jedzonko

07.07.05, 20:24
Mam 11m-czna coreczke, zastanawiam sie co mozna jej ugotowac na obiadki, do
tej pory lubila jedzonko ze sloiczkow ale chyba juz nadszedl czas na
powazniejsze jedzonko, czy macie jakies pomysly, a moze ktos moze mi przeslac
na priva te ksiazke kucharska, ktora jakis czas temu byla na tym forum
polecana, z gory dziekuje za wszelkie sugestie i ewentualna ksiazke.
    • poleczka2 Re: jedzonko 07.07.05, 20:33
      11to miesięczne dziecko mogłoby już chyba jeść z wami. Zrób pulpety w sosie
      koperkowym (ulubione danie w mojej rodzinie), rozdrobnij je z ziemniakami,
      warzywka i super obiad.
      Ja Nataszy nie gotuję osobno już jakiś czas temu tylko je razem z nami.
      • mamuska5 Re: jedzonko 07.07.05, 20:45
        Pulpety juz jadla, ale co poza pulpetami, a co z przyprawianiem potraw, ile
        mozna solilc. Czy oprócz drugiego dania, podawac tez zupy, no i na czym gotowac,
        przeciez nie na kostce rosolowej z dodatkiem glutaminianu sodu, slyszalam, ze
        wywary z kosci czy mięs sa bardzo niezdrowe, wiec to bedzie strasznie
        niesmaczne, i czy przyprawiasz Vegeta, czy tylko solisz?
        • poleczka2 Re: jedzonko 07.07.05, 21:15
          Dziecku do roku nie powinno się podawać soli. Nam solę po tym jak Nataszy
          porcję odłożę. Wywar robię swój, kupuję skrzydełka i z warzywami robię wywar i
          zamrażam po 300ml. Ja nie robię często zup więc nie wiem jakie tam robisz,
          wiadomo, że kapuśniaku ani grochówki nie podasz dziecku.
          Czasem zrobię krem ze szparagów czy pomidorową ze świeżych pomidorów z
          dodatkiem śmietany albo i bez śmietany. Miksujesz to w blenderze i dodajesz
          ugotowany makaron do zup (takie małe gwiazdeczki, nazywają się stelline).
          Tak samo jak robię makaron z sosem pomidorowym, jej gotuję mniejsze kształty
          makaronowe i dodaję sos który wszystcy jemy, czasem dostanie nawet bagietkę z
          masłem czosnkowym.
          Ja mieszkam w Anglii i tutaj jest trochę inne podejście do żywienia dzieci,
          bardziej zrelaksowane szczerze mówiąc. Ale moje dzieci też jedzą po polsku jak
          gotuję. Jedzą pyzy poznańskie na parze czy kopytka.
          Jak czasem przyjeżdżamy do Polski mama moja kupuje wieprzową polędwiczkę i
          obsmaża ją i potem tak jak rybę po grecku podaje z warzywami i ziemniakami.
          Ja bym dawała zupę najpierw, potem drugie, dziecko ma się przyzwyczaić do tego
          co i wy jecie. Im wcześniej tym lepiej, jest sprawdzone, że jak dziecko od
          małego jest przyzwyczajane do dużej różnorodności pokarmów to jest mniejsze
          prawdopodobieństwo, że potem będzie niejadkiem.
    • blamblam Re: jedzonko 08.07.05, 11:05
      W sprwie jedzenia ze stołu rodziców; chyba wiele zależy od tego co jedzą
      rodzice. Ja np gotuję zupy (z braku czasu) na kostce rosołowej niestety wiec
      dziecku tego nie daję, przyprawiam mocno i solą i ziołami, pieprzem. To też dla
      dziecka chyba nie najlepiej poza tym tego nie lubi. Piszę by zaznaczyć ze zanim
      zdecydujesz czy dziecko je z Wami musisz przeanalizować własna kuchnię. jezeli
      jecie zdrowo ilekkostrawnie uzywając niewiele przypraw i "trujących" dodatkow
      mozesz dac dziecku. w przeciwnym razie chyba warto jeszcze poczekac. 11-
      miesieczniakowi mozesz usmażyc omleta z owocami lub warzywami, zrobić kluseczki
      leniwe z serem białym - świetne do nauki jedzenia widelcem, wszelkie pulpety z
      mięska i ryby. Zajrzyj na forum jedzenie tam moze znajdziesz konkretne pomysły
      i przepisy.
    • blamblam Re: jedzonko 08.07.05, 11:11
      Acha ja odrobinę solę odkąd synek skończył roczek, dodaję odrobinę majeranku
      lub rozmarynu. Zupy gotuję na skrzydełku lub piersi z kurczaka. Jeśli nie mam
      czasu gotuję warzywa (wybieram te które nie wymagaja długiego gotwania: brokuł,
      kalafior, cukinia), miksuję dodaję indyka ze słoiczka. do niektórych daję
      troche śmiatany ale mój syncio jest już starszy.
Pełna wersja