Mikrofalówka???????????????

IP: *.* 09.02.02, 12:35
Hej Co można ugotować w mikrofalowce. Chodzi mi o potrway proste, smakowite i takie aby moje 15 m-czne dziecko też mogło je jeść!:)Poprostu proszę o wszystkie możliwe przepisy jakie znacie :)dziękuję
    • Gość edziecko: wiesia Re: Mikrofalówka??????????????? IP: *.* 11.02.02, 09:35
      Ja co prawda mikrofalówki nie posiadam, ale powtórzę za mojąsiostrą, która takowe urządzenie ma. Pewne potrawy z definicji wychodzą w mikrofalóce lepiej niż z piekarnika i dotyczy to głownie warzyw nadziewanych typu: gołąbki, pomodory faszerowane, papryka faszerowana, cebula faszerowana itp. Ppdobno, w przeciwieństwie do zapiekania czy duszenia w tradycyjny sposób wymienione poptrawy w mikrofalówce nigdy się nie rozwalają, nie przypalają, nie tracą koloru ani kształtu - słowem mają badzo reprezentacyjny wygląd. A poza tym w mikrofalóce świetnie suszy się liście do szkolnego zielnika- też nie tracą kolorów i zachowują właściwy kształt.
      • Gość edziecko: Misiek Re: Mikrofalówka??????????????? troche z boku IP: *.* 11.02.02, 12:32
        HA HA HA Wiesiu - o tych liściach to nigdy bym nie pomyślała! Niezły pomysł - chyba sama w życiu bym na to nie wpadła cryingPozdrówkaDorka
        • Gość edziecko: wiesia Re: Mikrofalówka??????????????? troche z boku IP: *.* 11.02.02, 12:40
          A wiesz , ze ten pomysł był chyba podany w opisie technicznym albo książce kucharskiej załączonej do mikrofalówki mojej siostry? Efekty zaś widziałam i potwierdzam - suszenie między książkami nie daje porównywalnych efektów.
      • Gość edziecko: AnnaM Re: Mikrofalówka??????????????? IP: *.* 12.02.02, 22:18
        Dlaczego nie było takiego postu jak moje dziecko robiło zielnik do szkoły,szkoda.Nigdy bym nie przypuszczała,że w ten sposób można ususzyć liście.Warte zapamiętania.Pozdrawiam.Kuki
    • Gość edziecko: gonya Re: Mikrofalówka??????????????? IP: *.* 13.02.02, 00:55
      Kochane dziewczyny!Wiem jak wiele czasu moze zajmowac przygotowywanie posilkow dla naszych rodzinek i maluchow. Sama tego doswiadczam, mimo, ze jestem zapalona kucharka i uwielbiam pichcic.Mikrofala to na pierwszy rzut oka super-urzadzenie, ktore napewno ulatwia i umila przygotowywanie jedzonka, ale jest niestety jeszcze druga strona medalu... W czasie swoich poszukiwan przepisow i nowych sposobow przyrzadzania jedzenia, zaczelam natykac sie na opracowania i publikacje na temat niekoniecznie pozytywnych skutkow uzywania mikrofali. Producenci milcza na temat szkodliwosci ich wlasnych produktow (podobnie jak producenci tel. komrokowych), bo wiadomo, ze nie piluje sie galezi, na ktorej sie siedzi...Tymczasem... rosyjscy naukowcy badali juz w latach 30., jakie skutki wywiera napromieniowanie mikrofalowe malej mocy na centralny uklad nerwowy ludzi i zwierzat. W 1976 roku wydano w Rosji zakaz stosowania kuchenek mikrofalowych. Wynikajace z tych badan ostre normy bezpieczenstwa nie zostaly jednak potraktowane powaznie przez zachodnich naukowcow i jeszcze w latach 60. byly one przekraczane ponad tysiackrotnie. W kolejnych latach wszystkie badania dotyczace mikrofali byly skutecznie tlumione, a na badaczy wywierano naciski i wytaczano im ciche procesy.Dopiero w latach 90. niezalezne publikacje przerwaly zmowe milczenia. Cytowane swierdzenia i wyniki badan pochodza z naukowego pisma "The Journal of Natural Science" z 1998 roku. Dokumentuje on wyniki znanych do tej pory badan na temat szkodliwego dzialania promieniowania mikrofalowego oraz poddanego temu promieniowaniu pokarmu."...Badania naukowcow szwajcarskich na temat mikrofali dostarczyly dowodow, ze jedzenie przygotowywane w mikrofali wywoluje bezposrednio po jedzeniu zmiany w obrazie krwi osob badanych. Autorzy opisuja te zmiany jako bardzo znaczace i dochodza do wniosku, ze mamy tu do czynienia z poczatkami patologicznego procesu, podobnego do wczesnego stadium powstawania nowotoworu...""Badania histologiczne (komorkowe) potwierdzily, ze wysoka czestotliwosc zmiany biegunow (czyli promieniowanie mikrofalowe) przeksztalca struktury czasteczkowe pokarmow, a nawet prowadzi do zniszczenia ich scian komorkowych. Tak mocno znieksztalcony na poziomie komorkowym pokarm nie jest rozpoznawalny przez organizm jako pozywienie, przez co uruchamiane sa procesy obronne. Po dluzszym spozywaniu takiego jedzenia pojawiaja sie zaburzenia trawienia oraz chroniczne zmeczenie - szybciej u dzieci niz u doroslych. Natomiast przy tradycyjnym gotowaniu struktura komorek pozostaje nienaruszona...""...Przy testach na szkodliwosc tego promieniowania, skladano zaplodnione jaja kurze w bliskosci piecykow mirofalowych. Embriony w jaju umieraly..."Mozna by cytowac i przytaczac dziesiatki argumentow... a takich publikacji jest coraz wiecej. To wszystko brzmi strasznie i wrecz niewiarygodnie.... Oczywiscie, mozna wierzyc lub nie wierzyc, ale pytanie brzmi: po co ryzykowac? Ja wychodze z zalozenia, ze lepiej spedzic w kuchni te godzine dluzej, ale miec pewnosc , ze przygotowywane jedzenie jest zdrowe i bezpieczne. Moze czasem cos tam sie rozwali, nie wyglada apetycznie, ale to pestka w porownaniu do tego jakie dzialanie moglby miec posilek z mikrofali...Sorry za takie kilometrowe wywody, ale powinnismy wszyscy wieziec co sie w tym naszym szybkim, zakreconym swiecie swieci...Pozdrawiam. Powodzenia!Malgosia
      • Gość edziecko: nastka2001 Re: Mikrofalówka??????????????? IP: *.* 13.02.02, 01:31
        Przeraziłam się od początku podgrzewam córci jedzonko w mikroweli - może ktos napisze coś jeszcze?Nastka2001
        • Gość edziecko: gonya Re: Mikrofalówka???????????????do Nastki IP: *.* 13.02.02, 20:59
          Droga Nastko!To znowu ja (nikt inny)... Jesli moge Ci szczerze doradzic - omijaj mikrofalowke szerokim lukiem - zwlaszcza jesli chodzi o przygotowywanie jedzenia Twojej coreczce...Nie wiem co prawda ile lat (m-cy?) ma Twoja corka, ale mysle, ze nigdy nie jest za pozno na odstawienie takich rzeczy w ciemny kat. Mrozonki, konserwy, jedzenie w proszku - mocno przetworzone oraz jedzenie mikrofalowe nigdy nie bedzie mialo tyle zyciodajnej energii (nie mowie tu o witaminach itp., ale o czyms znacznie wazniejszym), co normalne, przygotowane tradycyjnie danie. Jakosc tego co jemy - to jest cos, o czym zdecydowanie za malo sie mowi. A przeciez jestesmy tym, czym sie zywimy...Pozdrawiam wszystkich!gonya
    • Gość edziecko: Adzia Re: Mikrofalówka??????????????? IP: *.* 13.02.02, 10:41
      U mnie z kolei mikrofalówka jest zamknięta w spizarce, więc jakoś nie czuję zagrożenia co do szkodliwości promieniowania, ale inny aspekt sprawy...Wiesiu, jak Twoja siostra to robi, że gotuje w tym ustrojstwie i to jest jadalne? Ja używam mikrofali tylko do rozmrażania, rzadko do podgrzewania posiłków. Kiedyś upiekłam w tym ciasto...ach szkoda gadać. Stanowczo wolę piekarnik i kuchenkę. Chyba że mamy jakiś trefny model?
      • Gość edziecko: wiesia Re: Mikrofalówka??????????????? do Adzi IP: *.* 13.02.02, 13:40
        Szczegółów gotowania mojej siostry nie podama , bo nie znam. To , co napisałam to skrót pewnej dyskusji na temat przydatności kuchenki mikrofalowej. O ile funkcja rozmrażania i podgrzewania jest powszechnie uznana, to o gotowaniu rózne opinie krążą. I tu potwierdzam opinię mojej siostry, że jeśli chodzi o porawy z warzyw nadziewanych czymkolwiek: kuchenka mikrofalowa daje lepsze efekty niż metody tradycyjne. Jadłam u siostry takiego gołąbka i parykę faszerowaną. Wyglądały ślicznie, kształt i kolor prawie jak świerzych warzyw. A mnie papryka nadziewna w piekarniku trochę się zdefasonowała jednak i przypaliła z wierzchu...
        • Gość edziecko: wiesia Re: Mikrofalówka??????????????? do Adzi IP: *.* 13.02.02, 13:41
          wiem, że świeżych pisać należy przez "ż" :-(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja