Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom?

IP: *.* 06.06.02, 21:19
Czym słodzicie swoim dzieciom herbatki, kaszki, deserki itp? A może wcale nie słodzicie dbając o ząbki malucha. :crazy: Wiem, że niemowlaczkom lepiej jest słodzić glukozą. A od kiedy zacząć słodzenie zwykłym cukrem? I czy wogóle? :crazy: Dlaczego glukoza jest zalecana dla niemowląt, czy jest lepiej przyswajalna od cukru?
    • Gość edziecko: Barbie Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 06.06.02, 21:34
      Na początku dopajałam dzieci wodą gotowaną z cukrem tzn. do 100 ml wody zimnej dosypywałam 1 łyzeczke cukru i gotowałam do wrzenia. Stara położna dała mi taki przepis. Można kupić glukozę w proszku i dosładzać. Co do innych pokarmów to słodziłam cukrem np. kisiel własnej roboty albo kompot. Ale jabłka tartego nawet kwaśnego niesłodziłam, żeby dziecko znało smak.Jak do tej pory moje pociechy mają zdrowe ząbki chociaż słodycze jedzą codziennie. No nie są to czekoladki i toffi ale wafelki, chrupki czasem lizak lub guma.Mają 5, 3 lata a najmłodszy Mateusz 20 m-cy.Ile ma twój syn - imiennik?Pozdrawiam ciepło i słodko.Barbie (Barbara)
    • Gość edziecko: Barbie Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 06.06.02, 21:47
      Glukoza jest łatwiej przyswajalna bo to cukier prosty. Można dopajać już noworodki jeśli zachodzi taka potrzeba. Można też podawać bardzo słabą herbatę lekko posłodzoną. Ja dopajałam już (albo dopiero) 3 miesięczniaka. W szpitalu dziecięcym dopajają dzieciaczki nagminnie na przekór tym z porodówki-położniczego, gdzie uczą że pokarm mamy w zależności od pogody (hahaha) jest raz gęsty a latem bardziej wodnisty i dziecku wystarcza. Do szpitala trafiają dzieci chore bardzo odwodnione na skutek takich praktyk.Nie wierz podręcznikom, że pokarm mamy wystarczy do 6 miesiąca. Wierzyłam i córa za mało przybierała na wadze więc zaczęłam w 4 m-cu dawać soczki i zupki i wszystko było OK. Przy synkach już nie byłam taka naiwna. Barbie - praktykująca mama trójki.
      • Gość edziecko: KingaB Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 07.06.02, 07:26
        Nie sądzę,żeby dzieci trafiały do szpitala odwodnione ze względu na wyłączne karmienie piersią i nie dopajanie ich :ouch: Prawidłowe karmienie piersią, nie powikłane różnymi problemami, zapewnia w sposób doskonały wszystko małemu człowiekowi. Swój pogląd opieram m.in. na mojej Zosieńce, do 6 m-ca karmionej wyłącznie piersią, która pobijała wtedy rekordy wagowe, pomimo upalnego lata... Pozdrawiam :hello:
      • Gość edziecko: Olka Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 07.06.02, 19:36
        Oczywiscie, ze dziecko karmione piersia, bez dopajania, sie odwodni. Pod warunkiem, ze karmimy je co 4 godziny ;-).Dziecko karmione piersia NA ZADANIE nie musi byc dopajane (chyba ze dla przyjemnosci mamy), poniewaz samo upomni sie o piers, gdy bedzie spragnione. Pokarm latem jest rzadszy, ale przede wszystkim rzadszy jest ten "z wierzchu". Gdy dziecko jest spragnione, wtedy czesto pije tylko tych pare lykow z wierzchu. Jesli uwazasz to za glupote, to zastanow sie, w jaki sposob nie odwadniaja sie niemowlaki w Afryce, gdzie do wody nierzadko daleko. Maja tylko piers. Dopiero starsze dzieci umieraja tam z glodu lub odwodnienia.Osobiscie nie widzialam jeszcze odwodnionego niemowlecia karmionego piersia na zadanie, a widzialam ich wiele. Zadne nie bylo dopajane. Moj synek pierwsze lyczki wody dostal w koncu 4 miesiaca a urodzil sie w czerwcu i bylo naprade goraco. Zaczelam go dopajac dopiero wtedy, gdy sam ustawil sobie przerwy miedzy karmieniami na ok. 3 godziny.Inna rzecz, ze zdarzalo mu sie pic z piersi co pol godziny, gdy bylo goraco.Podreczniki tez trzeba umiec czytac.Rijke
    • Gość edziecko: konstancja23 Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 06.06.02, 23:44
      Witam!Karmiłam Julkę wyłącznie piersią przez pierwsze 5,5 m-ca - nie była nigdy odwodniona i pięknie przybierała na wadze.W 6 m-cu zaczęłam poić ją rumiankiem słodzonym miodem, owoce lub kaszki, jeśli była potrzeba, słodziłam fruktozą. Przez krótki okres czasu Julka dostawała do picia granulowane herbatki Hipp, ale zrezygnowałam z nich, zawierały zbyt dużo cukru.Zwykłego, białego cukru używam mało i rzadko.@gata
    • Gość edziecko: Honda Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 07.06.02, 07:13
      Witamja nie słodzę. Wszystkie soczki i herbatki mały pije niesłodzone. Tak został przyzwyczajony i nie protestuje. Jedynym wyjątkiem był okres rotawirusa: zalecenie lekarza (woda z glukozą).Eliza
      • Gość edziecko: halina Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 07.06.02, 08:34
        Nie slodze niczego. Kaszki bez cukru, herbatek nie pije, tylko troche soczkow i wode. Tyle, ze z deserkami nie walcze, czy ktorys ma cukier czy nie. Ja zreszta bardzo dlugo w ogole nie mialam w domu cukru, co doprowadzalo do rozpaczy moja matke ;), "znalazl" sie dopiero, jak wzielam sie za pieczenie. Dopajanie glukoza to wg mnie relikt z czasow, kiedy karmilo sie z zegarkiem w reku, przy karmieniu na zadanie calkowicie zbedne. A wiem, co mowie, bo karmilam dziecko wylacznie piersia w upalne lato i przybieralo jak mala swinka :) Na oddzialach dzieciecych pewnie musza dopajac, bo jak na razie u nas rzadko sa warunki, zeby matka mogla zostac z chorym dzieckiem i karmic na zadania.A dlaczego, Barbie, smieszy Cie, ze mleko jest inne w zaleznosci od temperatury otoczenia? To w koncu nie maszyna produkuje, tylko zywy organizm. Rozumiem, ze tez sie nie pocisz, kiedy jest goraco?
        • Gość edziecko: Barbie Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 07.06.02, 22:32
          myślę, ze nie od temperatury otoczenia mleko zmienia konsystencję ale od tego co zjadamy i wypijamy. Gdyby było inaczej to chyba by skwaśniało co? ;-)Dopajanie glukozą uważasz jako relikt z zamieszkłych czasów? Sądząc po Twoim imieniu to też jesteś nie najmłodsza.
          • Gość edziecko: Olka Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 08.06.02, 11:05
            > myślę, ze nie od temperatury otoczenia mleko zmienia >konsystencję ale od tego co zjadamy i wypijamy. Gdyby było >inaczej to chyba by skwaśniało co? ;-)To zle myslisz. Kwasnienie ma nie tyle zwiazek z temperatura otoczenia co z obecnoscia w mleku bakterii. W piersiach owych bakterii nie ma, totez mleko nie skwasnieje, chocby mama miala 40 stopni goraczki. Sprobuj nastawic na zsiadle mleko UHT dobrej jakosci. Zesmierdnie sie, zgorzknieje, ale nie skwasnieje. Dopiero bakterie+temperatura dadza efekt.Natomiast dieta matki nie ma wplywu na konsystencje pokarmu. Tylko w skrajnych przypadkach niedozywienia mleko bedzie mniej wartosciowe. Natomiast sklad diety ma zwiazek z mozliwa obecnoscia w mleku czastek uczulajacych bialek, ale to inna para kaloszy.Na konsystencje mleka ma natomiast wplyw:-Wiek dziecka-Pora dnia (w nocy jest najbardziej tluste, w dzien najslodsze)-Czas od rozpoczecia kramienia (na poczatku leci prawie sama woda z cukrem, na koncu - zolte, tluste, tresciwe mleko)-temperatura otoczenia, choc tutaj zmiany sa ponoc najmniejsze, ale ja w upaly zawsze mialam piersi pelne tego wodnistego, a sama pilam malo, bo nie lubie.> Dopajanie glukozą uważasz jako relikt z zamieszkłych czasów? Sądząc po Twoim imieniu to też jesteś nie najmłodsza.Wiek tu nie ma nic do rzeczy. Dzieci karmione butelka _trzeba_ dopajac, dzieci karmione piersia wedlug rozkladu _trzeba_ dopajac, dzieci karmionych piersia na zadanie _nie trzeba_ dopajac (a nawet nie nalezy, bo dodatkowe plyny niepotrzebnie obciazaja nerki. Mleko mamy ma malo soli, dziecka nic nie odwadnia)Rijke
          • Gość edziecko: halina Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 08.06.02, 13:18
            Pierwsze slysze, zeby po imieniu mozna bylo rozpoznac wiek albo cokolwiek innego, poza tym, jak ktos ma na imie. Czy to tez "madrosc" od starych poloznych? Juz raczej mozna by cos probowac wnioskowac po nicku, jaki ktos sobie wybiera, ale ja bym sie nie odwazyla...A zacofanym mozna byc bez wzgledu na wiek. Podobnie jak niedouczonym.
            • Gość edziecko: Elik Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 08.06.02, 17:11
              My też nie słodzimy, to znaczy ja z córą bo mąż raczej tak. Córki nie dopajałam do 6 miesiąca życia, urodziła się z wagą ponad 4 kg i przybierała w pierwych miesiącach sporo, oj nadzwigałam się tych kilogramków. Maj 2000 jeśli pamiętacie był bardzo gorący a Olik miała wtedy 4 miesiące.Uważam, że cukier ten biały ze sklepu jest niezdrowy i unikamy jak się da. U mojej córki cukier zaostrza objawy alergii więc je go jedynie w deserkach. Słodyczy praktycznie nie jemy, czasami domowe ciasteczka czy wspomiane deserki ( my akurat sojowe bo alergia na mleko)Pokarm matki zmienia się nie tylko w zależności od pory dnia, temperatury ale i stanu zdrowia dziecka i również matki. Dlatego moja córka nigdy nie złapała odemnie przeziębienia, odwrotnie niestety to nie działa ;)skutki właśnie doświadczam. Do wypieków stosuję, glukozę, fruktozę, brązowy cukier i różnego rodzaju słody- polecam słód orkiszowy smakuje jak toffi. Pozdrawiam.
            • Gość edziecko: Barbie Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 08.06.02, 23:36
              Dzięki za szczere słówka.Niedouczona matka z głupawym nickiem Barbie.
              • Gość edziecko: halina Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 09.06.02, 07:54
                Jak mawia jeden moj znajomy: "Uderz w stol, a nozyce spadna ci na nogę". ;)
    • Gość edziecko: guest Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 07.06.02, 07:31
      Nie słodzimy :)monikap
      • Gość edziecko: AniaSK Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 07.06.02, 09:46
        Istotnie, lepiej, jeśli już, dosładzać glukozą, nie cukrem. Im mniej, tym lepiej. Mnie położna również sugerowała dopajanie wodą z glukozą (dopajać musiałam mimo karmienia piersią, gdyż groziło mu odwodnienie), ale szybko zrezygnowałam na rzecz "czystej" wody. I powtórzę to, co któraś wyżej napisała: jeśli dziecku grozi odwodnienie to bardzo często podaje się właśnie wodę z glukozą. I jeszcze jedno: położna kazała kupować glukozę w sklepie spożywczym, nie w aptece, bo ma podobno nieco inny skład (???).Ania
    • Gość edziecko: guest Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 07.06.02, 11:33
      Jak do tej pory nic nie słodzę. Ja sama zupełnie nie używam cukru (pomijając słodkie desery i słodycze) i pewnie dlatego też nie serwuję tego swojemu dziecku. Jeśli chodzi o picie to najpierw były HiP-y, soczki, woda mineralna. Teraz woda jest najulubieńsza. Herbaty jako takiej nigdy nie podawałam jescze. Produkty gotowe (słodzone lub nie) stosujemy wedle smaku, ale nigdy ich dodatkowo nie dosładzam.Z racji tego, że ja nie lubię słotkości róznież nie raczę takimi "niesmacznymi" rzeczani swojego dziecka. Wychodzę z założenia, że jeśli ma się coś lubić to takie jakie jak jest w rzeczywistości, cukier owszem poprawia smak ale to już nie jest to samo.oczywiście mój mąż słodzi na potęgę, ale to już tylko jego sprawa.
    • Gość edziecko: w Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 07.06.02, 14:10
      Ja nie slodzilam i nie slodze. Nie uzywam dla dzieci cukru jako dodatkow do napojow, kaszek itd. I moj 7 letni syn nie uzywa cukru do dzisiaj. A na pewno ma go dostarczanego po dostatkiem do organizmu we wszystkich produktach, ktore zajada , bo prawie wszystko co jemy zawiera cukier.Pozdrowienia
    • Gość edziecko: 100089 Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 07.06.02, 22:09
      My też wychowujemy nasze pociechy bez cukru - żadnego dosładzania pod żadną postacią. Moja starsza córcia miała nawet od bobofrutów, innych soczków i kaszek z zawartością cukru rumienie uczuleniowe i przez 2 lata żyła na gorzkich herbatkach ziołowych. W takiej sytuacji do dnia dzisiejszego nie wchodzą też w grę żadne słodycze. Jakoś z tego powodu nie mamy problemów i dziecko nie jest nieszcześliwe. Pozdrawiam, W.
    • Gość edziecko: kasiakrol Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 09.06.02, 12:56
      Pamiętam,że zaraz po powrocie ze szpitala ( po porodzie ) słodziłam małej wodę glukozą ( bo tak robiły położne ).Szybko jednak doszłam do wniosku,że nie ma to sensu,bo córeczce tak samo smakowała woda bez glukozy.Poza tym bardzo zależy mi na tym,by miała zdrowe ząbki,więc niczego jej nie słodzę ( ma już prawie 13 m-cy ).Myślę,że to najlepsze rozwiązanie.Niektóre owoce są przecież naturalnie słodkie.Pozdrawiam,Kaśka.
    • Gość edziecko: guest Re: Cukier czy glukoza. Czym słodzicie swoim dzieciom? IP: *.* 09.06.02, 23:21
      Niczym. Czasem dodaję (niesłodzone) owoce ze słoiczków. Kaszki Jasia jada też albo "bezmleczne" + mleko modyfikowane, albo hipp owsiana jabłkowo-gruszkowa (jedyna bez cukru krystalicznego). Herbatki (Hipp lub Impast) zostały odrzucone, podobnie soczki, mała pije wyłącznie mleko mamy lub wodę. Niektóre deserki albo jogurty podaję słodzone, ale uparcie poszukuję jak najmniej słodkich, ponieważ widzę, że takie bardziej jej smakują (mi zresztą też, ale to osobna sprawa). Na pewno należy unikać białego cukru, podobnie jak białej mąki, soli itp wysokoprzetworzonych produktów...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja