Do mam których dzieci nie chcą jeść obiadów

24.07.06, 16:34
Drogie may mam 2 letnią córkę. Od miesiąca nie chce jeść obidów i praktycznie
ich nie je na widok zupy zmiata gdzie pieprz... Jak wy uzupełniacie dietę o
wartościowe składniki. Dodam że gotowanych warzyw też nie chce ziemniaków nie
lubi marchewki też. Jej menu dzienne wyglądałoby tak: jajko codziennie rano,
potem picie picie i picie, danonki lub monte i cucu.
    • mieszkowamama Re: Do mam których dzieci nie chcą jeść obiadów 24.07.06, 17:16
      Nie dawaj Danonków, Monte, cucu... mniej pić... zamulony ma żołądek i się nie
      dziwię. A jak mimo to nie będzie chciała jeść? Poczekaj kilka dni...
      zgłodnieje wink
      A jak to nie poskutkuje... wyślij do babci, tam zje pewnie wszystko wink
      • zuzia_i_werka Re: Do mam których dzieci nie chcą jeść obiadów 24.07.06, 17:38
        A przepraszam co to jest cucu? Bo może to jest właśnie ten składnik
        pełnowartościowy?smile)A poważnie to radzę jak poprzedniczka-ograniczyć słodkości.
        • verdana Re: Do mam których dzieci nie chcą jeść obiadów 24.07.06, 17:41
          W takie upały nikt nie chce obiadów. Nic nie rób, może poza ograniczeniem
          cukru. zaczekaj, aż zrobi się chłodniej.
    • honi_29 Re: Do mam których dzieci nie chcą jeść obiadów 24.07.06, 21:53
      Mój synek pięknie jadł zupki do pewnego czasu.Od mniej więcej 2 miesięcy na
      widok zupy ma odruch wymiotny,no chyba,że jest to rosół z makaronemsmileZaraz mi
      powiecie,że gotuję niesmaczne zupki,a ja odpowiem,że on na widok talerza,zanim
      zobaczy jego zawartość otwiera buzię i naciąga się na wymioty.Mały "kombinator".
      • mamaigora1 Re: Do mam których dzieci nie chcą jeść obiadów 24.07.06, 22:00
        u nas dokładnie to samo, sa dni, że zje obiad ,a sa takie ciagi po kilka dni,
        że nie ruszy - jest wtedy : nieeee!
        Zwiększyłam mu za to porcje owoców na podwieczorek i kolacja jest teraz zawsze
        z mlekiem (tak sobie wykombinowałam to uzupełnianie niezjedzonych mięsnych
        obiadków).
        Mysle, mam nadzieje, że po upałach wszytsko wróci do normy.

        A do picia daję soczki Gerbera klarowne rozrzedzone woda, ajk soczek sie
        skończy to sama wodę.
    • weronikarb Re: Do mam których dzieci nie chcą jeść obiadów 25.07.06, 08:14
      Mój nie cierpi soków.
      Jogurty to musi mieć dzień.
      Uwielbia za mięso, ale tylko świerzo upieczone/ugotowane, bo jak postoi choc z
      1 godz. to jest beeeeeee smile
      No i frytki sad
      Jak juz ktorys dzien je prawie nic to robie frytki - zawsze cos.
      Zreszta na te upaly to pije wode mineralna, a je wieczorem dopiero.

      Ogranicz słodkości i przetrzymaj, jak jest zdrowa to jak zgłodnieje to sama
      zawoła smile
      • antonina_74 Re: Do mam których dzieci nie chcą jeść obiadów 25.07.06, 09:38
        > Uwielbia za mięso, ale tylko świerzo upieczone/ugotowane, bo jak postoi choc
        z
        > 1 godz. to jest beeeeeee smile
        > No i frytki sad

        mam ten sam model dziecka smile mięso, frytki i nic ponad to smile
        • weronikarb Re: Do mam których dzieci nie chcą jeść obiadów 25.07.06, 12:04
          juz wole to jak wszystkie potrawy czerwone smile
          czyli: pomidorowa, sos pomidorowy z klopsami, sos do spaghetti, parowka z
          ketchupem, chleb z ketchupem, jajko z ketchupem itd. itd smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja