jolakl
26.01.06, 10:15
Mój kochany 20-miesięczniak nie da sobie zapodac jajka. Gotowane odrzuca go
na odległośc. Kiedys z chęcia jadł smażone na masełku z szyneczka i
szczypiorkiem, teraz takiego tez nie chce. Macie jakies pomysły jak przemycić
jajko takiemu małemu uparciuchowi? Udaje mi sie to w lanych kluseczkach,
które synek zajada z rosołkiem ale innych pomysłów nie mam.