katerinas
17.03.06, 11:14
Proszę pomóżcie ... bo zaczynam popadać w paranoję
Mój synek ma rok i 15 dni. Do tej pory jedzenie było bezproblemowe. Sadzałam
go w foteliku i otwierał dziubka po jedzonko. Od jakichś 2 miesięcy (od kiedy
zaczął chodzić, narazie przytrzymywany) jedzenie jest nudne...
Muszę wyczyniać dziwaczne rzeczy aby zjadł

I ciągle wydaje mi się, że zjadł za mało...
Może powiem Wam co dostaje. To taki jeden przykładowy dzień.
- 6:30 jedna kromka chleba z masełkiem i wędlinką (bez skórki); czasami uda
mi się przemycić mu do brzucha półtorej kanapki... ale zdarza się to rzadko

- około 10:00 deserek taki słoiczek HIPPA 190 g - tu zjada w miarę
chętnie ... choć nie zawsze
- około 13:00 zupka której wychodzi około 200-220 g (HIPP lub własnej
roboty)... nizła gimnastyka, zajmowanie Michasia tysiącem rzeczy aby tylko
otwierał dzioba

- około 16:00 banan i miśkopt, czasami mały deserek HIPPA, czasami serek
Bieluch (pół serka + pół banana) .... koszmarnie ciężko idące jedzenie...
- około 19:00 kaszka mleczno ryżowa, około 210 ml... ale tu też
kombinujemy... są Teletubisie, zabawki,,, wszystko
Czy to dużo co on je? A może ja go chcę przekarmić... A może mam niejadka....
No mówię Wam... chyba zaczynam świrować
Kasia