lekarka polecila dawac mleko krowie!!!

06.01.06, 11:43
co sądzicie na ten temat bo troche sie zdziwiłam(a nawet bardzo)moja lekarka
mówi ze jesli dokarmiam tylko synka (dostaje butle 2rzy jak jestem w pracy)a
wiekszosc karmien jest piersia to spokojnie zamiast bebilonu czy innego
modyfikowanego moge podac mleko z kartona 3,2.i kaszke manne na mleku od
krowy takze.jestem zdezorientowana.ponoc te mleka modyfikowane to nic innego
jak mleko krowie.co myslicie?
    • grzalka Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 06.01.06, 11:47
      a ile ma synek?
    • triss_merigold6 Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 06.01.06, 11:49
      I? Od 8 miesiąca zaczęłam stopniowo wprowadzać mleko krowie. Teraz dostaje
      kaszki mleczno-jakieś i zwykłe pełnotłuste mleko.
    • figrut Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 06.01.06, 11:56
      .ponoc te mleka modyfikowane to nic innego
      > jak mleko krowie.co myslicie?
      Oczywiscie ze to mleko krowie, tyle ze jak sama nazwa mowi -
      modyfikowane - czyli upodabniane skladem do mleka kobiecego [czyli: czegos tam
      jest dodane, a czegos innego zabrane]. Najbardziej zblizony sklad do mleka
      kobiecego ma mleko kobyle.




      • jagienka233 Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 06.01.06, 15:57
        synek ma 4 miesiace
        • christych Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 06.01.06, 16:10
          Ja gdzieś czytałam, że dziecko jest w stanie prawidławo trawić mleko krowie
          dopiero w 9-mies. życia. Wcześniej nie wytwarza odpowiedniego enzymu.
          Ja na Twoim miejscu jesdnak wybrałabym mleko modyfikowane i kaszkę ryżową-
          przynajmniej przez najbliższe 5 mies.
          • grzalka Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 06.01.06, 16:18
            jak 4 miesiące to jednak troche za mały na zwykłe krowie
    • figrut Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 06.01.06, 16:19
      Popieram christych. Jesli masz wybor, daj modyfikowane.
    • mika_p Re: Zmień lekarkę!!! 06.01.06, 16:22
      Jasne... gluten dla czteromiesięczniaka i mleko krowie. A nerki, jelita
      (celiakia) i skórę (alergia) to ty mu bedziesz leczyć za kilkakrotnie cięższe
      pieniądze niż koszt mleka modyfikowanego rpzez najbliższe dwa lata. Zmień
      lekarkę, bo jesli ona nie ma pojęcia o podstawowych zlaeceniach dietetycznych
      dotyczacych małych niemowląt, to kto wie, czym jeszcze może wam zaszkodzić w
      przypadku jakiejś infekcji.

      Poczytaj sobie:
      www.dzieckook.pl/wszystko/akt_karmienie.html
      Na dole masz tabelę. Wynika z niej, że mleko krowie ma 3-4 razy wiecej białka
      (cielak musi osiągnąc ponad tonę w ciągu roku, twoje dziecko zwiększyc swoją
      mase tylko 3-4 razy), o połowe mniej cukrów (laktozy - ale przeciez cielak nie
      wykonuje tylu procesów myslowych ile małe dziecko, krowy nie są geniuszami
      madrosci, tylko zrą trawę i żują) i ma 3 razy więcej sodu i potasu (nadmiar
      składników mineralnych szkodzi nerkom, dlatego tez do mleka modyfikowanego nie
      mozna uzywac wód mineralnych z duża iloscią składników).
      MLEKO KROWIE JEST DLA CIELĄT!
      • figrut Re: Zmień lekarkę!!! 06.01.06, 16:29
        mika_p, obawiam sie ze nieco histeryzujesz.
        • mika_p Re: Zmień lekarkę!!! 06.01.06, 18:28
          Nie histeryzuję, tylko używam mocnych słów dla dobra dziecka. Leczenia alergika
          już doświadczyłam, pomijając koszty, jest cholernie smutne jak wszytskiego
          smacznego co jedzą inne dzieci trzeba własnemu pottomstwu odmawiac. Po to
          modyfikuje się mleko krowie do mieszanek, zeby nie dawać takiego, które jest
          przystosowanego do wielkiego trawożernego bydlęcia, a takie, które jest
          przystosowane do niewielkiego, pracującego mózgiem spryciarza.
          Dosyć mam poprawnosci politycznej pod hasłem "walki z terrorami". Chodzikowcom
          i danonkowcom wolno polecać to, co uwazaja za słuszne, ale jesli sie jest
          zwolennikiem trzymania sie reguł zywienia i pielęgnacji niemowlęcia, i ostrzega
          sie przed mozliwymi konsekwencjami, to jest sie nazywanym histeryczką.
          No więc jestem histeryczką, bo uwazam podawanie mleka krowiego
          niemodyfikowanego niemowlętom, zwłaszcza małym, za nieodpowiedzialnosc i
          narazanie ich zdrowia. I tyle. Mam prawo do takiego poglądu, mam prawo go
          wyrażac, bronic i uzasadniac.
          I w przeciwienstwie do ciebie nie wyjezdzam z atakiem personalnym, figrut.
          Luzaczko ty.
          • figrut Re: Zmień lekarkę!!! 06.01.06, 19:00
            Nie twierdze ze napisalas cos innego niz pisza w polskich poradnikach. Kupuje
            ich miesiecznie 5. Napisalam jednak, ze nieco histeryzujesz. Naprawde niewiele
            jest mam, ktore tak rygorystycznie dostosowuja sie do slowa pisanego. Twoj post
            byl tak bardzo "naukowy", zeby nie powiedziec wrecz "krzyczacy", iz mozna bylo z
            niego wyczytac podtekst, iz niezastosowanie sie do najnowszych badan medycznych
            grozi wiekszosci dzieciom powazna choroba lub kalectwem. Moja dzis juz 15
            letnia corka, urodzila sie w tych czasach, gdy gazetowe poradniki dla mlodych
            matek nie byly jeszcze tak "modne". Moja corka byla dokarmiana "niebieskim"
            mlekiem w proszku z kaszka manna juz w drugim miesiacu zycia - tak poradzila mi
            pielegniarka z 20 letnim stazem pracy. Fakt, przyznaje ze nie bylo to madre, ale
            tak naprawde to corce nic sie od tego nie stalo. Do tego corka miala tez skaze
            bialkowa i byla dokarmiana mlekiem w proszku - zaden lekarz po wykryciu alergii
            na mleko nie zasugerowal mi nawet aby to mleko zastapic czyms innym. Corka
            przezyla i to, alergia sie nie nasilila. Jest bardzo inteligentna dziewczyna
            [jest w najlepszej trojce w gimnazjum], wiec brak nienasyconych kwasow w
            proszkowym, zwyklym mleku tez nie dal sie jej mozgowi jakos we znaki.
            Pozdrawiam.
            • aga55jaga figrut 06.01.06, 20:18
              a ja jednak przyznałabym rację mice , owszem karmiono nas krowiną i mlekiem z
              dzidziusiem (to masz chyba na myśli) i kasza manną i z mąką krupczatka - jaki
              efekt ja mam 31 lat i coraz większe problemy ze żołądkiem, problemy trawienne,
              nie mogę jesć zadnych rzeczy tłustych, wypicie mleka powoduje u mnie straszne
              biegunki itd, do pewnego wieku owszem byłam zdrowa jednak czym "dalej w lata"
              tym bardziej moje zdrowie podupada. Mój brat, ma to samo od niedawna (w
              dzieciństwie był wręcz napompowanym grubasem) Czy nie sądzisz, że to może być
              wynik złej diety z dzieciństwa. Przecież teraz wszędzie trąbi się wręcz a nawet
              krzyczy (nie tylko w polskich poradnikach, jak sugerujesz) iz odpowiednia do
              wieku dziecka dieta, mądrze zbilansowana to ogromny wkład w jego póżniejsze
              zdrowie i życie. Moja koleżanka pracuje w szpitalu na oddziale wewnętrznym -
              gdzie od kilku lat notuje się wzrost przypadków ludzi którzy mają tak
              zniszczone jelita i kosmówki, że praktycznie aby jakoś żyć muszą przechodzić na
              drakońskie diety - jakież jest ich zdziwienie, kiedy dowiadują się że powstałe
              dolegliwości mogą być skutkiem właśnie spożywania i nadmiernego obciązenia
              organizmu a także nerek - mlekiem oraz glutenem.
              • aga55jaga Re: figrut 06.01.06, 20:29
                Objawy skórne są najbardziej powszechne ale poza tym alergia na melko krowie
                bywa często bardzo podstępna - może dawać ukryte objawy tj - systematyczne
                powolne niszczenie jelit, u mojej koleżanki dziecka był brązowy- jakby
                grzybiczny paznokieć, może powodować zmiany w mózgu (często dziecko może być
                nadpobudliwe), biegunki, burczenie w brzuchu, ciągłe odparzenia w miejscach
                intymnych, pieczenia i swędzenia i wiele innych objawów często nawet nie
                kojarzonych z alergią lub nietolerancją na "krowinę" Nie sądzę też, że, tak
                jak piszesz, u twojej córki, która miała uczulenie na mleko krowie i u której
                nie stosowałaś żadnej diety eliminacyjnej, faktycznie nie ma żadnych zmian w
                organizmie.
                • figrut aga55jaga 06.01.06, 23:25
                  Jesli chodzi o mnie, to mam 34 lata, trzy ciaze za soba, jak do tej pory 6,5
                  roku karmienia piersia [w tym przez ostatnie 20 miesiecy dwojke]i karmie nadal.
                  Na swoje zdrowie nigdy nie narzekalam, a w tym wieku miala bym prawo. Moja corka
                  nie ma zadnych zaburzen zwiazanych z nadpobudliwoscia, przeciwnie, mimo ze teraz
                  powinna przechodzic wiek buntu - jak do tej [pory w porownaniu z mlodsza dwojka
                  jest aniolem]. Owszem, czesto choruje, ale jest to skutek przeladowania
                  antybiotykow dzieki nieodpowiedzialnym lekarzom i mojej wiecznie panikujacej
                  Mamy. Corka byla dokarmiana mlekiem w ciemno niebieskiej paczce - takim jakie
                  mozna do tej pory kupic w zwyklych sklepach. Karmienie tym mlekiem nie bylo
                  podyktowane totalnym olewaniem zdrowia mojej corki, lecz nie doinformowaniem
                  przez lekarza, iz to mleko moze jej zaszkodzic. Osobiscie mam jeszcze dwoch
                  braci, ktorzy byli karmieni wedlug starej diety - 37 lat i 30 lat. Zaden z nich
                  na zdrowie nie narzeka. Piszac o histerii, nie mialam na mysli negowania czyjejs
                  wiedzy, lecz zwrocenie uwagi na fakt, iz podanie zwyklego niemodyfikowanego
                  mleka, nie rowna sie od razu wpedzeniem dziecka w powazne choroby. Za kilka lat,
                  nasze corki i synowe beda uwazac nasza wiedze za cos nienormalnego, wrecz
                  szkodliwego - nauka wciaz odkrywa cos nowego.
                  A tak na marginesie, w drugim chyba poscie wyrazilam sie chyba dosc
                  jasno, iz jesli dziewczyna ma wybor, to niech poda mleko modyfikowane a nie
                  zwykle. Roznice miedzy jednym a drugim mlekiem w bardzo prosty [tak mi sie
                  wydaje] sposob wyjasnilam w poscie pierwszym. Pozdrawiam.
            • clio1979 Re: Zmień lekarkę!!! 06.01.06, 22:09
              Ja uwązam, że to figrut przesadzasz.Mika ładnie i rzeczowo wszystko
              wytłumaczyła. Moim zdaniem ma rację.
              Jesteśmy jedynym gatunkiem ssaków, pijącym mleko innego gatunku. I nie jest to
              naturalne, a tym bardziej zdrowe dla rozwijającego się organizmu.
    • jakw Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 06.01.06, 16:24
      A ja dodam jeszcze że kaszka manna ma gluten, więc chyba lepsza bedzie
      kukurydziana badź ryżowa - niezależnie od ostatnich doniesień, że dzieci
      karmione piersią mogą jeść gluten wcześniej.
      Przynajmniej w części kaszek od 5 m-ca jest normalne mleko - krowie znaczy się.
      Zresztą normalne modyfikowane też jest krowie, tylko bardziej dostosowane (to
      zabrać, to dodać) do potrzeb i możliwości niemolęcia. Jednak chyba dałabym
      modyfikowane.
      Poza tym, lekarka powiedziała, że możesz, a nie że musisz i że jeśli tylko
      dokarmiasz.
    • tuskas Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 06.01.06, 16:42
      I ja dorzucę coś od siebie.
      Mleka modyfikowane dla dzieci zdrowych zawierają laktozę, która zawarta jest w
      mleku krowim. Jednak jest ona zmodyfikowana tak, by dostosować jej zawartość do
      możliwości trawiennych niemowlaka.
      Kasza manna ma gluten, który jest podawany dzieciom zdrowym od 10 miesiąca
      życia. Jagienko, jeszcze masz czas na podawanie takich produktów dziecku!!

      I błagam Cię, dla dobra Twojego dziecka, przynajmniej skonsultuj się z innym
      lekarzem, o ile nie chcesz w ogóle go zmienić.
      Niemal w każdej książce, czy gazecie o niemowlakach przeczytasz to, co Ci tutaj
      napisały Dziewczyny.
      • jagienka233 Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 06.01.06, 17:48
        dziekuje wam bardzo tez tak sadzilam czyli jestem normalna .
    • blueluna Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 06.01.06, 19:44
      Wezcie pod uwage jedno - to co jest sprzedawane w kartonach tak naprawde z
      mlekiem krowim niewiele ma wspolnego.
      Mniej wiecej tyle co pomarancza - z fanta o smaku pomaranczowym.
      Jest to rozwodniona, odtluszczonam, podgrzana ciecz - ktora kiedys mlekiem
      byla, a w procesie technologicznym niewiele z niego zostalo (mleko od krowy ma
      cos kolo 20 % tluszczu - mleko 3 % nie tylko ze ma o tyle mniej tluszczu - ale
      takze - np. witamin w nim rozpuszczalnych. Kazdy kto widzial nawet odtluszczone
      mleko od krowy nigdy go nie postawi na jednej polce z mlekiem z kartonu).

      Dlatego twierdzenie ze mleko krowie zawiera czegos znacznie wiecej niz mleko
      kobiece - ma sens, ale w odniesieniu do mleka od krowy, nie tego co w kartonie
      sie kupuje.

      Nie zmienia to faktu ze jesli dziecko na mleko krowie jest uczulone - to i ta
      ciecz mlekiem zwana - mu zaszkodzi.
      • mika_p Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 06.01.06, 20:11
        20% to ma śmietana, nie przesadzajmy. Mleko krowie od krowy ma około 4-5%
        tłuszczu. Mleko delfinie ma 40% tłuszczu.
        • aga55jaga Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 06.01.06, 20:20
          mika ale jak by nie patrzeć mleko od krowy nie nadaje się dla tak małych
          niemowląt co też, podobnie jak ty napisałam w poście powyżej
        • andaba Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 06.01.06, 20:21
          No proszę, są jeszcze lekarze, którym profity z reklam nie uderzyły do głowy...
          • ewkr Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 06.01.06, 22:24
            Ja też jestem z tych co to od 4 miesiąca na krowim mleczku byłam wychowywana i
            nie mam obecnie żadnych problemów z układem trawiennym. Tak to już kiedyś było i
            kaszkę manną nam dawano bo sycąca i dziecko spało lepiej. Sama synkowi
            wprowadziłam mleko krowie dopiero od 10 miesiąca chociaz alergikiem nie był i
            nadal nie jest. Prawda że do 14 m był na piersi ale kaszę manna też chętnie jadł
            równiez od 10 miesiąca. Teraz mamy dużo mądrych książek i gazet, w których
            wyrażnie jest napisane od kiedy nasze maluchy sa w stanie odpowiednio przyswajać
            dane rpodukty nie mówię tu o alergikach bo na szczęście nie mam o tym zielonego
            pojęcia. Ufam jednak badaniom, które mówią że system trawienny dziecka rozwija
            sie z czasem i w pewnych okresach można wprowadzac określone jedzonko
            bezpiecznie dla malca, bo konsekwencje zbyt wczesnego karmienia np. kaszą manna
            mozemy faktycznie odczuć dopiero po latach.
            Co do mleka to już w ciaży połozne odradzały mi kartonowe modyfikowane bo
            niezbyt jest wartościowe natomiast piłam dużó mleka świeżego dwutygodniowego
            które jest o wiele lepsze. POniewaz mam w rodzinie technologa żywności
            pracującego w "mleczarni" wiem że miały rację. Mój synek równiez pije tylko
            takie mleko o je sporo nabiału i ma sie bardzo dobrze.
            A swoją drogą to zawsze mnie zastanawia jak się szczęśliwym mamom chce "kłocić"
            na forum bo wymianą zdań tego nie można nazwać.
            Pozdrawiam
    • ese1 oczywiscie ze tak 06.01.06, 22:25
      mnie jako dziecko od urodzenia karmili mlekiem krowim i nadal mam sie dobrze,
      ale bylo to 30 i kilka lat temu, a mleko modyfikowane bylo dostepne tylko na
      recepte. Odeszli od tych praktyk kiedy odkryli, ze mleko krowie nie ma
      odpowiednio wszystkich skladnikow potrzebnych dziecku, dlatego tez sugestia
      lekarki, ze jezeli nadal karmisz, to uzycie mleka krowiego nie bedzie zle, o ile
      twoj synio nie jest na nie uczulony. Zreszta, zdaniem mojego pediatry, takie
      male dzieci powinny juz stopniowo wszystkiego probowac po troszeczku, aby
      pozniej organizm sie nagle nie zdziwil.
      • ese1 a tak nawiasem 06.01.06, 22:27
        przeciez od 9-tego miesiaca wprowadza sie dziecku do diety jogurt naturalny,
        danonki, a to wszystko jest na bazie mleka krowiego.
        • mika_p Re: a tak nawiasem 06.01.06, 22:43
          Danonków się nie wprowadza, a przynajmniej nie powinno się, sam producent
          zaleca je od 3. roku życia. Jogurtu naturalnego daje się - jesli się daje -
          dziewięciomiesięczniakom odrobinę, kilkadziesiąt ml, i nie mozna tego
          porównywac z mlekiem, którego dziecko wypija kilkaset ml. A i skład jest inny.
          Poza tym, nie widze sensu porównywania mozliwosci trawiennych 4-miesieczniak i
          9-miesieczniaka.

          A co do braku objawów po mleku - one nie zawsze pojawiaja sie natychmiast. A
          scisła dieta eliminacyjna jest przykra, i dla rodziców, i dla dziecka, a bywa
          konieczna, jesli alternatywa jest swedzaca skóra rozdrapana do krwi. Btw,
          ciekawe, czy mój AZS ma zwiazek z chowaniem mnie na krowim mleku od
          niemowlęctwa... takim mleku prosto od krowy. A pierwsze epizody skórne leczone
          u dermatologa miałąm w pierwszych klasach podstawówki.
          • niunia64 Re: a tak nawiasem 07.01.06, 01:02
            Moja te[ciowa swojemu synowi od urodzenia dawaBa krowie, bo miala zapalenie
            piersi, mieszkali na wsi, a mieszanek nie byBo0...chBop wyrósl jak db, zadnych
            pronlrmów z |oBdkiem ani jakas alergi do dzis!
            • jagienka233 Re: a tak nawiasem 07.01.06, 13:40
              słuchajcie bo lekarka mowi ze skoro sa to wda trzy karmienia dziennie to
              wiekszej roznicy to nie stanowi czy jest to mleko mod czy krowie bo i tak
              wiekszosc karmin jest z piersi.ona uwaza ze to wszystko z tymi produktami dla
              dzieci to w duzej mierze chwyt marketingowy i zbijanie kasy na biednych matkach
              a tak naprawde trzeba dziecko uczyc wszystkiego zeby w wieku 1roku jadlo juz
              normalny obiad bo po to ma zeby zeby jesc a nie tylko mielic papki ze
              słoikow.tak samo z herbatami.ja kupilam ze 3rozne a ona uwaza ze powinnam dawac
              taka jak pije sama.nie podawalam jej bo wiadomo teina itp ale rzeczywiscie raz
              sprobowalam i synek wypil chetnie a te dla niemowląt to zdarzy sie ze wypije
              raz na 5rzy jak mu podam.dodam ze pediatra ta sama ma 5dzieci i stad moje
              zaufanie do niej bo rady sa podyktowane jakim s doswiadczeniem.choc przyznam ze
              odbiegaja od tych wszystkich popradnokow ale w zasadzie to w nich tez wszystko
              sie zmienia co iles lat i raz jest tak a raz inaczej i sa tam sprzecznosci co
              do karmienia niemawlat.sama nie wiem co sadzic ale to ze jest to wielki i
              oplacalny przemysl to sie zgadzam bo kazda matka wyda kase jesli cos ma byc
              super dla jej dziecka.
              • donerkasia Re: a tak nawiasem 07.01.06, 19:43
                no i sama sobie odpowiedziałaś, co i jak z tym karmieniem...
                a tak na marginesie to myślę sobie: jak nasz gatunek przetrwał, jeśli jeszcze
                nie tak dawno nikt nie słyszał o różnego rodzaju wynalazkach od X-miesiąca...
                NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ!!!!!
              • mika_p Re: jedno... dwa... trzy... 08.01.06, 00:49
                Mój syn ma teraz prawie 8 lat, przez połowe życia był na diecie eliminacyjnej z
                powodu alergii na mleko, białko jaja i pare innych dupereli nie niezbędnych w
                diecie.
                Wyrósł.
                Zasadniczo.
                Tzn., nie ma problemu z normalnym jedzeniem, ale do tej pory nie ma mowy, zeby
                przez kilka dni dzień po dniu jadł na śniadanie zupę mleczną. Po 3 ma plamy na
                skórze. Typowo alergiczne, najpierw wokół ust, potem pojawiają sie na innych
                częsciach ciała. Po odstawieniu mleka znikają w ciągu kilku dni. Ukochane
                płatki sniadaniowe niestety ma wydzielane raz na kilka dni, albo zjada je na
                sucho.

                Wiesz, Jagienko, ja bym naprawdę nie ufała lekarzowi, który ma gdzies
                obowiązujace wytyczne i zaleca dziecku dietę sprzed dwudziestu lat.
