andaba
02.12.05, 19:15
W wątku o podawaniu zupki trzymiesięczniakowi przeczytałam oburzone głosy "po
co doprawiasz dziecku zupę" (nie bedę rozważać oburzenia, że w ogóle daje
zupę, adekwatnąego raczej do podawania np. wódki, a nie zupy

)
No ale jak to jest z tymi przyprawami? Czemu nie można dosdawać szczypty
soli? Owszem, jest niezdrowa, ale nie w śladowych ilościach. Zastanawia mnie,
czy przyzwyczajanie dziecka do mdłego, bezsmakowego jedzenia nie jest powodem
niechęci do jedzenia u dzieci, do próbowania nowych potraw, do
spożywania "normalnych" posiłków. Chyba nie jest to rzadki problem,
wątek "moje dziecko jest niejadkiem" urósł do oszałamiających rozmiarów. A co
jest tego przyczyną - że dzieci albo nic nie chcą jeść, albo typowe "mimry z
mamrami" czyli rzeczy bez smaku.
Naprawdę nie dajecie żadnych przypraw?