niejadek... a może przesadzam?

17.03.06, 11:14
Proszę pomóżcie ... bo zaczynam popadać w paranoję sad

Mój synek ma rok i 15 dni. Do tej pory jedzenie było bezproblemowe. Sadzałam
go w foteliku i otwierał dziubka po jedzonko. Od jakichś 2 miesięcy (od kiedy
zaczął chodzić, narazie przytrzymywany) jedzenie jest nudne... indifferent

Muszę wyczyniać dziwaczne rzeczy aby zjadł sad
I ciągle wydaje mi się, że zjadł za mało...

Może powiem Wam co dostaje. To taki jeden przykładowy dzień.

- 6:30 jedna kromka chleba z masełkiem i wędlinką (bez skórki); czasami uda
mi się przemycić mu do brzucha półtorej kanapki... ale zdarza się to rzadko sad
- około 10:00 deserek taki słoiczek HIPPA 190 g - tu zjada w miarę
chętnie ... choć nie zawsze
- około 13:00 zupka której wychodzi około 200-220 g (HIPP lub własnej
roboty)... nizła gimnastyka, zajmowanie Michasia tysiącem rzeczy aby tylko
otwierał dzioba sad
- około 16:00 banan i miśkopt, czasami mały deserek HIPPA, czasami serek
Bieluch (pół serka + pół banana) .... koszmarnie ciężko idące jedzenie...
- około 19:00 kaszka mleczno ryżowa, około 210 ml... ale tu też
kombinujemy... są Teletubisie, zabawki,,, wszystko sad

Czy to dużo co on je? A może ja go chcę przekarmić... A może mam niejadka....
No mówię Wam... chyba zaczynam świrować sad

Kasia
    • jakw Re: niejadek... a może przesadzam? 17.03.06, 11:46
      Mi się wydaje że on tak strasznie mało nie je. A może spróbuj mu dawać 2-gie
      danie zamiast któregoś deserku czy czasem zamiast zupki - taki pulpecik z
      kartoflem i jakimś warzywem szybciej chyba można zjeść, a i energii daje całkiem
      sporo. No i to zawsze jakaś odmiana w jedzeniu. Ewentualnie może jakaś
      jajecznica czy omlet od czasu do czasu - może podejdzie?
      • azja811 Re: niejadek... a może przesadzam? 17.03.06, 11:48
        Jakoś mi sie nie wydaje żeby to było mało...
      • katerinas Re: niejadek... a może przesadzam? 17.03.06, 21:21
        jakw napisała:

        > Mi się wydaje że on tak strasznie mało nie je. A może spróbuj mu dawać 2-gie
        > danie zamiast któregoś deserku czy czasem zamiast zupki - taki pulpecik z
        > kartoflem i jakimś warzywem szybciej chyba można zjeść, a i energii daje
        całkie
        > m
        > sporo. No i to zawsze jakaś odmiana w jedzeniu. Ewentualnie może jakaś
        > jajecznica czy omlet od czasu do czasu - może podejdzie?


        Tak, tak ... jajecznice dajemy. Na przyklad na sniadanie. Ale omleta jeszcze
        nie probowalismy.
        Moze rzeczywiscie dla odmiany jakies drugie danko...
    • katerinas Re: niejadek... a może przesadzam? 17.03.06, 21:22
      no to troche mnie pocieszylyscie...
      dzieki smile
    • bomba001 Re: niejadek... a może przesadzam? 17.03.06, 21:42
      ja bym powiedziała, że twoje dzieckobardzo dużo je... moje niegdy, do teraz
      (lat 5) tyle nie jadło. ale zabawianie przy jedzeniu to pomysł fatalny- wiem co
      mówię, bo zabawiałam, az poszedł do przedszkola i nie jadł nic. bo tam nie
      zabawiali.to sie nawykiem stajesad(
      • ania28.1 Re: niejadek... a może przesadzam? 17.03.06, 23:13
        u mnie jest podobnie, ten sam wiek. maly tez bardzo zle jada, moich rzeczy,
        ktore ugotuje w ogole nie chce jesc i wszystko inne trzeba mu wmuszac i rowniez
        zabawiac...zeby otworzyl dzioba. pociesz cie ze mi sie tez wydawalo ze moj maly
        malo je, ale jak teraz porownuje to wypada to mniej wiecej tak samo.
        • katerinas Re: niejadek... a może przesadzam? 18.03.06, 17:49
          ania28.1 napisała:

          > u mnie jest podobnie, ten sam wiek. maly tez bardzo zle jada, moich rzeczy,
          > ktore ugotuje w ogole nie chce jesc i wszystko inne trzeba mu wmuszac i
          rowniez
          >
          > zabawiac...zeby otworzyl dzioba. pociesz cie ze mi sie tez wydawalo ze moj
          maly
          >
          > malo je, ale jak teraz porownuje to wypada to mniej wiecej tak samo.

          Może to kwestia wieku... to mało-jedznie sad
      • katerinas Re: niejadek... a może przesadzam? 18.03.06, 17:27
        bomba001 napisała:

        > ja bym powiedziała, że twoje dzieckobardzo dużo je... moje niegdy, do teraz
        > (lat 5) tyle nie jadło. ale zabawianie przy jedzeniu to pomysł fatalny- wiem
        co
        >
        > mówię, bo zabawiałam, az poszedł do przedszkola i nie jadł nic. bo tam nie
        > zabawiali.to sie nawykiem stajesad(

        Też się nad tym zastanawiałam... że to moje zabawianie przerodzi się w nawyk.
        On już na przykład wieczornej kaszki nie zje bez Teletubisiów...
        No ale z drugiej strony gdyby nie to moje zabawianie to jadłby mikro sad
    • rrenifer Re: niejadek... a może przesadzam? 18.03.06, 20:29
      Hej katerinas! Ja to Cie dopiero pociesze. Chcialam wlasnie pisac o moim
      problemie, bo juz nie wiem co mam zrobic. Wlasciwie to planuje pojsc chyba z
      tym do lekarza. Moje dziecko skonczylo 13 miesiecy. Fakt...nigdy nie bylo zbyt
      chetne do jedzenia, ale ostatnio to wlasciwie prawie w ogole nie chce jesc
      zadnych innych rzeczy oprocz mleka. Karmie go nadal piersia i to jest wlasciwie
      jego glowne pozywienie, chociaz dostaje takze zwykle mleko. To co zjada moj syn
      to sa po prostu kaski. Np. na obiad : mala lyzeczka ziemniakow, cwiartka
      pulpecika a czasem nie, gryz jakiegos warzywka. Wiecej nawet nie da sie wmusic.
      Oczywiscie za chwile szarpie mnie za bluzke i chce ssac piers. Chcialabym juz
      zakonczyc karmienie piersia, ale co mam zrobic w tej sytuacji. Kiedys to synek
      przynajmniej chetnie jadl kaszke na kolacje, a teraz tez udaje sie wcisnac 3 -4
      malutkie lyzeczki. Mleka wypije ze 150 ml z kubeczka, bo pic przez smoczek nie
      umie. Chetnie jada tylko takie zbozowe kulki sniadaniowe. I co ja mam robic?
      Dodam, ze na niedozywionego nie wyglada. Wazy 10,5 kg..to chyba ok!
      • katerinas Re: niejadek... a może przesadzam? 20.03.06, 14:45
        boszz.... rrenifer.... To ja rzeczywiście strasznie marudzę ... patrząc na
        konsumpcję Twojego szkraba.
        Bardzo współczuję... sama wiem, że niejedzenie dziecka wpędza mamę w frustrację.
        Wiesz, mój synek też nie wygląda na niedożywionego. Ma rok i 17 dni i waży 10
        kg. A posturę i kościec odziedziczył po tatusiu chuderlaku i niejadku... więc
        czegóż ja oczekuję...
        • ata0904 Re: niejadek... a może przesadzam? 20.03.06, 15:12
          Czescsmile Więc przesadzaszbig_grin. Mój ( prawie 14 misięcy) je podobnie jak twój,
          tylko bez tych kanapeczek. Zamiast tego kasza. Jeszcze nigdy sie nie
          zdarzyło,żeby zjadł posiłek bez tzw. zabawiaczy np. komórka, długopis itp. No,
          chyba ze jest to pudding czekoladowy albo sinlac- do tego nie trzeba go
          namawiac. Dodatkowo karmię go piersią 1x w dzień i ze 2 x w nocy. Waży 10800g.
          A co do tej frustracji to święta racja!. Robson do połowy 9 miesiąca jadł tylko
          pierś. I nie było sposobu,żeby namówic go na normalne żarcie. Mocno mnie to
          stresowało, bo wszyscy straszyli anemią- nic takiego sie nie stało.
          Pozdrowionkasmile
      • ata0904 do rrenifer 20.03.06, 15:17
        Hej! Jak pisałam poprzednio mój mały długo byl tylko na cycku. Pielęgniarka
        poradziła mi,zeby zaczęła dawac mu Sinlac. I faktycznie- "rozjadł się" na nim.
        Moze spróbujesz? Na pewno mu nie zaszkodzi. Tylko drogie to to: za paczkę płacę
        w tesco ok. 20 zł. A waga 10500g to faktycznie oksmile
        • rrenifer Re: dd ata0904 20.03.06, 19:03
          Moze to glupie pytanie, ale co to jest ten Sinlac? Czy to mleko czy kasza? Ja
          nie mieszkam w Polsce.
    • dagmara_maz Re: niejadek... a może przesadzam? 20.03.06, 19:20
      O ludzie, byłabym zachwycona gdyby moje tak jadło...
      Daj spokój, bardzo ładnie wcina!
    • foiegras Re: niejadek... a może przesadzam? 20.03.06, 20:35
      a nielatwej o 6h30 byloby dac butle z mlekiem ???

      mam chudzielca 8.5 kg przy 14 miesiacah i jada polowe tego co twoj...
      nie zabawiam, czasem prztrzymuje aby lepeij zjadl np za pol godziny.
      w obiad 150 g warzywek +50 g przecieru warzywnego alabo jogurcik ( naturalny,
      zadne danonki)
      tez nie ma czasu na jedzenie moj chodziarz
    • kropka1907 Re: niejadek... a może przesadzam? 20.03.06, 21:04
      Mój je strasznie małe porcje - z wielkim bólem 180 zupy, kaszy jeszcze mniej
      (generalnie kasza jest beee). Ma 11 miesięcy , waży dokładnie 8,060. Przy
      jedzeniu musimy mieć zawsze przygotowany program artystyczny-inaczej po paru
      łyżkach jest już najedzony. Do tego nie ma zębów, więc dostaje wszystko
      papkowate (ewentulnie miękkie rzeczy do rozgniatania dziąsłami). Dzisiaj byłam u
      pediatry - znów mam mu zrobić badania (krew, mocz, żelazo, kreatynina), bo jego
      waga jest "skandalicznie niska", słabo przybiera. Poza tym nie choruje, jest
      pogodny, wszędzie go pełno, raczkuje, staje przy meblach. Może macie jakieś
      wypróbowane sposoby na polepszenie apetytu (jakieś ziólka czy coś)? już mi
      dosłownie rece opadają....
    • asha_gr Re: niejadek... a może przesadzam? 20.03.06, 21:08
      nie powinnas sie martwic, maluchy jedza w dwutygodniowym cyklu, druga sprawa
      nie przymuszaj bo wtedy maluch wyrobi sobie jakas fobie sprobuj zachecic go do
      samokarmienia - robiac jedzenie i przekaski ktore moze trzymac w raczce, np
      pokrojone warzywa (marchewka, zielony ogorek), kanapki w smiesznym ksztalcie,
      kolorowe jedzenie
      odradzam zabawek przy jedzeniu odwracaja uwage dziecka,
      wazne abys byla zrelaksowana i jadla w tym samym czasie co twoja pociech
      wiem z doswiadczenia mam dwojke ( chlopak - 4,5 lat,dziewczynka - 7,5 miesiecy)
      • dagmara_maz Re: niejadek... a może przesadzam? 21.03.06, 08:39
        Z tymi zabawkami to chyba nie ma reguły, mój przy zabawkach zje duuużo więcej
        niż bez. Lubi mieć zajęte rączki i coś robić, i często je wtedy
        jakby "mimochodem". Jak się nie bawimy, od razu jest "najedzony" i już chce np.
        pochodzić po mieszakniu. Chyba zabawki odwracają jego uwagę od jeszcze
        ciekawszych zajęć smile w każdym razie u nas to działa.
    • patrischa Re: niejadek... a może przesadzam? 21.03.06, 08:48
      to chyba normalne...
      moje tez kiedys jadlo bardzo duzo i bardzo chetnie, ale od roczku...jakos
      jedzenie spowszechnialo i tez musze zabawiac...
      takie zycie ...dawaj tylko zamiast tego drugiego deseru drugie danie
      zeby w ciagu dnia mial osobno zupke i osobno drugie danie i bedzie ok...
      • katerinas Re: niejadek... a może przesadzam? 21.03.06, 15:00
        o rany smile)
        Dziękuję Wam wszystkim za taki odzew. Bardzo mi pomogłyście. smile)


        Co do sposobów zabawiania, bo o to ktoś pytał...
        U nas przy kaszce wieczornej są grane Teletubisie. Bardzo lubi patrzeć na inne
        dzieci więc specjalnie przewijamy płytę na fragmenty z dziećmi. Innymi
        elementami zabawiającymi są: zakazana ale ubóstwiana komórka (tylko trzeba
        uważać aby nie brał do buzi bo potem cała komórka w kaszce i nic nie słychać
        przez nią smile) ), gazeta obowiązkowo kolorowa, klocki (choć to juz mniej
        zabawne), zegarek (najlepiej budzik), elektroniczna niania, .... bosz... no jak
        to będziecie czytać to normalnie elektryk mi rośnie smile))
    • pune Re: niejadek... a może przesadzam? 22.04.06, 18:55
      Boze nie zabawiaj dziecka przy jedzeniu!!!!!!!!!!!!!!!!Mam syna ktory ma juz
      skonczone 2 lata....od oczatku oprzy jedzeniu byly
      samoloty,zabawki,ksiazki,telewizja.Doprowadzilam do tego ze syn teraz zjada w
      ciagu dnia ok 10 rano kromke na sniadanie i ok 18 troszke
      obiadu.......ewentualnie jak chce to serek w ciagu dnia.A jak go zabawialam to
      zjadal baaardzo duzo ale odkad z tym skonczylam to prawie nic nie je.....a ja
      tylko czekam na poprawe apetytu!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja