do mam które wracają/wróciły do pracy

15.02.06, 10:20
Za dwa tygodnie wracam do pracy. Szymon będzie miał wtedy skończone 4 m-ce.
Mam pytanie zwłaszcza do mam które karmią piersią. Oczywiście dotyczy
jedzenia pod moją nieobecność. Zgodnie z zaleceniami lekarza już od 3 tygodni
rozszerzam małemu dietę. Wcina już różne deserki, soczki i je też zupkę
marchewkową, ale na razie to wszystko w niewielkich ilościach ( w takich,że
po zjedzeniu zupki i tak domaga się cycusia)! Staram się to jakoś ułożyć tak,
żeby mały nie był głodny jak mnie nie będzie, ale jakoś coraz bardziej mnie
to przeraża... Zaczęłam odciągać i zamrażać mleczko, ale nie wiem czy uda mi
się tyle odciągnąć. Poza tym nie bardzo chcę rozbujać laktację, bo pracuję w
szkole i jakoś nie wyobrażam sobie odciągania na kilkuminutowych przerwach wink
Proszę poradzcie jaki macie "jadłospis" dla maluszków i czy któraś z mam
robiła na swoim mleczku kaszkę? A moje dodatkowe pytanie brzmi ile zjadają
jednorazowo mleczka, zupki Wasze pociechy jak jesteście w pracy?
Dodam że nie wypróbowałam jeszcze żadnego innego mleczka niż moje...
Ale się rozpisałam... Dziękuję za każdą radę
Iw
    • amoszyn Re: do mam które wracają/wróciły do pracy 15.02.06, 10:38
      Ja wrociłam do pracy mniej więcej w tym samym momencie co TY. Jednak miałam
      znacznie łatwiej - karmiłam butelką.
      Mój Baczek zjadał wtedy jednorazowo 90-120 ml mleka, ale każde dziecko am
      inaczej. Nie panikuj, na pewno wszystko się ułoży i dasz sobie radę. Dobrze, że
      odciągasz mleko na zapas, ale przecież mozesz też odciągac je na bieżąco (np.
      wieczorem na nastepny dzień). A co do kaszki - nie ma problemu. Ja tego nie
      wyprubowywałam, ale na pewno tak można. Możesz też mieszać swoje mleko z mlekiem
      modyfikowanym. Mozesz już chyba wybrać 2. Głowa do góry. zobaczysz, że "nie taki
      diabeł straszny..."
    • joanna9939 Re: do mam które wracają/wróciły do pracy 15.02.06, 10:50
      Witaj, ja tez mam 4,5 synka Szymona.Wracam za tydzien do pracy i niestety tak
      jak ty nie bardzo mam jak odciągac mleko więc bede podawac maluchowo mleko
      sztuczne. A nie zawczesnie podajesz te deserki.Mi powiedziano ze mam czekac do
      6m. Chociaz mój synus jest zdrowy i duzy chlopczyk i lubi zajadac.
      • ifka13 Re: do mam które wracają/wróciły do pracy 15.02.06, 11:01
        tez mi się to wydaje wcześnie, ale tak zdecydował lekarz małego. Stwierdziłąm
        że sprawdzę na małych ilościach, najwyżej odstawię. Małemu wszystko smakuje,
        nie ma problemu z kupkami (są bardzo regularne), ani wysypek. To szybsze
        wprowadzenie innych dań miało na celu nie wprowadzanie mleka modyfikowanego a
        pozostanie tylko na piersi. Zobaczymy, może się uda...
        • aniag27 Re: do mam które wracają/wróciły do pracy 15.02.06, 11:19
          Ja też wracam do pracy już w poniedziałek, córcia będzie miała prawie 5 m-cy i
          powoli przyzwyczajam ją do karmienia butelką mlekiem modyfikowanym bebiko omneo
          jeszcze jedynka (za radą pediatry). Na razie jest to jedno karmienie ale od
          jutra wprowadzę dwa i natych dwóch mam nadzieję pozostanie a reszta karmień
          persią ( będe wracać z pracy po 14). My na razie nie wprowadzamy nowych
          pokarmów, gdyż nasza lekarka jest zdania że nie ma się z tym co śpieszyć przy
          większości karmień piersią, ale pewnie niedługo też zacznę wprowadzać zupki i
          kaszkę. Myślę że mleka modyfikowanego nie ma sie co bać zwłaszcza że dziecko
          jest nadal karmione piersią, a bebiko omneo to takie specjalne mleko przy
          przechodzeniu na butelkę, które zapobiega różnym dolegliwościom żołądkowym u
          maluszków. U nas się sprawdza i nawet smakuje przy tym jednym karmieniu wypija
          180 ml.
    • karolina_w_gazecie Re: do mam które wracają/wróciły do pracy 15.02.06, 12:30
      Wróciłam do pracy w styczniu. Synka (6,5 mies) wciąż karmię piersią - i to
      jedyne mleczne jedzenie jakie dostaje. Karmię przed wyjściem do pracy - ok 8-
      8.30, potem niania daje małemu na przemian - soczek, zupkę, ew. jabłko a w
      międzyczasie herbatkę.
      Karmię po powrocie z pracy - ok 17 (czasem jeśli jest najedzony,darujemy sobie
      to karmienie), a potem - ok 20 (do snu), ok 22-23 i jeszcze 1-2 razy w nocy
      lub nad ranem (ile i kiedy dokładnie - nie wiem bo nie wstaję tylko podaję
      pierś przez sen wink.
      W ogóle nie odciągam mleka. A zupki mały zjada całą butlę (czyli ok 200 ml)-
      Sok - też całą butelczynę (175 ml). Kaszek żadnych nie je.
      Nie wiem czy to prawidłowy model, ale na pewno sprawdzony - mały jest moim
      trzecim synkiem, przy poprzednich postępowałam tak samo - powrót do pracy od
      razu na pełny etat, gdy mieli ok pół roku - karmienie piersią od 17-9 - na
      żądanie, poza moimi godzinami pracy, a w godzinach soczki, zupki. W miarę
      podrastania - także serki, kaszki itp.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja