kasiulek81
08.03.06, 13:50
Drogie eMamy,pomóżcie!
Za niecały miesiąc wracam do pracy (Olaf jest dzieckiem cycowym) i zaczęłam
wprowadzać nowe pokarmy, bo coś musi jeść pod moją nieobecność.
A więc: kaszki idą jako-tako... z owocami jakoś przejdą, ale z zupkami jest
koszmar! Zaczęłam wprowadzanie pokarmów od zupek -nie był szczęśliwy jedząc
je,ale jakoś to szło, następnie dawałam jabłko (samo lub z kaszką) i chyba od
tego momentu Młody zaczął buntować się na zupy. Jak ją tylko poczuje przy
buźce to jest lament -buuu...buuu...buuu. -chociaż udaje mu się zjeść,ale jest
to takie bardziej wmuszanie,a tego chciałabym uniknąć. Jeśli jednak za moment
podsunę łyżeczkę z owocem to je chętnie bez buczenia!
Jak nauczyć Młodzieńca jeść zupki??? -może dodawać do nich owoce? ale to
chyba byłoby bez sensu...
Pomóżcie!!!