Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki?

IP: *.* 18.04.02, 09:21
Drogie eMamy!czy podajecie dzieciom gotowe przetworzone jedzenie ( ze słoiczkow, gotowe kaszki, owoce)? Ostatnio troche poszerzam dietę mojej 6 miesięcznej Pyzuni - i dochodze do wniosku, że to chyba nienajlepsze jedzenie. Zupki choć i bez konserwantów, a jednak to przecież konserwa(utrwalona, co prawda termicznie). Z kaszkami jeszcze większy problem - mnie się wydają strasznie sztuczne, w smaku też, zwłaszcza te z dodtkami owoców (?) - wyczytałam na opakowaniu, że aromat identyczny z naturalnym. Wiem, ostatnio sporo się mówi o zagrożeniu alergią , ale czy takie jedzenie jest na dłuższą mete zdrowe? Kto z nas, dorosłych, odżywia się na co dzień konserwami? Podzielcie się , proszę, doświadczeniem. Pozdrawiam. :hello: Lia
    • Gość edziecko: olaaaa2 Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki? IP: *.* 18.04.02, 10:57
      Hej Lia !!! ja swoją Atenke (prawie 8 miesiecy) karmie tylko słoiczkowym jedzonkiem (zupki, owoce). Po pierwsze z wygody, po drugie są przebadane i maja atesty. Mam wieksze zaufanie do słoiczka niż do warzyw ze sklepu Oczywiście dostaje z mojego talerza ziemniaczki, marchewke itp. ale sa to śladowe ilości. Co do kaszek to je tylko z sokami, z mlekiem modyfikowanym nawet jednej łyżeczki do buzi nie wezmie - przypuszczam że to zapach (swoją droga jest okropny sama bym go nie zjadła).papap ola
      • Gość edziecko: Elik Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki? IP: *.* 18.04.02, 11:18
        Powiem tak, kiedyś trochę dawałam. Której z nas nie kuszą reklamy jakie zdrowe i przebadane, wygodne, bez konserwantów. Córka trochę jadła jedzenia słoiczkowego, ale niewiele. Okazało się, że zupka ugotowana w domu jest smaczniejsza i niunia chętniej ją je. Potem moje poglądy się zmieniły i jeśli będę miała drugie dziecko nie będę go karmić jedzeniem ze słoiczka. Uważam , że nie jest dobre ani zdrowe. Jaką wartość odżywczą mogą mieć produkty stojące miesiącami na półkach supermarketów. Myślę, że więcej chemii zawiera mięso kury z fermy niż jabłko kupione na targu od chłopa. Bo już tych dużych pięknych z supermarketów nie kupuję. Kaszki błyskawiczne? aromaty i dużo cukru. Zbliża się sezon na warzywa( uwaga na nowalijki), więc wystarczy porównać zapach świeżej zupki jarzynowej z tą ze słoiczka. Szkoda, że moją córą nie opiekowała się od początku obecna niania, już ona by mi wybiła z głowy jedzenie słoiczkowe, hi,hi ;)Pewnie, że najlepiej mieć warzywa z własnego ogródka, ale nie wydaje się wam, że ten pęd słoiczkowy jest troszkę przesadzony. Taka jest moja opinia. Pozdrawiam.
        • Gość edziecko: ljoanna Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki? IP: *.* 18.04.02, 20:50
          Przyznam, że kiedy zaczęłam dokarmiać synka też zastanawiałam się co dać mu do jedzenia. Na początku dawałam mu zupki ze słoiczka ( ok 2 miesięcy) bo moje mu nie smakowały. Pozatym czytałam na jakiej zasadzie produkt może dostać atest i muszę przyznać, że były to b wysokie wymagania. W tej chwili mały ma 8 miesiąc i słoiczki powoli odstawiamy a na ich miejsce, dostaje te zupy, które gotujemy dla siebie - oczywiście odpowiednio zmodywikowane dla malucha. Bardzo mu smakują - tylko muszę je zagęszczać kleikiem bo inaczej nie zje.Natomiast kaszki dostaje od niedawna i chociaż bardzo je lubi, ciągle zastanawiam się jak urozmaicić jego dietę, aby dostawał ich jak najmniej. Słyszałam, że to najlepszy okres dla dziecka, aby powoli przyzwyczajać go do normalnego jedzenia - oczywiście stopniowo i bardzo rozsądnie. Mały bardzo lubi jeść i chętnie przyjmuje wszystkie nowości, których podanie konsultuję z lekarzem. Właśnie przymieżamy się do jogurtu i żółtka. Pozdrawiamy Jotl
    • Gość edziecko: Yavien Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki? IP: *.* 19.04.02, 00:03
      A ja podaję Jasi (15,5 mies.) słoiczki prawie codziennie...Bobovita (bo mają kawałki, a nie są zmiksowanymi papkami - takie Jasia preferowała od samego początku). Od pewnego czasu, kiedy zjada trochę więcej, to albo dokładam coś z naszego jedzenia (ziemniaczki, makaronik, troszkę pieczeni, warzywka) albo i całe "drugie danie" czasem zjada tylko "naszą" zupę, czasem chce serek (tylko naturalny, bo owocowe mają mnóstwo cukru), czasem kanapeczkę, różnie. Nie jest to może wygodne (mama sobie planuje to na obiad, to na kolację...), ale zgodne z podejściem które uważam za słuszne: dziecko ma jeśc to, i tyle, ile ma ochotę. (Proponuję zawsze dwie, trzy rzeczy do wyboru). No, ale ona już może jeść prawie wszystko...W początkowym okresie słoiczki są pewniejsze (warzywa głównie) od tego, co można kupić w sklepach. Poza tym łatwiej się oprzeć pokusie doprawiania jedzenia. Ktoś kiedyś napisał, że "podniebienie niemowlęcia jest czystą kartką", nie wie, że coś ma być posolone... I nie zgodzę się z tym, co ktos tu napisał na temat zapachu, właśnie słoiczki według mnie mają intensywniejszy i ładniejszy zapach od zupy ugotowanej nawet ze świeżych warzyw (poczekam do jesieni z ostatecznym werdyktem ;) )A jeśli chodzi o kaszki, to powiem tylko jedno: smakowe ( z owocami) są według mnie za słodkie (ZAWSZE zawierają cukier - swoją drogą mnie to strasznie drażni), więc ich nie podaję i nie kupuję, a i tak kaszek (mleczno - zbożowych lub zbożowych na mleku) Jasia nie lubi: zjada kilka łyżeczek, a resztę ja, (częściej ona mi wyjada moje śniadaniowe płatki z jogurtem)Zasada chyba powinna być taka: jak najwięcej urozmaiconego jedzenia, wprowadzamy nowe pokarmy ostrożnie (alergie) oraz zdajemy się na instynkt dziecka, samo wybierze, czy woli słoiczki, czy ziemniaczki z pulpecikiem mamusi...Jeszcze jedno, jeśli chodzi o papki: Jaśka początkowo w ogóle nie chciała jeść słoiczkowego jedzenia. Jak zaczęłam kupować Bobovita (te trochę większe słoiczki, z ciemniejszymi zielonymi zakrętkami - są już od 7 miesiąca życia), które nie są idealnie gładkie, a mają kawałeczki (mniej więcej takie, jakby rozgniatać jedzenie widelcem), to dopiero wtedy je polubiła.:hello:Yavien, mama Jasi
      • Gość edziecko: guest Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki? IP: *.* 19.04.02, 16:24
        Jest jedna kaszka niesłodzona z Hipp-a, bodajże jabłkowo-gruszkowo-owsiana. Mój mały ją uwielbia i faktycznie, nawet jak dla mnie, jest smaczna. Ania
    • Gość edziecko: guest Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki? IP: *.* 19.04.02, 16:44
      Lia napisała/ł:> Drogie eMamy!> Zupki choć i bez konserwantów, a jednak to przecież konserwa(utrwalona, co prawda termicznie). Mam pytanie. Czy kompot zagotowany w słoiku to według Ciebie konserwa? Bo ja sobie właśnie tak wyobrażam "utrwalenie termiczne".Gabrysia ma rok. Do jedzenia dostaje zupki ze słoiczków, makaron, kasze, ryż, ziemniaki. Oprócz tego jogurt naturalny, chleb z masłem, ser żółty. No i soczki, owoce (ze słoiczka). Kaszek nie lubi.Gotować jej zacznę dopiero jak będzie sezon na jarzyny (ale nie nowalijki!). Nie wiem jakie są u was warzywa w sklepie, ale u nas TRAGEDIA! Sama boję się tego jeść.I zgadzam się z tym, co już napisała jedna z dziewczyn. SMAK TO RZECZ NABYTA NIE WRODZONA. Jeśli codziennie będziesz solić mniej, to pewnego dnia sól będzie dla Ciebie zbędna. Mnie smakuje jedzenie ze słoiczków. Mam większe zaufanie do jedzenia utrwalonego termicznie, niż do jabłka "od chłopa", które wyrosło przy autostradzie i było pryskane czym się tylko dało (niewielu powie Ci prawdę w tej kwestii - wszak każdy chce sprzedać swój towar). Pozdrawiam :hello:
      • Gość edziecko: Lia Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki? IP: *.* 19.04.02, 17:18
        Dziękuję, bardzo uważnie czytam wasze posty. Kupiłam mnóstwo zupek - gerbera i bobovity, będziemy próbować. Co do kaszek - dalej nie jestem przekonana, na razie daję małej kleiki. Goska (mama Kasi i Gabrysi) napisała/ł:> > Mam pytanie. Czy kompot zagotowany w słoiku to według Ciebie konserwa? Bo ja sobie właśnie tak wyobrażam "utrwalenie termiczne".Tak, moim zdaniem utrwalanie termiczne - to znaczy przetwór (inaczej mówiąc , konserwa).Podaję za Nową Encyklopedią Powszechną PWN - tom 3, str.461."KONSERWY - produkty spoż. utrwalone przez apertyzację, w szczelnym opakowaniu(puszki, słoje),często gotowe do spożycia, np konserwy mięsne, rybne, mleczne, owocowe, k. dla dzieci; nazwa k. określa także niektóre, odpowiednio sporzązone produkty owocowe i warzywne, np. kompot, groszek zielony, fasolkę szparagową i tp." Pozdrawiam, czekam na odzew. Lia. Co o tym sądzicie? :jap:
        • Gość edziecko: guest Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki? IP: *.* 19.04.02, 19:53
          Rozwiazanie, które stosuje w kwestii kaszki: mieszam kaszke kukurydziana albo kleik ryzowy (bez dodatków, nieslodzony) z jabluszkami albo innymi owocami ze sloiczka (tez nieslodzone). Bez cukru i aromatu "identycznego z naturalnym",w sumie calkiem wyrazny owocowy slodkawy smak - nawet dorosly przelknie bez skrzywienia, a dzieci mlaszcza i otwieraja dzioby na osciez.Pozdrawiam,Magda
    • Gość edziecko: agnes Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki? IP: *.* 21.04.02, 14:56
      Cześć.Zupki ze słoiczka jak najbardziej polecam. Są poddane tak ostrym rygorom, że na pewno są zdrowsze niż te przygotowane w domu, z warzyw właściwie niewiadomego pochodzenia (bo to kto wie ile ołowiu ma zakupiona na rynku marchewka ?!). Poza tym na pewno nie jesteś w stanie przygotować sama w domu tak rozmaitych obiadków i deserków. Przecież nie wszystkie warzywa i owoce można kupić przez cały rok.Jeśli chodzi o kaszki, to mam troszkę odmienne zdanie. Są bardzo kaloryczne, i np. mojemu synkowi, który w wieku 6 miesięcy ważył 10 kg, pani doktor stanowczo zakazała je podawać. Faktycznie, po co tuczyć dzieciaka ?Pozdrawiam.jaga
      • Gość edziecko: MilenaNJ Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki? IP: *.* 22.04.02, 22:03
        moje maleństwo nie jest niejadkiem. Wręcz przeciwnie-je prawie wszystko, co mu dam. Karmimy sie "słoiczkami"-tez doszłam do wniosku, że są bezpieczniejsze niż własnoręcznie przygotowane zupki i przeciery z owoców i warzyw w gruncie rzeczy niewiadomego pochodzenia (ekologiczne warzywka są nawożone nawozami naturalnymi, więc tak do końca to też nie jest dobre wyjście). Ale jedna rada: zawsze uważnie przeczytaj etykietę na słoiczku-co dokładnie zawiera dany produkt. Np. w zupie jarzynowej Gerbera (od 5 m-ca) jest mleko!, w innej olej rzepakowy niskoerukowy, itd. Pod tym wzgledem Hipp i bobovita są lepsze (pyszna pierwsza zupka-krem jarzynowa, polecam), zazwyczaj od razu piszą co jest bez cukru i nie zawierają niespodzianek. Smacznego! Melania
        • Gość edziecko: guest Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki? IP: *.* 26.04.02, 11:55
          a ja uwazam, ze sloiczkowe jedzenie, a kaszki to juz na pewno, to czysta chemia. Kaszki sa slodzone sacharoza i chemicznie wzbogacane w witaminy.
          • Gość edziecko: Yavien Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki? do Mileny IP: *.* 26.04.02, 21:56
            Ania poleciła mi Hippa jabłkowo-gruszkowo-owsianego i dzisiaj wypróbowałam Naprawdę nie jest słodzona!!! i nie wydaje mi się, żeby w słoiczkach była chemia...
    • Gość edziecko: Lia Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki? IP: *.* 25.04.02, 16:26
      Dziewczyny, kochane jesteście. Dziękuję bardzo. Uważnie wszystko przestudiowałam. Dzięki waszym radom wiem,ze nie powinnam się obawiać. Pozdrawiam serdecznie.Lia. :hello:
    • Gość edziecko: guest Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki? IP: *.* 26.04.02, 10:30
      Ja od początku dawałam małej zupki ze słoiczków.Uważam że są jak najbardziej zdrowe.Kiedy mała skończyła rok próbowałam dać jej domowe jedzenie ale nie chciała nic jeść tylko te słoiczkowe jedzenie.Uzbroiłam się w cierpliwość i teraz (ma 1,5 roku) i je prawie wszystko.Oczywiście raz czy dwa razy w tygodniu dostaje obiadek ze słoika wtedy kiedy my obiadamy się np.pizzą lub innym niezjadliwym dla małej jedzeniem.
    • Gość edziecko: patka Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki? IP: *.* 26.04.02, 23:53
      Witam !!!!Moja Paulinka ma 17 miesięcy i do tej pory jada obiadki, owoce ze słoiczków. Na sniadanie zjada kaszę ze szklanki wody, na obiad zupkę robioną przeze mnie plus jeden słoiczek obiadowy, w ciągu dnia dodatkowo słoiczek owoców, serek, kanapeczkę z szyneczką, warzywa, owoce nie ze słoiczków, paróweczkę którą uwielbia, kurczaczka gotowanego, omlet, jajecznicę, jajko na twardo, placki z jabłkami na francuskim ciescie itd.itp. i tak na przemian. Na poczatku podawałam jej słoiczki Bobovity po roku przeniosłam się na Hippa. Paulinki dieta jest w tej chwili bardzo urozmaicona. JEDNAK CO NAJWAZNIEJSZE JEST W TYM WSZYSTKIM......MOGĘ POWIEDZIEĆ,ŻE WYCHOWAŁA SIĘ NA SŁOIKACH I JEST ZDROWYM DZIECKIEM. MA WSPANIAŁĄ CERĘ OD MARCHEWKIW SŁOICZKACH GERBERA, NIE JEST NA NIC UCZULONA, NIGDY NIE MIAŁA PROBLEMÓW Z BRZUSZKIEM, NIE JEST ANI GRUBA ANI CHUDA I JAK NAJBARDZIEJ PRAWIDŁOWO SIĘ ROZWIJA. Gdyby te słoiki były naprawdę takim świństwem to czy pozwolono by je podawać malutkim dzieciom. Coś w tym musi być, że jednak cieszą się takim powodzeniem. ZE SWOJEJ STRONY MOGĘ POLECIC JE JAK NAJBARDZIEJ NIE Z LENISTWA A ZE ZDROWEGO, SPRAWDZONEGO ROZSADKU.Pozdrawiam i życzę smacznego Patrycja
      • Gość edziecko: kachacha Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki?-co zamiast kaszek?? IP: *.* 28.04.02, 11:09
        no to teraz się przerazilam i mam wyrzuty sumienia za moje wygodnictwo jesli chodzi o kaszki bo swojego malucha waszeruje juz od 7 miesiąca a ma teraz 11to w takim razie co zamiast kaszek??/
        • Gość edziecko: guest Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki?-co zamiast kaszek?? IP: *.* 28.04.02, 11:43
          zamiast kaszek najlepiej podac dziecku kasze kukurydziana (nie kaszke, bo ta jest juz przetworzona), gotuje sie ja 4 minuty. Ja do takiej kaszy dolewam odrobine mleka, zmielone orzechy lub migdaly, rodzynki, troche masla i ewentualnie starte owoce (jablka, banany oraz wszystkie sezonowe - a sezon na owoce juz tuz tuz), miod. Tak samo przygotowuje kasze jaglana (po kaszy gryczanej najzdrowsza), tylko dluzej sie gotuje. Aha, po ugotowaniu, nie powinna zostac woda. Najlepsze proporcje to szklanka kaszy i ok. 1,5 szklanki wody. Warto tez wyprobowac kasze gryczanna i jeczmienna (ale nie te w woreczkach, poniewaz zawsze cos z tych woreczkow przenika do kaszy (czy ryzu)). Miele tez czesto ryz brazowy i podaje z jablkiem. Czasem wszystko dosladzam miodem. To sa moje propozycje, moze ktos ma inne? Wszystkie te produkty mozna kupic w sklepie ze zdrowa zywnoscia lub w duzych marketach. Wymaga wiecej pracy niz przygotowanie gotowych kaszek, ale na pewno jest zdrowsze!. Ewa.
          • Gość edziecko: Elik Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki?-co zamiast kaszek?? IP: *.* 28.04.02, 16:42
            A jak dziecię nieco podrośnie można do tego zestawu dodać nieco mąki i jajeczko( dla alergików przepiórcze) i usmażyć naleśniki lub placuszki. Ostatnio jak zrobiłam naleśniki z kaszy jaglanej mój małżonek , który za jej smakiem nie przepada zjadł bez mrugnięcia ;)Czyli Elik też poleca sposoby Ewy, teraz są do kupienia (i zrobienia zresztą też )różniaste mąki. Przy okazji odkryłam, że lubię gotować , coś podobnego ;)Pozdrawiam, Elik
            • Gość edziecko: guest Re: Zupki ze słoiczka, gotowe kaszki?-co zamiast kaszek?? IP: *.* 28.04.02, 19:00
              Elik, bo ja glupia - jak zrobilas te nalesniki? Z surowej zmielonej kaszy czy z ugotowanej? Blagam o oswiecenie.A gotowanie kasz jak najbardziej - Lena codziennie zjada na kolacje kasze kukurydziana z odrobinka Sinlacu (skaza) i owocami utartymi albo ze sloiczka. A kasze jaglana i ryz wszelaki - brazowy, basmati, platki ryzowe (tez polecam, gotuje sie minut) w ciagu dnia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja