Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za słoicz

26.10.05, 14:25
Moja Oliwka ma rok, kończe jej dawac zapas słoiczków Gerber na obiad, jak
mamy słoiczkowe przeszły na normalne obiady? Czy dajecie mięso pieczone,
sosy, smażone rzeczy, czy gotujecie dziecku osobno? To ciężko przejść. Daje
jej nieraz nasze obiadki, ale to jak jest kalafiorek czy cos takiego. A mięso?
Natalia
    • syla27 Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 26.10.05, 14:33
      ja gotuję dla Córki sama raz na kilka dni. Gotuję np garnek rosołu z tego robię
      potem 3 różne obiadki (np. pomidorowa, rosołek z kluskami lanymi, sos koperkowy
      do którego potem dogotowuję ziemnieki i marchewke). warzywa rozmiksowuję albo
      dusze widelcem, ale już nie na tką drobną masę. mięso jednak nadal miksuję na
      miałko i dodaję do tych zupek. Ja pracuję i ten system bardzo mi odpowiada.
      Obiadki te wlewam do słoiczków i pasteryzuje potem ok 10 min. mam na ok 10 dni
      potem spokój.
      • anika1 Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 26.10.05, 20:59
        Witam!
        Moja Magdusia 15 października skończyła rok i już dużo wcześniej przeszła na
        obiadki gotowane przeze mnie. Teraz to je już obiady , które gotuje dla Nas
        tyle, że dla małej mniej przyprawiam. Na początku gotowałam przede wszystkim
        rosołki, mięso tylko gotowane z drobiu, warzywa, itp. Stopnniowo rozszerzałam
        jej menu: klopsiki, potrawka z ryżu, krupnik, pomidorowa, ziemniaki i różne
        dodatki, kasze wszelkiego rodzaju.itp. Uwielbia np. surówkę z marchewki i
        jabłka, buraczki,pomidory.Nie jadła jeszcze smażonych potraw, rybę gotuję na
        parze, do zup robię jej lane kluseczki, które uwielbia. Pozdrawiam i jakby co to
        chętnie pomogę.
        Ania
        • mama_kotula Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 27.10.05, 10:05
          Przyznam się, że dla Ani nigdy nie gotowałam specjalnie, ani nawet mniej nie
          przyprawiałam. Rybkę smażę (polecam pangę), mięsko też mi się zdarzy.
          Pozdrawiam
          Marta
          • asientos dokładnie tak samo, jak my 27.10.05, 20:04
            a panga jest debeściak!!! czasem jeszcze mój roczniak dostaje rybkę z
            żaroodpornego garnka - też zjadliwa.
    • j_e_s_z Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 27.10.05, 09:56
      Dla półtorarocznej córeczki gotuję osobno, albo robię coś lekkiego dla całej
      rodziny i tylko my dorśli mocniej przyprawiamy na talerzu. Mała najbardziej
      lubi wszelkie zupy, także te o bardziej zdecydowanych smakach (ogórkowa,
      cytrynowa), rybę i warzywa na parze (uwielbia), kasze na sypko, mielone,
      klopsiki... To nie takie trudne. Można gotowac i mrozić w porcjach.
      • mamcia_32 Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 27.10.05, 12:39
        Jak robi się zupę cytrynową? Czy jest to zupa na słodko (jak owocowa)?
        • j_e_s_z Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 27.10.05, 14:41
          Nie, zdecydowanie na kwaśno-słono. Ja robię na rosole, rozgotowuję ryż, dodaję
          sok z cytryny (ilość cytryn do smaku), zabielam śmietaną albo jogurtem. Można
          wszystko zmiksować na gładko, można dodać trochę jarzyn z rosołu i zmiksować.
          Bardzo lubimy.
          • nataliamackowiak Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 27.10.05, 19:07
            Właśnie gotuję rosół, zrobie potem pomidorówkę i sosik koperkowy. To moje dwa
            pierwsze pomysły, od czegos trzeba zacząćsmile
            Natalia
            • utalia Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 27.10.05, 22:48
              Przyznam, ze zawsze zadziwiala mnie idea osobnego gotowania dla dziecko. Wogole
              zadziwia mnie idea gotowania na caly tydzien. Cale popoludnie wyjete z
              zyciorysu a potem i tak trzeba zrobic surowke (trudno chyba na tydzien)ugotowac
              np. kartofle... po tym pozmywac. W tym czasie bez problemu mozna "strzelic"
              kotleta i jest caly obiad bez urzadzania wielkiego gotowania przez pol dnia. I
              tak samao dziecko. W koncu to czlonek rodziny i tez czlowiek . Dlaczego ma nie
              zjesc smakowitego obiadu, dobrze przyprawionego a nie mdlych nudnych zupek
              jakby byl odmiencem.....
              • anies75 Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 27.10.05, 22:55
                a mój najmłodszy członek rodziny ma ponad dwa lata i jedyny posiłek dla niego
                to zupka
                nic innego na obiad nie tknie
                ja nie daje rady jesc codzien zupy bo wogole nie lubie zup
                wiec gotuje tylko dla niego sad(
              • menadka Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 27.10.05, 22:56
                Utalia, podaj rękę smile)
                Moja córka ma 13 miesięcy i juz od 3 je to samo co my, bo odkad spróbowała
                jedzenia z naszego talerza nie zje nic ze słoiczka czy mdłej zupki.



              • syla27 Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 28.10.05, 20:40
                no ja sobie tego inaczej nie wyobrażam, pracuję i jestem w domu o 16.30. obiad
                jemy też ok tej godziny, a babci muszę coś dać dla małej, przecież nie będę
                jeszcze jej obarczać gotowaniem dla niej (nie zawsze ma obiad taki, który
                mogłaby dać dziecku), ja sama gotuję dla nas tak aby można było szybko
                przyrządzić i to najlepiej tak na dwa dni. Dla mnie gotowanie raz na ok 10 dni
                dla dziecka to najlepsze wyjście, oczywiście przy tym i my mamy wtedy obiad. A
                wcale nie gotuję mdłych zupek, tylko takie jakie muszą być
                • utalia Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 29.10.05, 14:19
                  ale Dziewczyny! Przeciez obiad mozna zrobic w 20 minut. Szczegolnie jak
                  niektore pisza dla dwoch osob (bo dziecko ma oddzielny obiad). Obieracie
                  kartofle, wrzucanie do garnka i sie gotuje (mozna jeszcze wrzaca wode wlac do
                  gara wtedy jest 5 minut do przodu). W tym czasie albo wrzucacie mrozonke
                  warzywna do gara tez z goraca woda. Dwa gary sie gotuja. W tym czasie
                  przygotowujecie kotleta i smazycie go. Jak smazenie sie zakonczy to kartofle i
                  np. marchewka juz sa gotowe. To prawie tyle samo czasu co odgrzewanie oboiadu z
                  poprzedniego dnia czy z calego tygodnia. Albo wrersja kluskowa. Wrzucacie
                  makaron. W tym czasie przyrzadzacie mieso mielone na patelni albo sos
                  pomidorowy albo mrozony szpinak przyprawiace. Po ugotowaniu makaronu mieszaciei
                  jest obiad. Ja zupelnie nie pojmuje jak mozna gotowac obiad od samego
                  rana...Toz to strata czasu. I ciesze sie, ze sa mamusie, ktore tez uwazaja ze
                  dziecko to czlowiek i jedza razem z nimi. Agusiu! Moze wlasnie dlatego tylko
                  zjada zupke, poniewaz przyzwyczail sie najpierw do zupek i jedzonek na wzor
                  sloiczkowy przemielonych typu zupka krem. Moja Malwinka jak miala niecaly rok
                  to juz na Wigile jadla sledzie. Im wczesniej mlody czlowiek pozna roznorodnosc
                  smakow tym bardziej jest ich ciekway. A jak sie przyzwyczai do monotonnych
                  sloiczkow czy tylko zupek to nie bedzie bastawiony na nic innego. Otwrtosci na
                  to co nowe tez musimu Emamusie uczyc.
                  • daria.1 Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 29.10.05, 15:20
                    Ja gotuję dziecku raczej osobno, czasem jadamy razem.
                    Uważam że to przesada tak małemu dziecku dawać potrawy smażone. Doprawiam obiadki delikatnie. Nawyki jedzeniowe nabywa się już od początku.
                    Tu wcale nie chodzi o żadną otwartość, tylko o zdrowie dziecka.
                    • utalia Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 29.10.05, 23:41
                      Daria, no wlasnie sama piszesz, ze nawyki nabywa sie w dziecinstwie. Wiec
                      uwazasz, ze Twoje dziecko powino sie przyzwyczaic do kuchni mdlej? Albo
                      wykluczyc smazone?....Nic dziwnego, ze pozniej dzieci sa niejadkami albo
                      preferuja zupke lub same nalesniki. Utalia
                      • nataliamackowiak Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 30.10.05, 12:21
                        Ja też uważam, że skoro wszędzie jest napisane, że np. roczne dziecko nie może
                        jeść potraw smażonych , mocno przyprawionych itp, to tak trzeba postepować. I
                        niech sie nie zdziwią Ci, którzy tego nie przestrzegają, jak dziecko za kilka
                        lat będziemiało problemu ze zdrowiem, że z nerkami-od soli, prosze poczytac
                        książki.
                        Gotuje Oliwce od kilku dni obiadkismile
                        Pozdrawiam.

                        Natalia
                        • utalia Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 01.11.05, 20:10
                          dobrze przyprawione nie nalezy mylic z przesolone. A kiedys wszedzie mowili, ze
                          dziecko nalezy karmic piersia co 3 godziny i nie czesciej.....
                          • galela Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 02.11.05, 13:01
                            TAk, odrobina soli jest dozwolona, ale nie przyprawy typu: wegeta, magi, czy
                            kostki rosołowoe - a tak większość osób gotuje dla całej rodziny. Poza tym ze
                            względu na ilość zębów kotleta dziecko roczne raczej nie pogryzie. Więc
                            niektóre rzeczy nasze dziecko je z znami a niektóre gotuję osobno. Inna rzecz
                            że nasza zupa jest o wiele bardzej uboga niż zupa, którą robię dziecku, w
                            takiej jest zawsze więcej mięsa i warzyw a mniej płynu.
                            • utalia Re: Obiadki dziecka powyżej roczku-przejście za s 02.11.05, 23:26
                              piszac przprawy mam na mysli: papryke, majeranek, tymianek, oregano, bazylia,
                              itd....
                              Kotleta nie pogryzie ale mozna bardzo drobno go pokroic. Albo po prostu dziecku
                              dac kartofle z gotowanym warzywem, ktore Wy tez akurat macie na obiad do owego
                              kotleta. Bo chyba robicie jakies warzywa do swoich przyslowiowych juz kotletow?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja