natalia18.02
04.11.05, 17:29
Witam poradzcie drogie Mamy bo już brak mi konceptu.
Mój synuś (5 m-cy) od jakiś 2 tygodni dostaje coś więcej niż cacuś.
Zaczęłam bardzo powolutku, najpierw kleik do mojego mleka (butla w nocy bo
budził się co 1.5h) Raz wypijał dwie raz jedną a raz wył i chciał tylko
cacusia.
Po kilku dniach 2 łyżeczki marchewki- krzywił się okrutnie- nowość pomyślałam.
Nast. dnia znów 2 łyżeczki samej marchewki i j.w.
Potem jabłuszko- jeszcze gorzej!
Próbowałam podać mu łyżeczką czysty kleik z moim mlekiem, płacz!
Próbowałam mieszać marchewkę z moim mlekiem i nic!
Z 2 tygodni nauki wyciągnął taki wniosek- jak tylko zbliża się łyżeczka,
trzeba natychmiast zasznurować usta!
Koszmar!
Próbowałam go przegłodzić ale w jego przypadku oznaczało to nawet 4h bez
jedzenia lub picia i efekt ten sam-zamykanie buziaka.
Dodam że nie jest żarłokiem najlepiej je cycusia zaraz po przebudzeniu na
lekkim śpiku, w swoim pokoju i gdy nic go nie rozproszy….wtedy je 5 min a
przy mniej sprzyjających warunkach 2min. lub wcale.
Maksymalnie zjadł z butli 120ml, to chyba mało jak na 5 m-cy?
Nie wiem tylko skąd przybiera na wadze?
Nie jest może gigantem ale mieści się w średniej grupie wzrostu.
Co Mam robić?
Może przestać na jakiś tydzień?
A może ugotować mu coś sama? Ale nie mam dostępu do „zdrowych” warzyw (może
ktoś zna takie miejsce w Poznaniu gdzie sprzedają nie sypane warzywa?)
Natalia