alisja75
27.10.05, 20:23
Biję się w piersi że dla własnej wygody i z braku zacięcia i zdolności
kulinarnych serwowałam dziecku słoiczki.W tej chwili Karolina ma skończone 9m
i wszelkie próby podania przeze mnie ugotowanego obiadku dla niej to totalne
fiasko.A jest głodna!Bierze pierwszą łyżeczkę i jak czuje co to jest to potem
koniec.Jak podaję słoiczek to przed pierwszą łyżeczką też się krzywi, zaciska
wargi i robi dym ale jak spróbuje to potem zjada 190g- czyli całość.Dotyczy
to obiadków.Co mam robić?Finansowo to jest bardzo drogo od czasu do czasu
można dac słoczek ale wolałabym jej już gotować.Próbowałam nawet przegłodzić
ale to nic nie dało w efekcie po 7h niejedzenia wytrąbiła z apetytem 280ml
mleka a zazwyczaj zjada naraz 200ml.Proszę Was niech napisze mi któraś z Was
co robić?Czy ktoś tak miał? Pozdrawiam.