Moj 10-mcny synek nie chce jeść łyżeczką

05.09.06, 13:47
Mam problem i prosze o pomoc wszystkie mamywink
Moj synek 10 -mcy nie chce jesć łyżeczką - ani zupek ani kaszek ani
serkow!!Nic!Kiedy mial 5-7 mcy slicznie zjadal zupki łyzeczka a potem juz szlo
gorzej az do 8-9 mca. Az pewnego dnia mu sie odwidzialo!!!Odmawial jedzenia
najpierw zupek łyzeczka a potem i serkow nie chcial. Zupki gotuje mu sama i
miksuje tak by zjadl przez smoczek do kaszki. Jesli bym tak nie robila to
jadlby tylko kaszki z butelki i mleko!!!Pomózcie jak go przekonać!!Czy ktoras
mama miala taki problem? Dziekuje za pomoc!!
    • biaemi Re: Moj 10-mcny synek nie chce jeść łyżeczką 09.09.06, 00:51
      Podciagam, bo mam dokladnie taki sam problem i tez tylko tak, jak Ty sobie
      radze.Tez taki sam by przebieg tej niecheci do lyzeczki.Zauwazylam, ze jak mu
      nie daje lyzeczka przez tydzien dwa to potem nawet troche zjada lyzeczka
      wlasnie gdzies przez kilka dni - tydzien i znowu blokada.Moze to zeby i jakos
      mu to przeszkadza, juz sama nie wiem i czekam na cud.Podpowiedzcie cos,
      poradzcie.
      • kreki77 Re: Moj 10-mcny synek nie chce jeść łyżeczką 11.09.06, 23:24
        hej Biaemi
        Wiem, że to glupio zabrzmi - ale ciesze sie ze nie jestem samawink.
        Wiesz, ja doszłam do wniosku, ze moj Filip ma taka niechec do lyzeczki albo po
        tym jak mu na sile probowalam lyzeczka podac antybiotyk albo po prostu jakos nie
        kojarzy jedzenia lyzeczka z najadaniem sie do syta. Jak widzisz nikt na razie
        nam pomoc nie chce crying - choc mam nadzieje, ze znajdzie sie w koncu jakas mama i
        rozwiaze nasz problemik.
        Ja pytalam pediatry co z tym fantem zrobic i dostalam odp. zeby sprobowac z 3
        tyg. itd. Ale ja wiem ze to nie ma sensu. No coz... czy ktos nam pomoze?
        • mamaoli12 Re: Moj 10-mcny synek nie chce jeść łyżeczką 12.09.06, 16:59
          U mnie w tym wieku było dokładnie to samo. Koniec z łyżką. POmógł jeden sposó
          nawet dwa. Po pierwsze kupiłam małej łyżkę i sama jadła - czyli rozwalała gdzie
          popadnie a w momencie gdy podnosiła swoją łyżkę do buzi i szeroko ją otwierała
          ja ładowałam drugą swoją i w ten sposób do dziś dnia zjada wszystko. Po drugie
          zrezygnujcie z obiadów papek. Ziemniaczki, miesko, jarzyny to wszystko gotowac
          osobno pokroic na mniejsze lub wieksze kawaleczki w zależności jak maluch sobie
          radzi z zuciem i heja. Do dziś mloda je w ten sposób a zjada bardzo przyzwoite
          porcje. Częśc zjada sama część pozwala sobie włożyc do buzi też ręką. Kanapki
          to samo chlebek, wędlinka co tylko sie da na kawałeczki owoce też. Naprawdę
          pomogło.Dzieki temu mam dziś w domu sprawnie żującego wszystkożercę.
          Spróbujcie - pozdrawiam. Aha na początku myślałam że oszaleję tak wolno szło
          jedzenie a teraz 5 minutek i po robocie.
          • kreki77 Re: Moj 10-mcny synek nie chce jeść łyżeczką 18.09.06, 16:58
            Hej mamo Oli
            Super,ze choc ty jedna nam odpowiedzialas!!!
            A moglabys cos wiecej napisac tzn jak to cale "zamieszaniewink jedzeniowe"
            wygladalo? Czy Ola siedziala przy stoliku? Moj Filip jest strasznie ruchliwy i
            nie usiedzi w jednym miejscu dluzej niz minutke. Jak dlugo trwalo karmienie w
            opisany przez ciebie sposob, jak duze porcje zjadala Ola i jak duzo (ile
            kawalczkow ziemniaka, marchewki, brokuła itp) dzidzius musi zjesc zeby sie
            najesc?? Obserwujac mojego synka dochodze do wniosku, ze on ma wielki apetyt
            (albo ja mu robie malo kaloryczne zupki).Najpierw zjada 240-250 ml zupki o
            gestosci smietanki (co trwa czasami nawet 1 godzine) a potem zaraz 90-120 ml
            mleka!!!
            Prosze o wiecej wskazówek bo juz nei moge tak sie mekolicwink!
            Pozdrawiam
            Mama Filipa
Pełna wersja