Zmuszacie do jedzenia?

12.05.06, 11:08
Czy zmuszacie swoje dzieci do jedzenia np. obiadu mimo,że nie są głodne?
Ja syna nigdy do jedzenia nie przymuszałam,jak nie chciał jeść obiadu to nie
jadł i tyle.Wychodzę z założenia że jeżeli ja nie jestem głodna to nie
jem-dlaczego więc niby mam w niego wpychać na siłęsmileNiestety moja mama grzmi
na podobną praktykę:/A jak jest u was?Nie wiem jak to będzie w wakacje...
    • mieszkowamama Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 11:10
      Nie n/t.
      • igge Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 11:14
        tak
        • nchyb Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 17:25
          > tak
          a sama też dasz się zmusić? Czy stosujesz metodę tuczu jak u pasionych gęsi?
    • triss_merigold6 Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 11:14
      Nie. Mój był niejadkiem i jak porównywałam normy to tylko się ciąć z
      frustracji. Nie zmuszałam, chciał to jadł, nie chciał to nie. Aktualnie je
      całkiem przyzwoicie. Mogę zachęcać, zaproponować coś innego ale nie zmuszać.
    • dziubelek2 Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 11:15
      nie, ale od razu zapowiadam, że żadnych przekąsek (typu batonik, czy lody)nie
      będzie.

      zazwyczaj się okazuje, że dzieciaki jednak zmieszczą obiad, mimo, ze wmawiały,
      iz głodne nie są.

      a babci, jeśli akurat u nas jest pozwalam na namawianie do zjedzenia - dzieci
      posłuchają - to fajnie, a jak nie , to nic nie szkodzi ( byle nie przeciągać w
      nieskończoność posiłku uwagami typu " nie zjesz to nie wstaniesz od stołu", na
      to nie pozwalam)

      na siłę przecież chyba babcia wnukowi nie wepchnie jedzenia.
      • anoosia2 Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 11:39
        NIe zmuszam, staram się nie dawać jej przekąsek przed posiłkami, co skótkuje
        najbardziej.
      • sutra Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 11:42
        dziubelek2 napisała:

        > nie, ale od razu zapowiadam, że żadnych przekąsek (typu batonik, czy lody)nie
        > będzie.
        >
        > zazwyczaj się okazuje, że dzieciaki jednak zmieszczą obiad, mimo, ze
        wmawiały,
        > iz głodne nie są.

        U mnie to samo.
        • geraltina Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 11:43
          Oczywiście,że bez przekąseksmile
    • izabela1976 Nie zmuszam 12.05.06, 11:45
      Nie zmuszam mojego dwuletniego synka na siłę by jadł. Dostaje np. na II
      sniadanie kanapeczkę (pokrojoną na malutkie kanapeczki) i jeśli widzę, że się
      bawi a nie je, to po prostu zabieram i posiłku nie ma. Czeka do kolejnego.

      Jak karmię go obiadkiem i chce zjeść do końca - to nie. Zabieram. Nie chce jeść
      cały dzień - to nie.

      Na ogół jednak zjada wszystko, a nawet więcej smile
    • elag3 Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 12:05
      A da się jakoś zmusić? Chyba lewarkiem i sondą do gardła jak gęś na stłuszczoną
      wątrobę. Mój młody może jeszcze nie wie czego chce ale wie czego nie chce.
    • marghe_72 Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 12:34
      nie
      jak nie głodne to nie głodne

      męza też zmuszacie, albo siebie ? wink
      • madziaaaa Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 12:51
        nie zmuszam, choć jak nie chce zjeść to mówię, że skoro posiłek niezjedzony, to
        do następnego nie ma mowy , żeby zjadła coś slodkiego. Za to zmuszam do picia,
        bo moje dzieco może całe dnie nie pić, zachciewa jej się dopiero wieczorem. I
        dosłownie jst tak:
        -jeden łyczek za mamę
        -Drugi za tatę, itd.
        Ale z tym piciem to ma po mnie, bo ja tez mogę nie pić. Dobrze, że już ciepło,
        bo wtedy sama woła PIĆ!!!!
    • halszkabronstein Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 12:58
      Ja pamiętam jak panie w przedszkolu zawsze chciały mnie zmuszać do jedzenia
      potraw których nie lubiłam !!! Uwielbiałam od dziecka owoce , warzywa ,
      produkty mleczne , natomiast wszelkiego rodzaju wątróbek itp NIE (i dobrze bo
      chyba każdy wie do czego w organizmie sluży wątroba i , że odkładają się w niej
      chyba wszystkie możliwe toksyny , szczepionki , antybiotyki itp które zwierze
      przyjmowało całe życie tongue_out ) . Ja swojego dziecka nie mam zamiaru do niczego
      zmuszać . Jeśli danego dnia bedzie miało gorszy apetyt to trudno - sama czasem
      zwłaszcza w upał nie mam ochoty zbyt dużo jeść . Natomiast gdyby maluch dłużej
      nie miał apetytu to po prostu wybrałabym się z nim do lekarza po porade . To
      nie jego wina czy złośliwość , że nie czuje się głodny . Karanie zy krzyki w
      takiej sytuacji a tymbardziej zmuszanie jak w sztucznie wypasają gęś wydaje mi
      się troche niecywilizowanym rozwiązaniem wink.


      P.S. poza tym chyba każdy ma np potrawy których nie lubi i naprawde ostro się
      dziwie czemu w dzieci zmusza się na siłe pewne potrawy a samemu nie je się
      innych LOL... bez komentarza . Jeśli akurat nie lubi szpinaku albo wołowiny to
      może lepiej poszukać innych rozwiązań..
      Pozdrawiam .
    • volta2 Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 14:18
      Ja zmuszam, jest tak chudy, że kupno dobrych spodni graniczy z cudem, teraz
      jest po poważnej chorobie, to spodnie zatrzymują mu się "na siusiakusmile".
      Czasem, gdy są przesłanki, by uwierzyć, że faktycznie nie zje, to nie zmuszę,
      ale generalnie tak.
      Przekąsek nie jada, bo on... generalnie nic nie jada(poza schabowymi
      oczywiście)
      • ab_78 Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 14:35
        wazne by dawac dziecku do jedzenie wlasnie to co lubi (schabowe, makaron itd,
        nie mam na mysle slodyczy)
    • ab_78 NIE 12.05.06, 14:31
      Twoja mama juz miala dziecko i juz je sobie wychowala, twoje jest TWOJE i ty je
      wychowujesz.
    • katklos nie 12.05.06, 14:35
      • dzoaann Re: nie 12.05.06, 15:47
        Nie,staram się komponować posiłki z tego co moje potworki lubią.Dla nas taka
        dieta jest nudna i często bywa,że gotuję dwa obiady-dla dzieci i dla nas to co
        lubimy,bo np.owoców morza moje dzieci nie tkną ,a ja je uwielbiam.I rezygnować z
        nich nie zamierzam.Moja mama strasznie to krytykuje,bo "dzieci powinny jeść to
        co im każesz",ale ja to o...ewam
    • ania.silenter Nie i nie znam takiej siły, która... 12.05.06, 16:05
      zmusiłaby Olę do zjedzenia czegoś na co nie ma ochotysad.
      pozdrawiam
    • nchyb NIGDY! 12.05.06, 17:22
      i zmuszanie uważam za super okrucieństwo!

      > Niestety moja mama grzmi
      > na podobną praktykęuncertain
      Ha trudno, zawsze możesz tlumaczyć, że zjedliście już coś na mieście...
    • julia246 Nie, i nigdy nie będę zmuszała. n/t 12.05.06, 20:33

    • sophie05 Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 20:43
      Zmuszam. Można nie zmuszać, gdy dziecko je coś wciągu dnia i brak ochoty do jedzenia jest chwilowy. Ale co zrobić gdy dziecko nie chce jeść kompletnie nic? Moja 16 miesięczna córka oprócz 700 ml mleka w ciągu doby nie chciała jeść NIC!!! Wszystko na nie, nawet te zakazane ciasteczka też nie smakowały. Po prostu, jakby nie miała żołądka, nogdy nie była głodna. Nie życzę nikomu takich przejść. Od 2 dni dostaje syropek na apetyt. Nie chcę zapeszać, ale działa. Żebyście wiedziały jaka byłam dziś szczęśliwa gdy dziś po raz pierwszy dopominała się o szyneczkę. W ogóle, jak widziła że ja coś jem , ona też chciała. Do tej pory co mi pozostało, tylko sposobem, na siłę, aby choć troszkę zjadła.
      • edycia274 Re: Zmuszacie do jedzenia? 12.05.06, 22:30
        nie bo sie zapiera i nie je, a jak nie zmuszam sama przychodzi po AM
      • mcgosia1 Re: Zmuszacie do jedzenia? 13.05.06, 00:31
        Ja mam podobnie. Zmuszam, w przeciwnym razie moj syn nic by nie jadl. Jako
        niemowle mial ogromny apetyt, a nagle w wakacje rok temu odmienilo mu sie. O
        zupce czy mleku nie bylo mowy. Chcial tylko pic soki. Zaczely psuc mu sie zeby
        z niedoboru wapnia, pojawila sie anemia. Moja mama zaczela mu wciskac zupki -
        jak wcisnie mu sie 2 pierwsze lyzki, potem juz otwiera buzie sam. Wpadlam na
        pomysl, zeby dosypywac mu bebilon pepti (jest alergikiem)do soku i lyknal to.
        Teraz z jedzeniem sie troche poprawilo i morfologia tez jest o wiele lepsza.
        Prochnica przestala sie rozwijac...
      • oliwkag2003 Re: Zmuszacie do jedzenia? 30.06.06, 22:06
        Mam pytanie: jaki syropek na apetyt przyjmuje córka i w jakich dawkach?
    • stypkaa Re: Zmuszacie do jedzenia? 15.05.06, 08:42
      NIE!!! Jestem absolutnie przeciwna wmuszaniu dziecku jedzenia na siłę. Zresztą
      mojemu się nic nie da wmusić - jak nie chce już jeść to wypluwa i koniec. I nie
      wyobrażam sobie jak bym miała go zmusić, żeby nie wypluwał - zakleić mu buzię
      plastrem? ;-D
      Ja byłam zmuszana jako dziecko do jedzenia kaszy mannej i klusek lanych i teraz
      jako dorosła osoba nie tknę tych potraw. Jeszcze do niedawna miałam odruch
      wymiotny na sam widok, odkąd mój synek zajada ze smakiem i kaszę i kluski
      to "musiałam" przyzwyczaić się do tego widoku wink

      Zresztą po co ktokolwiek ma coś jeść jeśli nie jest głodny? Zamiast zmuszania
      raczej trzeba spowodować, żeby zgłodniał - czyli nie dawać żadnych przekąsek
      między głównymi posiłkami, wydłużyć przerwy między posiłkami, ew. wymyśleć mu
      takie zabawy na świeżym powietrzu, że sam poprosi o obiad smile
      • sophie05 Re: Zmuszacie do jedzenia? 15.05.06, 16:13
        stypkaa napisała:

        >
        >
        > Zamiast zmuszania
        > raczej trzeba spowodować, żeby zgłodniał - czyli nie dawać żadnych przekąsek
        > między głównymi posiłkami, wydłużyć przerwy między posiłkami, ew. wymyśleć mu
        > takie zabawy na świeżym powietrzu, że sam poprosi o obiad smile

        wszystkim co głoszą takie mądre teorie chętnie "wypożyczę" moją córcię tak na troszkę, niech spróbuje ją nakarmić i przekona się czy te rady działają. A potem pogadamy. Ja już od ponad roku mówię:" królestwo temu, kto przekona moje dziecko do jedzenia!!!"
        • stypkaa Re: Zmuszacie do jedzenia? 16.05.06, 08:33
          Ok, zgadzam się, że są dzieci które mają wyjątkowo małe zapotrzebowanie na
          jedzenie.
          Ale napisz coś więcej o swojej córce. Opisz od początku jak wprowadzałaś nowe
          potrawy, jaki jest u was rytuał jedzenia, napisz dokładnie z jednego dnia co
          małe zjadła i ile - no i wszystko co dotyczy jedzenia.
          Wtedy może coś razem wymyslimy smile
          Ale i tak nadal twierdzę, że ZDROWE dziecko się nie zagłodzi.
    • 1path1 Re: Zmuszacie do jedzenia? 18.05.06, 00:15
      ja zmuszam - mam bliźniaczki, które maja obecnie 2 lata i 4 m-ce i należą
      do "najgorszego gatunków" niejadków - nie dawanie przekąsek nie pomaga po
      prostu nie sa głodne a nawet jak są to wystarczą dwie łyżki zupki by sie
      nasycić (ważą raptem 10,5 kg i 11,7 kg przy wzroście 91 cm) Ktoś wspominał o
      kropelkach na apetyt- proszę o informacje odnośnie nazwy - chętnie je
      wypróbuję.
      • stypkaa Re: Zmuszacie do jedzenia? 18.05.06, 08:20
        A robiłaś córkom badania?? Bo moim zdaniem to jak na prawie 2,5 letnie dzieci
        to one bardzo malutko ważą. Moje dziecko nie ma jeszcze 1,5 roku i waży mniej
        więcej tyle ile Twoja lżejsza córka - a też jest szczuplutki!
        A co na taką wagę mówi pediatra?
      • sophie05 Re: Zmuszacie do jedzenia? 18.05.06, 15:36
        Możemy sobie podać rękę. Moja córka to chyba taki sam typ niejadka. Teraz waży 8,9 kg a ma 16 mscy. Od tygodnia podajemy Peritol. To taki syrop zarówno na alergię jak i na brak apetytu. Nie chcę zapeszać, ale pomaga. Córka zaczęła się interesować jedzeniem, zagląda do kuchni, sama o coś prosi. Do tej pory dla niej nie istniało. NIGDY nie domagała się jeść. Nie znam płaczu niemowlęcia bo jest głodne. Teraz zjada więcej. Może nie jest to jeszcze takie "normalne" jedzenie, ale dla mnie to i tak bardzo dużo. Zobaczymy , jak będzie dalej.
    • jdylag75 Re: Zmuszacie do jedzenia? 20.05.06, 16:11
      Już niesmile) nie da sie (6 mies), ale kiedy dziecko miało zakażenie ukłądu
      moczowego, było słabe z głodu, a równocześnie absolutnie nie czuło łaknienia
      robiliśmy "jasełka" żeby zjadło pewne minimum. Teraz wiem, że jest zdrowy i
      pozwalam mu samemu regulować pory posiłków, sam woła o jedzenie mniej więcej co
      4 godziny.
      • aldik77 Re: Zmuszacie do jedzenia? 20.05.06, 21:28
        Moja ma 15 miesięcy i nigdy jej nie zmuszałam do jedzenia. Teraz nawet kaszki z
        butli nie chce rano i wieczorem. Ale obiadek o 12 je ze smakiem. Dzisiaj na
        kolacje zjadła 2 gryzy parówki, 3 kawałeczki ziemniaczka od taty i 2 butle
        picia. Generalnie bardzo dużo pije a je jak ma ochotę.Babcię też nauczyliśmy
        żeby jej jedzenia nie wpychała i broń Boże nigdy nie biegała za nią z łyżką.A
        wierz mi babcia pilnuje jej na codzień jak my idziemy do pracy więc ma pole do
        popisu żeby ją nauczyć wszystkiego co nam odpowiada i tego co nie.Ale całe
        szczęście w tym nas babcia posłuchała.Nie zmuszaj do jedzenia bo jedzenie
        będzie dla dziecka karą a powinno być rozkoszą dla podniebieniasmileKiedyś był
        taki program o 9 rano w niedzielę czy sobotę na 2 programie.Troche sie
        naoglądałam i uwierzyłam ze to prawda.
        pozdrawiam
    • error_404 Re: Zmuszacie do jedzenia? 22.05.06, 15:09
      Ja też nie zmuszam wręcz przeciwnie smile) Moje bliźniaki mają 20 miesięcy i jakoś
      nigdy nie musiałam ich zmuszac do jedzenia. One ciągle by coś jadły. Nie lubią
      tylko zup, a jesli już to musi być tak gęsta że az łyżka w niej staje smile
      Słodyczy nie jedza prawie wcale. Dostają tylko kinder mleczna kanapkę raz na
      kilka dni i to wszystko. Sama nie wiem co gorsze czy niejadek czy nadjadek smile))

      pozdrawiam
      Ewa
    • blanka33 Re: Zmuszacie do jedzenia? 22.05.06, 21:13
      Prawda jest taka, że miałam dni w które zmuszałam. Wtedy kiedy nie chciał
      wziąść do ust nawet jednej łyżeczki, bo gdyby zjadł odrobinkę wiedziałabym, że
      może mu po prostu nie smakuje. Siedział wtedy w krzesełku, aż do momentu w
      którym dobrowolnie skosztował. Efekt - na drugi dzień zjadał wszystko ze
      smakiem. Jeśli mu popuściłam po prostu na drugi dzień problem zaczynał sie od
      nowa.
      A tak z innej beczki to bzdura, że dziecko nie da się dobrowolnie zagłodzić. Ja
      byłam tak potwornym niejadkiem, że kiedy mama próbowała na mnie metod
      przegłodzenia potrafiłam nie jeść przez 3 dni i o nic się nie upomniałam. Aż do
      wieku 10 lat nie znałam uczucia głodu choć jadałam jak wróbelek i to tylko
      dzięki temu, że mama stawała na głowie, żebym zjadła choć odrobinkę. Niestety,
      miałam dużą niedowagę i bez przerwy chorowałam - całe dzieciństwo - aż do nastu
      lat. Może dlatego dopuściłam do tego, że mój mały który ma 2 latka i 4 miesiące
      zjada owoce, warzywa i mięsko tylko w wersji rozdrobnionej - jak w słoikach. Po
      prostu w innej by sie nie tknął, a ja uważam, że lepiej jeśli zje dużo i zdrowo
      niż gdyby miał nie zjeść nic lub tylko odrobinkę - chyba przeraża mnie ta wizja
      wiecznych chorób. Gryzie tylko to co nie jest warzywem, ani owocem. Ale staram
      się to zrozumieć. Ja do dzisiaj z własnej i nie przymuszonej woli nie tknę się
      owocu - ze smakiem kończę tylko za malucha jego deserki owocowe (zmiksowane z
      jogurtem), a sałatki generalnie mogą dla mnie nie istnieć. Może to już taki
      nasz urok.
    • emwu55 Re: Zmuszacie do jedzenia? 01.07.06, 11:05
      a którędy wlejesz bądź wciśniesz jedzenie? Tymek nie otwiera buzi i tyle.
      Odwraca się cały na krzesełku i nie będzie jadł i basta. Można śpiweać tańczyć
      i stawać na uszach. Nie zje i koniec. Jestem już potwornie zmęczona tymi
      wiecznymi próbami nakarmienia go. Nawet jedzenie do rączki go nie bawi. Ma 11,5
      m-ca, był na 50 centylu , spadł na 25. Od 4 m-cy przybiera po 100g miesięcznie.
      I co Wy na to?
    • katrinko Re: Zmuszacie do jedzenia? 02.07.06, 21:34
      Mam tak złe wspomnienia z dzieciństwa dotyczące jedzenia, że nie zmuszam, nie
      nakłaniam, nie namawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja