atena01
21.09.06, 13:33
Mam problem z owocami, tzn. z ich podawaniem. Ponieważ w czsie mojej pracy 14-
sto mies. córeczką zajmuje się babcia nie mam wpływu tak do końca na to, co
jej ddaje do zjedzenia. I dlatego mała z owoców je najczęściej utarte
jabłuszko i banana, "bo reszta jej zaszkodzi" i "kiedyś dzieci jadły tylko
jabłka i się dobrze wychowały". Wokół wysyp owoców sezonowych córeczka bardzo
lubi owoce. Doradźcie jakie (czy wspomniany winogron) i w jakiej postaci
można jej podawać.