jak zalecil lekarz?

26.10.05, 13:35
drogie emamy czy moglybyscie podzielic sie zaleceniami swoich pediatrow
dotyczcych jedzenia , bo z moich obserwacji wynika ze co lekarz to inne
zdanie , chcialabym porownac i wybrac cos najlepszego wedlug wlasnej intuicji.
serdecznie dziekuje
    • syla113 Re: jak zalecil lekarz? 26.10.05, 13:36
      chodzi mi o dziecko 8-12 mc ,zapomnialam
      • abosa Re: jak zalecil lekarz? 28.10.05, 09:13
        Możesz już podawać naturalny jogurt, twarożek, żółtko, od 10 mies. wprowadza
        się gluten (kaszki pszenne, owsianki, żurek, kasza, pieczywo);
        Na razie unikaj soli, a jeśli już to maleńką szczyptę. Polecam gotowanie na
        parze różnych zestawów warzyw. Możesz rozgniatać na papkę, z czasem zostawiając
        coraz większe kawałeczki (np: ziemniak, marchewka, groszek cukrowy). Dodatki:
        masło, oliwa, olej z pestek winogron (na surowo). Stopniowo włączaj wszystkie
        warzywa, przy czym najpóźniej niech to będą szczaw, szpinak, kapusta (tak
        bliżej roku). Do doprawiania używaj koperku, czosnku (zaczynając od bardzo
        małej ilości);
        Korzystaj z tego, co sezonowe, jak najmniej przetworzone, z krótkim terminem
        ważności;
        Pozdrawiam, a
        • bea-ta Re: jak zalecil lekarz? 28.10.05, 11:45
          Może napisz w pytaniach o co Ci chodzi i z czym masz problem, bo żywienie w 1rż
          to temat rzeka, mozna pisac i pisacsmile
          Ogolnie gotuje się małej ilości wody, krótko, żeby zminimalizowac starty
          witamin. Po 12mz. dziecko je co my, ale dieta ma byc lekkostrawna - nie
          smażonemu, wędzonemy, grilowanemu( chyba, że na grilu elektrycznym)w dymie sa
          szkodliwe składniki. Warzywa trzyj na grubej tarce, dawaj kawałki gotowanych
          warzyw zuć - uczy sie maluch gryzienia i samodzielności, podobnie z owocaminp.
          ćiwrtke gruchy( zawsze w Twojej obecności- zadławienie!) Przy czym gotowane
          zapieraja zaś surowe rozluźniaja kupy.
          Do 12mz nie uzywamy soli - nie po daje sie mieszanke na wodzie mineralnej
          niskozmineralizowanej, żeby solićsadPo 12mz woda min śerdniozmineralizowana do
          picia nie musi byc przegotowywana. Uważamy na soki owocowe - nadmiar szkodzi nie
          tylko na zeby, czy powodując otyłość, ale zmniesza apetyt.Najlepiej soki
          rozcienczone, kompoty niezbyt slodkie, a tak woda min. niegazowoana do 12mz
          przegotowana. Nie uzywamu cukru tak jak solismile
          Unikamu konserwantów, sztucznych barwników, ulepszaczy itp. Do 12mz pieczywo
          raczej białe, po 12mz pieczywo wieloziarniste, ciemne - świetne zastepstow kaszy
          na mleku.
          Do 12mz bezwzględnie mieszanka modyfikowana, a po 12mz jesli bardzo chcesz czy
          jesli jjest mus finansowy może byc mleko krowie 3,2% najlepiej jednak aby
          wytrzymać do końca 2rż., ponieważ dopiero ok. 3rż ukl. pokarmowy dziecka jest
          taki jak u dorosłego i diete mozna rozluźnic i może byc dieta dorosła w tym
          zupełnie bezpieczne mleko krowie pełne. Spokojnie po 12mz możesz robic manne na
          mleku krowim - w kaszkach mlecznych Nestle i Bobovita tez jest mleko pełne
          ekstra a nie modyfikowane juz nawet w tych od 10mż, bo jeden posiłek dziennie
          nie powoduje rzadnego halo, pod warunkiem, że dziecko nie jest alergikiem czy
          nie ma skłonności do alergii czy nietolerancji laktozy.
          W 10mz gluten wiec wszystkie kasze, chlebek( ale nie pakowany w folie i nie
          tostowy - przedłużony termin spozycia świadczy o chemii). Lepiej poadawac kasze
          dla dzieci, bo sa wzbogacane żelazem, wapniem, a czesto tych pierwiastków
          brakuje w diecie. Do chlebka masełko, dobre jakościowo takie 82% tłuszczu- bo
          dolewaja do masła tłuszcze roślinne i barwniki - zwróć uwage. Wędlinka drobno
          posiekana - najlepiej własnej roboty, bo nasza jest wzbogacana solanka i innymi
          chemikaliami przedłużającymi zywotnośc. Ja sama mam obrzydzenie a co dopiero
          dawac dziecku. jak juz kuopujesz to ta drozsza , lepsza jakościowo. Jogurt mozna
          podawać odrobine, ok. 12mz jogurt, kefir, twarożek 3x w tyg., ser żółty, taki
          łagodny w smaku, niebyt słonawy - bomba pod kontem wapnia plaster to prawie
          dzienne zapotrzebowanie dla dziecka!!Po 12mz mozna wiec podawac danonka ,
          bakusia( zaraz zostane oprotestowana a watki beda się mnożyc jak do tej pory w
          dyskucjach o danonkachsmile)))Pediatrzy w mim szpitalu pozwalaja po 1rż. Podobnie
          jak parówki ale tylko te dla dzieci, a nie dla dorosłych i najtańsze czy
          najpopularniejsze, bo tam pies z buda jest pomielony. Mięsko na zupki wybieraj
          dobre gatunkowo- poledwica wieprzowa, drób wszelki, królik, jagniecina,
          cilecian, nawet dziczyzna byle świeża i zbadana. Ja jednak nawet po 12mz unikam
          gotowania na kości - zawierają szkodliwe puryny, owszem udko czy skrzydełka, ale
          nigdy na samych kościach. Maż się cieszy, bo smacznejszesmileI jest wkładka w zupiesmile
          Przyprawy mozna urzywac rózne im bliżej 12mz tym wiecej - pieprz( min.),
          oregano, majeranek, tymianek , lubczyk, czosnek itp co przyjdzie do glowy a
          dziecko bedzie tolerować nie uzywamy ostrych przypraw -chilli, ostra paryka i sól.
          Warzyw faktycznie uwaga na rabarbar i szczaw, szpinak nie jest taki
          niebezpieczny. tamte warzywka moga wplywac na tworzenie kamieni nerkowych -
          szczawianów, do tego zmniejszają wchłanianie wapnia w diecie. ostroznie z
          warzywami kapustnymi - kapusta sama w sobie, brukselka, kalafior, brokuł - moga
          wzdymac, podobnie jak straczkowe- głównie fasola - lepsza jest w straczkach, czy
          bób. Wprowadzaj na podstawie obserwacji.
          Nie uzywaj smietany do zup- nic w niej nie ma cennego. Nie robimy zasmażek,
          zagęścic posiłek mozna kleikiem bez gotowania, czy manną, mąką. Pamietaj o
          tłuszczu - zbyt chuda dieta i duża podaz weglowodanów prostych powoduje biegunke
          pedraków- zbyt częste wypróznienie, nawet zachamowanie przyrostu masy ciała.
          Posiłki mleczne dązymy do 2 w ciagu dnia. Moga byc dwie kasze jesli mamy
          chuderlaczka, lub samo mleko a kasza w zupce, daniu obiadowym ta dorosła - cenne
          zródło wit., weglow. złozonych jako podsat zródła energii.
          Ogólnie spozycie mlaka to 600ml lub jego ospowiednik w nabiale, którego dcoraz
          wiecej podajemy zbliżając się do 12mz. W 12mz ryby- najlepiej morskie - zródło
          kw. tłuszczowych omega-gotowane lub na parze nawet 3x w tyg., pieczone w foli,
          cytrusy po spażeniu skórki, owoce egz. mango, ananas. 11-12mz całe jajo- zrób
          próbe podając ćwiartke gotowanego białka, potem połówke a potem juz jajecznice
          na parze ze szczypioremsmileUlubiona mojego syna.
          Ogólnie dziecko je 3 główne posiłki i 2 przekąski tj. II sniadanie ( kromeczka ,
          jajko, serek z czymś tam oraz podwieczorek raczej na słodko - kisiel owocowy, owoce.
          Wielkośc porcji ustala maluch swoim apetytem, szanuj jego gusta - nie zmuszaj
          jak czegos nie lubi i nie żałuj jak smakuje. Jak dzis zje mniej jutro odrobi.
          Pilnuj stałych pór posiłków po 12mz. sam maluch zacnie upominac sie o "am". Przy
          stałych porach posiłków wydziela sie sok zoładkowy bez jedzenia i maluch czuje
          głod. Chyba, że mamy do czynienie z totalnym niejadkiem wtedy dobrze dawac
          jedzenie częściej a w mniejszej porcjii. Siadaj Ty na przeciwko jedzadzego
          malucha - uczy sie przez nasladownictwo i lepiej je w towarzystwie.
          Daruj sobie biszkopty, ciastka, chrupki - bez tego da sie zyć, o czekoladzie nie
          wspomne. PO 12mz możesz podac pierwszy raz kakao. Przy czym czekolada w tym
          kakao działaja zapierająco. Orzechy niech poczekaja do konca 2rż. - nie dośc ,
          że pieknie sie mozna nimi zadlawic to pieknie uczulają nawet dorosłych.
          Polecam dziecko nr 9 z 2004 roku jakbyś maiła dostęp tam była fajna sciaga nt.
          jedzenia.
          Nie mówiłam, że temat rzekasmileBeata
          • syla113 Re: jak zalecil lekarz? 01.11.05, 12:24
            dziekuje , odpowiedzialas na wszystkie moje pytania nawet te o ktorych sama nie
            widzialam , jestem bardzo wdzieczna, wydrukowalam sobie , jeszcze raz dziekuje
            za duuuuuzo cennych rad
            • ewarainko Re: jak zalecil lekarz? 05.11.05, 22:00
              kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54930,2321797.html
          • kura17 nabial 07.11.05, 19:12
            Bea-ta smile jestes jak zwykle niezastapiona! czatuje na Twoje posty na kazdym z
            forum i sa dla mnie bardzo cenne smile
            mam pytanie w sprawie nabialu (pisalas o tym powyzej, ale sie troche pogubilam,
            wybacz smile
            napisz, prosze, kiedy mozna wprowadzac nabial (poza mlekiem) - jogurt, kefir,
            twarog, ser zolty (co jeszcze mozna?). w "moim" poradniku przeczytalam, ze mozna
            od 9 miesiaca, Ty polecasz pozniej, tak?

            z gory dziekuje za odpowiedz smile
            • bea-ta Re: nabial 08.11.05, 10:11
              Zaczęłam podawanie jogurtu po 6mż w słoiczkach razem z owocami np. Hippa, bo sa
              takie czy Gerbera. Warunek dziecko nie jest alergikiem. Są tam śladowe ilości
              ale wystarczające do ew. reakcji alergicznej. Potem po 9mż podawałam twarożek z
              Hippa. Wolałam produkty dla dzieci, bo sa pasteryzowane zas te dla dorosłych
              konserwowane w mniej lub bardziej sztuczny sposób( uzywa sie kons. sztucznych i
              naturalnych - roslinnych) i nie wiedziałabym czy to reakcja na dodatek do serka
              czy jogurtu czy reakcja na nabiał. Jak było ok., to w 11mz syn dostał pierwszy
              jogurt i kefir dorosły DANON lub Piątnica. W 12mz zaczęłam podawac twarozki mam
              wybrane z Piątnicy granulowany i twarożek domowy oraz Bieluch z warzywami np.
              pomidor, ogórek, rzodkiewka, czy kawałkami gruszki do serka granulowanego.
              Po 12mz ser żółty i serek topiony - zaw. sól, konserwanty niestety, ale ser
              żółty - 1 plasterek zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na wapń dziecka, to ważne
              zwłaszcza jak pociecha nie chce pic mieszanki!Serki reklamowane jako dla dzieci
              po 12mż - Danonki, bakusie, jogurty pitne itp. Zaczęłam tez dodawac smietane do
              zup i np. mizerii z ogórka - dla smaku, niewiele, bo w smietanie nie ma nic
              wartościowego tyle, że tłuszcz dodatkowy i troche emulgatorów, konserwaty
              najczęściej dodaja do smietamy!( dzwoniłam do jednej z firm na produkcje
              wyspowiadać co i jak).
              "Przepisowo" nabiał podajemy w 11mż, ale w deserach mozna juz wczesnej. Tak samo
              jak w przypadku kaszek mlecznych po 10mz. one sa na mleku ekstra, odtłuszczonym
              - jest to mleko pełne - ukł. pok. dojrzewa i mozna podac spokojnie jeden posiłek
              na mleku pełnym, chociaz mleko krowie zaleca sie najwczesnej po 2rż. Tak samo
              mozna ugotowac ryz na mleku czy manne, pod warunkiem, że jest to dodatkowy
              posiłek obok mieszanki modyfikowanej właściwszej dla dziecka pod względem składu.
              Pozdr., Beata
              • bea-ta Re: nabial 08.11.05, 10:19
                Idealny byłby na pierwsza próbe w 11mz prawdziwy domowy twaróg z mleka pełnego,
                które odstawiasz na 3 dni pod przykryciem w ciepłe miejsce w jakims garnku. Po
                tym czasie zbierasz z wierzchu smietane i reszte w garnku podgrzewasz, az
                odwarstwi się ser od serwatki i przelewasz to prze sito z wylozoną np. tetrówka
                lub gazą jałowa i odciskasz wszystko i odstawiasz w chłodne miejsce, żeby serek
                sie związał. Pychota - robiłam raz z mleka prosto od krowy od gospodarza, z tego
                naszego sklepowego nie wiem jakie wychodzi. Serek rozpływał się w ustachsmile)))B.
                • kura17 Re: nabial 08.11.05, 12:58
                  dziekuje, Bea-ta smile
                  mam jeszcze takie pytanie. mieszkam w niemczech, tutaj jest sporo sklepow ze
                  zdrowa zywnoscia (tzw eko lub bio). tam kupuje teraz warzywa, owoce, mieso dla
                  syna. maja tez duzo nabialu, jogurty, sery biale i zolte. zastanawiam sie, czy
                  takie "eko" serki i jogurty sa ok i bez konserwantow? na pewno nie maja
                  sztucznych konserwantow, bo nie wolno i sprawdzalam. ale czy nie maja jakis
                  "naturalnych" konserwantow? moze wiesz, na co mam zwrocic uwage? zupelnie sie na
                  tym nie znam, dlatego pytam, moze Ty wiesz. w skladzie jogurtu nie bylo nic poza
                  jogurtem i jakims "milchpulver" i to mnie zastanawia - czy to jest ok, czy nie...
                  • bea-ta Re: nabial 08.11.05, 13:34
                    Proponuje lekture:
                    www.chemia.px.pl/roznosci/zywnosc_dodatki.html
                    www.kulinaria.pl/artykuly.asp?id=26
                    www.poradnikzdrowie.pl/19_294.htm
                    prace.sciaga.pl/32096.html
                    i rozp. MZ dotyczące dodatków do zywności. Przy czym W niemczech normy UE
                    dopuszczają wieksze ilości niz w Polsce, a teraz i nas to obowiązuje i tych norm
                    europejskich nie znam
                    www.halat.pl/article.php?fs=dodwar_3.html
                    Trzeba troszke zagłebić się w temat. W tych eko produktach ważne, żeby cena nie
                    byała jak za eko, zaś okaże się , że produkty robione sa w zakładzie jakims.
                    nalezy obawiac sie w masowych hodowlach np. dodatku hormonów do tuczenia
                    zwierzaków, antybiotyków np. dodaje sie do mleka, czy zwierzaki karmi pasza ze
                    zwierzat. Masówka i produkcja w zakładach przemysłowych powduje zaśmiecanie
                    zywności róznościami np. smarem z tasmy produkcyjnej!
                    Nie każdy konserwant czy barwnik jest zły np. ryboflawina to nic innego jak wit.
                    B2, zaś często jako regulator kwasowości używa sie kwasu askorbinowego - wit. C.
                    Do jogurtów dodaje zamiast żelatyny zwierzęcej np. pektyny - naturalny i
                    nieszkodliwy związek roslinny, skrobie itp. temat rzeka, trudno pisac wszytsko,
                    sama nie pamietamsmileAle czytam uwaznie etykietki zanim podam dziecku, pozdr., Beata
Pełna wersja