                Słuchaj, czy to naprawdę taki problem odciągnąć pokarm? A jeśli problem, to nie
                lepiej byłoby zacząć dziecku rozszerzac dietę tak jak rozszerza się
                butelkowcom?

                Pewnie, masa matek ci napisze "ja dawałam swojemu dziecku i nic mu nie było",
                ale to nie znaczy, ze twojemu nic nie będzie. A profilaktyka jest o wiele
                prostsza i w sumie tansza od możliwego leczenia.

                Ale skoro przykłady są takie wazne, to proszę, kolejny.
                Moja znajoma ma niespełna roczne dziecko. Na diecie bezglutenowej, bezmlecznej,
                bezjajecznej, na bebilonie pepti. Pod koniec lata u malucha zaczeły się
                problemy skórne. Dziewczyna przesledziła ostatnio wprowadzone nowosci,
                odstawiła, i nic. Na moją sugestię, ze to moze danonki dają taką reakcję, było
                wielkie zdziwienie, no bo przeciez juz od kilku tygodni je dostawał i nic nie
                było. No nic nie było do czasu. A potem w koncu wylazło i choć ze skóra juz
                jest lepiej, to jeszcze nie do konca, jeszcze cos mu na skórę szkodzi. Jak
                ostatnio sie widziałysmy, miała konsultowac z alergologiem przestawienie
                dziecka na kilka dni na sam bebilon pepti i wprowadzanie od zera. Fajnie?

                I jeszcze jeden przykład.
                Jak byłam w ciąży juniorowej, mój szwagier miał ledwo kilkanascie lat i
                tesciowa opowiadała, jak to miał problemy z alergią, jak ciężko było zdobyc
                odpowiednie odżywki, że trudno to było leczyć bo i wiedza lekarzy była mniejsza
                itd. W sumie do tej pory pewne alergiczne aspekty musi wciąz miec na uwadze.
                Ale jak Junior troszkę podrosł, to cholernie cieżko było jej przetłumaczyć,
                dlaczego wszystko wprowadzam powoli, dlaczego pewnych rzeczy niemowlęciu nie
                daję, a jak już alergia wyszła i dziecko musiało przejśc na dietę, to opinia
                tesciowej dawała sie strescic słowem "wydziwiacie". W ciągu roku klapeczki w
                mógu jej odcięły wspomnienia o wlasnej walce z alergią u dziecka.
                Tak więc opinie typu "kiedys to nie było tych wszystkich alergii" możesz włozyc
                miedzy bajki. Kolki też były i biegunki, a wiesz, ze to mogą byc objawy
                nietolerancji pokarmowej? Kazdemu dziecku wstemplowywano przepis na marchwianke
                do ksiazeczki zdrowia dziecka, jeszcze w szpitalu, "marchwianka na biegunke".
                Skoro były az stemple, to musiała to byc powszechna dolegliwosc u malutkich
                niemowląt - teraz tego nie ma az tyle, wystarczy poczytac forum, a kiedys
                musiało byc. Skad takie ubiegunkowienie? Moze te niemowleta cos niedobrego
                jadły?
        • monika701 Re: a tak nawiasem 08.01.06, 00:02
          Jest duza roznica pomiedzy mlekiem a przetworami mlecznymi jak serek lub jogurt.
          Powino sie zaczac od jogurtu bo jest lepiej przyswajalny.
    • monika701 Re: lekarka polecila dawac mleko krowie!!! 07.01.06, 23:58
      Nie dawac bo nie ma takiej koniecznosci bo sa mleka dostosowane do potrzeb
      dziecka . Pewnie, ze da sie na tym wyzyz i my jestesmy tego przykladem ale po co
      narazac dziecko na problemy zdrowotne. Kiedy dawano tez wode z cukrem i nikogo
      nie obchodzilo, ze dziecko mialo rozwolnienie dopoki sie nie przyzwyczailo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja