słoiczki" ? 10.05.05, 13:21
      Moj Mały ma 15,5 mca. Od miesiąca skończyłam ze słoiczkami - a jadał Hippa i
      trochę to kosztowało.Teraz mam tylko kilka, tak awaryjnie. Od dawna też nie
      kupuję deserków. Zrezygnowałm z soczków gerbera i dodaję do wody małe ilości
      soku z hotrexu (bez cukru). Polubiłam gotowanie dla synka, kombinuję tak, aby
      nasze jedzenie nadawało sie i dla niego, poza tym zamrażam i naprwdę nie siedzę
      długo w kuchni (pracuję). Cieszę sie, ze odeszłam od tych słoiczków, moj
      portfel też sie cieszysmile
      • cocosek1 Re: ile wydajecie na "słoiczki" ? 10.05.05, 17:24
        ja w ramach oszczędności dziś wyróbowałam nowy deser. Kupiłam litrowy słoik
        jabłek na szarlotkę Polanu za 3,80zł (pyszne te jabłka), banana rozgniotłam i
        dodałam biszkopty. Deser pycha, mały się obżerał a z takiego słoika zrobię
        chyba z 10 deserów. Szybko, tanio i mam nadzieję zdrowo.
        • malagonia6 Re: ile wydajecie na "słoiczki" ? 10.05.05, 17:40
          Ja, ponieważ mam alergika i niejadka, można powiedzieć jestem w komfortowej
          sytuacji smile)))) Ale poważnie. Kupuję słoiczki, bo moja córcia pewnego
          razu "olała" moją kuchnię... no, może nie tak do końca, bo czasem coś z niej
          zje smile))). Kupuję głównie jabłka i dynię lub zupkę z dyni, marchewkę i jarzyny
          z mięsem (indyk, kurczak itp.) innych nie chce. Jak kupiłam duże Gerberki
          (wydawało mi się, że nieco zaoszczędzę) to stoją do dziś zamknięte, bo jak
          widzę co mała je wink)))) i tak np. gotuję mięsko (indyk, kurczak, schabik)
          łączę z dynią (uwielbia ją) dodaję ugotowany ryż lub makaron, no i obiadek jest
          cacy. Kupuję też gotowe obiadki typu jarzyny z indykiem lub kurczak, warzywa
          śliwki... Kupuję owszem sinlac (genialny wynalazek dzięki niemu w ogóle zaczęła
          jeść), mleczko to bebilon pepti, z kaszek głównie kaszka kukurydziana
          bezsmakowa. Reszta to pikuś, herbatnik (2-3 tygodniowo) paluszki - te lubi
          najbardziej, jogurt - robię domowy, banan (też z jden na tydzień), czasem
          jabłko w kawałku i coś co uskubnie z naszych talerzy smile. Ogólnie nie wiem ile
          wydaję na słoiczki, ale chyba niewiele, bo jak kupię ich z 10 to mami mam, i
          mam.... Takie pożytki z niejadka (pomijam stan nerwów wink)))) Oczywiście do
          kosztów utrzymania malucha należy dodać pieluchy (jakoś szybko wychodzą),
          kremy, oliwki, chusteczki, waciki... no, niby koszt pojedyńczy nieduży, ale
          zbierze się trochę oj, zbierze. Dodatkowo jeszcze jeden aspekt, uwielbiam
          kupować dla mojego dziecka i odkąd je mam, pierwsze co robię w markecie
          to "lecę" do działu dzieciowego, a tam zawsze znajdę sobie jakiś pretekst do
          kupienia tego czy owego. Dodam, że dla mojego alergika kupuję dodatkowo olejek
          do kąpieli (Balneum) i różne smarowidła. Ale sorki, pytanie było o słoiczki ;-
          ))))) chyba się zapędziłam.
          Pozdrv
    • paula116 szokkkkk 15.05.05, 15:35
      Wiktorio to nie takie straszne mieć dziecko.
      Jakoś nigdy nie liczyłam ile wydaje na dziecko, a określenia tego typu nie
      mieszczą mi się w głowie jak można oszczędzać dając dziecku wode z kranu,
      zmiast mineralnej.Na tym fortuny nie zbijesz.malagoniu.
      Zawsze można gotować zupki samemu i warzywka na parze z mięskiem zmiksować
      zawsze to tańszy koszt.Ale jak ktoś nie ma czasu toego robić to musi za to
      płacić i to slono Ja też mam 11 m-c bobaska też z braku czasu kupuje codziennie
      gerberki dania, kaszki, jogurty,cistka,danonki o pampersach nie wspomnę, ale po
      to pracuję zeby zapewnić dziecku to co najlepsze.
      ^^^^^^^^^^^
      Sory nie chce nikogo krytykować ani obrażać ale tak jest.
    • karolcia111 Re: ile wydajecie na "słoiczki" ? 19.05.05, 09:00
      nic, sam gotuję. moje dziecko od słoiczków miało straszne zaparcia .
    • izia30 Re: ile wydajecie na "słoiczki" ? 19.05.05, 13:17
      ale mozna jeszcze taniej, zupki mozesz robic sama, ja przygotowuje porcje na mc,
      gotuje zupe podstawową, dziele to na czesci i do kazdej dodaje a to makaron,
      kasze, pomidory itd. powstaje kilka roznych dan, ktore pakuje w sloiczki i do
      zamrazalnika. tak samo warzywa, ugotowane, rozciapane i zageszczone z sinlackiem
      do zamrazalnika. soki mozesz robic w sokowirowce, mozesz tam wrzucic wszystko co
      akurat masz pod reka nawet owoce mrozone (rozmrozone wczesniej). desery owocowe?
      albo sloiczki albo musy andros wymieszane z danonkiem lub jogurtem naturalnym.
      i jeszcze jedno nie wolno ci karmic do roku "głównie piersia", głownie to twoje
      dziecko musi jesc przyzwoicie a piersia tylko dokarmiac.
    • azoorek Re: ile wydajecie na "słoiczki" ? 31.05.05, 21:41
      Dla mnie sloiczkli to taki fast food dla dzieci- poniewaz pracuje w sieci
      sklepow wiem co sie tam dzieje np. w lato. Nawet produktu swieze o krotkim
      czasie przechowywania nie zawsze sa przechowywane w nalezytej temperaturze, a
      co dopiero takie jedzenie. A czasami na sklepie jest ok. 40 C. Gotowanie wcale
      nie zajmuje tyle czasu. Korzystam z mrozonek- warzywnych i owocowych (czyli
      porzeczki, jagody, maliny, zurawina). Przygotowanie jednej zupki to ok. 15- 20
      m. + gotowanie (nie gotuje na wywarze). I nie zawsze mozna liczyc na
      urozmaicenie- wszedzie np. wrzucaja albo ryz, albo kukurydze. A przeciez jest
      tyle innych kasz. Co do zawartosci miesa tez mam watpliwosci czy ilosc zawarta
      w sloiczku wystarcza. I ta cena. Zwala z nog.
      • anmala Re: ile wydajecie na "słoiczki" ? 06.06.05, 13:55
        Kupuję tylko owoce i soczki, zupki mam tylko na sytuacje awaryjne. Zmusila mnie
        do tego sytuacja finansowa ale ma to swoje dobre stronysmile Obiadek dla mojego
        szkraba mam zrobiony w 30 minut, bardzo lubi to co ugotuje. Jogurty też robie
        sama, kiedyś zaryzykowałam takie robienie i juz zostało. A owoce to mój maluch
        lubi jeść takie skrobane , słoiczkowe nie bardzo mu smakują, ale czasami nie ma
        wyjścia.
        Generalnie to taniej jest gotowac tylko czasu troszke sie traci, niestety. Ale
        jest cos za cos.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja