26 miesięcy co jedzą Wasze bączki??

28.03.06, 10:41
Drodzy e-rodzice...mam prośbę, napiszcie jaki mają jadłospis Wasze
dzieciaczki?i ile, jak częst jedzą.Mój synek nie chce za nic jeść chlebka,
bułeczki absolutnie nicsad((Rano wcina kaszkę ryżową na Bebilonie, deserki,
kiśle, owoce, potem zupka ze sporym kawałkiem mięsa, czasami od nas skubnie
obiadku...przemycamy wędlinkę...ale "gołą" bez chlebka...na kolację wcina
pszenną kaszkę na Bebilonie i to wszystko...jak nauczyć syncia jedzenia
chlebka??a co dajceie dzieciaczkom do picia? Na bilansie dwulatka okazało się
że mój synek jest wysoki a mało waga pokazuję, mimo to jest silnym,
samodzielnym strasznie "żywotnym" gadułą
Dięki za pomocsmile)
    • stypkaa Re: 26 miesięcy co jedzą Wasze bączki?? 28.03.06, 11:27
      Nie chce jeść chleba to go nie zmuszaj. Nie jest to akurat rzecz niezbędna do
      życia, ani do zdrowego odżywiania.
      Ja mam z moim inny problem: on by chciał jeść aż za dużo pieczywa wink Jeśli
      jest zdrowy i jak piszesz silny to może po prostu ma taką budowę, że będzie
      szczupły.
      Myślę, że są większe problemy jedzeniowe niż to, że dziecko nie chce jeść
      chleba. Np. jak nie chce absolutnie pod żadną postacią warzyw, przetworów
      mlecznych czy mięsa. A chleb można sobie spokojnie darować.
    • bea-ta Re: 26 miesięcy co jedzą Wasze bączki?? 28.03.06, 11:50
      Nie musi dziecko jeśc pieczywa jak nie przepada- sa i takie egzemplarzewinkwazne
      aby weglowodany zlozone( których min. żródłem jest pieczywo) syn dostawał w
      innych produktach- ziemniaki i kasze róznego rodzaju, makaron- kus-kus, jaglana,
      kukurydziana, manna, gryczana, jeczmienna itp - zarówno do zupy, mleka jak i na
      II danie i wystarczy.
      Mysle, że podstawowym błedem jaki robią mamy to podawanie zbyt duzo słodkości-
      desery a szczególnie kisiele nie sa pełnowartościowym posilkiem!zas zbyt malo
      tłuszczu.
      2 posilki mleczne - rano i wieczorem- ok. Potem powinno byc II sniadanie-
      jajecznica z siekana wędlina, szczypiorem, może byc do tego ogórek kiszony,
      pomidor czy zielony ogórek- jak bedzie sezon, pasty- jajo+ser biały( ryba
      wedzona)+ szczypior + koperek, ser biały z pomidorem i szczypiorkiem, ogórkiem i
      szcypiorkiem, kalafior gotowany( czy ziemniak z ogórniem kiszonym krojonym w
      kostke) polany jogurtem naturalnym z koperkiem, 2 łyzki sałatki jarzynowej,
      omlet z groszkiem , siekana wędliną, natka i szczypiorem, a w sezonie pomidorem
      itp., racuchy z jablkiem , ryz zapiekany z jabłkami i jogurtem nat., makaron z
      serem i jog. nat, kluski leniwe polane masłem czy z musem owocowym
      , bananowe z manną, parówka z Morlin itp.
      Jak treściwsze II sniadanie to wtedy zupa na obiad wystarczy , ale tez niech to
      nie bedzie lura a ziemniaki lub/i kasza, mięso, warzywa, oliwa dobrego gatunku(
      tej jest za mało w diecie), jak sniadanie skromniejsze to II danie( nie każdy
      maluch da rade zjeśc 2-daniowy obiad, ale wtedy dobrez podawac raz zupe, raz
      drugie), a na drugie ziemniaki, ryba i rózne warzywa gotowane, czy ogórek
      kiszony tarty z cebulka i oliwa, ziemniaki+pulpet+ buraczki czerwone,
      kasza/makaron/ryż brązowy z potrawka z kurczaka, spagetti własnej roboty,
      kasza+bitki w sosie + warzywa gotowane itp.
      Na podwieczorek przekąska typu serek, jogurt, czy jakis inny ulubiony przez
      małego deser, porcja owoców np. sałatka owocowa - zalezy od wielkości obiady ile
      syn pochloniesmileczasem nalesnik jak akurat smazymy dla siebie z musem lub
      serkiem waniliowymwinkczasem zje z nami kiełubaske drobiowa na ciepło itp.
      Kolacja mleko modyfikowane z kasza- ok.
      Zamiast wstretnej wedliny kup kawałek polędwicy wieprzowej , naczosnkuj ,
      natrzyj przyprawami i wrzuc do gara i dus w calości w niewielkiej ilości wody-
      pycha i na kanapke i do łapki. Można upiec( nie mam piekarnika chwilowo)
      Na wadze dziecko nie przybywa od chleba a od urozmaiconej , pełnowartościowej diety.
      Do picia woda, lub jak jej nie toleruje -sok z wodą pól na pół, żeby nie
      zmniejszac apetytu slodkini sokami- poza tym szkoda zebówwink
      jesli chodzi o slodkości to jestm b. rygorystyczna i syn nie dostaje nic oprócz
      slodkiego serka typu danonek czy bakuś włąsnie na podwieczorek z owocami, czy
      soku lub dań na slodko- racuchy itp. rzadnych innych fanaberii, a na kisiel
      szkoda mi czasu, bo tam nic wartościowego nie ma, a zapycha zołądek, który mozna
      zapchac czymś bardziej wartościowymsmile
      Jestesmy ze wzrostem i waga między 90 a 97 centylem i zawsze Igor mial apetyt,
      wiec ilości jedzenia sa spore. chleb je bez problemu- próbuj może podawac rózne
      gatunki- ja kupuje małemu z róznymi ziarnami i razowy, czasem na podwieczorek
      kawałek chałki pszennej z dżemem.
      Pozdr., Beata - mama 22m Igorasmile
      • krismum Re: 26 miesięcy co jedzą Wasze bączki?? 28.03.06, 12:16
        Dzieki za odpowiedzi.Krzysio też jest na 90 centylu, napisałam o deserkach ale
        nie mam na myśli cudacznych słoików robię mu sałatki owocowe, a kisielek broń
        Boże nie z proszku tylko na naturalnym babcinym sokusmile))Problem z chlebkiem
        nie jest moim problemem a problemem pani pediatry, która nakazala mi wręcz
        przymuszać go do jedzenia pieczywa...dawałam mu wszelkiej maści pieczywko, mam
        wrażenie że jemu się poprostu nie chce "przeżuwać" chlebkasadnie zmuszam go
        absolutnie,nie jestem matkąślepo wierzącą lekarzowi, ale chciałabym żeby ciut
        zjadał pieczywa to wszystko, dlatego prosiłam o radę.Niestety robiliśmy testy
        prowokacji i Krzyś dalej ma alergię więc wszelki nabiałowe przysmaki
        odpadają ...sad(danonki mu daję bo o dziwo nie ma po nich większych kłopotów
        Pije herbatki dla dzieci owocowe, soczki ale i zwykłą herbatka nie pogardzi
        uwielbia wodę mineralną...aaaa i absolutnie nie daję mu chipsów, czekoladek itd
        raz w tygodniu zjada pół jaja niespodzianki smile)

        Dzięki jeszcze raz
      • stypkaa Re: 26 miesięcy co jedzą Wasze bączki?? 29.03.06, 09:49
        Dlaczego kisiel nie ma nic wartościowego? Nie mówię oczywiście o kiślu z
        torebki. Tylko o kiślu samodzielnie przygotowanym z mrożonych owoców, na soku
        czy z dodatkiem surowych owoców? Moim zdaniem ma wartości, jak najbardziej. A
        nie każdy posiłek przecież musi zawierać tłuszcz smile
Pełna wersja