karmienie zupkami ze słoiczków

11.01.06, 10:37
czy są takie mamy które wyłącznie karmią zupkami ze słoiczków, jeśli tak to
jak maleństwa się czują i jak przybierają na wadze
    • aneta_maz Re: karmienie zupkami ze słoiczków 11.01.06, 10:50
      Ja karmiłam od 5 miesiąca do 15 miesiąca wyłącznie zupkami bobovity i
      deserkami. Nie miałam czasu na gotowanie. Po ukończeniu roku potroiła swoją
      wagę urodzeniową. Jest alergikiem więc pije mleko nutramigen. Do 4 miesiąca
      karmiłam piersią. Mała bardzo dobrze się rozwija, jest radosnym i kochanym
      szkrabem.Pozdrawiam.
    • ggosiek Re: karmienie zupkami ze słoiczków 11.01.06, 10:50
      Karmię swoją córkę tylko zupkami ze słoiczków. Poczatkowo próbowałam dawać jej
      zupki robione przeze mnie ale ona tylko wypluwała. Ze słoiczka je bardzo
      chętnie. daję jej cały słoiczek. Od 3 tygodni je już z dodatkiem mięska. I daję
      jej na zmianę z indyczkiem, danie z królikiem i kurczaczkiem, nie daję jej
      jeszcze cielęcinki bo podobno uczula, troszekę poczekam. Ogólnie Marta od czasu
      jak zaczęła jeść zupki z mięskiem troszeczkę ,,spuchła (ha, grubiutka się
      robi). Zupka wystarcza jej i zastępuje jedną butlę. Obecnie je 4 butle i jedną
      zupkę i pomiędzy posiłkami wypija herbatkę z melisy i jabuszka i soczki jabkowo-
      winogronowy.
      Nie bylam za podawaniem zupek ze słoiczka ale mała woli je a dla mnie to wygoda
      bo w tygodniu nie ma mnie do 17.20
    • amoszyn Re: karmienie zupkami ze słoiczków 11.01.06, 11:39
      Ja też podaje dziecku tylko zupki ze słoiczka. Wg mnie ma to same zalety:
      1. Produkty uzyte do takiej zupki są na pewno zdrowe (tzn bez nawozów,
      konserwantów i oparów z rur wydechowych),
      2. Wiem co kiedy można dziecku podać (jest wiem napisany na opakowaniu) i nie
      musze myśleć i pamiętać o tym, że brokuły w tym misiącu, a indyczek w tym itp,
      3. cena - koszt słoiczka to około 2 zł, czy udaloby mi sie ugotować dobrą zupkę
      za te pieniądze,
      4. czas - bez komentarza ( a poza tym ja nie umiem i nie lubię gotować i pracuję
      więc żywcem nie mam kiedy - wolę się z dzidziusiem pobawic niz stć nad garami),
      5. Smak - faktycznie dzieci wolą słoiczki.
      Minusy? Nie widzę.
      • matea4 Re: karmienie zupkami ze słoiczków 11.01.06, 21:53
        KObieto jakie ty zupy kupujesz za 2 zł? Gdybym miała kupować słoiki chyba
        poszłabym z przysłowiowymi torbami. Moje dziecko ma 9.5 miesiąca chowane na
        cycu zjada ok 350 mil zupy na jedno posiedzenie.
    • karolina10000 Re: karmienie zupkami ze słoiczków 11.01.06, 14:25
      Ja też głównie słoiczki i nutramigensmile
      Córka(12mcy)bardzo dobrze sie rozwija-oby tak dalej-i jak na razie jest też
      odporna. Nawet kataru nie miała.Problemy żołądkowo-jelitowe też nie maja
      miejscasmile
      Trzeba korzystac z tak wygodnego i praktycznego (a dla dziecka - zdrowego, bo
      to najwazniejsze)rozwiązania.Moja mama mówi, że najgorzej wspomina właśnie to
      ucieranie, wekowanie, kombinowanie itp.
    • alicez Re: karmienie zupkami ze słoiczków 11.01.06, 16:30
      My też na słoiczkach. Pracowałam ponad rok w IŻŻ i nabrałam zaufania do tych
      dań słoiczkowych a za to cztery razy się zastanowie nim kupię warzywa w
      hipermarkecie na przykład wink Jak pojedziemy do teściów to spróbuję małemu
      upichcić coś ze "swojskich" warzywek, ale i tak wrócę do zupek słoiczkowych, bo
      one są specjalnie dobrane pod względem odżywczym a samemu trudno utrafić.
      • naatka skoro jesteś specjalista od żywienia 11.01.06, 19:12
        to wyjaśnij mi proszę dlaczego takie zupki są lepsze niż gotowane w domu i
        dlaczego i masz do nich zaufanie. Nie piszę bynajmniej, bo cię przekonywać do
        mojego zdania, tylko żeby się faktycznie dowiedzieć, jak to jest. bo etykieta ze
        słoiczka, to bardziej reklama, niż rzetelna informacja. Ja jak na razie nie mam
        właśnie zaufania- ani co do jakości użytych surowców ( mieszkam w miejscowości
        gdzie rolnicy sprzedają warzywa do Alimy-Gerber - i wszyscy mówią, że nie są one
        jakoś inaczej uprawiane, znaczy się bez nawozów....a co do czystości środowiska-
        no to jest chyba w miarę dobrze..
        No i kwestia konserwowania tego dania w słoiczku- czy to jest pasteryzowane? Czy
        to na pewno zdrowo tak codzień jeść pasteryzowane pożywienie? Z przyjemnością
        dawałabym dziecku dana słoiczkowe, tylko czy to na pewno dobre dla zdrowia?
        • kangur4 Re: skoro jesteś specjalista od żywienia 11.01.06, 19:16
          Z ciekawości - dlaczego pasteryzowane miałoby być niezdrowe?
          • naatka odnośnie pasteryzowania 11.01.06, 19:43
            zdaje mi się, że specjalne podgrzewanie celem wybicia drobnoustojów, żeby się to
            jedzenie nie psuło dodatkowo wyjaławia je z nieodpornych na temp. składników
            odżywczych.
            Ja pytam, bo się na tym nie znam właśnie- powszechnie jednak się uważa, nie wiem
            czy słusznie- że lepiej gotować obiady ze świeżych produktów niż jeść codziennie
            podgrzewane słoikowe obiady. Czyż nie tak? Chciałabyś jeść dzień w dzień zupe
            czy jakieś dania mięsne ze słoika? Niby takie jedzenie nie szkodzi od razu, ale
            może na dłuższą metę jest niezdrowe. W ogóle niezdrowe odżywianie to długofalowe
            ma skutki a nie od razu przecież i trudno to chyba ocenić co jest rzeczywiście
            szkodliwe,a co jest przesądem w tej sprawie...dlatego pytam, kogoś co ma fachową
            wiedzę. I jeszcze jedno- dlaczego te zupki są smaczne dla dzieci wielu--ciekawe
            czy dodają do nich coś co poprawia smak czy mając wszystkie produkty te co w
            słoiku można taką samą zupkę ugotować samemu...
    • bafilek Re: karmienie zupkami ze słoiczków 11.01.06, 18:35
      Tylko słoiczki. Moje dziecko skończyło 9 stycznia 8 miesięcy i jest na 50
      centylu wagi, obwodu głowy i wzrostu, czyli idealnie na środku!

      Moja Weronika
      • peggy1 Re: karmienie zupkami ze słoiczków 11.01.06, 19:23
        Dla surowcow z ktorych robione sa dania sloiczkowe stawiane sa ostre wymagania
        (co nie oznacza ze "czegos" tam nie moze byc - bo niestety jest ale w o wiele
        mniejszych ilosciach). Nie rozumiem dlaczego pasteryzowane ma byc czyms gorszym.
        A jak utrwalacie przetwory na zime. Przeciez nic innego jak je pasteryzujecie w
        garnku smile)). Badalam na zajeciach na uczelni przetwory dla doroslych i dla
        dzieci (np na obecnosc azotanow). Uwierz mi ze te sloiczki dla dzieci wypadly o
        wiele lepiej od warzyw w sloikach dla doroslychsmile))
        • naatka Re: karmienie zupkami ze słoiczków 11.01.06, 19:51
          no to pocieszające jest to, co piszesz, skoro badałaś i mogłaś sama się przekonać.
          A badane były produkty jakich firm- jeśli można zapytać. Na razie nie gotuję
          jeszcze, ale mam zapał do samodzielnego przyrządzania posiłków i dostęp do "
          wsiowych" nie nawożonych sztucznie warzyw, ale jakby nie wypaliło to gotowanie
          ze względu na małe umiejętności kulinarne- to też może kupię- jeśli to nie jest
          takie złe...
    • oliwkas Do amoszyn 11.01.06, 19:53
      Nie zgadzam się z tym, że dzieci wolą słoiczki. Moje dziecko zupek ze słoiczków
      nie tknie, a gotowane przeze mnie wcina ze smakiem.
      • peggy1 Re: Do naatka :))) i oliwkas :))) 11.01.06, 19:58

        • peggy1 Re: Do naatka :))) i oliwkas :))) 11.01.06, 20:03
          za szybko kliknelam. Ja akurat badalam Hippa bo mnie akurat interesowalo bo moj
          synek je jadl.

          oliwkas - sloiki nie sa przyprawiane - szczegolnie te w piwrszych mieisacach nie
          ma nawet dodatku soli - jest to nawet zakazane w prawie zywnosciowym (nie podam
          artykulow ale pamietam bo na drugim roku mialam prawo zywnosciowe). jedzenie
          domowe jest zwykle doprawiane i jak dziecko je posmakuje to je chetniej zjada. I
          wcale nie uwazam zeby to bylo zdrowsze smile))

          przymierzam sie do zbadania jakiegos dania dla dzieci na obecnosc mikroflorysmile)
          Juz w poniedzialek zaczynam smile) ciekawe co wyrosnie smile))
          • akjs do peggy1 11.01.06, 23:05
            a jak dlugo trzeba czekac na wynik?
            • peggy1 Re: do peggy1 11.01.06, 23:22
              zalezy co tam bedzie smile)) rozne mikroby roznie rosna smile) jedne kilka godzin a
              inne ze dwa dni trza czekac smile)
      • naatka przepis na zupę:-) 11.01.06, 20:17
        A dałabyś mi jakieś rady- jak tak smacznie gotować dla 6-miesięczniaka?
        • peggy1 Re: przepis na zupę:-) 11.01.06, 20:57
          moj synek ma alergie i niewiele zjada. ma juz poltoraroku wiec sloiki ma
          ograniczone do owocowych. Moi rodzice mieszkaja na wsi i mam pomrozone ogromne
          ilosci roznych warzyw nie nawozonych (i tak pewnie nawozy przeszlu od sasiadow
          ale nie popadajmy w paranoje). Moj synek ma dziwaczny gust i po wielu probach na
          okraglo jemy zupe o dziw nym skladzie: kalafior (duzo), pomidor (duzo) i
          mniejsze ilosci : ziemniak, pare groszkow zielonych i ja mu dorzucam jeszcze ze
          dwa straczki fasolki. Wszystko mam mrozone tylko ziemniaki z piwnicy a pomidory
          kupuje. Jesli dziecko nie jest alergikiem to latwiej bo mozna np. marchewke. smile
          Warzywa gniote - siekam miesko i dorabiam to tego taka breje z ciasta na kluski
          lane. Obrzydliwie wyglada ale maly sie zajada a tatus mu namietnie podjada (ja tez).
          czesto jemy pomidorowke na soku pomidorowym z kluskami lanymi.

          Trzeba kombinowac a najczesciej im nam sie bardziej wydaje cos obrzydliwe tym
          dziecku bardziej smakuje (np moj jadl kiedys na okraglo szpinak sloiczkowy z
          ziemniakami - smierdzace i okropnie wyglada - dla mnie smakowalo pbrzydliwie a
          on zjadal w trzy minuty )
          • peggy1 Re: przepis na zupę:-) 11.01.06, 20:59
            Aha - ja ogolnie polecam mrozonki - nawet sklepowe. Na pewno w zimie zdrowsze od
            pieknie wygladajacych naszpikowanych warzywek smile)
            • izetka Re: przepis na zupę:-) 12.01.06, 09:48
              moja corcia tez chetniej je moje zupki. a ja niczym nie przyprawiam zadnej soli
              nic, a i tak smak jest o wiele lepszy niz to ze sloika. czasami daje jej
              oczywiscie tez sloiczki jak nie mam czasu ugotowac albo jestesmy w podrozy ale
              teraz to juz naprawde sporadycznie. aha! my tez zaczynalismy od sloikow przez
              pierwszych kilka miesiecy jadla tylko sloiki ale od jakiegos miesiaca je juz
              moje i zauwazylam ze lepiej jej smakuje i ze zniknely problemy z wyproznianiem.
Pełna wersja