zeb1
23.12.05, 15:13
Moj 14-miesięczny synek od jakiegos czasu nie zje obiadu bez "wspomagaczy",
musi miec cos w reku, zabawke,nakretke od butelki itp. Zaczyna sie juz od
pierwszej łyżki, kreci głową, macha rękoma i nie ma szans na jedzenie. Jak
tylko dostanie cos czym może sie zając jest szansa an jedzenie. Wiem, ze
gdzies popełniłam błąd, dopuszczając do takiej sytuacji, ale nawet nie wiem
gdzie go szukac. Chce go tego oduczyc, ale nie wiem jak. Jak nie chce jesc bez
zabawek, to mu nie dawac? Czy dla świego spokoju zabawiac? Ostatnio daje mu
tylko miseczke i łyzeczke, zeby sobie mieszał w miseczce. Ale to pomaga tylko
na chwile, bo zaraz wyrzuca wszystko i ciągle musze mu podnosic, i tak w kółko.
Dodam, ze nie jest niejadkiem,je raczej wszystko.