Uwaga na MORLINKI!!!!

07.11.05, 16:40
No właśnie moje dziecko 1,5 roku raczej należy do niejadków ale parówki to i
owszem. (chociaz wiem że nie ma w nich nic dobrego) ale jak nic praktycznie
nie chce jeść, to morlinki chetnie. No i cóż porcjuję jej dzisiaj paróweczkę
i jakież było moje zdziwienie, znalazłam w samym środku parówki coś
niebieskiego chyba to była folia.
Ooo poprostu skandal, żeby w produkcie polecanym dla dzieci coś takiego się
znalazło. Szok. Więc chwyciłam za telefon i zadzwoniłam po numer infolinii ze
skargą tam odebtrała babeczka z marketingu i kazała mi wysłać to pocztą.
Więc szybko zapakowałam wraz z opakowaniem i wysłałam. Tylko ciekawa jestem
jaki będzie tego finał. Jak oni to załatwią. I powiem szczerze jestem zlekka
zbulwersowana żeby cos takiego miało miejsce w produkcie dla dzieci.I jestem
ciekawa jak się firma w tym momencie zachowa, czy przynajmniej zwróca mi
koszty przesyłki itd.
    • mieszkowamama Re: Uwaga na MORLINKI!!!! 07.11.05, 16:57
      Dobrze zrobiłaś. Pewnie w zadośćuczynieniu przyślą Ci lawetę Morlinek wink
    • mamaemmy Re: Uwaga na MORLINKI!!!! 07.11.05, 18:07
      Ale Ty teraz nie masz żadnego dowodu...bo im go wysłałaś.
      Było kiedyś jak w kaszce bobovity dziewczyna znalazła robaka,przyjechała babka z firmy,z matą fisher price w ramach przeprosin,wzięli próbki itd...
      Napisz jak się (i czy)sprawa rozwiąże.
    • yosmum Re: Uwaga na MORLINKI!!!! 07.11.05, 20:25
      ja gdy znalazłam w kaszce Nestle wielki kawał czegoś twardego, czarnego (mi
      wyglądało to na pleśń) w ramach zadoścuczynienia dostałam... dwie paczki
      kaszki.... a odpowiedź z firmy była tak wymijająca,że nie udzielono mi
      odpowiedzi co to mogło byc.
      Dlatego kaszki Nestle wyrzuciłam do kosza i kupowałam już tylko Bobovitę!
      Pozdrawiam,
      Ola
    • essel1 Re: Uwaga na MORLINKI!!!! 08.11.05, 15:00
      Moja coreczka ma 14 mies i tez za bardzo nie lubi miesa, ale parowki je
      chetnie, tylko nie Morlinki... Kiedys kupilam opakowanie dla dzieci i byly
      splesniale. Odtad kupuje parowki cielece tylko w jednym sklepie pod domem i
      jest wszystko w porzadku. czasem, jak sie okazuje, markowe produkty nie sa
      najlepsze.
    • aniade Re: Uwaga na MORLINKI!!!! 09.11.05, 12:04
      A ja po otwarciu kolejnej paczki Morlinek i stwierdzeniu, że parówki "otulone"
      są kwaśno śmierdzącą, mętną badź białą mazią mimo 7 dni do końca terminu
      ważności i przechowywania zgodnie z zasadami wysłałam maila do IMiDz miedzy
      innymi z pytaniem jak to możliwe, że Instytut swoim autorytetem potwierdza
      jakość takiego świństwa ! Mało tego, poleca toto dla dzieci. Pomijam już skład,
      bo po przekrojeniu nie mogę oprzeć się wrażeniu że większość to jakieś zmielone
      kości i chrześci. Mam za sobą parę rozmów z wspomnianą w wątku Panią oraz
      korespondencję mailową. Widać, że na klientów delikatnie mówiąc dmuchają.
    • dota111 Re: Uwaga na MORLINKI!!!! 09.11.05, 21:04
      Dziewczyny Morlinki mozna dawac dzieciom od 3 roku i nigdy mniejszym chociaz
      pisza ze sa przeznaczone dla 1-latkow!!! Sluchalam wypowiedzi pediatry ktory
      stanowczo ostrzegal przed podawaniem parowek maluszkom przed 3 rokiem zycia.
      Wiem ze ciezko sie bez nich obejsc moj 14-mc synek tez uwielbia ale juz mu nie
      dajesad
      • zuzka2004 Re: Uwaga na MORLINKI!!!! 24.11.05, 20:47
        No i własnie jestem wkurzona na maxa. Bo tak panieneczka z firmy produkującej
        te "słynne" parówki morlinki -pracująca w dziele marketingu owej firmy
        obiecywała mi telefonicznie że się będzie kontaktować w spr. przedstawionej
        wyżej. Ale jakoś minęło juz dobre 2 tygodnie i głucha cisza. No tak, to się
        olewa klientów totalnie. Nawet nie raczy się odpowiedzieć na reklamację. A taka
        niby szanowana firma i owe parówki ponoć mają opinię IMiDz i takie się rzeczy
        dzieją. Naprawdę już mnie to zaczyna nieźle wkurzać. Bo takie rzeczy nie
        powinny mieć miejsca w produktach dla dzieci. A jeszcze szanowna firma nie
        raczy załatwić reklamacji tzn.przyznać się do błędu. Jak myslicie co jeszcze
        mogę zrobić w tej sprawie.
        • charl75 Re: Uwaga na MORLINKI!!!! 24.11.05, 22:35
          Poinformuj jakas lokalna gazete, oni lubia takie sprawy wiec moze sie z checia
          zajma??
    • grubakama Re: Uwaga na MORLINKI!!!! 25.11.05, 00:05
      Kiedys miałam podobny problem z Bakusiami, w bananowych dwa razy znalazłam
      pleśń, a termin do spozycia byłok tygodnia.Uważam, ze czasami takie rzeczymoga
      sie przytrafic, ja wiem że to denerwuje, mnie tez denerwowało jak w zupce
      BoboVity znalazłm kawałek plastiku, no ale w tych wszystkich firmach pracuja
      tylko ludzie i oni zawsze moga byc omylni.
      Powiedz jak sie sprawa skończyła z morlinkami.
      • ibulka wiecie co jeszcze jest w żarciu? 26.11.05, 14:22
        Zuziu!
        Czy Ty wiesz, co znajduje się w parówkach?
        Szczury, chrzęści, flaki...
        Wszystko smile
        A Ty się kawałkiem folii martwisz? smile
        (to przenośnia oczywiście, nie zarzucajcie mi, że ja swoje dzieci plastikiem
        karmię big_grin)
        --
        BTW - wiecie co jest w PYSIU? Skóry z owoców, pestki, ślina...
        A kiedyś podobno była taka afera w McDonald'sie - dziewczyna zatruła się
        MilkShakiem. W szpitalu pobrano jej próbki treści z żołądka. I wiecie, co w
        tych próbkach znaleźli?
        6 rodzajów spermy!!!
        --
        No to smacznego big_grin
        • maga_luisa Re: wiecie co jeszcze jest w żarciu? 26.11.05, 18:38
          No no. Dokładne to badanie zrobili, z genetycznym włącznie.
          I nowina: sperma jest trująca.
          I następna nowina: sperma w żołądku może sie znaleźć wyłącznie z milk-
          shake`a big_grinDD
          • ibulka Re: wiecie co jeszcze jest w żarciu? 26.11.05, 21:09
            maga_luisa napisała:

            > No no. Dokładne to badanie zrobili, z genetycznym włącznie.
            > I nowina: sperma jest trująca.
            > I następna nowina: sperma w żołądku może sie znaleźć wyłącznie z milk-
            > shake`a big_grinDD

            Oj, obawiam się, że nie tylko w milkszejkach można się doszukać spermy... wink
            Weź pod uwagę jogurty, mleko, śmietanę, chleb - przecież do ciasta też można
            się ekhm... big_grin

            Tak naprawdę jemy codziennie tyle obrzydliwych rzeczy, że w głowie się nie
            mieści smile Tylko czy naprawdę chcemy o tym wiedzieć...? big_grin
        • mama_kotula Re: wiecie co jeszcze jest w żarciu? 27.11.05, 01:38
          ibulka napisała:

          > A kiedyś podobno była taka afera w McDonald'sie - dziewczyna zatruła się
          > MilkShakiem. W szpitalu pobrano jej próbki treści z żołądka. I wiecie, co w
          > tych próbkach znaleźli?
          > 6 rodzajów spermy!!!

          Primo, nie w próbkach z żołądka, tylko w dystrybutorze z shakiem.
          Secundo, to bzdura do kwadratu
          Tertio, mam gdzieś, co dodają do Morlinek, widocznie mam szczęście i na folię, pleśń i robaki w kaszkach nie trafiam. Ale sznurek w chlebie miałam, ha!
          >
          • ibulka do mama_kotula 30.11.05, 16:18
            Bardzo możliwe, że ta historia ze spermą w milkshake'u to bzdura. Ja nie wiem.
            Ja to tylko słyszałam od mojej 14-letniej siostrzenicy i powtarzam - bowiem
            nadarzył się odpowiedni wątek... wink)

            U nas w chlebku kiedyś znalazłam takie faaajne, czorrrne jak diabeł kropki -
            nie wiem co to było, ale wyglądało na żużel big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja